nie potrafię sobie sama pomóc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nie potrafię sobie sama pomóc

przez szukająca pomocy 11 sie 2009, 11:18
Długo zastanawiałam się czy napisać, ale męczę się już parę lat z tym problemem, rozmawiałam już o tym z moim mężem ale on twierdzi że problem jest tylko w mojej głowie i sama muszę się z nim uporać. Pewnie tak jest ale ostatnio wyjeżdżając z parkingu czekałam aż przejedzie tir, i naszła mnie myśl że wystarczy spuścić sprzęgło i będzie po kłopocie, jednocześnie zaczęłam myśleć o mojej 9-letniej córeczce, że jej nie mogłabym tego zrobić.
Mój problem zaczął się mniej więcej 5 lat temu, byłam w sklepie z córeczką, miała 3-4 latka (nie pamiętam dokładnie kiedy to się zaczęło), córka uwielbiała ważyć warzywa i bawić się ceną klejącą się do ręki, warzywa odkładałyśmy a ceny zostawały na małych rączkach. Na początku mi to nie przeszkadzało ale po pewnym czasie zaczęłam się tym denerwować i pewnego dnia postraszyłam ją ochroniarzem i pokiwałam ręką, ochroniarz to zauważył i czekał na nas przy kasie, przyszła na nas kolej i on coś mrugnął do kasjerki, zapytałam czy coś nie tak, a on że nie. Czułam się jak złodziejka. Po powrocie do domu opowiedziałam wszystko mężowi,mąż stwierdził ze przesadzam i że nic się nie wydarzyło, przy kolejnej wizycie w sklepie nie omieszkałam wskazać go mężowi i oczywiście w momencie jak ochroniarz to widział. Po pewnym czasie zapomniałam o tym incydencie, trudno mi powiedzieć na jak długo, rok, dwa a może kilka miesięcy. Mam wrażenie że w sklepie ochroniarze mnie pilnuję, obserwują, zakupy stały się dla mnie koszmarem. Dodatkowo znam kilku ochroniarzy z mojego miasteczka(miasteczko niewielkie, wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą), ponieważ pracowałam w instytucji gdzie byli zatrudniani,teraz pracują w sklepach jako ochrona, którzy, jak mi się wydaje na ulicy odwracają głowę by nie musieć odpowiedzieć mi dzień dobry.
Parę dni temu wróciłam z wczasów, gdzie udało mi się zrelaksować, ale powrót i zakupy w sklepie momentalnie przywróciły mój stan. Nie wiem co robić, czuję się złodziejką, w sklepie staram się nie zastanawiać się nad zakupami, czytać opisów by nie wyglądać jakbym coś chciała schować do torebki, najlepiej wejść, wziąć co potrzebne i uciec jak najdalej.
Posty
1
Dołączył(a)
11 sie 2009, 10:47

Re: nie potrafię sobie sama pomóc

Avatar użytkownika
przez Majster 04 gru 2009, 23:13
A przeszukali Cie kiedys? Zatrzymali? Wezwali policje do kontroli osobistej? Czy w ogole odezwali sie do Ciebie? Moze odezwal sie ktos inny z obslugi? A moze po prostu fajna z Ciebie babka i faceci sie za Toba ogladaja? To chyba mile gdy czujesz, ze sie podobasz? Gdzie tu jest powod do puszczania sprzegla?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: nie potrafię sobie sama pomóc

przez paradoksy 05 gru 2009, 00:53
ochroniarze mają po prostu taką pracę i moim zdaniem trochę przesadzasz..
paradoksy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nie potrafię sobie sama pomóc

przez bunny_wrrr 05 gru 2009, 01:37
wg mnie ten lek jest irracjonalny i warto sie temu blizej przyjrzec
psycholog?
na pocieszenie dodam ze przez jakis czas sama mialam fobie przed pikajacymi bramkami w sklepach (wszystko przez zle odkodowane buty alarmujace przy wchodzeniu i wychodzeniu czasem przy samym wychodzeniu - jednym slowem masakra :mrgreen: ) i czulam sie czasami nieswojo gdy ochroniarze mnie obserwowali
dobrym sposobem na pozbycie sie leku jest konfrontacja z nim
czyli celowe przygladanie sie produktom dlugie itp (choc oczywiscie zeby nie przesadzic bo niektorzy moga byc zbyt podejrzliwi ;) )
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: nie potrafię sobie sama pomóc

przez GreenEye 05 gru 2009, 02:09
W Twoich oczach ten lek urasta do kolosalnych rozmiarów. Gdybyś spojrzala na to z innej perspektywy, może udaloby Ci się zobaczyć, ze nie jest to powód do puszczania sprzęgła w aucie. Skoro jest to dla Ciebie takie lękotwórcze, może poproś męża, aby częściej robił zakupy. Możesz być przewrażliwiona na punkcie spojrzeń ochroniarzy i dobudowywać do tego teorie, choć na prawde niekoniecznie mogą ciągle Cie obserwować.

Trzymaj się, masz dla kogo żyć.
Offline
ExModerator
Posty
526
Dołączył(a)
02 lis 2009, 00:33
Lokalizacja
Zielony Przylądek

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do