Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 07 sty 2010, 18:28
Amon_Rah napisał(a):montechristo, spróbuj magnezik+ potas, jest taki lek co się nzywa Aspargin albo Aspar, ja go biorę jako suplement właśnie, nie wnikam czy pomaga, biorę po prostu i tyle, bo jako że piję mnóstwo kawy, to wiem, ze mam niedobory, a jak przy okazji skorzystam to dobrze ;)



Byłem u psychiatry - zwiększył mi dawkę Trritico do 225 mg plus sulpiryd 2x50MG i rozważania czy nie przejść na trójpięścieńowce - podobno najsilniej działają - ale zaczeło by się wszystko od początku(ja jestm na triticco 35 dzień)
W trakcie rozmowy był krótki wątek ,,a moze Pana do szpitala"....

Mam się zgłosić za 3 tygodnie i zobaczymy co i jak

Co myślicie o przejściu na trójpierścieńowce? rozumiem że jak by doszło do zmiany to znów ,,zabawa" z adaptacją nowego leku??
Już się boję...
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 07 sty 2010, 22:00
terapia napewno pomoże :) ja biore jakiś korzeń arktyczny, no i oczywiście citabax i ja wiem czy ten korzeń coś działa cięzko mi to określić, zresztą ja jakoś bardzo w te ziółka nie wierzę, wczesniej jak mi sie zaczynało to piłam hektolitry melisy, deprimy nie deprimy jakieś relany ale to wszystko na nic, po melisie może leciutkie uspokojenie, magnez też brałam ale krótko a wracając do korzenia zaszkodzić raczej nie zaszkodzi a może akurat coś tam jeszcze da... :)
a co do trójpierścieniowców, no to zdaj sie na tego lekarza, nie wiadomo czy sie na to zdecyduje a może akurat po zwiększeniu dawki będzie ok? bądź dobrej myśli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 07 sty 2010, 22:11
Staram sie cały czas być dobrej myśli natomiast wciąż pojawiają się takie ,,zmyłki" umysłu które są produkowane przez depresję - że nic się nie uda, nie znajde pracy, a jak tak to nie dam rady, ze się nie naucze angielskiego, że NICCCCCCCCCCCc.

Dziś już był wątek że może oddział zamknięty - przestraszyłęm sie jeszcze bardziej
kupiłem w aptece omega 3, Acetyl L karnityne, Magnez, minerały, witaminy, właśnie wróciłem z biegania 25 minut.

No i dostałem ,,pracę domową" od terapełty - to jest ciekawe
Mianowicie mam zapisywać codziennie co robiłem i ile czasu każda czynność mi zabiera - dziś jak o tym myślałm to miałem takie jakieś uczucie wstydu że leżę w łóżku...co tydzień mamy omawiać moje postępy

I drugie zadanie: mam pisać/opicywać myśli negatywne, pesymistyczne, nadawać im siłe od 1 do 10, i cofać się do momenty co tą myśł spowodowało, jakie wspomnienia, wyzwalacze - i to też ma być omawian -

też chce wieżyć w leki że to mnie wszystko razem postawi na nogi
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 sty 2010, 22:18
montechristo, trojpiescioniowe to stare leki, ale moze jak mowi lekarz Ci pomoga, ja biore Alventa wenlafaksyna i mi pomaga.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 07 sty 2010, 22:31
no bo tak będzie! :) ja też mam czasem takie mysli że te całe leki i terapie to o kant tyłka potłuc, ale odganiam je i staram sie dawać z siebie wszystko na terapii a bieganie to baaardzo dobry pomysł, też mam zamiar biegać ze swoim P. mi kiedyś pomagała siłownia
też miałam różne prace domowe, miałam wtedy uczucie że coś robie sama żeby z tym walczyć, pisałam różne mysli natrętne na karteczkach czytałam na głos i decydowałam co chce zrobić z tą myślą gniotłam te kartki wyrzucałam do śmieci raz udało mi się dzięki temu pospać pół godziny dłużej, zerwałam sie skoro świt nabazgrałam coś tam przeczytałm na głos wywaliłam do śmieci powlokłam sie do łóżka i przysnęłam to był nie lada wyczyn bo z rana miałam takie lęki że lepiej nie mówić... wyczytałam gdzieś taką metodę głupkowatą na natrętne mysli żeby wsłuchać sie jaki głos to mówi w nas, czy to jest nasz głos czy np matki i spróbować zmienić ten głos w taki który nas bawi, próbowałam sobie myśleć/mówić w środku głosem Czesia z WM rózne rzeczy np masz raka, albo musisz zerwać z facetem ale jakoś to niewiele pomogło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 08 sty 2010, 13:24
agusiaww napisał(a):montechristo, trojpiescioniowe to stare leki, ale moze jak mowi lekarz Ci pomoga, ja biore Alventa wenlafaksyna i mi pomaga.



A pomogła Ci na koncentracje? i ogólnie no to uczucie splątania?
Ja mam troche nauki no i szukam cały czas pracy i mi strasznie przeszkadza to głupie uczucie...

?
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez MOCca 08 sty 2010, 13:44
montechristo, do szpitala ?! Mam wrażenie, że lakrz idzie po najmniejszej lini oporu...szpital kojarzy mi się z ostatnią fazą choroby, jak człowiek przestaje normalnie funkcjonować, ma zaburzony rytm, ma lęki, schizy, myśli samobójcze, nie myje i ogólne załamanie z rozpaczą, klęska człowieka, jesteś taką materią?
Duże dawki przyjmujesz tego trittico, ja zatrzymałam się na 150 mg plus dostałam po kilku miesiącach jeszcze wenlafaksyna jako, że problemy z rannym wstawaniem itp. ten lek ma delikatnie pobudzać na zasadzie wytwarzania większej dawki hormonów.

Z jakim tempem Ty na tą dawkę wszedłeś? Bo może to za dużo i dlatego to roztrzęsienie, brak uchwycenia własnych myśli? A w szpitalu to tysiąc eksperymentów leków dostanieniesz, a no i ta świadomość, że zaliczyło się szpital :(

Myślałeś może o terapii plus leki?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 sty 2010, 13:51
montechristo, pomoglo, wenlafaksyna jest stosunkowo nowym lekiem SSRI, takze ja bym Ci radzila sprobowac najpierw tego :) a pozniej trojperscioniowych.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 08 sty 2010, 13:53
do MOCa

Wiesz co...ja to myślę nawet o dojściu do 250-275 mg tego trittico - czytałem na angielskojęzycznych stronach ze on mam podobną skutecznosć co wiele innych leków np. z ssri.

biore od 36 dni.

A dziś wziąłem 50mg suliprydu i jest ok.
A z tym szpitalem to daj spokój...wystraszyłem się - ja nie mogę sobie na to pozwolić. I uważam że nie jestem już lezacy wciąż w łóżku - zaczynam się ruszać, coś robić - mam kłopoty z myśleniem(kiedys tak nie miałem - byłem bardzo bystrą i przytomną osobą), i mam kłopoty z koncentracją, i utrzymaniem np. jakiejść wykonywanej czynności, no i z taką chęcią dokończenia tego co zaczynam z taką konsekwencją.

A jeśli chodzi o terapię - to byłem 1 raz 2 dni temu - i dostałem dużó zadań do ,,domu" które mam robić
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez MOCca 08 sty 2010, 14:04
montechristo, też uważam, że z tym szpitalem to lekko przesadził :x Czasami lekarze kierują się hmmm dziwnym tokiem rozumowania lepiej nie wnikać........

Tym bardziej, że jesteś konsekwentny w tym co robisz, mówisz że sulpiryd ok. może z tym trittico nie przesadzać jednak. Każdy ma swój własny, indywidualny program wychodzenia z depresji, niktórym przychodzi latwo, szybko, pierwsze leki, od razu trafione, inni muszą poszukiwać tej drogi, ale w końcu znajdują i tego też Ci życze. Czas jest tylko iluzją ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 08 sty 2010, 14:09
MOCca napisał(a):montechristo, też uważam, że z tym szpitalem to lekko przesadził :x Czasami lekarze kierują się hmmm dziwnym tokiem rozumowania lepiej nie wnikać........

Tym bardziej, że jesteś konsekwentny w tym co robisz, mówisz że sulpiryd ok. może z tym trittico nie przesadzać jednak. Każdy ma swój własny, indywidualny program wychodzenia z depresji, niktórym przychodzi latwo, szybko, pierwsze leki, od razu trafione, inni muszą poszukiwać tej drogi, ale w końcu znajdują i tego też Ci życze. Czas jest tylko iluzją ;)


Ja mam już w tym roku 2 epizod depresji - 1 był od lutego do czerwca(oficjalnie, natomiast myśłe że byłu już dużo, dużo wcześniej dlatego 2 razy straciłem robotę) no i w ten czas brałem Cital, 20mg potem 40 mg i było ok, byłem w Londynie uczyłem się anglika, i odstawiełem sam leki no bo po co brac jak jestem zdrowy?:)
To sie okazało bzdurą - deprecha wróciła, i przykuła do łóżka - no i drugi raz wstaję z kolan - ja jestem przyzwyczajony:) takie moje całe życie - i tym razem musze dać radę - ja ją pokonam! lub zginiemy razem
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez MOCca 08 sty 2010, 14:17
Da rade, da. Ja po prostu znienawidziłam tą małpe, ale od czasu do czasu jakiś mały kapucyn szepcze mi coś do ucha, wtedy podwyższona samokontrola ^^

Ale żarty odstawmy na bok ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

Avatar użytkownika
przez linka 08 sty 2010, 14:17
montechristo, to nie jest drugi epizod tylko cały czas ta sama jedna niezaleczona ku*wa depresja.
Też wydaje mi się, że skoro jak dotąd próbowałeś tylko jednego leku, terapię dopiero zaczynasz to narazie chyba szpital nie jest tak potrzebny, skoro inne możliwości nie są wykorzystane jeszcze .
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Depresja -ile trwa wychodzenie z depresji?

przez montechristo 08 sty 2010, 14:25
no mi się też tak wydaję.
Wiesz różnie bywa - jak coś ma uratować życie to ok. ale to ostateczność.
Ja powiedziałem pani psychiatryk że to może mi więcej szkody przynieść.
Teraz szukam roboty - ciężko to idzie bo spadłem z dość wysoka. No ale jak nie w Wawie to gdzie znajde.

Wierzę w to że odzyskam swoją motorykę i sprawność intelektualną jak nie na tym leku to na innym.

A terapia swoją drogą - widzę ze ciężka praca przedemna i Wami jak jesteście w terapii - no bo przecież same spotkania to nie wszystko.
Mi babeczka dała takie zadanie - zebym spisywał wszystki rzeczy które robię w ciągu dnia - no i co tydzień mamy to omawiać i szukać progresu -dziś żeby dostać ,,dobrą ocenę" to ile prasowania zrobiłem - jak jakiś magiel automatyczny:)
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do