leki przecidepresyjne - co dają ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

leki przecidepresyjne - co dają ?

przez 7654321 31 gru 2009, 12:24
Podobno mam dystymię. Mam zapytanie, czy polepszenie sampoczucia wynikające z brania leków przecidepresyjnych wynika jedynie ze wzrostu napędu i ulgi że odbija sie od dna, walczy się, unika cierpienia czy również otwierają na możliwość doznawania jakiegoś piękna rzeczywistosci czy szczęścia ( :D ) zawartych w samej rzeczywistości. Jedyne szczęście jakiego ja doznaje powstaje tylko przez moment po ustaniu sytuacji stresowej. Zastanawiam się czy jeśli bral bym leki to poprostu szczęście moje byłoby rozciągniętym w czasie uczuciem tej samej natury z tego powodu że coś mnie stale niesie czy też zaczął bym doznawać poczucia piekna przyrody, ludzi, sytuacji, idei, satysfakcji z działania, tajemniczości, oczywiście chociaż cos z tego nie wszystko naraz. Mój mózg odczuwa głód takich silnych pozytywnych emocji wychodzących wprost ze świata. Brak miłości brak piękna mnie dobija. Czy leki mogą to zmienić ?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 maja 2008, 19:21

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 gru 2009, 12:37
Moga to zmienic, tylko przy braniu lekow antydepresyjnych nie jest to tak ze odczuwasz caly czas szczescie, zdarzaja sie tez dolki, smutki po prostu czujesz sie normalnie. Odbijasz sie od dna, i z kazdym dniem jest lepiej, masz sily i ochote by o siebie walczyc. Smutki i cierpienie lzej sie przyjmuje, ale one sa takze nieuniknione w zyciu.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez 7654321 31 gru 2009, 12:55
Nie chodzi mi o to że cały czas mam być szczęśliwy tylko szczęścliwy z powodu piękna świata a nie z powodu tego że coś mnie pcha do przodu aż do wyjścia. Można być zadowolonym że ma się energię a jednocześnie wiedzieć że wszystko co super mija koło nosa. Np nie mam energii do pracy po wzięciu leków będę miał ale obowiażki wykonam jak robot, odczuje szczęście drugiej kategorii ze juz mam z głowy. Potem do domu i z przyjemnością popatrzę sobie w TV czy poczytam książkę ale tylko z przyjemnością a nie z pewną radością wynikającą z piękna. Dla mnie coś co najwyżej może być łądne a to mnie zupełnie nie zaspokaja. Radość z rzeczy samych w sobie tego potrzebuje mój organizm, nie przez cały czas ale z odpowiednia jakąś częstotliwością. Kobiety są ładne, przyroda ładna ale nie jest piękna, świat jest nudny a powinien być tajemniczy. Chociaż troche z takiego szczęścia mi potrzeba. Nie wiem czy leki mi to umożliwią czy tylko mnie kopną w tyłek . Piękno=radość z obiektów, zdarzeń, niewiadomych tego chce, Przyjemność=ładność to za mało żeby żyć.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 maja 2008, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez basior 31 gru 2009, 13:20
na Weltschmerz leki Ci nie pomogą,ten stan wynika z cech osobowosciowych i i ich konfrontacji z taką a nie inną rzeczywistością,leki przeciwdepresyjne tłumią układ współczulny a nie zmieniają swiata takim jakim jest i byc musi
basior
Offline

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez 7654321 31 gru 2009, 13:37
Hmmm, ja chciałbym zobaczyć coś tam gdzie zdrowi widzą więc nie chcę zmieniac świata tylko siebie. Nie potrafiłbym przekształcić świata też w coś takiego. Z żadną ideą nie wiąże piękna. Zresztą to słowo jest dla mnie odzwierciedleniem tylko głodu, nie wiem co sie za nim kryje. A może leki ten głód zlikwidują i będę się śmiał jak głupi do sera.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 maja 2008, 19:21

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez basior 31 gru 2009, 14:04
i myślisz ze leki Ci w tym pomogą,wiec musiałbyś znalesc lek który zmieniłby Twoją tożsamośc,samoświadomosc ,,,tylko czy nadal to byłbyś Ty? i czy tego rzeczywiscie pragniesz? mozna wmówic sobie ze czarne jest białe tylko ze swiadomosc samooszustwa nic nie wnosi i nie rozwiązuje...
basior
Offline

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez 7654321 31 gru 2009, 14:16
Naprawdę chciałbym by lek zlikwidował barierę przez którą mało widzę. Tak jak po wyczyszczeniu uszu lepiej sie słyszy. Po to by zlikwidować tęsknotę która mnie gniecie i ciągle przeszkadza skupić się na każdej czynności.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 maja 2008, 19:21

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez Erwin 31 gru 2009, 14:28
Nie uważam, żeby akurat tylko twój mózg łaknął pozytywnych wrażeń. Tak mają chyba wszyscy.
Problem lezy raczej w tym, że twój odbiór otoczenia, swiata jest negatywny, stąd negatywne emocje.
Sądzę, że leki antydep. mogą ci pomóc ale nie oczekiwałbym jakiś potężnych zmian, samo nic się nie zrobi. Ja próbowałem z xetanorem 4 tygodnie ale efektów pozytywnych nie było.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 lis 2009, 19:08

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

Avatar użytkownika
przez Majster 31 gru 2009, 14:39
Erwin napisał(a): Ja próbowałem z xetanorem 4 tygodnie ale efektów pozytywnych nie było.

Paroksetyna startuje nawet po 6-8 tygodniach :) Cierpliwosci zabraklo ..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez Erwin 31 gru 2009, 14:44
Nigdy nie należałem do przesadnie cierpliwych;-)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 lis 2009, 19:08

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez 7654321 31 gru 2009, 15:13
Odbieram rózne rzeczy dyskomfortem też ale gdybym zlikwidował te odczucia, pozostała by pustka, jakaś płaska przyjemność ale nie radość. Czemu brak cierpienia ma powodować radość ? Tylko moze na moment. Później jest już nicość, właśnie pustka Np. włos się jeży na głowie jak sie słyszy o chorych dzieciach a czy jak się widzi je zdrowe to jest wesoło ? Przez moment że wyzdrowiały ale później ich zdrowie już nie jest wesołe. Tzn radość jest dla mnie dlatego ze nie ma cierpienia ale tak tylko nie powinno być. Radość ma być cechą samego zjawiska. Biorąc pod uwagę psychę dziecka, zdrowe psychicznie sie cieszy naturalnie ze stanu ale nie dlatego że myśli co by było gdyby tego stanu nie było albo gdyby było źle, jaka ulga. Życie samo w sobie powinno byc radością. A w moim dzieciństwie było inaczej, zawsze czułem nicość w którą sie tylko gapiłem, nie moglem określić i chciałem odegnać. Mogłem leżeć w łóźku cały dzień. Nie miałem pragnień czyli napędu , motywacji do wysiłku bo nie było zapłaty w postaci jakiejś satysfakcji. Problem tych rzeczy można teraz zdławic lekami którę dadzą kopa. Ale tego kwilenia w środku za pięknem, miłością nie wiem jak zniszczyć. Podstawowa rzecz, nawet nie mogę powiedzieć czy żyje bo chcę czy dlatego że boję się śmierci dzięki naszej wspaniałej religii. Straszy ona karą za samobójstwo kiedy sami sie o życie nie prosiliśmy. Gdybym nie bał się innego świata to wiedziałbym że żyje bo chcę bo sam wybieram, a nie że żyję być może tylko ze strachu. Z tej ewentualnej świadomości że żyje bo chcę może by sie nawet szczęscie wykluło. Ale może żyję ze strachu tylko przed jakimś samozwańczym Bogiem czyli właściewie w tym wypadku jestem trupem bo wybrałbym śmierć gybym nie miał tego milczącego bossa wbitego młotkiem w mózg .
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 maja 2008, 19:21

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez depresyjny098 31 gru 2009, 15:27
[/quote]Paroksetyna startuje nawet po 6-8 tygodniach :) ..[/quote]
..o ja..
Ostatnio edytowano 31 gru 2009, 15:29 przez depresyjny098, łącznie edytowano 1 raz
depresyjny098
Offline

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez Erwin 31 gru 2009, 15:28
Boga nie ma więc się nie krępuj wyimaginowanymi karami :D Ja na przykład nie boję się bata twojego boga lecz raczej stanu nie istnienia. Jeżeli natomiast chodzi o religię to bardziej skłaniałbym się do idei reinkarnacji, czyli: czyniłeś zło w tym życiu, w następnym będziesz cierpiał :D To by było dosyć sprawiedliwe, nieprawdaż? Kto wie, może to forum składa się z ludzi, którzy w poprzednim życiu sporo nabroili :D Może ja byłem hitlerem? :D
Oczywiście to pół żartem, pół serio- dla tych, którzy nie mają poczucia humoru :roll:

P.S. komu się jeży włos na głowie na widok chorych dzieci? Tobie? Mnie nie, ani trochę.

P.S2 : depresyjny, tobie też cierpliwości zabrako z tą paroksetyną?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 lis 2009, 19:08

Re: leki przecidepresyjne - co dają ?

przez basior 31 gru 2009, 15:31
z perspektywy czysto fizjologicznej przy nastawieniu rzecz jasna profarmakologicznym mozna by wnioskowac ze brakuje Ci dopaminy i endorfin które nazywane są nawet hormonami szczescia(dopamina).. lek przeciwdepresyjny ktory stymuluje ten neuroprzekaźnik to Wellbutrin oraz Coaxil i wszystkie leki przeciwparkinsonowskie,endorfiny stymuluja tylko silne narkotyki (wszystkie opioidy) ale tego Ci rzecz jasna nie polecam... rzecz jednak zapewne lezy głebiej,w Twoim przyrodzonym Ci pesymistycznym odbiorze rzeczywistości ,zapewne czegos Ci brakuje,najlepiej dokonaj introspekcji,powiedz samemu sobie co cie cieszy(albo mogłoby sprawic Ci radosc) i realizuj te cele sam badz z pomocą kogos .. swiat zawsze bedzie tajemniczy nawet gdy ktos uwaza ze nic go juz nie zaskoczy i nie wzruszy...
basior
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do