zła żona, zła matka

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

zła żona, zła matka

przez askcoo 26 lis 2009, 19:39
witam wszystkich. mam prawie 20 lat, a już jestem matką i mężatką. w ciążę zaszłam po około pół roku znajomości z moim mężem. pojechaliśmy razem na wycieczkę do egiptu, a zaraz po tym dowiedzieliśmy się że jestem w ciąży. zorganizowaliśmy wspólnie ślub i wesele. nie bałam się niczego, bo wiedziałam, że kocham go całym sercem i jeszcze tak nikogo nie pragnęłam jak jego. on, jak twierdził też chciał ślubu. wyszłam za mąż. jesteśmy już prawie rok po ślubie. nasza córka ma juz prawie pół roku. ciąża przebiegała wzorowo, cały czas byli przy mnie wszyscy bliscy, włącznie z moim mężem. jednak gdy urodziłam dziecko moje życie obróciło się o 360 stopni. można powiedzieć, że zostałam samotnie wychowującą matką, gdyż mojego męża nie ma nigdy w domu. pamiętam moment, gdy wróciłam do domu ze szpitala i zobaczyłam tylko puste butelki po imprezie. poród trwał długo, rodziliśmy razem. po powrocie ze szpitala naprawdę byłam wyczerpana. zabrałam się od razu za sprzątanie. odkąd nasza córka jest na świecie mój mąż ani razu do niej nie wstał, cały czas robię to ja. gdy nadchodzi czas kąpieli już nawet nie pytam go o zdanie tylko idę i kąpię sama... bo on głupio się tłumaczy że boi się, a w tym czasie siedzi na internecie. nawet nie wie jak przyrządzić małej mleko. jest mi tak ciężko żyć z tym... zresztą on nie ma też nawet czasu dla mnie. wyszedł z domu po mnie kolo 8 a nie ma go do tej pory. chodzę na kurs i codziennie wożę małą do pilnowania pomimo tego że mąż na pewno znalazłby czas by to zrobić gdy zostaje dłużej w domu. odkąd się urodziła nie kupił nawet paczki pampersów ani nie zapytał czy mam na to pieniądze. pomagają mi rodzice. łzy się cisną do oczu. cały czas mi daje do zrozumienia, że nie umiem się opiekować dzieckiem, a ja staram się jak mogę. cały czas są wyrzuty.. nie umiem sprzątać, gotować... poprostu nie umiem być matką ani żoną. chociażby nie wiem co zrobila to i tak jestem niedobra. ma ciągle pretensje, że dzwonie pytam się kiedy będzie, co robi... ale tak naprawdę nie mam nawet do kogo się odezwać, z kim porozmawiać, ani nikomu się wyżalić. często jest tak, że siedzi u znajomych niby w interesach, a tak naprawdę wiem, że potrafi być <<flegmatyczny>>,,, przecież ten czas mógłby poświęcić córce. poza tym jestem bardzo zazdrosna, ponieważ parę razy mnie oszukał... pisał piękne komentarze dla pań na internecie, chciał się umówić z koleżanką kolegi na herbatę, a dla mnie zaprzeczał... prawda wyszła na jaw. między innymi przez to straciłam zaufanie do niego i cały czas myślę, że mnie oszukuje. nie wiem co mam robić, czasami odechciewa mi się żyć, chociaż wiem że mam swoją kochaną córkę. kocham również mojego męża, przysięgałam mu wierność i chce tego dochować... tylko nie wiem czy on jeszcze tego chce... proszę pomóżcie mi, poradzcie coś, tak się denerwuję, nie radzę sobie, codziennie płaczę, próbuje sobie wszystko poukładać, ale nie jest mi łatwo.... może on już mnie nie chce... słysząc ciągłe pretensje,, martwie się bo nie chce do stracić, za bardzo go kocham.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2009, 19:46

Re: zła żona, zła matka

przez monika03 26 lis 2009, 20:29
Czesc Słonce po pierwsze nigdy nie daj sobie wmówić ze jestes zła żona,matką.Jestes jeszcze bardzo młoda a posiadanie rodziny to wielka odpowiedzialnosc a ty dajesz sobie swietnie rade:):):) porozmawiaj ze swoim męzem na spokojnie powiedz mu co cie boli:(.Moze on nie odnalazł sie jeszcze w nowej sytuacji.... pozdrawiam nie martw sie wszystko powoli sie ułozy
monika03
Offline

Re: zła żona, zła matka

Avatar użytkownika
przez ashley 27 lis 2009, 11:39
Cześć ;) Jesteś parę miesięcy starsza ode mnie i masz naprawdę sporo na swojej glowie. To trudna sytuacja. Czy Twój mąż jest w podobnym wieku co Ty? Bo jeśli tak to może ta sytuacja go przerosla i nie jest gotowy, aby być mężem i ojcem. Ale skoro już się na to zdecydowal to powinien zachowywać się fair w stosunku do Ciebie i waszego dziecka. Piszesz, że go kochasz i widać, że bardzo Ci zależy na tej rodzinie, ale czy on kocha Ciebie? Bo zachowuje się bardzo nieodpowiedzialnie. Umawianie się na randki, zero zainteresowania czy masz pieniądze, zero wsparcia, a zamiast tego wmawianie Tobie, że jesteś zlą matką. Przepraszam jaką zlą? To on nic nie robi, a Ty robisz wszytsko więc kto tu jest zlym rodzicem. Imponujące jest to, że się starasz i powinnaś być z siebie dumna. Nie myśl o sobie negatywnie tylko dlatego, że on zachowuje się beznadziejnie. Jeśli chodzi o poradę, ja bym w takiej sytuacji porozmawiala z nim szczerze i postawila ultimatum albo rodzina albo inne panienki i sprawy. Bo skoro i tak Was nie utrzymuje to dlaczego jeszcze masz sobie pozwalać na takie traktowanie? Życzę powodzenia, mam nadzieję, że się wszystko dobrze uloży. I się nie lam, jesteś bardzo mloda i wszytsko się może zmienić i wszystko przed Tobą ;) Szacunek do siebie i poczucie wlasnej wartości to podstawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zła żona, zła matka

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 lis 2009, 11:51
Ja bym mu wystawila walizki za drzwi. Widac ze facet calkiem nieodpowiedzialny i pomimo poczatkowej euforii wykazuje sie skrajnym nic nie robieniem, A jezeli juz zaczyna Cie oszukiwac i sie umawia na randki to sorry ale to dobrze dla Waszego zwiazku na przyszlosc nie wrozy.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: zła żona, zła matka

Avatar użytkownika
przez linka 27 lis 2009, 13:13
agusiaww, jestem tego samego zdania co ty.....smutne to strasznie ale prawdziwe....
Postawiłabym sprawę na ostrzu noża, jasno i wyraźnie, bez płaczów, jęczenia i narzekań: albo w tym momencie staniesz się ojcem i mężem albo ja się wyprowadzam.
Jeśli oczywiście masz taką możliwość, piszesz, że rodzice ci pomagają więc napewno i tym razem podaliby pomocną dłoń.

On mówi, ze jesteś złą matką?? Złą żoną??? A kim on jest???? NIKIM w tym momencie. :evil:
Zaufaj mi to, że dajesz sobie sama radę i jeszcze chodzisz na kurs już śiwdczy o tym, że jesteś świetnie zorganizowana i dobra w tym co robisz- a jak twój mąż szuka sobie kuchary i sprzątaczki - niech ją zatrudni.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do