witam mam doła

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

witam mam doła

przez joka3331 01 paź 2009, 00:02
witam jestem jola i nowa na tym forum :(
a wiec zaczne od początku
MAM 22 LATA W WIEKU 18 LAT POZNALAM FACETA WTEDY WYDAWAŁO MI SIE ,ŻE JEST POPROSTU NAJWIĘKSZYM SZCZĘŚCIEM JAKIE MOGŁO MNIE SPOTKAC ,BYL MILY NIE WIDZIAL NIKOGO INNEGO PO ZA MNA I WRESZCIE CZUŁAM SIĘ BEZPIECZNIE (TEGO UCZUCIA NIGDY NIE ZAZNALAM WCZEŚNIEJ)MAMA PILA ODKĄD PAMIĘTAM TATA ZMARL A JA MIALAM DWIE SIOSTRY I KOCHANA BABCIE CO WEEKEND UCIEKALAM DO NIEJ ŻEBY NIE WIDZIEC TYCH LIBACJII (BO INACZEJ TEGO NIE MOZNA NAZWAC).W DOMU NIGDY NIE BYŁO PIENIEDZY ZAWSZE NA WSZYSTKO BRAKOWALO NA JEDZENIE NA BILETY NA RACHUNKI A O CIUCHACH BUTACH I KSIĄŻKACH TO MOGLYŚMY SOBIE TYLKO POMAZYC MAMA MIALA WAZNIEJSZE WYDATKI:( NO WIĘC POZNALAM TEGO FACETA ZAKOCHALAM SIE I BYLO MI DOBRZE PO ROKU POSTANOWILISMY O WYJEZDZIE DO (OCZYWIŚCIE TAM GDZIE WSZYSCY POLACY)DO ANGLII.ON NA KONTRAKT A JA ZEBY POSZUKAC PRACY I TAK WYJECHALISMY .PO KILKU MIECHACH ZNALAZŁAM PRACE MIESZKALISMY Z KILKOMA LUDZMI CO WEEKEND IMPREZY I WTEDY TO SIE ZACZELO ON PIL Z INNYMI A JA CZUŁAM STRACH ZLE MI BYLO PLAKALAM DO TEGO DOCHODZILO (MOŻE BYLAM PRZEWRAŻLIWIONA) ALE WYDAWALO MI SIE ,ZE KOKIETOWAL INNE DZIEWCZYNY NA MOICH OCZACH(ŚWINIA)PO KOLEJNYM ROKU ZACZELO SIE DZIAC MIEDZY NAMI GORZEJ ON KILKA KROTNIE MNIE UDEŻYL WYZYWAL I NAPISAL DO SWOJEJ BYŁEJ ŻE ZA NIA TESKNI (TO BYL DLA MNIE CIOS PONIŻEJ PASA )WTEDY DOSTALAM ATAKU ZACZELAM SIE CALA TRZĘŚĆ DZIWNE MYSLI MI PRZYCHODZIŁY DO GŁOWY WSZYSTKO ROZWALALAM PLAKAŁAM A RACZEJ WYŁAM NA CALY GLOS I TAK BYŁO CORAZ CZĘŚCIEJ AZ W KONCU ZASZLAM W CIĄŻE NAGLE SIE WSZYSTKO ODWROCILO ON BYŁ MIŁY ROZPESZCZAL MNIE ITP.URODZILAM SYNKA (MOJEGO SKARBECZKA KOCHANEGO) BYLO CORAZ LEPIEJ ,AZ W KONCU ZACZELY SIE ZACZYNAC SCHODY KUPILISMY DOM POPADLIŚMY W LEKKIE DLUGI ALE WSPOLNA PRACĄ WYSZLLIŚMY NA PROSTĄ .A TERAZ OD JAKIEGOS ROKU KLUCIMY SIE O BYLE CO .ZACZELAM JEŚC NA TLE NERWOWYM ROBIE NAPADY NA LODOWKE NA SZAFKI ZE SLODYCZAMI I CORAZ MNIEJSZE MAM ZADOWOLENIE Z ZYCIA (DELIKATNIE MOWIC ) NIERAZ W SZALE MAM OCHOTE PODCIAC SOBIE ZYLY ALBO SIE POWIEŚIC A SKOKIEM Z WYSOKOSCI TEZ BYM NIE POGARDZILA .ON MNIE WYSMIEWA MOWI ŻE JAKIE JA MOGE MIEC PROBLEMY ŻE WSZYSTKO MAM ZE MNIE KOCHA ITD ALE CZY TAK SIE ZACHOWUJE OSOBA KTÓRA KOCHA KILKA KROTNIE WYTKNOL MI ŻE JESTEM GRUBA NO OK MAM NADWAGE ALE ON TEZ MALY NIE JEST A TAKIMI SLOWAMI WCALE MI NIE POMAGA ZACZYNA MI WYPOMINAC ŻE POCHODZE Z BIEDNEJ RODZINY ZE MATKA JEST PIJACZKA ŻE(CYTUJE) ``DO GARA NIE MIALA CO WLOZYC`` I DRWIĄCY USMIESZEK ,JAK CAŁY CZAS MI MOWI JAKA JESTEM BEZNADZIEJNA ZE NIC NIE POTRAFIE ZROBIC ( A TYMCZASEM ROBIE WSZYSTKO PLACE RACHUNKI GOTUJE SPRZATAM PRACUJE ZAJMUJE SIĘ DZIECKIEM I MU USŁUGUJE) A ON WTYM CZASIE SIEDZI IPIWSKO PIJE OTO SPRAWIEDLIWOŚC.TERAZ WYTYKA MI ŻE ZADNEJ SZKOLY NIE SKONCZYŁAM ZE JAKA JESTEM IDIOTKA ,DEBILEM PALANTEM A NAJBARDZIEJ BOLI TO ZE PODRYWA INNE I IM SLODZI JAKIE ON KOMPLEMENTY ZNA DO INNYCH KOBIET A JA JESTEM TA ZLĄ WIEM TO JEST BANAL ALE CO JA MAM ZROBIC POMOZCIE
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 22:57

Re: witam mam doła

przez ewaryst7 01 paź 2009, 07:45
Witaj.Zostaw tego prostaczka.Chyba , że bardzo kochasz Chamów.Mialaś trudne , dramatyczne życie , nie potrzebny Ci facet , ktory odbiera Ci radość z życia.Uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie.Pozdrawiam ciepło:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: witam mam doła

przez Lili-ana 01 paź 2009, 10:05
Tak, zabieraj synka i zwiewaj od tego palanta bez zastanowienia. Ten facet nie zasługuje na Ciebie. On się nigdy nie zmieni, nie łudź się.
Lili-ana
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: witam mam doła

przez naomi871 02 paź 2009, 22:34
W I T A M ... sama nie wiem od czego zacząć od ponad 6 lat bylam w związku z osoba która bardzo kochałam to byla moja wielka milosc poswieciłam dla niej wszystko co do tej pory osiągnęłam przeszliśmy razem przez wielkie piekło poniewaz mój chłopak mial problemy a ja zawsze przy nimk trwałam po 5 latach postanowilismy wyjechac za granicę tam juz mieszkała jego matka która wynajmowała mieszkanie po trzech miesiacach znalazłam tam prace w piekarni oboje tam pracowalismy tylko na innych oddzialach bylam wykorzystywana jako polka do ciezkich prac dzwigalam okropne ciezary stalam na tasmie po 5 miesiach bylam zalamana nerwowo płakałam w pracy z bólu nóg i kregosłupa ale wiedzialam ze musze wytrwac dla nas wiedzialam dobrze ze bez pracy nie było szans dłuze tam mieszkac wiec trwałam w tym stanie kilka miesiecy po kryjomu szulama czegos lepszego z chłopakiem w miedzy czasie planowalismy wynajac swoje mieszkanie codziennie przed praca szulakam dodatkow mebli i wszystkiego co niezbede by razem zamieszkac po jakism czasie dostalam lepsza propozycje pracy przynajmiej wtedy mi sie tak wydawało mialam byc kelnerką cieszylam sie jak dziecko wiedzac ze juz nie bede plakac i chodzic z bolem okazało sie jednak ze dali mnie na zwywak znowu bylam dyskryminowana choc na umowie bylam tylko kelnerką praca byla niesamowicie ciezka nie bylo chwili by odpoczac kregosłup i nogi znowu dawaly sie we znaki ... w koncu znalezlismy mieszkanie za kilka dni mielismy sie wprowadzic tylko ze ja wiedzialam ze nie wytrzymam ani dnia dluzej nie spalam wogole po nocach potrafilam miec tygodniowy maraton ból sie nasilal w pracy kilka razy prawie zemdlałam nie dawalam sobie z tym rady mialam mysli samobujcze choc mój chłopak nawet nie móg sobie wyobrazic co przezywałam wewnatrz siebie w ciagu jednego dnia zrezygnowalam z pracy i odmowilismy wynajmu mieszkania poniewazn nie starczalo nam na jego utrzymanie ...zalamalam cie cakowicie podjelam decyzje o powrocie po kryjomu rezerwowalam bilet lotniczy chcialam uciec nie mialam juz sil wiedzialam ze albo wyjade albo podetne sobie zyły wróciłam do polski moj chłopak tez mial za niedługo wrócic mielismy zaczac od poczatku..minal rok a my ciagle bylismy osbono doszlo to tego ze niedawno sie roztalismy mialam wiele żalu i pretensji ze wtedy sie mna nie zająl i nie pomógł mi w tych ciezkich chwilach o roku pracuje i jestesmy osobno ale ja sobie nie radze zyje porażka po nocach sni mi sie cieka praca (dodam ze mam powazne skrzywienie kregosłupa i nie moge dzwigac nawet zakupow bo moze to sie dla mnie ciezko skonczyc )nie moge sobie poradzic ze stracilam mieszkanie mamy mnóstwo rzeczy które wpolnie kupilismy do niego wiem wszystko sie tak szybko stało z dnia na dzien do dzis sobie nie radze z tym jak bylo ciezko wiem ze to przeszosc z chlopakiem utrzymuje kontakt ale wiem ze juz razem nie bedziemy,miewal lęki ze zostałam sama bez nikogo zostaly mi przykre wspomnienia brak ukochanej osoby i depresje z która sobie nie radze wiem ze jest mi potrzebny psycholog bez niego nie wytrzymam tego napięcia w pracy tez mam problemy grozi mi zwolnienie redykcja etatów wszystko sie sypie czym sobie zasłuzyłam cale zycia starała sie byc dobra dla innych nie myslac o sobie dodam ze po powrocie nie mam juz najomych wszystcy zalozyli rodziny badz nie chca sie odzywac wiec od ponad roku siedze sama z rodzicami to chore juz mam dosc chcialam isc na silownie i moze lekcje tanca moze tam poznam życzliwych dla mnie ludzi którzy mnie zroumieją i pomoga zrouzmiec to zycie i to dlaczego ciagle ponoszę porazki:( chcialam tylko opowiedziec jak zycie sie moze zminic w tak krótkim czasie ) doradzcie mi prosze lub poinformujcie dlaczego tak sie wszystko dziwnie ulkłada i jak mam sobie z tym radzic pozdrawiam serdecznie wszystkich
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 paź 2009, 21:56

Re: witam mam doła

przez ewaryst7 03 paź 2009, 13:42
Witaj.Może wcale nie jest tak dziwnie , jak ci się wydaje? masz ciężki czas , ale czy dziwny?:)Jesteś zmęczona , i chora , stąd "krzywe" patrzenie na wszystko.Potrzebna jest Ci terapia , i nowi znajomi.nie siedz i nie czekaj .Swiat do Ciebie nie przyjdzie.Ty musisz wyjść mu naprzeciw:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: witam mam doła

przez joka3331 03 paź 2009, 23:51
naomi871, witaj naomi871 ja sama wiem ,że raz sie jest na wozie raz pod wozem powiem ci jedno ,że bez ani jednej życzliwej osoby lub przyjaciólki będzie ci cieżko dac sobie rade .z wlasnego doświadczenia wiem ,że kiedy mi jest zle na faceta liczyc nie moge to dzwonie do kolezanek nie wazne co pomysla co zrobia zawsze dodaja mi otuchy ciepłe slowo od nich jest lepsze niz co kolwiek.kiedy wiesz że masz na kogo liczyc swiat wydaje sie lżejszy.polecam ci abys otwozyła sie na swiat na ludzi wyjdz do nich idz na kurs tanca na silownie tam napewno kogos poznasz a pamiętaj ze masz nas trzymaj sie cieplutko i pisz co tam u ciebie. :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 22:57

Re: witam mam doła

przez joanna5 03 paź 2009, 23:59
wyszlam z dola dzieki dobrze dobranych lekow antydepresyjnych oraz spokoju w domu,jestem osoba samotn,caly moj swiat to ksiazki i muzyka,mam rente ale lubie gadac z ludzmi na temat psychologii,
joanna5
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do