chyba nie dam rady.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

chyba nie dam rady.

przez Xerus_Ona 20 wrz 2009, 13:16
Witam,
nie przypuszczałam, że jeszcze kiedyś tutaj trafię, ale po raz kolejny nie potrafię sobie sama pomóc. Kilka lat temu bardzo mocno przezywałam śmierć bardzo bliskiej mi osoby i właśnie wtedy bardzo mi pomogliście.
Jednak teraz nawet nie wiem co tu napisać. Jest wrzesień, jesień, lecą liście jest tak... nostalgicznie ? Myślę, że to przygnębia nie tylko mnie tylko czy każdy ma z tego powodu chęć ucieczki od świata? Totalna apatia, nic mnie nie cieszy.
Przezywałam to już w tamtym roku i niestety nie potrafię znaleźć powodu. W tamtym roku... mam chłopaka i... po prostu nie wiedziałam czy go kocham. Takie niby proste pytanie: czy ja go kocham. Jestem osobą bardzo wrażliwą i wciąż pytałam siebie co niego czuję. Nie chciałam go zranić, choć to był dla niego chyba większy ból niż gdybym po prostu z nim zerwała. Co dzień wracałam ze szkoły i siedziałam w domu sama ciągle płacząc. mój tata wyjeżdżał wtedy często a moja mama już nie wiedziała co ma ze mną zrobić. W końcu z nim zerwałam. To był listopad tamtego roku. Jednak On bardzo mnie kochał, prosił bym wróciła i tak się też stało, bo ja także bardzo tęskniłam. Jednak mimo wszystko moje wątpliwości nie minęły. Była zima - rok naszego związku, a kiedy przyszła wiosna - wszystko minęło. Nie wiem czy zrozumiałam, że Go kocham - to było raczej pogodzenie się z samą sobą. Po prostu tak mi było dobrze. Byłam z Nim szczęśliwa. Przecież zawsze można się rozstać, jesteśmy młodzi - to nie jest ostateczność. Później coś się miedzy nami popsuło, ciągle się kłóciliśmy i właściwie wspólne wakacje były dla mnie ostatecznością - albo się uda albo nie. Zresztą już podczas tego wyjazdu zerwaliśmy podczas kłótni. Po kilku dniach jednak znów wróciliśmy. Od kilku tygodni wydawało mi się, że jest miedzy nami wręcz idealnie i na prawdę go kocham, że jestem w stanie z Nim być do końca życia. Nie wmawiałam sobie tego - po prostu tak było. Do dziś. Nienawidzę niedziel. Jest tak pusto, tak dziwnie... I od rana płaczę. Nie wiem co mam robić. Nie znam przyczyny. Czy to tylko jesienny dołek, czy może znowu jakieś wątpliwości. Jestem totalnie zagubiona. Nie mogę się z Nim dzisiaj spotkać. Ale to chyba nie o Niego chodzi. Ale jeśli nie o to, to o co? Można być smutnym... ot tak? Bez powodu...? Bolesny ten smutek.
nienawidzę niedziel !
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Re: chyba nie dam rady.

przez Lili-ana 20 wrz 2009, 13:29
Ja też nie lubiłam niedziel ale ostatnio zauważyłam że i w niedzielę może być fajnie - to chyba przychodzi z wiekiem. Ile masz lat?
A jesieni jeszcze nie ma przecież, za oknem świeci słońce, jest piękna pogoda.
Lili-ana
Offline

Re: chyba nie dam rady.

przez Xerus_Ona 20 wrz 2009, 13:45
Lili-ana napisał(a):Ja też nie lubiłam niedziel ale ostatnio zauważyłam że i w niedzielę może być fajnie - to chyba przychodzi z wiekiem. Ile masz lat?
A jesieni jeszcze nie ma przecież, za oknem świeci słońce, jest piękna pogoda.


hmmm... 17. tak wiem... okres dojrzewania i te sprawy... nigdy nie lubiłam schyłku lata... od małego... kojarzyło mi się to z... końcem? te ostatnie najcieplejsze dni lata... nawet gorsze niż te deszczowe. bo w powietrzu czuje się już jesień.
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: chyba nie dam rady.

przez Lili-ana 20 wrz 2009, 15:09
to ja w Twoim wieku miałam tak samo, też nie lubiłam jesieni bo to kojarzyło sie ze szkołą, nauką i obowiązkami z tym związanymi. I także nienawidziłam niedziel, bo po niedzieli był poniedziałek i nowy tydzień na który trzeba było się przygotować, odrabiać lekcje, nauka itp.
Także Cie bardzo dobrze rozumiem. teraz jestem 10 lat starsza i jesień polubiłam i niedziela też jest OK, tylko troche nudno. Tylko zimy nie znoszę bo zimno, brrr...
Lili-ana
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do