Depresja a higiena

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez milano3 20 gru 2009, 23:21
Witam !

Chciałbym się was zapytać, czy ktoś ma podobny problem. Jest to może troszkę wstydliwy temat, ale uważam, iż żadna choroba czy to psychiczna czy fizyczna nie jest w najmniejszym stopniu wstydem. Tak więc odkąd zachorowałem na depresje, mój stan higieny osobistej, niestety pogorszył się. Wiele czynności jest dla mnie bardzo trudnych. Przed zapadnięciem w depresje bardzo dbałem o swój wygląd. Prysznic brałem 2 razy dziennie, układałem fryzurę, perfumy, kremy itp. Przywiązywałem także dużą wagę do mojego stroju. Zawsze starałem się wyróżniać wśród młodzieży (rówieśników). Teraz niestety jest znacznie gorzej. Wieczorem bardzo często nie jestem w stanie iść się kąpać. Wiem, że to śmieszne, ale czasami wchodze do łazienki, puszczam wodę, siadam w kącie i płacze. Płaczę myśląc, dlaczego nie mam siły na tak oczywiste czynności. Rano, nie układam już włosów, nie używam kremów czy balsamów. Także moj strój znacznie sie pogorszył. Często chodze w jednej bluzie przez 3 dni, chociaż w szafie mam ich aktualnie 5. Po prostu nie wiem jak temu zaradzić, i chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z was ma podobnie . Pozdrawiam
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez linka 20 gru 2009, 23:24
milano3, to nie jest ani śmieszne, ani wyjątkowe..........całkiem normalne w depresji, ja też tak miałam, kąpiel była dla mnie katorgą, zwisało mi czy mam tłuste włosy cy nie, czy jestem pomalowana....w ogóle było mi wszytsko jednao generalnie więc higiena i estetyka zeszły na dalszy plan.jak zaradzic?
Wziąć się za leczenie terapia obowiązkowo + leki i praca nad sobą, powoli wszytsko wraca do normy.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez milano3 20 gru 2009, 23:39
linka, Dziękuje za odpowiedź

Na terapię już chodzę, do psychiatry zamierzam się wybrać. Nawet nie zamierzam, a już podjęłem odpowiednie kroki. Mianowicie moja ciocia, która też ma problemy ze sobą wreszczcie zdecydowała się wziąść zapisane jej leki ( Asentra + Hydroxyzynium na noc ) i twierdzi że efekty są super. To własnie dlatego umówiła mnie z psychiatrą. Zresztą sam stwierdziłem, że nie ma się co dłużej bronić przed farmakoterapią. Mam tylko nadzieje, ze leki które dostanę mi pomogą .
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez linka 20 gru 2009, 23:41
milano3, spokojnie, leki mają nam pomagać a nie szkodzić, napewno wszystko będzie ok :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 10:41
milano3 napisał(a):... Jest to może troszkę wstydliwy temat, ale uważam, iż żadna choroba czy to psychiczna czy fizyczna nie jest w najmniejszym stopniu wstydem. Tak więc odkąd zachorowałem na depresje, mój stan higieny osobistej, niestety pogorszył się. Wiele czynności jest dla mnie bardzo trudnych.

Czym innym jest wstyd choroby, a co innego zaniedbanie - to jest skutek tej choroby :P Ale na serio - takie "trudnosci" w podstawowych, elementarnych czynnosciach dnia codziennego to w depresji normalna sprawa. Ja potrafilem dzien caly siedziec z pilotem i patrzec w jakies bzdury w tv. Popsutego video nie potrafilem zalatwic przez kilka miesiecy i w rezultacie nie zalatwilem. Ale podstaw higieny pilnowalem :P

milano3 napisał(a):Przed zapadnięciem w depresje bardzo dbałem o swój wygląd. Prysznic brałem 2 razy dziennie, układałem fryzurę, perfumy, kremy itp. Przywiązywałem także dużą wagę do mojego stroju. Zawsze starałem się wyróżniać wśród młodzieży (rówieśników).

Na pewno jestes facetem? Na 100%? Nie wkrecasz nikogo?

milano3 napisał(a):Teraz niestety jest znacznie gorzej. Wieczorem bardzo często nie jestem w stanie iść się kąpać. Wiem, że to śmieszne, ale czasami wchodze do łazienki, puszczam wodę, siadam w kącie i płacze.

Norma, typowe. I niestety wcale nie smieszne..

milano3 napisał(a):Płaczę myśląc, dlaczego nie mam siły na tak oczywiste czynności. Rano, nie układam już włosów, nie używam kremów czy balsamów.

Ufff... Moze jednak facet!

milano3 napisał(a):Także moj strój znacznie sie pogorszył. Często chodze w jednej bluzie przez 3 dni, chociaż w szafie mam ich aktualnie 5. Po prostu nie wiem jak temu zaradzić, i chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z was ma podobnie . Pozdrawiam

Ogolnie rzecz biorąc nie ukladam wlosow (5mm, co tu ukladac?), nie wcieram kremow, balsamow, paznokci nie piluje i nie lakieruje - jedynie obcinam raz w tygodniu. Strojow w szafie nie przebieram, w lustro patrze jedynie na czas golenia coby pozacinanym nie chodzic... Chyba jednak podobnie nie mamy ... Pozdrawiam ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez zalamka87 21 gru 2009, 10:59
też miałam podobnie, ja nawet nie myłam twarzy ani zębów wieczorem, teraz jest lepiej kąpać też mi sie nie chce ale zmuszam się :) zawsze bardzo dbałam o siebie teraz wracam do tego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Depresja a higiena

Avatar użytkownika
przez milano3 21 gru 2009, 20:06
No ... jednak jestem facetem i nikogo nie wkręcam. Oczywiście nie można tego odbierać w ten sposób, ze przed chorobą nie robiłem niczego innego oprócz patrzenia w lustro, jednak zawsze wygląd byl dla mnie ważny. Teraz niestety mam z tym problemy :-( I wiadomo ze nie jest tak że nie kapie się przez 2 dni, ale musze niestety stwoerdzić, że często zdarza mi się nie kąpać wieczorem. Dopiero rano znajduje na to siły
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do