Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

przez CatherineF 16 lis 2009, 21:39
Cześć, jestem tu nowa, chociaż z problemem depresji, nerwicy i bezsennością zmagam się już prawie 5 lat. A wszystko zaczęło się od utraty wiary w Boga, hipochondrii i panicznego strachu przed śmiercią. Boję się śmierci i nie chce umrzeć ale im bardziej się przed nią bronie tym bliżej niej jestem :( Mam 21 lat, mój ojciec był alkoholikiem i miałam w domu piekło, byłam zawsze tą osobą która wspiera rodzinę i trzyma ją razem, zawsze to ja pocieszałam mamę a sama sie z tym męczyłam. teraz wciąż żyję z rodzicami, ojciec przestał pić ale nie o to chodzi. Jest jescze wiele powodów i przyczyn które zrujnowały mi odporność na stres i nerwy, jestem na studiach których nie lubię ale czeka mnie teraz 3 rok i mam wrażenie że muszę skonczyc je teraz bo potem juz do tego nie wroce, poza tym utrzymuja mnie rodzice i nie moge zmarnowac ich pieniedzy. Moim glownym problemem jest .... zdziwicie się, wiedza, wiedza którą chciałabym się z wami podzielić ale nie wiem, czy powinnam, bo nie wiem czy to komuś nie zaszkodzi. Chodzi o wiedzę o tym, ze nerwica, depresja wynikają z konfilktów wewnetrznych, konfliktow roznych np z tego ze nie potrafimy przebaczyc krzywdy, ze doznalismy jakiegos szokującego traumatycznego przezycia, że mamy niskie poczucie wlasnej wartosci lub tkwimy w sytuacji, ktora mimo iz zdajemy sobie sprawe ze nie jest dla nas dobra istnieje nadal bo nie potrafimy jej zmienic. To wszysto osłabia układ nerwowy, uklad odpornosciowy i caly organizm poprzez wydzielanie sie hormonow stresu, kraza one w krwioobiegu i uszkadzaja narzady, powoduja raka i choroby serca. ale najgorsze w tym wszystkim jest to, ze im dluzej tkwimy w konflikcie tym trudniejsze jest wyjscie z niego, bo jest ryzyko kryzysu uzdrawiajacego ktory moze zabic, poniewaz organizm nie wytrzyma, trudno jest wybaczyc, trudno jest odejsc od sytuacji konfliktowej, zazegnac te wszystkie wewnetrzne rozterki i one tak nas niszcza. A leki uspokajajace i antydepresyjne nie pozwalaja dodatkowo wyzdrowiec, brałam je długo tak jak wy to robicie, ale czy jest lepiej? Jest lepiej na chwile, ale czy chcemy wegetowac? Ciagnac na lekach ile jescze lat choroby 5, 10? majac swiadomosc ze nie zyjemy pelnia zycia, ze nawet nie mamy sposobu w pelni rozwinac skrzydla bo leki nas tłumią...

Nie chcialabym miec tej wiedzy, naprawde bym nie chciala i nie wiem co mam zrobic z tym ze ja mam. poznalam przyczyny swoich problemow, chce byc lepsza, chce wybaczyc ale ja sie boje... boje sie ze moge nie przezyc uzdrowienia, nie chce umierac i wszystko się do tego sprowadza. czuje sie jakbym siedziala w pociagu ktory jedzie ku smierci a ja nic nie moge z tym zrobic...

Brak mi wiary, brak mi nadziei, tak bardzo chciałabym uwierzyc w Boga, wrocic do mojego dawnego zycia, zyc i nie martwic sie takimi rzeczami, po prostu zyc, probuje sobie tlumaczyc ze czlowiek wiele zniesie i sie wyleczy bo organizm moze sie sam uleczyc, drzewa wracaja do zycia nawet po wielkich mrozach, wszystko wraca do zycia bo chce zyc... ja niby chcę a sama oddalam sie od zycia

Nie wiem po co to pisze... pewnie dlatego ze nie chce byc sama, chce by ktos tez dotarl do tej wiedzy i moze wyrazil swoja opinie, moze jakos mi pomogl... nie wiem
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 lis 2009, 17:52

Re: Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

Avatar użytkownika
przez tet 16 lis 2009, 21:59
hej CatherineF.. pijący członek rodziny to balast na całe życie.. nie łatwo go wyrzucić :(
antydepresanty działają, ale to od nas samych głównie zależy czy się odpowiednio postaramy, żeby wyrzucić skutecznie nerwicę/depresję z życia.
nie masz obok siebie osóbki, która dbałaby o Ciebie ? z doświadczenia wiem, że to najlepsze lekarstwo - drugi człowiek: rozumiejący.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

przez CatherineF 16 lis 2009, 22:31
Niby mam taką osobę, to moja mama ale mimo to jest mi ciezko.

mam swiadomosc ze jestem na drodze do wyzdrowienia, bo psycholog mi powiedziala ze polowa sukcesu to poznac przyczyny i chciec zmiany, ale czuje ze stoje w martwym punkcie, moze jednak cos mi poradzicie i napiszecie co myslicie o powyzszym?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 lis 2009, 17:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

przez pablo25 20 lis 2009, 21:44
Jeśli chcesz porozmawiać o tym to mój numer gg 443275

[Dodane po edycji:]

wiadomości na gg mogą do mnie nie dochodzic to jakby co to mój numer tel 509683823
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 mar 2009, 21:20

Re: Brak wiary w wyzdrowienie, strach przed nim :(

przez zebrak_nadziei 18 maja 2010, 23:25
CatherineF,

Catherine, czuję to samo...
10 lat nerwicy lękowej - od stanu bardzo ciężkiego. Walczyłam o sieibie, o życie, o wiarę, o Boga...wszystko straciłam. Przez 8 lat biegałam do Odnowy, uczestniczyłam w egzorcyzmach, pomagałam przy wgzorcyzmach, dostawałam wiele słów proroczych od charyzmatyków o uzdrowieniu, trzymała się Boga tak mocno....trzymałam się nadziei i wiary w uzdrowienie...
dziś czuję się złamana. Kompetnie złamana. Odeszłam od Kościoła - bo zobaczyłam jak pełna lęku jest moja wiara, że nie mogę już słuchać żadnych mądrych kazań - nie jestem w stanie tam być. Próbuję otwierać się na Jezusa, ale on milczy...cholernie...już długo..
Ja w zasadzie nie mam już życia w sobie. Straciłam wiarę w uzdrowienie, i już raczej godzę się na branie leków do końca życia, choć nie sądze, aby to życie trwało długo.
MIałam podczas jednego z pierwszych ataków paniki odjazd w inny świat. Właśnie jakbym umarła - i wyleciałam w czarną nicość. To było jedno z najtragiczniejsztcg lęków i doświadczeń w moim życiu.Śmierć mnie przeraża...
Wiele piszę o tym na zebraknadziei.pl Chętnie nawiążę z Tobą kontakt.
Daj znać...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 maja 2010, 21:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do