Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Avatar użytkownika
przez Majster 27 gru 2009, 10:11
paradoksy napisał(a):hmm macie rację, jednak jest ta druga strona medalu - samobójstwo JEST trochę egoistyczne... co powiecie na przykład ojca, który zostawia dzieci same, bo ON nie daje rady?

Wiesz - to jest sytuacja oczywista, tego nie przebijemy ani nawet nie dyskutujemy. Ja mialem na mysli pelne rodziny z wujkami i ciociami, babciami i tesciami, w ktorych nagle ktos "odjezdza".
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez Nortt 27 gru 2009, 10:14
[quote="Monika512"]
''Dusza istnieje, jest to udowodnione naukowo.''

Że co? Ja uwodnione naukowo? Chcę konkretów...

Ja jeszcze się nie zbiłem, bo nie ma życia po śmierci. Może mamy tylko to bagno i nie ma z niego wyjścia? Wole nie ryzykować, zamierzam żyć w tym syfie najlepiej jak się da, do końca....
Nortt
Offline

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez Gringo 27 gru 2009, 13:26
Ja jeszcze się nie zbiłem, bo nie ma życia po śmierci. Może mamy tylko to bagno i nie ma z niego wyjścia? Wole nie ryzykować, zamierzam żyć w tym syfie najlepiej jak się da, do końca....


Sa filozofie wschodu, jak buddyzm, vedanta, itd. ktore mowia, ze istnieje wszystko z wyjatkiem stanu nieistnienia : ), ze istnieje tylko chwila terazniejsza, reszta to przeszlosc (czyli wspomnienia), przyszlosc nie istnieje, bo to tylko domysly, a sama smierc to tez tylko mysl. Strach przed smiercia to strach przed tym co sobie o niej wyobrazamy, a nie przed sama smiercia, o ktorej nic nie wiemy, tak samo, jak strach przed jakims przyszym wydarzeniem, mozna o nim rozmyslac godzinami, a i tak okazuje sie po fakcie, ze bylo zupelnie inaczej niz sie na ten temat myslalo (zawsze tak mam).

Ja uwazam, ze smierc nie jest zla, rzeczywistosc wyglada na dobrze zaprojektowana ;-) (w Boga jednak nie wierze), wiec sama smierc rowniez musi sie w ta ukladanke dobrze wpasowac, zwierzeta przed smiercia nie wygladaja na mocno zestresowane, wiec strzelam, ze to nic strasznego. Dziwne? Kiedys, w dziecinstwie balem sie bardzo.
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez Paweł75 27 gru 2009, 14:41
Dla mnie samobójstwo jest zbyt radykalnym rozwiązaniem, dziś po prostu nie stać mnie na to. Fakt że nie chce żyć nie jest jednoznaczna z tym że chcę umrzeć. Nie wiem co jest po śmierci więc sie tego boję, ale zdaje sobie sprawę z tego że moje życie nie ma sensu, wiem że muszę coś zrobić. Ze sobą bo nie mogę zmienić tego że nie jestem nikomu potrzebny. Nie jest łatwo pogodzić się z tym że nikogo nie obchodzę, znaczy wiem że tak jest, ale nie akceptuję tego i wiem że nigdy tego nie zmienię. Może małymi krokami uda mi się coś zrobić, jeśli nie potrafię zakończyć życia w jednej chwili to może przynajmniej uda mi się je skrócić.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 gru 2009, 22:31

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez Marcinekk 27 gru 2009, 15:21
Ja mialem sporo mysli samobojczych (a bylem juz blisko, uwierzcie) w trakcie ostatnich dni, swięta je potegowały. stracilem wszystko i wiecej nie moglem stracic wiec myslalem sobie czemu nie? Jednak nadzieja trzyma czlowieka przy zyciu, nadzieja, ze jednak moze cos sie zmieni i wszystko ulozy, nie jutro, nie za tydzien ale za rok albo...kiedykolwiek. Tak, nadzieja to dobre slowo.
'Amerykański sen który się ziścił. Ale sny lubią zamieniać się w koszmary, gdy tylko odwrócisz wzrok.'
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
19 wrz 2009, 15:30
Lokalizacja
Poznań

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez basior 27 gru 2009, 17:10
przed samobójstwem powstrzymuje nas nadzieja ze moze byc lepiej,Ci co popełnili samobójstwo tą nadzieje stracili...mimo wszystko nadzieja umiera ostatnia...
basior
Offline

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Avatar użytkownika
przez Azotox 27 gru 2009, 17:57
Ja to bym mogła zdechnąć i dzisiaj, najlepiej teraz. I chyba się nie boję.
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Avatar użytkownika
przez mała26 27 gru 2009, 19:37
dla niektórych samobójstwo to odwaga dla mnie to tchórzostwo i ucieczka przed problemem bo zawsze jest jakieś rozwiązanie, teraz tak myślę a jeszcze parę lat temu sama to chciałam zrobić i nie bałam się śmierci, dość miałam alkoholu w domu, powstrzymało mnie to że miałam obok siebie cudownego chłopaka który dziś jest moim mężem.Wtedy wytrzymałam żeby tego nie zrobić żyję ale moja psychika jest w opłakanym stanie, a przede wszystkim mam lęki przed lęki śmiercią, co wcześniej mnie interesowało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez beatrix 27 gru 2009, 19:56
mam na koncie kilka prób samobójczych, dwie ostatnie nieświadome
teraz już nie mam takich myśli, boję się zostać warzywem do końca życia i nie chciałabym robić kłopotu rodzinie.. poza tym myślę, że to by było zbyt 'proste' rozwiązanie - żywa będę się bardziej męczyć za to co zrobiłam źle w swoim życiu
beatrix
Offline

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Avatar użytkownika
przez Majster 27 gru 2009, 20:11
beatrix napisał(a):mam na koncie kilka prób samobójczych, dwie ostatnie nieświadome

Tzn ze co? Ze Ci sie przysnilo? Czy ze moze lunatykujesz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez Paweł75 27 gru 2009, 21:00
Azotox
Pomyśl o tym ze nie żyjesz tylko dla siebie. Na pewno ma Pani dla kogo i po co żyć to że dziś nie jest dobrze nie znaczy że tak będzie zawsze. A swoją drogą odważna jesteś.
beatrix
Nie popełnia błędów tylko ten kto nic nie robi, ale to nie jest powód żeby za nie pokutować do końca życia.
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 gru 2009, 22:31

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez zdesperowany1 27 gru 2009, 21:38
Powszechne stwierdzenie ,że nie warto konczyc ze soba bo zawsze jest ktos komu na nas zalezy i martwi sie o nas.Tak samo jak czesto slyszy się ;"Jak mozesz nawet tak myslec? Pomysl jak bedzie czula sie Twoja rodzina".Ale czy tak naprawde naszym stanem nie doprowadzamy bliskich do jeszcze wiekszej rozpaczy niz mialoby to miejsce po samobojstwie? Podobno wyjscie jest z kazdej sytuacji ale wielu samobojcow nie potrafi skorzystac z takiego rozwiazania bo to jest ponad ich sily (oczywiscie takze i rodziny).Ja swoim stanem dobijam juz powoli cała rodzine w szczegolnosci mame .Nie ukrywam ze nie chce życ ale daje sobie jeszcze troche czasu aby sprobowac wyjsc z tego dołka w ktory wpadłem, po czym raz na zawsze wszystko zakoncze.Dniami i nocami planuje samobojstwo.Nie chce popasc w jeszcze gorsze bagno po nieudanej probie a takicj jest wiele.Ci co probowali wiedza o co chodzi.Tradycyjnie metody takie jak podciecie zyl czy przedawkowanie lekow jest malo skuteczne o czym trzeba pamietac.Po lekach mozna zostac roslinka a po podcieciu zył (własnie kazdy pisze zył a wiadomo ze podcinajac zyły nie odejdzie sie z tego świata) conajwzyej mozna uszkodzic ściegna w przedramieniu i zostac kaleka.To taka tylko lekka dygresja


co do tych 21 gram ze niby kazdy traci po smierci to jedna wielka bujda co zreszta tak samo czesto zostalo zdementowane jak i potwierdzone.Po pierwsze jak ktos oczywiscie jest wierzacy i troche rozumuje to wie ze nie da sie zwazyc sie czegos co jest samo w sobie niematerialne .Po drugie badania nad tymi 21 gramami nie byly zgodne w kazdej probie co daje do myslenia.Polecam dyskusje z tego forum :http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,21688
zdesperowany1
Offline

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

przez beatrix 27 gru 2009, 23:16
Majster --> nie wiem dlaczego tak się stało, ale w ciągu ostatniego pół roku 2 razy podczas snu zawinęłam sobie kołdrę (tzn. poszewkę) wokół szyi i próbowałam się udusić. prawie się udało chociaż wtedy nawet nie miałam myśli samobójczych, dziwne to było
beatrix
Offline

Re: Śmierć? Czyli co Was powstrzymało przed samobójstwem?

Avatar użytkownika
przez Monika512 27 gru 2009, 23:43
W moim przypadku planowanie swojej śmierci zaczynało być chorą zabawą. Choć wiem, że nie popełnie samobójstwa, nadal czasem to robię. Myślę sobie... przedawkuję. A później mój pogrzeb. Kto na nim będzie, przez ile czasu zostanę w ich pamięci itp. Nie popełnie samobójstwa nigdy z jeszcze jednej przyczyny. Zwykłej ciekawości. Może kiedyś wyjdę za mąż... Kim on będzie? Może będziemy mieli dzieci... Ile? Jak będą wyglądały, gdzie będę mieszkać? Czy będę szczęśliwa? Ciekawość co będzie jest w moim przypadku niedopokonania. Teraz tylko marzę o tym, aby moja śmierć była coś warta. Oddać za kogoś życie moim zdaniem byłoby wspaniałą śmiercią.
www.wszyscy-na-tak.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 gru 2009, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do