co dalej?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

co dalej?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 17 lis 2009, 23:04
Dobrze, poszłam do lekarza, rozmawiałam, dostałam całą gamę leków. Chwilę po tym chciałam się koniecznie zabić, a teraz znów totalna apatia. Do wszystkiego, znów zaczynam najlepiej czuć się w swoim pokoju, a obecność ludzi powoduje rozdrażnienie. Niby, chodzę na uczelnię, ale kręcę i kombinuję jak stamtąd uciec, albo jak załatwić zwolnienie aby nie iść wcale. Wybieram się godzinami, a w efekcie nigdzie nie idę i jem... Jem, jem i jeszcze raz jem. Nie mogę już na siebie patrzeć za to. Mimo to, nic się nie zmienia, to taki okres. Ale on nie mija.... na co mam czekać, co mam zrobić? Potrzebuję teraz kogoś, kto poświęci mi naprawdę sporo czasu na gadanie i słuchanie, kto wyrwie mnie z myślenie, analizowania, kombinowania, kto mnie zmobilizuje, ale nie mam. Jak więc sobie poradzić, jak uciec przed samym sobą, przed swoimi myślami, przed swoim światem. Zawsze miałam dwa, ale coś pękło między nimi i nie dam rady tego odbudować. Proszę...

Wiem, że te słowa nie mają najmniejszego sensu, ale nie umiem chwilowo składnie pisać i mówić. Mam burdel w sobie i wokół siebie...
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 lis 2009, 12:13
To juz krok naprzod -wizyta u lekarza :) Teraz zacznij brac leki, zapisz sie na psychoterapie, moze wez zwolnienie na 2 tygodnie, zobaczysz ze pozniej sie zreanimujesz i bedzie lepiej. Zawsze jest gorzej zeby pozniej moglo byc lepiej :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 18 lis 2009, 13:10
Zrobiłaś, co trzeba i teraz pozostaje Ci czekać, aż leki zaczną działać. To trochę trwa, zwykle pierwsze oznaki poprawy są po kilku tygodniach (chociaż mogą być wcześniej, ale mi się nastrój poprawił dopiero po trzech tyg.) To połączenie między Twoimi dwoma światami samo zacznie sie naprawiać - pewnie będzie tak, że świat zewnętrzny najpierw przestanie Ci sie wydawac odpychający i wrogi, będzie Ci obojętny, a później zacznie Cię znowu interesowac. Ale na to wszystko potrzeba czasu, czekaj cierpliwie (wiem, łatwo mi mówic!).
Jeśli nie masz nikogo, komu byś mogła się wygadać, to tym bardziej zapisz się na psychoterapię, koniecznie! No i zawsze na forum możesz się wygadac ;)
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 19 lis 2009, 20:13
Chwilowo miałam wrażenie, że działanie leków jest natychmiastowe, ale to po prostu znowu byłam "sprzeczna ja". A teraz jest gorzej, coraz gorzej...

Ale wiecie co? Nie zabiję się, a wiecie dlaczego? Bo oni nic nie wiedzą, a wtedy się dowiedzą, choć ja tak bardzo i już tak długo starannie wszystko ukrywam, ale dla nich jestem kimś, choć tak naprawdę jestem nikim...
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 20 lis 2009, 00:26
Każda motywacja jest dobra, zwłaszcza na początek ;)
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 20 lis 2009, 20:29
brunnhilde napisał(a):Każda motywacja jest dobra, zwłaszcza na początek ;)


ja bym tego nie nazwała motywacją, ale ok... pozdrawiam i ... dziekuje :)
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez brunnhilde 21 lis 2009, 23:38
Też pozdrawiam, trzymaj się i zdrowiej :)
Nic nie trwa wiecznie - nawet deprecha!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
07 paź 2009, 18:26
Lokalizacja
Warszawa

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez tup_tup 26 lis 2009, 23:28
Mojej drogi to dopiero początek, aż się boje myśleć co będzie za kolejnym zakrętem...
ale dziękuję za słowa otuchy, to jednak troszeczkę człowieka podtrzymuje na duchu :)
pozdrawiam
My one regret in life is that I am not someone else.

Everything is simpler than you think and at the same time more complex than you imagine...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
06 lis 2009, 20:11
Lokalizacja
zielone płuca Polski :)

Re: co dalej?

Avatar użytkownika
przez Majster 04 gru 2009, 18:46
Minelo 2 tygodnie i jak jest teraz? Lepiej? A jakie leki bierzesz?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 9 gości

Przeskocz do