Nie mam siły żeby żyć..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 28 wrz 2009, 22:25
Witam!
Nie wiem od czego zacząć, zeby choć w skrócie opisać to co czuję i co się ze mną dzieje.Może zacznę od końca. Moje życie stało się koszmarem, kompletnie mnie przerosło. Każdy dzień, każda najprostsza czynność jaką mam zrobić stały się nie do wykonania. Rano gdy się budzę myślę tylko o jednym..żeby ten dzień się skończył..Żeby tylko jakoś go przetrwać,najlepiej przespać, a gdy przychodzi noc przychodzą te straszne myśli, lęk..ze za pare godzin znow bedzie dzień. Więc nie śpię..żeby noc była jak najdłuższa. Staraam się jakoś trzymać ale z każdym miesiącem dniem jest mi trudniej. Niekiedy nie mam siły żeby wstać z łózka. A musze udawac, wstawac, jesc, usmiechac sie, rozmawiac z ludzmi,ktorzy nic nie widzą i nie rozumieją.Chcialabym stad zniknąć czasami..zamknac sie w jakims pokoju i zasnac..i odpoczac..nie budzic sie i nie bac wiecej..zeby nie było tego poczucia bezsilnosci.. Właśnie to jest mój największy problem..Nie mam siły. Dosłownie i w przenośni. Fizycznie i psychicznie. Ludzie mówią że to lenistwo gdy nie masz siły zwlec sie rano z łóżka. To nie jest tak, że dla mnie życie nie ma sensu. Ma, ale ja nie mam sily żeby żyć. To bardzo trudne do opisania, gdy świat tak przeraza, gdy wokol sami usmiechnięci ludzie a każdy uśmiech aż boli.I nie rozumieją cie i dziwią się, że nie masz ochoty się bawić, cieszyć.. Nie muszę się bawić. Ja modle sie kazdego wieczoru, żeby mieć siłę rano podnieść się z łóżka.Czuje się kompletnie zbędna, niepotrzebna i wiem, że to wszystko co jest to moja wina. Jestem beznadziejna i spieprzyłam swoje życie.Pisze tutaj o tym, ale to wyjątek. Nie ma żadnej osoby z którą bym o tym mogła porozmawiać od wielu lat. Nie lubie sie żalić i narzekać. Więc po co tu jestem. Bo do tego wszystkiego jestem jeszcze zwyczajnym tchórzem, który boi się żyć ale boi sie tez odejsc.Choć tak było by lepiej. Jestem zmęczona życiemi strachem. Nie licze tu na pomoc.. Po prostu chciałam napisać o tym wreszcie komus kto wyslucha i moze sprobuje zrozumiec a przynajmniej nie będzie oceniał. Życzę Wam dużo siły..Anna
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Aquarel 28 wrz 2009, 22:48
Ania, leczylas kiedykolwiek swoja depresje? Leki, terapia?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 28 wrz 2009, 22:56
Nigdy nie byłam na żadnej terapii, nie wiem nawet czy to jest depresja, tego słowa sie często nadużywa a mnie nigdy nikt nie wierzył. Każdy mówi "weź sie w garść" itd.Przez pewien czas brałam jakieś tam leki, ale szybko je odstawiłam.A to juz trwa kilka lat. Mija a potem wraca ze zdwojoną siłą.To wykańcza mnie całkowicie.Ile można się tak męczyć na siłę..
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Aquarel 28 wrz 2009, 23:07
Nie pomyslalas nigdy, ze warto jednak zaczac cos z tym robic? Mam na mysli, rzecz jasna, leczenie. Piszesz, ze bralas leki ale szybko odstawilas, nie dajac im zapewne szansy na to aby zadzialaly, pomogly. Daj sobie szanse, idz do lekarza, meczysz sie tak dlugo...To choroba Aniu i jak wiekszosc chorob mozna ja leczyc...baaa, nawet trzeba.
Nie wiem czy Cie to pocieszy ale czulam sie tak samo jak Ty, pewnie pomyslisz...to niemozliwe, nikt nie wie i nie czuje tego co ja. Tez tak myslalam...a jednak, jest mnostwo takich osob jak my. Mnie pomogly leki...zawalcz o siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
22 cze 2009, 13:03

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 28 wrz 2009, 23:16
Tak wiem, nie ja jedna.. Być może leki pomagają, te całe terapie itd ale ja nie dam rady. Dla mnie rozmowa z kims to juz byłby taki mały cud, bo nikt nie ma pojęcia o moich problemach. Jedyne co mi dobrze wychodzi to udawanie, że jest dobrze. Nie pójdę do lekarzy mowic o sobie bo czasami zmuszam sie do tego zeby wyjsc do sklepu czy odebrac telefon. Nie lubie wychodzic do ludzi. Chyba im nie ufam.Gdyby to bylo takie proste poszlabym do psychologa ale nie moge. Moze to brzmi śmiesznie lub głupio. Czesciej mysle o tym jak to skonczyc niz jak zaczac leczyc. Bo az tyle sily nie mam. Ale tez nikt nie musi w to wierzyc.

[Dodane po edycji:]

Wiecie co jest to dziwne, ale zawsze w takie dni jak dzis, pochmurne,deszczowe, kiedy wszyscy czują się źle ja czuje sie lepiej, bo ta pogoda jakby współgra z moim nastrojem. Za to latem, gdy świeci słońce i wszyscy chodzą uśmiechnięci ja mam ochote zasłonić okna i nie wychodzić z domu. Nie jest to normalne jak sądzę, ale tak mam.

[Dodane po edycji:]

Jak się czujecie? Może to dziwne, ale ja zawsze w taki dzień jak dziś - deszczowy, pochmurny czuję się lepiej. Ta pogoba jakby współgra z moim nastrojem. Za to latem, gdy świeci słońce mam ochote zasłonić okna, nie wychodzić z domu, bo czuję się okropnie,a wszyscy są wtedy tacy szczęśliwi. Wiem wiem, jestem już całkiem nienormalna.A Wy lubicie jesień?

[Dodane po edycji:]

Witajcie!
Nie wiem czy ktoś tak też ma, ale ja na przykład w taki dzień jak dziś- pochmurny,deszczowy czuję się lepiej. Ta pogoda jakby współgra z moim nastrojem. Za to latem gdy świeci słońce mam ochote zasłonić okna i zamknąć się w domu. Bo wszyscy są wtedy tacy szczęśliwi i radośni. Wiem, że to nienormalne. A Wy lubicie jesień?
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Nie mam siły żeby żyć..

przez Paweł76 29 wrz 2009, 10:28
Witaj Aniu ja nie lubię jesieni ani zimy ta pogoda bardziej mnie dobija, co nie znaczy że jak jest słonce to ja czuje się super.Mam tak samo jak ty wieczorem czuje się najlepiej a rano często towarzyszy mi smutek,przygnębienie niechęć do życia,pojawiają się różne myśli nawet te żeby już skończyć z sobą bo i tak nic nie jestem wart nic nie osiągnąłem w swoim życiu.Czuje że przegrałem swoje życie w domu czuje się nie potrzebny.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 09:58

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Viridian 29 wrz 2009, 21:05
Wiele osób musiało się przełamać, żeby pójść do psychiatry czy psychologa. Jest to na pewno kwestia zaufania, ale ze specjalistą rozmawia się inaczej, bo nie musisz tłumaczyć się, że depresja to choroba, a nie zły humor czy lenistwo.
Warto spróbować.

I tu mała uwaga: jak w każdym fachu można spotkać zarówno fachowców, jak i partaczy; jeżeli za pierwszym razem trafi się idiota, próbować dalej. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
12 lip 2007, 18:46
Lokalizacja
miasto nad rzeką

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 29 wrz 2009, 22:13
U mnie to jak na razie nierealne. Dlatego tu przyszlam. Bo sama też sobie nie radzę już coraz częściej. Albo ja pokonam to coś albo to pokona mnie.Nie da sie tak żyć na dłuższą mete. Jest wieczór..więc jest dobrze..pójde bardzo późno spać, jak codzień żeby jak najdłużej nie nadszedł dzień. Bo to mnie przeraża. Że znów będzie tak ciężko, że znów będę musiała udawać i się zmuszać do wszystkiego..Dobra juz przestaje narzekać..

[Dodane po edycji:]

Nie wiem co się ze mną dzieje, dziś miałąm załatwić pewną ważną sprawę. Musiałam jednak najpierw dojechac autobuse na miejce. Poszłam więc na przystanek, wsiadłam,a autobus był pełen ludzi. I po paru minutach miałam ochote wyskoczyć przez okno lub wejść pod siedzenie.Wydawało mi się, że wszyscy Ci ludzie mnie obserwują i czułam się tak głupio, od razu zaczelam sie bac ze oni/choc byli obcy/ wiedza o mnie wszystko i pewnie kazdy z nich teraz mysli o mnie zle.staralam sie patrzec w okno zeby ich nie widziec, ale to nie pomoglo. Przejechalam kilka przystankow i wysiadlam. Spotkanie odwolalam a do domu wrociłam na nogach.Nie weszlam nawet po zakupy na obiad. Teraz juz jest mi lepiej bo jestem w domu, zamknieta, wylaczony telefon..Ale jak takie sytuacje znow zaczna sie powtarzac to ja nie bede w stanie normalnie żyć. Boję się..
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Nie mam siły żeby żyć..

przez Wicherek 30 wrz 2009, 19:20
Witaj,przeczytałam to co napisałaś i nie wydaje mi się to ani dziwne, ani nieznane..przeżywam dokładnie to samo...i to czego najbardziej nienawidzę, to kiedy ludzie właśnie mówią mi żebym przestała soię nad sobą użalać,że inni mają gorzej itp....bo nie chce myśleć o innych, o tych co mają gorzej skoro sama nie umiem poradzić sobie ze sobą..dlatego im bardziej mi żle tym bardziej uciekam od ludzi i na zewnątrz staram się udawać zadowoloną..ludzi drażnią takie osoby jak my...dlatego jeśli chesz chętnie porozmawiam,ąle na priva.Bardzo by mi było miło, ostatni tydzień jest dla mnie wyjątkowo ciężki,kolejny dzień w zasadzie przepłakany, czuje się jakby ktoś zamknął moje myśli,serce,siły w klatce...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 wrz 2009, 18:31

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 30 wrz 2009, 23:13
Tyle, że ja nie jestem najlepszą osbą do wspierania czy doradzania bo sama sobie nie radzę. Myślałąm że tu znajdę jakąkolwiek "pomoc" tymczasem w tym ogromie postow nikt prawie tego nie zauważył. Taka jest prawda, każdy ma problemy, to że ja sobie ze swoimi nie radzę to moja sprawa..
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez ewap99 01 paź 2009, 09:39
Aniu jestem i wspieram sama tez choruje rozumiem wiesz grupy samopomocowe tez duzo daja a dla mnie swiadomosc ze momi choroby sa osoby które przezywaja to samo i sa w stanie zrozumiec to bardzo duzo poza jednym małym problemem tu na forum czuje sie dobrze i tego rowniez Tobie zyczę
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Nie mam siły żeby żyć..

przez ewaryst7 01 paź 2009, 10:57
Aniu, ja też ledwo sobie z sobą radzę.Jest mi bardzo trudno.I rozumiem co czujesz..Nie jesteś sama.Bądz cierpliwa a napewno , znajdziesz na forum przyjacioł;)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez Anna27 01 paź 2009, 22:35
Dziękuje, staram sie jakoś wytrzymać jeszcze ale jest coraz trudniej.
"...gdyŻycieOkazujeSięCzymśTakBeznadziejnym,ZeStajeSięNasząWyłącznąWłasnością,gdyNieWidaćZNikądRatunku,
żadnejSzczelinyWOtaczającymNasMurze,gdyNieMożnaPodnieśćRękiNaLos,właśnieDlatego,
żeJestLosemPozostajeJedno-odwrócićJąPrzeciwkoSobie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
28 wrz 2009, 11:50

Re: Nie mam siły żeby żyć..

Avatar użytkownika
przez bliksa 01 paź 2009, 22:38
jakby ktoś był zainteresowany to mogę przesłac na maila "52 skuteczne psychoporady" , niektóre artykuły są naprawdę ciekawe. jak cos piszcie na PW ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do