Jak wy to w Polsce robicie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Jak wy to w Polsce robicie?

przez polakita 08 gru 2009, 10:59
No z tym że ja bym nie zwalała na kapitalizm winy za moje problemy "z psychiką". Po prostu chciałabym żyć wśród ludzi, dla których najważniejszy jest drugi człowiek. A to nie zależy od systemu ani państwa, ale od tego co mamy w naszych sercach... a najczęściej jest to dużo strachu, egoizmu, frustracji i itd. myślę że stąd się biorą problemy z nerwicą.
polakita
Offline

Re: Jak wy to w Polsce robicie?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 gru 2009, 15:34
Mówicie tak jakby kiedyś tego nie było, a ja mam pytanie skąd wobec tego w czasach tego "dobrego" socjalizmu tylu alkoholików?? Bo ja widzę oczywisty związek.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Jak wy to w Polsce robicie?

Avatar użytkownika
przez linka 08 gru 2009, 15:49
wiola173 ma moim zdaniem racje od dawna są ludzie którzy poprostu nie radzą sobie z życiem i pomagają sobie jak potrafią, jak pozwalają na to czasy.......czy wydaje wam się, ze ludzie po wojnie nie mieli PTSD? Tylko zajęli się życiem - a do dziś (jak mawia moja babcia) są takie rzeczy że budzą ją w nocy i nie dają spać, boi się. Czy tak jak pisze Wiola, skąd w PRLu było tyle alkoholizmu? Sposób na radzenie sobie z beznadzieją, z życiem......ktoś wtedy w Polsce słyszał o terapii? Chodzisz do psychiatry, bierzesz leki - jesteś świrem....a alkoholizm był traktowany pobłażliwie....przyszły tata 90' zaczeły się narkotyki, te twarde.....to samo....teraz coraz większa świadomość społeczna i coraz większy dostęp do leczenia sprawiają, że ludzie zaczynają "wychodzić z ukrycia".
Ja pośród ludzi od 20 lat do wieku moich rodziców nie spotkałam się jeszcze z jakimkolwiek negatywnym odzewen w związku z moją chorobą....mam nadzieję, że nie jestem wyjątkiem ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak wy to w Polsce robicie?

przez Amy Lee 08 gru 2009, 17:26
polakita napisał(a):Po prostu chciałabym żyć wśród ludzi, dla których najważniejszy jest drugi człowiek. A to nie zależy od systemu ani państwa

No zdecydowanie. W socjalizmie na pewno nie liczył się człowiek, chyba że w tej innej rzeczywistości złożonej ze sloganów. Oj, oglądałam kiedyś kroniki z lat 50-tych, jakbym nie wiedziała, to bym uwierzyła, że w PRL-u było cudownie, rozkwit przemysłu i sami szczęśliwi ludzie.
O, przypomniało mi się "Życie na podsłuchu" - tam był cały wątek o samobójstwach w NRD.

linka656 napisał(a):alkoholizm był traktowany pobłażliwie....

Niestety dalej jest. Człowiek, który pije prawie codziennie, ale mimo to jest umyty, ma gdzie mieszkać, pracuje czy studiuje nie jest uważany za osobę mającą problem z alkoholem.
Amy Lee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do