Nie radzę sobie z tą presją...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez Cassidy 07 paź 2009, 15:28
Piszę o tym, ponieważ może coś mi poradzicie, pomożecie... Jak większość wie jestem w trzeciej klasie liceum. Powtarzam ją, bo w zeszłym roku byłam nieklasyfikowana z powodu zdrowotnych. Ale nie w tym problem. Sęk w tym, że nie umiem sprecyzować swojej przyszłości... Zależało mi na studiowaniu filologii angielskiej, jednak przeceniłam swoje możliwości. Druga opcja to albo wieczorowe albo zaoczne, z tym, że nie stać mnie na nie, a do pracy z brakiem wykształcenia i doświadczenia mnie nie przyjmą. więc jak to mówią "leżę i kwiczę"... I przez to nie umiem skupić się na nauce, chodzę rozstrojona i ciągle chce mi się wyć :( Nie daję rady a rodzice wogóle mi w tym nie pomagają... HELP!!
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

przez shadow_no 07 paź 2009, 15:33
Cassidy, tak naprawdę studia wg. mnie niewiele dają, jeżeli chodzi o szukanie pracy.
Poświęć chociaż pół godziny w ciągu dnia na planowanie swojej przyszłości. Określ co chcesz robić za x lat i zacznij do tego dążyć. I tak największe problemy jakie będziesz musiała rozwiązać to takie, które jeszcze się nie pojawiły. Więc nie koncentruj się na tym czego nie możesz tylko zacznij myśleć o tym co możesz. :)
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez Cassidy 07 paź 2009, 15:37
Problem w tym, że szczerze mówiąc w przeciwieństwie do innych ja nie mam żadnych zainteresowań... I to jest załamujące....
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

przez shadow_no 07 paź 2009, 16:13
Cassidy, większość dziewczyn w naszym wieku (bo rozumiem, że rocznik 90') nie wie co chce w życiu robić, a jak wie to im się zmieni za tydzień. :P
To normalnie, a na pewno nie powinno być załamujące.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

przez joanna5 08 paź 2009, 07:37
chociaz moje zycie roznie przebiegalo,zawsze mam jakas pasje-moja dewiza zyciowa,nie stawia sie tylko na jednego konia,stracilam prace przez depresje wiec zaczelam pisac i bylo za mnie wiecej pozytku z pisarki niz filozofa,Sama wybierasz to co dla ciebie najwazniejsze i jakie masz srodki by reakizowac swoje plany,pamietam jak bylo z moim wydwaniem pierwszego tomiku,drzwiami mnie wyganiala to wchodzilam oknem bo znalam swoja wartosc,i teraz wykorzystuje doswiadcznia filozofa w pisaniu ksiazek.mialam w sobie taka determinacje bo wierzylam w siebie.nawet depresja mnie nie zlamala,owszem zaliczalam psychitryki az w koncu stwiedzilam,ze juz nigdy nie dam sie zamknac,i trwam,ciesze sie ze zyje,jestem tylkotypem samotnika ale to mi nie przeszkadza bo wciaz cos pisze,teraz powstaje kolejna ksiazka,
joanna5
Offline

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

przez sebcio 08 paź 2009, 09:33
Cassidy, znaczy ja bym zrobil tak:
najpierw mozliwie jak najlepiej skoncentruj sie na zdaniu matury, ona da Ci przepustke na dobre studia, potem jak juz bedziesz miala mature pomysl na jakie studia chcesz pojsc i czy jestes wstanie podolac.
shadow_no, moze i studia niewiele daja ale niekiedy sa konieczne jesli myslisz o pracy na pewnych stanowiskach :D
sebcio
Offline

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez Cassidy 08 paź 2009, 12:50
To nie wynika z wieku... Moją pasją jest język angielski, ale nie wiem czy dałabym radę.
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez linka 08 paź 2009, 12:57
Cassidy, zakładasz, że nie wiesz czy dasz radę........a co jeśli dasz radę?
Zastanów się, nie musisz iść na studia odrazu, tak jak pisze sebcio, teraz zostaw to i zdaj jak najlepiej maturę - jeśli wszystko pójdzie z planem dostaniesz się na filologię, jeśli nie to możesz:
- iść po maturze do pracy i uzbierać troszkę kasy
- podszkolić się z języka za zarobione pieni9ążki po to aby:
- poprawić maturę i dostać się na ukochane studia za rok
- iść do pracy i studiować zaocznie.

Co do braku wykształcenia i doświadczenia......spokojnie, napewno na początku nie bedzie to super ekstra praca ale jako kelnerka, hostessa, w jakimś markecie znajdziesz pracę bez problemu - ananasy to to nie będą ale da się jakoś życi napewno.

Generalnie, trzeba w siebie wierzyć - kiedyś sie uda :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez Cassidy 08 paź 2009, 18:49
Linka dzięki serdeczne :*
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Nie radzę sobie z tą presją...

Avatar użytkownika
przez linka 09 paź 2009, 10:13
Cassidy, nie ma za co :smile: , jesteś fajną, młodą, inteligentną ( nie dopisz, że ładną - bo wiadomo) dziewczyną, niepotrzebnie się samobiczujesz - zobaczysz napweno wszytsko się ułoży, nawet jeśłi nie po twojej myśłi to i tak Ty kierujesz swoim życiem :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do