Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

przez karol87 17 gru 2009, 18:57
Na początku chciałbym się przywitać, mam na imię Karol, 22 lata, mieszkam w Warszawie.

Zwracam się do Was z prośbą o radę...

Od dłuższego czasu doświadczam złych objawów, naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje, podejrzewam depresję, lecz tak naprawdę nie do końca wiem czym jest i czy można ją zidentyfikować u siebie samego. Opiszę po krótce moją sytuację:

Wszystko rozsypało się we mnie ponad półtora roku temu, gdy wiosną 2008 zostawiła mnie dziewczyna. Po trzech latach uznała, że nie pasuję do niej i powiedziała, że to koniec. Pierwsza, jedyna miłość. Bardzo ją kochałem (kocham?) i był to dla mnie ogromy cios. Przez jakieś dwa miesiące łudziłem się jeszcze, próbowałem o nią walczyć, głupia nadzieja kierowała mną... I wtedy już do końca rozpadłem się na kawałki... dowiedziałem się, że za tydzień po rozstaniu miała już innego. W dodatku był to jej przyjaciel, którego znała długo wcześniej i zawsze mnie zapewniała, że to tylko przyjaciel i nikt więcej. Nie potrafię opisać tego bólu, który przeżyłem. Jestem z natury wrażliwy i pewnie dlatego tak to na mnie zadziałało :( Chciałem się zabić, siedziałem na peronie i o każdym pociągu myślałem, żeby tylko rzucić się pod niego. Nie wiem co mnie powstrzymało. Na nerwy brałem Pramolan, ale nie był przepisany przez lekarza, ot tak sobie brałem od czasu do czasu (nie będę pisał w jaki sposób mam do niego dostęp). Oprócz usypiania i wprowadzania w uczucie "zawieszenia" nie pomagał.
Po kilku miesiącach objawy nieco minęły i było trochę lepiej. Chociaż rozbicie i uczucie bezsensu nie minęły od początku to kilka miesięcy zimowo-wiosennych na początku 2009-go było lepszych... Trochę.

Później jednak znów wszystko we mnie zaczęło się sypać. Znów pojawiły się myśli samobójcze. Od lata jest coraz gorzej, ta pustka we mnie rośnie, totalnie przytłacza mnie. Nie zależy mi już na niczym. Zdarza mi się robić głupie rzeczy, które są bardzo niebezpieczne dla mojego życia, ale tak jak mówię nie zależy mi już na nim. Odciąłem się od znajomych (nigdy nie miałem ich wielu, ale zawsze jacyś byli). Siedzę całe dnie przed komputerem nie robiąc w zasadzie nic. Rzeczy, które sprawiały mi radość już jej nie sprawiają.

Co jeszcze czuję? Lęk... głownie przed ludźmi, przed wszystkim co nowe, przed wszystkim co nie jest moim fotelem, komputerem lub łózkiem...

Problemy, które napotykam np. na studiach wydają się nie do przeskoczenia, boję się ich. Mam dość trudne studia, jeden z gorszych wydziałów politechniki, ale zawsze jakoś mi to do przodu szło, choć moja pewność siebie zawsze była mała. Teraz jest zerowa.

Najgorsze jest to, że ciągle myślę o Niej. Ciągle wracam do przeszłości, ciągle to co było wydaje mi się dobre i mam przeczucie, że już nigdy nic dobrego mnie nie spotka :(

Inne objawy jakie mnie dręczą to praktycznie ciągłe uczucie zdenerwowania z przyspieszonym tętnem. Czasem mierzę i mam kolo 100-105 nawet jak siedzę i nic nie robię. Kiedyś miałem tyle w czasie wysiłku np. na rowerze. Walenie serca często przeszkadza mi w spaniu. Czasem śpię po 2-4h na dobę. Nadal od czasu do czasu wspomagam się Pramolanem, ziołowe proszki bez recepty na mnie nie działają. Z drugiej strony inne dni mam takie, że przespałbym i 14h bez niczego.

Nigdy nie wierzyłem w psychologów, w to, że ktoś nie znający mnie może rozmową pomóc na moje problemy... Poza tym, bałbym się otworzyć. Jestem strasznie zamknięty w sobie. Nie potrafię dopuścić kogoś do mojego świata. W moim świecie jestem tylko ja i... Ona. :(

Wybaczcie długiego posta, rozpisałem się i nie wiem czy do końca składnie.

Pozdrawiam,
Karol
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 gru 2009, 18:53

Re: Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

Avatar użytkownika
przez milano3 17 gru 2009, 19:07
Myślę, że możesz borykać się z problemem depresji. Przede wszystkim powinieneś udać się do psychologa, a już na pewno do psychiatry. Samo występowanie myśli, zamairaów samobójczych jest niebezpieczne. W twoim życiu wydarzyło się wiele rzeczy, które mogły u ciebie wywołać depresję. Poza tym nie bierz leków uspokajających. Tobie potrzebne sa antydepresanty, chociaż występują u Ciebie też lęki, dlatego lek musi być dobrze dobrany. Do tego wszystkiego ciężki kierunek studiów, jeszcze bardziej pogłębia cię w stany depresy.Wybierz się szybko do specjalisty, bo po pewnym czasie moze być za późno. Np. możesz doprowadzić do zawalenia semestru, a właściwie nie ty, tylko twój stan psychiczny.
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

Avatar użytkownika
przez Majster 17 gru 2009, 19:30
Ja bym powiedzial ze deprecha to jeszcze nie jest, ale wizyta u psychologa moze sie przydac. I tak jak mowil milano3, nie czestuj sie sam pramolanem bo to nie są pączki ani czekoladki. Wiekszosc antydepresantow wymaga specjalnego dobrania (robi to psychiatra, nie psycholog), poza tym lek zaczyna dzialac dopiero po kilku tygodniach. Twoje branie pramolanu jest wiec bardziej maniera niz dzialaniem nastawionym na efekt, istnieje dodatkowo ryzyko ze ten pramolan wpusci Cie w kanal bo poczatki kuracji psychotropami to niezla hustawka nastrojow. Przejdz sie lepiej do psychologa i powiedz mu o swoim problemie. Jesli masz trudnosci z otwarciem si eprzed obcym - zostaw to jemu, wystarczy ze bedziesz odpowiadal na pytania, to on je bedzie ukladal. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

przez al_bundy123 17 gru 2009, 20:26
Jeśli to trwa już od zeszłego roku to naprawdę nie jest to takie hop siup. Tak jak napisali przedmówcy to może być depresja (myślę że tak ale nie mi to wyrokować).Najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u psychologa na start może wystarczyć. Myślę że on sobie poradzi z diagnozą a jak coś to poleci Ci psychiatrę. To jest najlepsze wyjście kolega. I tylko i wyłącznie od Ciebie zależy czy z niego skorzystasz. My Cię możemy zachęcać itd ale i tak to Ty decydujesz. A co do wizyty u psychologa jeśli się nie otworzysz to nic z tego nie będzie przykro mi. Ale na tym polega ich praca że umieją docierać do zamkniętych w sobie ludzi. Więc nie bój się na zapas.
Powodzenia
G
al_bundy123
Offline

Re: Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 gru 2009, 21:30
Karol czesc, tez jestem z Warszawy choruje na nerwice z depresja. Depresja moja sie zaczela takze po rozstanoiu z facetem z ktorym mialam brac slub. NIestety facet zawalil na calej linii i mimo ze to ja podjelam decyzje o rozstaniu to pozniej zaczela mnie meczyc depresja. Co prawda mysli samobojczych nie mialam, ale rozumiem ze u Ciebie taki szok wywowalala swiadomosc ze ona juz w tydzien po rozstaniu miala innego ze byc moze dlatego pojawily sie u Ciebie mysli samobojcze. Skoro piszesz ze Twoj stan sie utrzymuje to nalezy isc do lekarza psychiatry, tym bardziej ze masz mysli samobojcze. Pewnie na poczatku dostaniesz antydepresant, ktory pomaga po ok 2 tygodniach wtedy zaczynasz sie czuc lepiej choc na poczatku jest paskudnie, mysli samobojcze moga sie nasilic. Ja biore antydepresant juz pol roku powiem Ci ze prawie zapomnialam juz o tej przykrej sytuacji z moim bylym, w kazdym razie juz sie tym nie zamartwiam, nie placze i bardzo rzadko o nim wspominam, wyzwolilam sie takze od milosci. Zobacz takze na podforum Warszawa w MIasta oragnizmujemy spotkania w realu z tymi osobami co maja rozne problemy jezeli chcesz sie z nami, z ludzmi z Wawy spotkac to czekamy. Pozdrawiam (najblizsze spotkanie chyba bedziemy robic 10 stycznia )
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Prośba o pomoc, radę. Czy to depresja?

Avatar użytkownika
przez Monika512 18 gru 2009, 20:27
Ja zaczęłam od testów w internecie. Nie wiem, czy powinno im się wierzyć no ale cóż, spróbować chyba nie zaszkodzi. Istnieje takie coś jak Skala depresji Becka. Masz tam pytania i zaznaczasz odpowiedzi. Na koniec ci to wylicza wynik i... już wiesz (jeśli wierzyć, że to źródło ma jakikolwiek sens). To tyle z mojej strony na ten temat. Moim zdaniem warto spróbować. :-)
Pozdrawiam
www.wszyscy-na-tak.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 gru 2009, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do