Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez DziwnyNastolatek 14 sty 2010, 17:57
Witam.

Przepraszam za tak infantylną nazwę tematu, aczkolwiek chciałem w prostych słowach opisać swój jakże beznadziejny problem. Nie mam depresji, aczkolwiek mimo wszystko postanowiłem napisać na tym forum, ponieważ czuję się fatalnie. Przed ocenianiem mojej osoby, proszę najpierw o wysłuchanie.

Mam 17 lat, w kwietniu ukończę 18. Chodzę do 2-giej klasy liceum ogólnokształcącego. Nie jestem osobą wstydliwą, może trochę specyficzną i czasem zbyt kontrowersyjną. Nigdy w życiu nie byłem na żadnej imprezie, zabawie, czy dyskotece. Po prostu się tego lękam, i odczuwam pewną niechęć do tego typu spędzania czasu wolnego, za co wcale nie jestem dumny. Niedawno zaprzyjaźniłem się trochę mocniej z jednym kolegą z klasy i tak sobie pewnego razu rozmawiamy, i zaczął mi pokazywać filmy, które miał na swoim telefonie pokazujące jego osobę podczas jakiejś imprezy, gdy całuje się z jakąś dziewczyną (ok. 15 lat) jednocześnie obmacując ją. Byłem lekko mówiąc "wstrząśnięty" tym. Gdy mu powiedziałem, że ja nigdy nawet nie przytuliłem dziewczyny był mocno zdziwiony. Nie potrafił tego zrozumieć. Większość osób w moim wieku, np. z mojej klasy, jest w tego typu sprawach mocno doświadczona, jest to dla nich nic specjalnego. Można powiedzieć, że mocno się pod tym względem wyróżniam.

Nie wiem dlaczego, ale to po prostu nie daje mi spokoju. Bardzo głupi powód, ale jednak cały czas z tego powodu jestem przybity, smutny, zniechęcony do życia. Często nawet pojawiają się w mojej głowie samobójcze myśli. Zacząłem się traktować jako człowieka przegranego, który tak naprawdę w tym życiu nic ciekawego nie zrobił. Dla sporej większości imprezy to codzienność, dla mnie - coś nieosiągalnego. Pierwszy raz spotykam się z takim problemem. Odczuwam niechęć do swojej osoby, innych traktuję jako wyżej położonych ode mnie, ponieważ są to osoby aktywne społecznie, spora część ma dziewczynę/chłopaka, podczas gdy ja ... Jak mam się pozbyć tego uczucia? Nie mogę sobie z tym poradzić, nie mogę z tym normalnie funkcjonować! Dzień w dzień nie myślę o niczym innym, tylko o tym, że tak naprawdę nigdy w życiu dziewczyny nawet nie dotknąłem!

Dodam jeszcze, że wiem, że impreza w klubie to nic strasznego, ale ja tam nie pójdę. Jest to wszelakiego rodzaju fobia. Może jakaś odmiana fobii społecznej? Nie wiem co jest ze mną. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że już prawie jestem pełnoletni, i to, że ludzie, którzy są o wiele bardziej brzydsi ode mnie nie mają takich głupich problemów.

Jeszcze raz przepraszam za tak "dziecinny" temat, ale mimo wszystko liczę na Waszą pomoc :)

Pozdrawiam!
Posty
5
Dołączył(a)
14 sty 2010, 17:39

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez Paweł75 14 sty 2010, 18:23
Ja mam podobnie to znaczy też nikogo nie mogłem przytulić, pocałować nawet nie mogłem trzymać za rękę tyle że jestem po trzydziestce. Dobrze Cię rozumiem to nie jest miłe.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 gru 2009, 22:31

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez DziwnyNastolatek 14 sty 2010, 18:38
To jest więcej niż nie miłe, to jest okropne uczucie. Zapewne wiele osób by powiedziało : "Nie martw się! Gdy znajdziesz swoją drugą "połówkę" podarujesz jej ten piękny prezent jakim bedzie Twój pierwszy pocałunek". Szkoda tylko, że ja w bajki nie wierzę.
Posty
5
Dołączył(a)
14 sty 2010, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez Paweł75 14 sty 2010, 18:50
No tak też często słyszę coś podobnego a prawda jest taka że wszyscy uciekają przede mną. Mówisz że Ty w bajki nie wierzysz a ja powiem że nie wierzę w cuda i dlatego przestałem szukać tej swojej połówki. Nie rezygnuj jesteś bardzo młody i jak mówisz nie jesteś brzydki więc nie jesteś bez szans.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 gru 2009, 22:31

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 19:02
DziwnyNastolatek napisał(a):Nie jestem osobą wstydliwą, może trochę specyficzną i czasem zbyt kontrowersyjną. Nigdy w życiu nie byłem na żadnej imprezie, zabawie, czy dyskotece. Po prostu się tego lękam, i odczuwam pewną niechęć do tego typu spędzania czasu wolnego, za co wcale nie jestem dumny.
Czyli nie piles alkoholu, nie paliles jakichs dziwnych blantów, kreski nie wciagnales, nie zrobiles z kolegami zadnego wyskoku - slowem jestes porzadnym, dobrze wychowanym czlowiekiem, ale uwazasz ze zmarnowales zycie. Zapytam tak: czy to marnowanie zycia jest Twoim wlasnym wnioskiem, czy myslisz tylko ze inni tak o Tobie myslą? Co jest Twoja wlasną wartością, taka ktorą sam sobie przypisujesz?

DziwnyNastolatek napisał(a):Niedawno zaprzyjaźniłem się trochę mocniej z jednym kolegą z klasy i tak sobie pewnego razu rozmawiamy, i zaczął mi pokazywać filmy, które miał na swoim telefonie pokazujące jego osobę podczas jakiejś imprezy, gdy całuje się z jakąś dziewczyną (ok. 15 lat) jednocześnie obmacując ją. Byłem lekko mówiąc "wstrząśnięty" tym.

A co Cie tak wstrzasnelo? To ze on to robil czy to ze Ci pokazal? Jak myslisz, dlaczego Ci to pokazal? Byc moze sam do niedawna byl w tych kwestiach zielony i teraz przechwala si ena lewo i prawo ;) Obejrzyj sobie taki film: "Mrówki w gaciach", swietna niemiecka komedia opisujaca dokladnie ten okres w zyciu mlodych samczyków ;)

DziwnyNastolatek napisał(a):Zacząłem się traktować jako człowieka przegranego, który tak naprawdę w tym życiu nic ciekawego nie zrobił. Dla sporej większości imprezy to codzienność, dla mnie - coś nieosiągalnego.
Taki maly wstep do deprechy sobie szykujesz mysląc w ten sposob o sobie;)

DziwnyNastolatek napisał(a):Pierwszy raz spotykam się z takim problemem. Odczuwam niechęć do swojej osoby, innych traktuję jako wyżej położonych ode mnie, ponieważ są to osoby aktywne społecznie, spora część ma dziewczynę/chłopaka, podczas gdy ja ... Jak mam się pozbyć tego uczucia?
Odwiedz szkolnego psychologa i powiedz mu ze szczegolami co sie dzieje. Oczywiscie on nie da Ci recepty na skuteczny podryw, ale moze znajdzie cos na poprawe samooceny ;)

DziwnyNastolatek napisał(a):Dodam jeszcze, że wiem, że impreza w klubie to nic strasznego, ale ja tam nie pójdę. Jest to wszelakiego rodzaju fobia. Może jakaś odmiana fobii społecznej? Nie wiem co jest ze mną.

Psycholog moze Ci to nazwac po imieniu.
A teraz tak: jak juz sie mamy bawic w pytania i odpowiedzi to mi powiedz czy w domu rodzinnym widziales jak rodzice okazuja sobie uczucia? Czy Twoj ojciec daje mamie kwiaty? Czy Robia sobie prezenty, czy wychodza gdzies razem z domu? Moze wychodzicie cala rodzina na niedzielne spacery? Moze masz obhajtane rodzenstwo? Jak to u nich wyglada? Wiele spraw ma podloze srodowiskowe.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez DziwnyNastolatek 14 sty 2010, 20:31
Ad 1.
Nigdy nie miałem ani kropli alkoholu w ustach. Nigdy nie trzymałem papierosa w ręku. Nigdy nie brałem żadnych narkotyków. Uważam, że jestem nikim, że przegrałem życie, ponieważ taką presję wywarło na mnie otoczenie. To nie jest takie proste, żeby to zmienić. Spoglądam dookoła - co widzę? Ludzi, którzy mają bardzo interesujące żywoty. Ci ludzie uwielbiają weekendy, święta, ponieważ w ten czas spotykają się z innymi, imprezują, bądź po prostu mają z kim porozmawiać na Gadu-Gadu. A co ze mną? Nie trawię weekendów, ogólnie dni wolnych od szkoły, ponieważ czuję się okropnie samotny! W szkole przynajmniej jest od czasu do czasu z kim porozmawiać.

Ad 2.
Wstrząsnęło mnie to dlatego, ponieważ stałem się niesamowicie zazdrosny. Od razu pomyślałem - ja też tak chcę! Ja też bym chciał pomacać sobie kilka dziewczyn, porozmawiać z nimi, poflirtować. Po prostu - zazdrość. To nie jest tak, że ja jestem porządny i nigdy się nie całowałem, ponieważ nie uważam kobiet za "narzędzia dla mężczyzn", ja po prostu nie wiem jak tego dokonać. Gdybym miał okazję, nie byłbym świętoszkiem, aczkolwiek okazji nie miałem, nie mam i mieć nie będę.

Ad 3.
Małą depresję to ja już mam, w końcu trwam w tym stanie od kilku miesięcy.

Ad 4.
Szkolnego psychologa nie odwiedzę, ponieważ się wstydzę. Nigdy w życiu nie zamierzam nikomu opowiadać o swoich problemach osobistych tego typu. Nie dlatego, że ja nie chcę, wręcz przeciwnie - ja bardzo bym chciał, niestety, ja nie umiem.

Ad 5.
W mojej rodzinie nikt nikomu nie okazuje uczuć. Ojciec po pracy pije, słucha głośnej muzyki, pali, następnie zasypia w wannie. Nie jestem taki jak on. Mam starszego brata i młodszą siostrę. Oboje są bardzo aktywni społecznie, mój brat ma narzeczoną, którą poznał w liceum (obecnie ma 21 lat). Moja siostra praktycznie cały czas przebywa poza domem. Tylko ja jestem tym ... nieudacznikiem.
Posty
5
Dołączył(a)
14 sty 2010, 17:39

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 20:42
DziwnyNastolatek napisał(a):Szkolnego psychologa nie odwiedzę, ponieważ się wstydzę. Nigdy w życiu nie zamierzam nikomu opowiadać o swoich problemach osobistych tego typu. Nie dlatego, że ja nie chcę, wręcz przeciwnie - ja bardzo bym chciał, niestety, ja nie umiem.
Zaraz, chwila, tutaj przeciez powiedziales, i wyszlo Ci calkiem niezle :P Mysle, ze z psychologiem byloby nawet latwiej bo on ma do tego zawodowe przygotowanie.

DziwnyNastolatek napisał(a):W mojej rodzinie nikt nikomu nie okazuje uczuć. Ojciec po pracy pije, słucha głośnej muzyki, pali, następnie zasypia w wannie. Nie jestem taki jak on. Mam starszego brata i młodszą siostrę. Oboje są bardzo aktywni społecznie, mój brat ma narzeczoną, którą poznał w liceum (obecnie ma 21 lat). Moja siostra praktycznie cały czas przebywa poza domem. Tylko ja jestem tym ... nieudacznikiem.
Nie jestes nieudacznikiem, po prostu wychowales sie w rodzinie prawdopodobnie dysfunkcyjnej. Slowem o matce nie wspomniales, dlaczego? A probowales pogadac o swoich problemach z rodzenstwem? Mniemam, ze to ludzie starsi od Ciebie, moze warto sprobowac?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez DziwnyNastolatek 14 sty 2010, 20:45
Napisałem o rodzeństwie. Nie zamierzam z nimi rozmawiać, brata rzadko widuję, siostra jest młodsza (ale udana), więc było by mi głupio. Matka pewnie uważa mnie za zwykłego nastolatka, bo skąd ma się domyślać kogo tak naprawdę ma w domu?
Posty
5
Dołączył(a)
14 sty 2010, 17:39

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 20:48
DziwnyNastolatek napisał(a):Napisałem o rodzeństwie. Nie zamierzam z nimi rozmawiać, brata rzadko widuję, siostra jest młodsza (ale udana), więc było by mi głupio. Matka pewnie uważa mnie za zwykłego nastolatka, bo skąd ma się domyślać kogo tak naprawdę ma w domu?

To kto ma Ci pomoc jak Ty sam tej pomocy nie chcesz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez Pain 14 sty 2010, 21:12
Twoja rodzina wygląda na odrobinę dysfunkcyjną. Ja wychowałam się w podobnej, u mnie w domu rodzice też nigdy nie okazywali sobie uczuć i ciągle się kłócili. Teraz też się kłócą, a ja pomimo 20 lat na karku nadal muszę z nimi mieszkać. Mnie również nigdy nie okazywali uczuć. Przez to wszystko, przez swoje zamknięcie na świat podobne do Twojego (też jestem nieskażona alkoholem i narkotykami), które wynika z tego, że jestem aż za dobrym człowiekiem, nabawiłam się fobii społecznej, która obecnie niszczy mi życie. Mój chłopak, który też ma 17 lat, też nie wyniósł z domu nic dobrego i jestem przekonana, że to w dużej mierze rzutowało na jego życie. Uważam, że nie powinieneś się wstydzić i pójść do psychologa, który mógłby Ci pomóc. Mógłby Ci pomóc zrozumieć samego siebie.. Musisz koniecznie zejść z drogi, która z czasem zaprowadziłaby Cię ku depresji, tak jak mnie i mojego chłopaka. Pozwól sobie pomóc.. Jeśli chory ludzie z tego forum radzą Ci się udać do specjalisty, to wierz mi, że warto to zrobić.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Avatar użytkownika
przez iryss 14 sty 2010, 21:18
Wysłałam Ci wiadomość:)
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 sty 2010, 14:01
DziwnyNastolatek, nie jestes dziwny, jestes OK :D Powiem Ci ze ja tez nigdy nie palilam, nie pilam a calowac to sie pozno zaczelam :) I wcale tego nie zaluje :) Mimo ze jestesm raczej atarkcyjna kobieta i doswiadczam na co dzien wielu podrywow, to nie ma ochoty spotykac sie z kim popadnie. Mam oczywiscie swoje potrzeby, ale nie jest to dla mnie na 1 planie, naprawde lepiej jest poczekac na osobe dzieki ktorej poczujesz kazda komorka ciala ze to ta osoba z która warto przezyc cos niesmowitego :) Uwazam ze jestes wartosciowym czlowiekiem, i mam nadzieje ze sie nie zmienisz. Jezeli chcesz kogos poznac, moze spróbuj w bibliotece szkolnej :) zagadaj, wez numer gadu :) itd
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez hania.mj 15 sty 2010, 21:12
Witam,
pojęcia normalności są różne, Twoje jest takie, że nie jest dziwne, że się nie całowałeś.
Podejrzewam, że to, że napisałeś tutaj, nie wynika z tego, że chcesz coś zrobić,żeby to zmienić. I dobrze. Nawet całując się, ofiarujemy komuś samego siebie, i nie chodzi o to, żeby się całować dla zasady, bo inni tak robią... Najważniejsze to być sobą.
A może z tym kolegą coś jest nie tak skoro takie filmiki ma w telefonie, hm?
Czasami trzeba spojrzeć na siebie z perspektywy osób, które z nami rozmawiają i czy na pewno to, co mówią jest godne uwagi.

Gdybyś chciał pogadać jeszcze, zapraszam: hania.mj@gmail.com
Życie to miłość wcielona.
Jedyne czego nie rób - nie rozpaczaj.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:52

Re: Nigdy się nie całowałem. Mała depresja :/

przez Misiak 17 sty 2010, 14:30
Majster napisał(a):
DziwnyNastolatek napisał(a):Napisałem o rodzeństwie. Nie zamierzam z nimi rozmawiać, brata rzadko widuję, siostra jest młodsza (ale udana), więc było by mi głupio. Matka pewnie uważa mnie za zwykłego nastolatka, bo skąd ma się domyślać kogo tak naprawdę ma w domu?

To kto ma Ci pomoc jak Ty sam tej pomocy nie chcesz?

Dokładnie... każdą sugerowaną pomoc odrzucasz... Musisz się zastanowić, co tak naprawde byś chciał zmienić w swoim życiu a potem do tego dążyć.
Nie dziwie się , ze dołuje Cię jak koledzy opowiadają o swoich podbojach, ale pamiętaj też o tym, że faceci mają tendencje to koloryzowania takich historii i dopowiadania wiele do tego co tak naprawde się wydarzyło na imprezie , randce, czy zwykłym spotkaniu z dziewczyną...
Musisz nabrać pewności siebie a będzie Ci łatwiej dokonywać tego co koledzy... Chodzenie na imprezy może Ci w tym pomóc...pójdziesz między ludzi oswoisz się z otoczeniem... i może tak być , ze to Ciebie jakaś panna zaczepi tylko obyś tego potem nie popsuł...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 sty 2010, 14:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do