Depresja? - bimbanie psychiatry

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez celineczka3 14 sty 2010, 20:18
Ale Ty w to wszystko wierzyles, czy to był tylko taki strach lęk, obawa?Bo wiesz naprawde potrafie zrozumiec ze jak ktos ma w domu duzo pirackich plyt to sie boi policji, tu nie trzeba miec schizofreni.
celineczka3
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2010, 20:20
jantarek no rzeczywiście objawy pasują do schizofrenii paranoidalnej, ale jakoś nie mogę się przekonać, że ty te objawy masz. Oczywiście człowiek będąc w stanie psychozy, czasami jest świadomy tego co rzeczywiste a tego co nierealne, jednak to jest bardzo elastyczna granica. Może po prostu wmówiłeś sobie te objawy ? Jakoś mi bardziej pasuje to na nerwicę lękową, natręctw aniżeli na schizofrenie

[Dodane po edycji:]

calineczka3: absolutnie się z Tobą zgadzam. Myślę, że jeżeli była by to schizofrenia bez omamów, to urojenia prześladowcze były by tak duże, że jantarek nie pisałby tutaj na forum o pirackich płytach, bo bał by sie że po drugiej stronie komputera siedzi policja. takie moje zdanie
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 20:30
Nerwice natręctw to ja miałem kiedy miałem 9 lat i myłem swoje płetwy(ręce :P ) nonstop. I samo przeszło :>


Ale Ty w to wszystko wierzyles
Wierzyłem, a szczególnie kiedy ktoś chodził po klatce. I
tak ich "wyczekiwałem" aż przyszli lecz.. pomylili bloki. :)
Może po prostu wmówiłeś sobie te objawy
Ale czemu miałyby mi się wmówić?

Dopóki nie przeczytałem wszelkich definicji urojeń, derealizacji itd. to niczego u siebie nie podejrzewałem.
Psycholożka mi powiedziała, że mam stany depresyjne więc szukalem definicji tego aż doszedłem do definicji urojeń itd. i tak się wszystko zaczęło.

bo bał by sie że po drugiej stronie komputera siedzi policja.
E tam. Jak matka szła podpisywać umowę na internet albo oddać dekoder do providera internetowego i długo nie wracała
to miałem uczucie że siedzą i podglądają ci providerzy co w necie robię.
jantarek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2010, 20:34
No i widzisz . Przysłowie "Nerwica jest jedną wielką aktorką ..." znów się sprawdza. Dopóki nie czytałeś o schizofrenii to nie miałeś jej objawów. Ja dopóki nie czytałem o nowotworze węzłów, też ich nie szukałem. A później sie wszystko zaczeło
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 20:35
Ale to nie tak :!: ;) Objawy miałem już wcześniej za nim przeczytałem o schizo i innych rupieciach.

Babcia też była podejrzliwa w stosunku do innych ludzi bo obgadują ją, z domu się bała sama wyjść. Ciekawe czy to od niej gen mam ;)
Ostatnio edytowano 14 sty 2010, 20:38 przez jantarek, łącznie edytowano 1 raz
jantarek
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2010, 20:38
No dobra, rozumiem . W takim razie, nie pozostaje ci nic innego, jak pójść do innego psychiatry i opowiedzieć mu o objawach :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 21:42
Napisałem na abcdepresja.pl i może ich psychiatrzy coś powiedzą.
jantarek
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez celineczka3 14 sty 2010, 21:51
Jantarek ja rozumiem, że wczesniej miales objawy, ale dopiero kiedy przeczytałeś o schizofreni to sobie uswiadomiles ze to masz. Tylko ja sie pytam gdzie slyszales o takim przypadku zeby schizofrenik od razu wiedzial po opisie objawow ze jest chory?Nie ma takiej opcji, schizofrenicy w to nie wierza bo nie maja czegos takiego jak wglad w siebie. Moze i przyjma do wiadomosci to ze cos jest nie tak, ale nie umieją tego jakoś wyjaśnić zrozumieć...bo nie czuja ze maja jakis problem ze soba, przynajmniej na poczatku choroby.
Ostatnio edytowano 14 sty 2010, 21:55 przez celineczka3, łącznie edytowano 1 raz
celineczka3
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez milano3 14 sty 2010, 21:55
celineczka3 ma zupełną racje :) Schizofrenik stwierdza że był w psychozie i było z nim coś nie tak, dopiero po kilku tygodniach brania leków :)
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 22:34
We mnie są jakby 2 osoby. Ta pierwsza uważa się za zdrową bo nie widzi problemów a ta druga widzi te dziwne objawy.
Bardziej dominuje jedynka.

Tutaj nerwicowcy płaczą że derealizacja to okropny stan a ja siedzę w sztucznym świecie cały czas i wcale nie mam potrzzeby go niwelować.

Skarzą się na pustkę a ja mam pustkę wewn. jestem oczyszczony z myśli, emocje prawie zanikły - śmieję się tępo. I dla mnie to normalny stan.
Ostatnio edytowano 14 sty 2010, 22:41 przez jantarek, łącznie edytowano 1 raz
jantarek
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 22:40
milano3 napisał(a):celineczka3 ma zupełną racje :) Schizofrenik stwierdza że był w psychozie i było z nim coś nie tak, dopiero po kilku tygodniach brania leków :)

Cos w tym rodzaju. Tak z moich obserwacji nawet zaleczony schizofrenik po kilkuletniej farmakoterapii moze nie do konca wierzyc w prawdziwosc diagnozy, ale widzi zwiazek zmiany nastroju (niekoniecznie na lepsze) z faktem brania leków. Bierze je wiec nadal po czesci dlatego ze wszyscy dokola twierdza ze jest lepiej i jemu sie to udziela, a po czesci dla swietego spokoju. W pracy mam znajoma schizofreniczke (ona nie wie, ze ja wiem, nikt inny tez nie wie) i czasem jak temat wpadnie na stolowce w jakims wąskim gronie ludzi to czuje, ze ona neguje diagnoze, jej wcale nie bylo do konca zle z jej urojeniami a mysle tez, ze ona tej diagnozie nie ufa bo o lekarzu ktory ją wystawil (znam osobiscie) mowi bardzo niepochlebnie. Ale w pracy ma kobieta postawe bdb, jest bardzo uczynna, mila, slowa zlego powiedziec nie mozna.
A u Jantarka to jest chyba zwykla derealka, tylko co z tego jak on wiekszosc objawow ukrywa przed zawodowcami?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 22:47
To przeczytaj sobie to:
http://abcdepresja.pl/pytania/czy-to-schizofrenia

Dziewczynka jest 100% świadoma swych objawów, a lekarz jednak nie powiedział, że to nerwica tylko zab. psychotyczne.
jantarek
Offline

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 22:51
Nie przeczytam... Nie chce mi sie ... :mrgreen:
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja? - bimbanie psychiatry

przez jantarek 14 sty 2010, 22:56
Ale to krótkie i nie zadyszysz się :D
jantarek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do