Po prostu nie pasuje do tego świata

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez solipsea 03 sty 2010, 12:15
Majster napisał(a):
Feith napisał(a):Takie zabawy w psychoanalizę otaczających ludzi nie świadczą o ignorowaniu ich uczuć, dla mnie jest wręcz odwrotnie. Ludzie, którzy "rozgryzają" innych odwracają tym samym wzrok od własnych problemów. Czasami łatwiej zająć się innymi, niż tym, co dzieje się wewnątrz nas, bo istnieje obawa, że dowiemy się o sobie czegoś, czego byśmy nie chcieli...

Dokladnie tak jest. Ale trzeba dodac, ze przewaznie to szewc w dziurawych butach chodzi, wiec niekoniecznie jest to dobra droga do walsnego wnetrza. Wizyte u psychologa powtorzylbym z poinformowaniem go o nawyku "rozgryzania" (przeciez chodzi Ci o Twoje zdrowko a nie psychologa?). A slowami joanny5 nie przejmowalbym sie - kolejna "specjalistka" w manii znająca panaceum na wszelkie choroby, sposoby na wszystkie bóle i odkrywce kamienia filozoficznego ;)


Zgadzam się w 100 %. :)
solipsea
Offline

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez joanna5 03 sty 2010, 15:59
majster-"kolejna specjalistka w manii?"-dobrze,troche odslonie rabek mojej tajemnicy-prof.dr hab.joanna5,filozof,psycholog kliniczny,psychoonkolog,byla psychotyczka,ktora wyzdrowiala,bo majster potrafi jedynie osadzic,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

Avatar użytkownika
przez Majster 03 sty 2010, 16:19
joanna5 napisał(a):majster-"kolejna specjalistka w manii?"-dobrze,troche odslonie rabek mojej tajemnicy-prof.dr hab.joanna5,filozof,psycholog kliniczny,psychoonkolog,byla psychotyczka,ktora wyzdrowiala,bo majster potrafi jedynie osadzic,joanna5

No to i ja odslonie swoją tajemnicę: Majster - profesor zwyczajny, doktor nadzwyczajny, docent habilitowany i protegowany samego kierownika budowy, magister od wszelkich bolesci i inzynier duszy z dyplomem na scianie z drukarki Epson :P :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez Randle 03 sty 2010, 17:23
joanna5 napisał(a):Randle.po prrostu swoetnie sie bawisz kosztem innych,nie liczac sie z ich uczuciami,tym sposobem nigdy nie znajdziesz prawdziwej milosci czy przyjazni.zycze powodzenia w tych psychopatycznych rozgrywkach,joanna5


Jeśli tak sie świetnie bawie to dlaczego tu napisałem? I gdybyś uważnie przeczytała,to byś wiedziała dlaczego to robię i czy naprawdę nie licze sie z niczyimi uczuciami.

Co do reszty wpisów-dziękuje,że ktoś sie zainteresował.
Z jednej strony macie rację,że wrażliwośc to nic złego.Tyle,że dzisiaj jest ona po prostu zbędna,a ludzie którzy mają jej nadmiar są skazani na życiową porażkę.Ja już się oswoiłem z myślą,że nic nie osiągnę-nawet okres użalania się nad sobą mam za sobą.Stałem sie chłodny i wszystko na chłodno przyjmuje.W zasadzie zobojętniałem.Codziennie analizuje swoją sytuację.I im bardziej o niej myślę tym bardziej uważam,że jest beznadziejna...Nie wiem czy ktoś z was czytał "Serce to samotny myśliwy".Ja jestem trochę tak jak głowny bohater John Singer(no właśnie o tym też zapomniałem-lubie się porównywac to bohaterów książek i filmów) i nie wiem czy najlepszym wyjściem nie byłby ten ruch na który on się zdecydował,ale może też potrzebuje decydującego impulsu?Przez 3 lata swojej licealnej nauki nauczyłem sie tylko jednej przydaten rzeczy- na pamięc wiersz Tetmajera "Nie wierzę w nic",bo on jest kwintesencją tego co czuję.
Co do ponownej wizyty u psychologa,wątpię żeby coś to dało-po prostu nie potrafiłbym się otworzyc-unikanie tego jest silniejsze ode mnie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 sty 2010, 23:14

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez joanna5 03 sty 2010, 17:26
majster a ty czegos nie chcial bys dowiedziec sie o sobie?pytanie gupawe,bo gdybys wiedzial,byloby po wszystkim,ja nie chcialam wiedziec,ze choroba psychiczna i samobojstwo to szantaz,gdy sie dowiedzialam/poczulam/bardzo bolalo,ale byl to pierwszy krok do zdrowienia,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez Randle 03 sty 2010, 17:46
joanna5 napisał(a):ja nie chcialam wiedziec,ze choroba psychiczna i samobojstwo to szantaz,


Ty naprawde myślisz,że choroba psychiczna i samobójstwo to szantaż? :shock:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 sty 2010, 23:14

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

Avatar użytkownika
przez Majster 03 sty 2010, 18:01
joanna5 napisał(a):majster a ty czegos nie chcial bys dowiedziec sie o sobie?pytanie gupawe,bo gdybys wiedzial,byloby po wszystkim,ja nie chcialam wiedziec,ze choroba psychiczna i samobojstwo to szantaz,gdy sie dowiedzialam/poczulam/bardzo bolalo,ale byl to pierwszy krok do zdrowienia,joanna5


Pani Profesor, skoro juz sie Pani tytulami zaslania to i w slownik ortograficzny warto zajrzec, chyba, ze Pani zdiagnozowano dysgrafie :P Moze jest w tym kierunku jakas terapia dla Profesorskiego ciala?
Dowiedziec sie o sobie nic nie chce i nie musze, w kazdym razie nikogo nie szantazuje i nie szantazowalem. Natomiast nie bardzo chwytam po jakim "wszystkim" byloby gdybym cos wiedzial lub nie? Chyba ze mnie przerastają te wyszukane profesorskie terminy.
A jesli juz sie rozpisujemy o szantazu, zeby tak nie robic offtopu to ustalmy, ze w jego przypadku strona szantazująca odnosi jakies korzysci w wyniku presji wywieranej na strone szantazowana. O jakiej korzysci moze mowic ten kto rozwaza probe samobojcza? To jest typowy przyklad kwadratury kola, ale wiemy ze Profesorowie Twojego pokroju w matematyce nie celują. Pozdrawiam i wiecej pokory zycze ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez Joaśka 03 sty 2010, 18:04
Randle, ja Cię rozumiem doskonale, gdyż mam tak samo... Czytając Twój post czułam się jakbym czytała o sobie!!! :shock: I wcale nie uważam Twojego postępowania za chytrą manipulację ludźmi, z premedytacją, to często wręcz przekleństwo dla chorego i bardzo ciężko z tym wszystkim żyć. Zwłaszcza z graniem, bo po prostu nie umie się inaczej!!! Robi sięto tak jakby podświadomie!!!
A wiesz, że ja też bardzo (!!!) przeżywam to, co dzieje się z postaciami w książkach i filmach..? Zdaje mi się, że o wiele bardziej niż to co dzieje się w naszym rzeczywistym świecie... :? Przedwczoraj czytałam książkę o św. Bernadetcie i gdy doszłam do sceny, gdy ona umierała to zaczęłam się trząść, targały mną dziwne emocje, tak strasznie było mi jej szkoda, czułam się jakby umierał mi ktoś bardzo bliski!
Piszesz, że gdy Ci na kimś zależy to robisz dla niego po prostu wszystko. Ja również tak mam. W ogóle nie potrafię robić czegoś tylko trochę, w części. Dla mnie coś jest albo czarne, albo białe; wszystko albo nic itp. Gdy mi już na kimś zależy to poświęcam się całkowicie. A gdy coś robię to angażuję się w pełni w wykonywane zadanie. Albo nie robię wcale.
I także potrafię perfekcyjnie "rozgryzać" ludzi... Umiejętnie wczuwam się w położenie ludzi, odgaduję co czują, jak się czują, co przeżywają... Kiedyś chodziłam przez prawie 3 lata do psychologa na NFZ, nie czułam poprawy, gdyż sama (wbrew sobie, ale po prostu nie umiem inaczej!) manipulowałam tą panią, bardzo ją lubiłam, rozmowy z nią, inteligentne dyskusje, konfrontacje, dlatego do niej sobie chodziłam. Bo ona niestety mnie nie rozgryzła - jaka naprawdę jestem... (choć naprawdę bym chciała, tylko że ja nie umiem nie grać!!!). :roll:
Jeśli chodzi o kontakty z ludźmi to mam również podobnie jak Ty - nie pozwalam się zbliżyc do siebie ludziom, ale udaję bardzo pewną siebie, uśmiechniętą, pogodną, z poczuciem humoru, każdy myśli, że jestem bardzo towarzyska, mam mnóstwo przyjaciół, znajomych - bo ja też gram, podobnie jak Ty... :roll: Nie chcę grać, ale nie potrafię inaczej, całe moje życie to jedna wielka gra. Czuję jakby nie istniała prawdziwa "ja". Gram, żeby jakoś żyć. I tak mijają kolejne lata. Kolejne role, maski... Mam ogromną skłonność poddawania się nastrojowi ludzi wokół mnie. :-|
Podobnie mam z analizowaniem - robię to na każdym kroku. Jest to naprawdę męczące, ale inaczej nie potrafię :oops: . Analizuję ciągle zachowanie swoje i innych, wyciągam trafne wnioski, potrafię bezbłędnie ocenić sytuację, często przewidzieć jak się ktoś zachowa poprzez obserwację tej osoby...
Teraz jestem na psychoterapii indywidualnej i... oczywiście też próbuję manipulować moją terapeutką, ale... ona się tak łatwo nie daje (w końcu!!!). :mrgreen:
To są poważne problemy - z emocjami. Posiadam wiele cech osobowości chwiejnej emocjonalnie, być może Ty także...
A może spróbowałbyś psychoterapii? Chodziłeś kiedyś do psychologa, ale to nie to samo. Jak się o tym przekonałam osobiście - psychoterapeutą nie da się na szczęście tak manipulować, to bardzo trudne :smile: .
Trzymaj się ciepło, nie jesteś sam!
Joaśka
Offline

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez joanna5 03 sty 2010, 19:17
majster to ty chyba masz manie zbawiania swiata.ja jestem specjalista,profesorem psychologii klinicznej i nie ucze tylko studentow,prowadze psychoterapie,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 sty 2010, 22:13
joanna5 napisał(a):Randle.po prrostu swoetnie sie bawisz kosztem innych,nie liczac sie z ich uczuciami,tym sposobem nigdy nie znajdziesz prawdziwej milosci czy przyjazni.zycze powodzenia w tych psychopatycznych rozgrywkach,joanna5
Joanna5, prześwietlasz człowieka na wskroś ;) Osobiście potrzebowałem jakieś 2,5r leczenia (terapia) żeby samemu dojść do wniosku: bawię się kosztem innych. Bardzo bolesne, ale też bardzo uzdrawiające.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez Paweł75 03 sty 2010, 22:33
Nie zazdroszczę Pani studentom a pacjentom chyba wypada współczuć. Nie wiem jak inni, ale ja na pewno wolałbym psychoterapie Pana Majstra, nie koniecznie jako mniejsze zło.Pozdrawiam.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 gru 2009, 22:31

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez joanna5 03 sty 2010, 23:39
jestem tylko zwyklym psychologiem,ale nie potepam,nie oceniam,kazdy wykorzystue swoj cas jak tylko chce,czasami los jest taki nieprzewidywalny.ludzie tez,uwazalabym z tym rozgryzaniem innych,mozna sie naciac,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez Pstryk 03 sty 2010, 23:43
joanno5, jako osoba jak twierdzisz twojej profesji - zachowujesz się delikatnie mówiąc nieprofesjonalnie i tym co piszesz zaprzeczasz swoim kwalifikacjom.
Pstryk
Offline

Re: Po prostu nie pasuje do tego świata

przez CatherineF 09 sty 2010, 22:11
Randle, nawet nie wiesz,jak dobrze Cie rozumiem :( też jestem bardzo wrażliwa, też starałam się zawsze pomagać ludziom i nigdy nie robiłam niczego złego, boli mnie to, że świat,w którym żyjemy jest taki zły,zniszczony i zepsuty. Ostatnio zszokował mnie i wzruszył film Avatar,pokazuje on, jaki jest świat, jacy są ludzie|(w większości) i jak tu życ, gdy tak jest? gdy kazdemu zalezy tylko na wykorzystaniu drugiej osoby, na forsie, nie ma glebokich uczuc miedzy ludzmi, wszystko jest plytkie. Od 5 lat cierpie na bezsennosc chyba spowodowana nerwica i okresami depresji. i ta choroba zmusila mnie do myslenia i po czesci jestem jej wdzieczna, bo pozwala mi dostrzec jaka naprawde jestem, mimo że cierpię, czesto placze i wzruszam sie byle czym to wiem, ze jestem dobra osoba i nawet to, ze znalazlam Twoj post mnie pociesza, bo wiem, ze nie jestem sama, ze nie tylko ja w tym swiecie mam jescze uczucia, ze sa tez inni ludzie, ktorzy maja w sobie dobro :) pozdrawiam Cie serdecznie i proszę, nie przejmuj sie tak swiatem, musimy szukac bratnich dusz i zyc dobrze chociaz w swoich malych swiatach tak dlugo jak sie da, bo zycie chyba moze byc jescze kiedys lepsze i piekniejsze. 3maj sie :)

ps. przepraszam za bledy ale mam popsuta klawiature\(ehh brat tak ja super wyczyscil :/)

[Dodane po edycji:]

Przeczytałam reszte postow w tym temacie i zastanawiam sie, co jest zlego w autopsychoanalizie. |To sprawia faktycznie ze cierpimy ale dzieki temu mozna tez poznac siebie. Bylam u 2 psychologow w swoim zyciu i wiem, ze obaj nastawili sie tylko na branie ode mnie kasy. |Zreszta pomyslcie, czego my oczekujemy? zeby obcy ludzi wyciagneli nas z choroby, nauczyli nas myslec \"poprawnymi schematami|", zeby dzieki nim nasze zycie stalo sie lepsze? zebysmy mniej cierpieli? jesli juz jestesmy wrazliwi to moze to jakos wykorzystajmy,do rozwoju? zaciekawil mnie ostatnio temat dezintegracji pozytywnej wg kazimierza dabrowskiego. wszystko dzis skupia sie na tym by zmniejszyc cierpienie, bol, ale moze to jednak ma jakis sens? \(pisze tak dzis a z racji tego ze mam zmienne nastroje zwlaszcza teraz,zima kiedy depresje mam wieksza,moge miec odrobine mniej silne te poglady w inny dzien ale ogolnie tak wlasnie mysle,kiedy czuje sie silna)
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 lis 2009, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do