Bóle mięsni , i kości.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 01 paź 2009, 15:13
ewaryst7 napisał(a):U Ciebie jest to ewidentnie bol napięciowy.Ale u mnie pewnie też.Czy ten bol szybko mija?


U mnie jest to bardziej takie ciągłe zmęczenie przechodzące w ból w skrajności.

Jeżeli pytasz o chorobę stricte zwyrodnieniową no to jedynym badaniem jest prześwietlenie stawu plus rozpoznanie kliniczne po charakterystycznych objawach jakimi są ból podczas poruszania się, poranna sztywność w stawach i ograniczenie ruchowe.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Bóle mięsni , i kości.

przez ewaryst7 01 paź 2009, 16:48
eligojot , czy Ty ,też masz bóle mięsni.Powiedz , jak wygląda to Twoje zmęcznie? CZy czujecie się otępiali?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 01 paź 2009, 23:21
Ja odczuwam to bardziej jako takie prawie bolesne zmęczenie, znużenie mięśni, stan taki jak w rekonwalescencji po grypie, albo innej wirusowej chorobie. Że mięśnie namacalnie nie bolą t.j. nie mogę wskazać palcem źródła bólu tylko jest takie tępawe uczucie dyskomfortu.

Tak samo jest ze stawami, często strzykają, ale to nie stan zapalny, bo wtedy jest uczucie jakby staw był za mały na kość albo widać zaczerwienienie lub przy dotknięciu robi się bolesny lub można wyczuć cieplejsze miejsca na stawie - wtedy wiadomo, że w środku jest zapalenie.

To jest u mnie ze stawami kolejny podobny problem męczliwości. Są one takie obolałe, ale nie jest to spunktualizowany ból, tylko taki ból jakby ze zmęczenia. Są one znużone, jakby przeciążone. Nie bolą przy chodzeniu, czy nie są sztywne, ale często jak zasiedzę się w jednej pozycji to, to tak jakbym się "zastał".

Zastanawiałem się co może być przyczyną takiego stanu i myślę, że przynajmniej część z nas mieć tak zwany zespół przewlekłego zmęczenia tzw. CFS.

Tzn. na uczelni różnie się mówi na jego temat, że to tak naprawdę worek dla wszelkich niewyjaśnionych schorzeń, które w sumie nie są bardzo obciążające, ale uprzykrzają życie. W książkach piszą, że dopada to ludzie szczególnie młodych i wcześniej aktywnych życiowo.

Ale ja wiesz nie przyjmuję wszystkiego tak jak mi podają, tylko tak czasem lubię sobie sam przemyśleć te różne wiadomości co nam na wykładach serwują, bo w medycyna to nie matematyka i tam nie zawsze 2+2=4.

To, co nauka wie, to to, że CFS nie ma ustalonej przyczyny tzw. etiologii i dlatego nie wiadomo jak to leczyć. Wiadomo tyle, że ustalono jakieś tam ramy najskuteczniejszych terapii i wśród nich jest stosowanie leków antydepresyjnych, psychoterapia, ćwiczenia, zdrowe żywienie itd. Dlatego CFS uważa się za zaburzenie psychosomatyczne.

Ale ja sobie myślę, że w sumie tak być nie musi. Bo nie można powiedzieć, że znamy wszystkie patogeny. A jest coś takiego jak choroba typu MUS czyli medically unexplained symptoms - czyli objawy niewytłumaczone medycznie. I to wcale nie znaczy, że choroba pochodzi z głowy, tylko tyle że na podstawie przeprowadzonych badań nie da się wysnuć nic nt. przyczyny choroby, choć taka może istnieć.

Czasami o różnych rzeczach się słyszy. Ja natomiast jestem pokorny wobec nauki i natury, bo tak naprawdę jaką część rzeczywistości znamy, jak niewiele procesów rozumiemy?

Np. w Rosji był taki przypadek, że faceta chciano leczyć na raka płuc, zrobiono biopsję "guza" na płucu i okazało się, że to ... gałązka sosny czy innego drzewa! Niemożliwe jest że wciągnął ją tak głęboko, więc musiała dostać się tam jako nasionko... Autentycznie widziałem zdjęcia tego materiału z biopsji. Choć niektórzy mówi, że to mistyfikacja.

Innym razem gość chodził po lekarzach, bo miał jakieś takie dziwne dolegliowości neurologiczne. Skarżył się nawet na zdziedzinnienie. No wszystko wychodziło OK. W końcy nuerolog chyba dla świętego spokoju zrobił test na kiłę... i wyszła kiła OUN, coś bardzo bardzo nieciekawego i niezwykle rzadkiego w dzisiejszych czasach, a jednak...

Ale z drugiej strony doceniam też siłę podświadomości. Na własnych oczy widziałem kobietę ok. 60, która ledwo chodziła, nie trzymała moczu. Niby nic niezwykłego w tym wieku, ale... żadne badania nie wskazywałyby na takie problemy. Była w klinice psychiatrycznej, tam jej dobrali leki psychotropowe i wszystko odeszło. Normalnie chodziła i się załatwiała!

Wiesz, mówi się też że jak dolegliwości są najintesywniejsze rano, a wieczorem przechodzą, to może takie wahanie wskazywać na podłoże depresyjne. Ja tak mam. Zwykle już koło 20.00 wszystko puszcza i czuję się prawie zdrowy. "Koszmar" powraca rano, a im dalej w dzień tym lepiej - chociaż to nie reguła, ale zwykle taka regularność.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bóle mięsni , i kości.

przez ewaryst7 02 paź 2009, 10:26
Masz bardzo podobne objawy do moich..Ja też ok 20 -tej jestem prawie zdrowa:) dlatego tak lubię wieczory.Zmęcznie... To jest to , czego najbardziej w depresjii nie lubię.Jestem mloda , i ciągle zmęczona.Ludzie pytają "czym?".A ja nie wiem co powiedzieć.Dziwne jest to zmęczenie.Często rozważam , czy nie mam przypadkiem Zespolu chronicznego zmęczenia..Powiedz , czy Twoja pamięc i koncentracja , jest tez wyrażnie oslabiona?czuję się otumaniona.Okropne uczucie.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 02 paź 2009, 10:54
Oczywiście, że pamięć i koncentracja jest osłabiona. Mam specjalnie zaordynowany Nootropil na poprawę ukrwienia naczyń krwionośnych w mózgu.

Nawet wczoraj zapomniałem o baaaaardzo ważnej rzeczy, która będzie miała dla mnie nieprzyjemne reperkusje, ale to już nie wiem, czy to wina pamięci, koncentracji czy upośledzonej zdolności kojarzenia faktów. Powróciłem do pisania karteczek z ważnymi sprawami do załatwienia en cito.

Ogólnie tym upośledzeniem umysłowym jestem przytłoczony, bo byłem naprawdę bardzo inteligentnym i odpowiedzialnym człowiekiem, a teraz... szkoda gadać. Czuję się jak debil.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez ewap99 02 paź 2009, 11:23
Ale z tego co tu nam piszesz wynika jasno ze nim nie jestes :D i ciesze sie ze to wszystko napisałes moj ból w ciagu dnia zmienia sie tylko o tyle ze z kazda godzina sie nasila wiec to napewno nie jest to i faktycznie te stawy sa cieplejsze.
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 02 paź 2009, 11:42
Ewa, ile masz lat?

Choroba zwyrodnieniowa stawów ma tyle różnych podłoży, że książkami na ich temat można zapełnić cała bibliotekę. Jednak wydaje mi się, że masz to na podłożu reumatoidalnym, bo to dominująca przyczyna. Zresztą masz toczący się proces zapalny, skoro stawy są cieplejszy niż reszta skóry.

Pytam o wiek, bo zgaduje, że jesteś osobą młodą, a w okresie dojrzewania trafia się takie dziadostwo jak młodzieńcze zapalenie stawów i potem ono rzutuje na całe życie.

Kiedyś słyszałem jednak o takiej diecie, która może zahamować rozwój tej choroby, a nawet zdarzyły się przypadki jej wyleczenia. To jest dieta dr Dąbrowskiej, oparta tylko na warzywach i dosłownie na 3 owocach. Poszukaj na necie, jest chyba nawet topic na kafeterii o tej diecie.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez ewap99 02 paź 2009, 12:05
Ile mam no kobiet o wiek sie nie pyta :D ale masz racje nie naleze do typowych osób z tym schorzeniem u mnie rwę stwierdzono jak miałam 21 juz kilkanascia lat spedzamy razem tak ma to podłoze reumatyczne ale u mnie sama dieta niewiele da bo mam juz zniekształcone stawy a poza tym uwiezniety nerw miedzy kręgami i tak to własnie wyglada na chwile obecna nauczyłam sie zyc z bólem na ile to mozliwe choc czasem mam problem.gdybym mieskała w miescie to pewo jakas rechabilitacja mogłaby poprawic moj stan ale mieszkam na niewielkiej wsi co utrudnia sprawe
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 02 paź 2009, 12:20
Miałaś kiedykolwiek robiony tomograf kręgosłupa tzn. okolic lędźwiowych?

Bo rwa wcale nie musi Cię męczyć, dzisiaj można sobie z nią poradzić. Rehabilitacja nie zda się na wiele, może dałoby się ten kręgosłup nastawić?

Wiem, co mówię, bo dawno temu miałem wypadek samochodowy i po nim nie mogłem chodzić ze względu na ucisk na rdzeń, jeździłem do profesora kręgarza przez pół Polski i mnie wyleczył. Teraz prawie w ogóle nie narzekam na kręgosłup.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Bóle mięsni , i kości.

przez ewaryst7 02 paź 2009, 15:46
Młody jesteś , to nie narzekasz:) Zobaczysz , ten uraz jeszcze da o sobie znac;) Ja mam też bóle kręgosłupa i , od tego podobno bolą mnie nogi , a ściśle mowiąc mięsnie nog.W poniedziałek sznuruję na prześwietlenie kręgoslupa.Zobaczymy.Pisze , że bierzesz Nootrpil na pamięć.Pomaga?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Bóle mięsni , i kości.

Avatar użytkownika
przez eligojot 02 paź 2009, 18:55
Niestety, jestem tego świadom, że w przyszłości czeka mnie operacja, tylko że na dziś dzień udało się wycofać dokuczliwe objawy i odzyskać czucie w nogach, tak więc jest dla mnie to sukces.

Jeżeli podejrzewasz dyskopatię, to tylko tomograf może dać odpowiedź, który kręg ewentualnie się wysunął i uciska na nerw kulszowy. Tylko tak się zastanawiam, czy to by dawało ból mięśni? Bo taki ucisk to raczej charakterystyczne ciągnięcie przebiegające od pośladka, tyłem nogi aż po piętę lub ewentualnie dolegliwości w okolicy miednicy, uczucie jakby rozsadzania tak, że nie można spodniami się dopiąć w pasie gdy ucisk na nerwy korzeniowe.

Nootropil biorę od niecałego miesiąca i on działa dopiero po dłuższym okresie, więc nie mogę jeszcze się wypowiedzieć.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Bóle mięsni , i kości.

przez olusia93 19 lip 2010, 21:22
hey;)
ja też się podzielę z wami moimi objawami.. ale najpierw zacznę od tego, że nerwica mnie niestety dlatego dotknęła, bo od dziecka jestem straszną hipochondryczką ;O po prostu jak sięgnę pamięcią to od zawsze gdy mnie tylko coś zakłuło to umierałam ze strachu (mam to chyba po mamie) no i niestety jestem bardzo wstydliwa, może teraz nie aż tak bardzo, mam 18 lat, ale jako dziecko byłam strasznym odludkiem i bałam się ludzi i rowieśników jak ognia.. no więc moje objawy 'nerwicy' zaczęły sie około 2-3 lata temu, a objawy są nastepujące:
-lekkie drżenie mięśni
-czasami takie lekkie zakłucia w kościach, mięśniach (?) np. w plecach, biodrze, nogach a czasem palcu czy stopie ;/
-czasami takie uczucie dziwne, jakby odrealnienia, ale to rzaaadko
-głupie nawyki takie jak: myślenie o czymś codziennie o kompletnych pierdołach np. że muszę zrobić coś i później coś innego.. i zawsze muszę 3 razy wszystko robić :( takie głupie nawyki nawet nie do opisania :(
-czasami mam tiki takie, że muszę sie cofnąć gdzieś albo koniecznie coś zrobić itd
-kłucia w rożnych miejscach na ciele
-kiedyś kłucia i kołatania serca, teraz b. rzadko
-dziwne uczucie jakby w plucach (może zwiazane z alergią, astmą którą mam, jestem alergiczką od zawsze)
-czasami mam objawy refluksu
-częste oddawanie moczu
-strzelanie kości
-kiedyś mialam dziwny ból zebow który o dziwo ;O ujawnial się o tej samej godzinie w tym samym miejscu ;O (to jest ciekawostka!) ;O co o tym myslicie? mnie sie wydaje ze to typowy nerwicowy bol.. no bo jakim cudem pojawial się zawsze w tym samym miejscu ;O (mowiac ze w tym samym miejscu mam na mysli miejsce w mieśnie w ktorym wracalam idac na przystanek, nie chodzi o umiejscowienie zeba :))

to sa objawy ktore mi sie przypomnialy.. jest ich pewnie wiecej..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lip 2010, 21:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 11 gości

Przeskocz do