Nie wiem co się dzieje.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co się dzieje.

przez farbenka 08 lis 2009, 23:19
Witam. Mam problem, a nawet jest ich kilka. Otórz, nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. W czwartek do szpitala trafił mój bliski kolega i się okazało, że musi miec opreację (mial odmę płucną). I w piątek od rana jak pojechałam do szkoły źle się czułam (cięzko oddychałam, kręciło mi się w głowie, miałam mroczki przed oczami). Cały czas się denerwowałam kumplem, w ogóle o tym nie myślac. Myślałam, że to minie, bo mam anemię i to są jej objamy na porządku dziennym. Lecz po południu doszło jeszcze kłucie w sercu i ledwie co mogłam oddychac. Cały czas byłam myśli, że to przejdzie, więc nic nie mówiłam rodzicom. Jednak wieczorem jak leżałam w łóżku dostałam takiego "ataku", zaczęłam płakac, cała się trzęsłam, nie wiedziałam co się dzieje... Mama to zauważyła i szybko chciała mnie wieź na pogotowie, jednak w mojej miejscowości w ośrodku jeszcze przyjmował lekarz i tam się udałyśmy. Obie myslałysmy, że to coś z anemią związane, bo ostatnio narzekałam na częste bóle głowy i ogólne złe samopoczucie. Lekarz ze spokojem powiedział, że to nerwica, że u każdego to się może pojawic, a szczególnie u dziewcząt w moim wieku (18 lat). Pokazał mi jak mam oddychac, by ból się nie nasilał i przepisał tabletki przeciwbólowe. Te ataki kłucia się powtarzają trzeci dzień i ja już nie wyrabaim. Do tego nieziemska chandra, cały czas się boję o kolegę, nie mam ochoty z nikim rozmawiac. Dzisiaj poszłam do kościoła to myślałam, że tam oszaleję. Nie mogłam wytrzymac z tyloma ludzimi wokół siebie i miałam wrażenie, że każdy się na mnie patrzy. Siedziałam cały weekend w domu, nie miałam ochoty nigdzie wychodzic, z nikim się spotykac, chciałam byc sama i nadal mi to się usmiecha, Przeraża mnie to, że jutro mam wrócic do szkoły. Ktoś mi powie co się ze mną dzieje? A dodam jeszcze, że jestem/byłam bardzo pogodną osobą, pozytywnie nastawiona do zycia i ciesząca się z niego. Jednak ostatnio to wszytsko ze mnie uleciało... :( Dodam jeszcze, że miesiąc temu bardzo przeżyłam śmierc dziadka i i też długi czas dochodziłam do siebie. Proszę o odpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lis 2009, 12:19

Re: Nie wiem co się dzieje.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 lis 2009, 18:09
To co opisujesz to sa obajwy nerwicy, klucie w sercu, bol, mroczki, zawroty i bóleg lowy. Widzisz u Ciebie nerwica mogla sie pojawic w zwiazku ze smiercia dziadka, teraz tez zostala wywolana tym ze z kolega sie dzialo cos niedobrego. Najlepiej by bylo gdyby ataki sie powatarzaly udala do psychiatry, a co najmniej do psychologa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nie wiem co się dzieje.

przez ewaryst7 11 lis 2009, 18:25
Śmierć dziadka , a teraz choroba kolegi , i bum...Skąd my to znamy.Nerwica.Witaj na pokladzie.Bierz jakies ziółka , i myślę,że to minie>koniecznie rozmawiaj też o tym co przeżywasz.Nie wolno tego w sobie tłamsić.Podrawiam Cię.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do