chce umrzeć....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 12:45
chce umrzeć ciągle żyje w strachu i przygnębieniu to nie ma sensu...ludzie pomóżcie
potrzebuje z kimś pogadać...

[Dodane po edycji:]

to wszystko nie ma juz sensu boje sie kazdego dnia nie chce sie obudzić

[Dodane po edycji:]

to wszystko co czuje nie zawiera się w słowach we mnie jest jedna wielka pustka nie jestem szczesliwa ...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Re: chce umrzeć....

przez MiyokoXX9 07 lis 2009, 13:20
Nie tylko ty jesteś nieszczęśliwa. Możesz ze mną pogadać.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:45

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 13:23
ja pare lat temu zostałam zgwałcona do tej pory nie potrafie sobie z tym poradzić...i jest coraz gorzej
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chce umrzeć....

przez MiyokoXX9 07 lis 2009, 13:31
Rozumiem. Może masz jakąś osobę której mogłabyś o tym powiedzieć? Jakąś bliższą osobę ? Np. siostrze ? Jeśli ona o tym nie wie. A nawet jeśli wie to też z nią pogadaj. Byłaś z tym u jakiegoś lekarza ?
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
06 lis 2009, 19:45

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 13:35
mam tylko brata ale z nim nigdy o tym nie prozmawiam....nie potrafie... kiedyś szukałam pomocy u pedagoga szkolnego i odpowiedziała tylko przykro mi od kiedy to sie wydarzyło sama staram sie z tym uporać ale juz coraz ciężęj mi to wychodzi... zamknęłam sie w sobie ma tyle ze nie potrafiła bym o tym opowiedzieć w cztery oczy...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Re: chce umrzeć....

przez Lili-ana 07 lis 2009, 13:42
Może powiedz o tym mamie?? Ja na Twoim miejscu poszłabym do poradni psychologicznej.
Szkoda Cię, to nie była Twoja wina, tylko tego drania...
Jest jeszcze szansa dla Ciebie, jestem pewna, tylko zgłoś się po pomoc.
NIe Ty jedna masz takie przeżycie za sobą, mam koleżankę którą zgwałcił jej własny ojciec jak miała 10 lat ale ona nie poddała się. Nienawidzi ojca z całej siły ale ona z tym się jakoś pogodziła, wie że to nie była jej wina, teraz ma rodzinę, męża, dzieci i jest dobrze.
Lili-ana
Offline

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 13:54
mój ojciec jest alkoholikiem u mamy nie mam co szukać pomocy... w gimazjum zaczełam cpać i sie upijać ale w liceum coś we mnie drgnęło i zaczelam sie uczyc, bardzo dobrze zdałam mature dostałam sie na studia i teraz jestem na pierwszym roku ja tez staram sie walczyć i zyć dalej ale sa momenty i chwile kiedy sobie nie potrafie poradzic kiedys poznałam osobe która we mnie uwierzyła i to właśnie dzieki niej i wsparciu zaczełam sie uczyć miałam nie łatwe zycie ale załozyłam sobie cel ze bede kimś odizolowałam sie od rodziny bo na nia nie ma co liczyc tak naprawde nikt mnie nigdy nie wspierał...
czasami budze sie w nocy i płacze bo sie boje... zostałam zgwałcona w piwnicy bo chciałam wyciągnać rower.... dwa lata temu znów ledwie uniknęłam gwałtu gdyby to sie znów powtórzyło zabiłabym sie....
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Re: chce umrzeć....

Avatar użytkownika
przez Nocka 07 lis 2009, 14:28
pocoto, Wiem co czujesz tez przez to przeszlam nie pogodzilam sie z tym nigdy nie zapomnialam ale nauczylam sie z tym zyc Mnie zgwalcil wieloletni kolega mego brata bylam wtedy w 3 miesiacu ciazy Zglosilam sprawe na policji ale sie wycofalam bo bylam przesladowana i zastraszana przez jego kolegow Przez wiele lat zylam w poczuciu winy ze to ja jestem winna temu co sie stalo bo znalazlam sie nie w tym miejscu co nie trzeba Bo znalam go i wiedzialam ze mu sie podobam Bo ufalam Bo.... NIE MA BO!!!! Nikt nie mial prawa cie dotknac bez twojej zgody Bez wzgledu na okolicznosci Nie ma w gwalcie twojej winy Podejżewam ze tez nie zglosilas gwaltu na policje a gwalciciel unikną kary To bardzo boli Wiem i wiem ze potrzebujesz psychologa z ktorym mozesz o tym pogadac by zaczac w miare normalnie zyc Bo po czyms takim wszystko sie zmienia Powiem ci ze czas leczy rany z pomoca fachowca dojdziesz do siebie Mi pozostal juz tylko lek przed dotykiem Przez wiele lat bylam narazona na ogladanie zakazanej geby mego oprawcy gdyz mieszkal niedaleko mnie trzeslam sie ze strachu i uciekalam na druga strone ulicy Dzis nie uciekam Nie boje sie go Wymijam go z podniesiona glowa I jedyne co czuje mijajac go to wielka pogarde dla niego ale nie strach I mowie o tym glosno Ten Facet mnie zgwalcil Zycze ci bys doszla do rownowagi
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 14:38
nie zgłosiłam sprawy na policje bo osoba której wspomniałam ze potrzebuje pomocy powiedziała tylko przykro mi... staram sie walczyć czasami sie poddaje...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Re: chce umrzeć....

przez Paranoja 07 lis 2009, 14:43
ja kolezanke rozumiem, niestey przezylam to co ona, wiem jak to sie latwo mowi, idz opowiedz o tym. to jest ciezkie. mimo ze jestem dosc silna osoba to o tym wie niewiele osob, a tak naprawde wiedza takie ktore nic o mnie nie iwedza czyli np ktos z forum.
chodze do psychologa ale nigdy o tym nie opowiadalam moje pani psycholog. nie potrafie.
Paranoja
Offline

Re: chce umrzeć....

Avatar użytkownika
przez Nocka 07 lis 2009, 14:51
nie poddawaj sie Warto jest walczyc po to by zyć i byc szczesliwym Moje zycie bylo podobne do twego tez ojciec alkocholik i wiele nieszczesc mnie w życiu spotkalo moglabym ksiazke napisac Kiedy zglosilam sie na terapie bylam strzepkiem czlowieka Dzis nie zaluje ani jednej godziny spedzonej w osrodku leczenia nerwic Wiem ile jestem warta i wiem kim jestem choc nieraz lapie doly wstaje i ide dalej Na swoj sposob jestem szczesliwa mam meza dzieci wnuki az boje sie pomyslec ze moglam tego nie miec Moglo mnie poprostu juz nie być Moj maz moje dzieci daja mi sile by chciec życ i wiem ze nie jest latwo bo tu na forum szukam wsparcia (uklon do wszystkich tu obecnych) Ale uwierz mi warto zyc Zobaczysz wszystko po malutku sie ulozy radze ci tylko poszukac pomocy u dobrego psychologa Kiedys moj terapeuta powiedzial ze moje życie jest niewiarygodne Ze trudno mu uwierzyc ze po tym wszystkim co mnie spotkalo ja jeszcze walcze i mam tyle wiary w ludzi i lepsze jutro i dzis kiedy mam doly zawsze wspominam jego slowa i mysle sobie Kobieto teraz masz problem? Kiedys to ty mialas problemy :D Jesli chcesz to przyłoz raczki do monitora a ja ci troche tej wiary w lepsze jutro przesle

[Dodane po edycji:]

Paranoja, Ja doskonale to rozumiem Milczalam bardzo dlugo Ale wierz mi kiedy to wszystko wyrzucilam Zaczelam wracac do normalnosci Od gwaltu na mnie minelo 20lat Niezapomnialam i tu mowie ze nigdy sie o tym nie zapomni Ale nauczylam sie z tym zyc i nie czuć tego brudu wstydu i winy
Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

http://www.youtube.com/watch?v=mksboDiArm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
404
Dołączył(a)
04 cze 2009, 08:58

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 15:11
sa momenty w moim zyciu kiedy wstaje a tu swieci słonce i nagle o tym nie mysle... wiem ze nigdy o tym nie zapomne ale chce spróbować o tym nie myśleć to jest trudne i nie wiem czy uda mi sie... czasami bije sie kazdego nastepnego dnia.... czsami przychodzi moment ze chce zrobić cos dobrego.... ale najgorsza jest noc na nia nie ma sposobu

[Dodane po edycji:]

zostałam zgwałcona i mimo ze minelo kilka lat nie potrafie sie z tego pozbierać wiem ze warto jest walczyć ja nie wiem od czego zaczać nie potrafie sie odnaleść jedynym moim spospbem na wyżycie sie jest bieganie basen kiedyś przez to wylądowałam w szpitalu bo mój organizm był na granicy wyczerpania.... teraz staram sie dbac o siebie ale zeby nie wyrózniać sie sobą, czasem pisze wiersze bardzo duzo rysuje.... to mój jedyna sposób na ucieczke w srodku czuje pustke bo nie mam osoby u której mam wsparcie...
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Re: chce umrzeć....

przez Paranoja 07 lis 2009, 15:17
dokladnie, rano jest w miare ok, czlowiek nie mysli, najgorsza jak zbliza sie wieczor

kochana, ja cie rozumiem doskonale :(
Paranoja
Offline

Re: chce umrzeć....

przez pocoto 07 lis 2009, 15:23
najgorsza w takich momentach jest samotność

[Dodane po edycji:]

uważajcie na siebie
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
07 lis 2009, 01:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do