Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez pepik 24 lip 2009, 14:53
Przez cały czas swojej choroby,od początku roku mam takie głupie wrażenie złości na wszystko i wszystkich. Przez cały dzień. Z równowagi może mnie wyprowadzić najmniejsza nawet rzecz. Najgorzej boję się, że przez to oddalę się od bliskich i przyjaciół, rodzina już mnie traktuje trochę jak dziwaka(w końcu chory jakoś tak dziwnie jestem, depresja? co to za choroba, weź się w garść;)), dziwnie się z tobą rozmawia) Boję się, że zostanę sam.
Wkurzam się na siebie,że nie mam siły, że nie mogę pracować i żyć towarzysko normalnie, bo bez radości, spontaniczności i ciągle rozkojarzony i zmęczony. Złoszczę się, że nie widać końca tego cholerstwa, że wciąż nie mogę pogodzić się z ułomnością. Szarpię się,nie mogę pozbierać myśli. W dodatku wszystko takie nierealne, odległe. Do tego somatyczne dolegliwości dają popalić.
Chodzę na psychoterapię, biorę lek, staram się nazywać rzeczy po imieniu i swoje chore uczucia też, ale to wszystko wraca natrętnie. I często nie jestem w stanie zapanować nad tą złością. Boję się,że jak to zduszę wszystko, to potem jeszcze gorzej będzie. Mam nadzieję,że z psycholog znajdziemy podstawę tych dziwnych zachowań, wciąż tego nie widać. A na razie staram się wyganiać z głowy uprzedzenia i uśmiechać się i otwierać do ludzi, na razie tez bez skutku.
Jak sobie radzicie z egocentryzmem w chorobie? Z tą niechęcią do wszystkiego?
pozdrowienia serdeczne.pepik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez ewaryst7 24 lip 2009, 15:39
Problem jest w Tobie.Nie w ludziach , ale w Tobie. Nie lubisz siebie , i przenosisz to na ludzi.Mialam to samo.Ale Ktoś kiedyś powiedzial mi , że powinnam dawać wiecej z siebie dal innych .. i bingo! Mam przyjacioł.Prawdziwych.Nie katuj się tym , że zachorowaleś , bo to NIE TWOJA WINA.Wcale nie jesteś przez to gorszy.Jesteś inteligentny, wrażliwy , i chory.Nic więcej.Potrzebujesz wsparcia , i pomocy.Trzymaj się.:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez pepik 24 lip 2009, 18:25
Ten problem gdzieś siedzi we mnie na pewno. Kłopot w tym, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, co spowodowało,że nerwica/depresja wylazły na wierzch. Mam wspaniałych przyjaciół i Dziewczynę. Podtrzymują mnie jak mogą, niestety są wszyscy w innym mieście, widujemy się tylko w weekendy i przez internet. Jest mi ciężko zaakceptować swoją chorobę, fakt. Byłem zawsze silny i sprawny umysłowo, myślałem, zawsze ze wszystkim sobie poradzę. A tu d%&a i trzasnęło. "Człowiek to słabość" powiedziała moja terapeutka. Teraz widzę tylko słabego, obolałego człowieka, bez pamięci, koncentracji, z zaciśniętym bolącym gardłem, trzaskiem w uszach i w dodatku użalającego się nad sobą, bojącego się własnego cienia, przyszłości.
Analizuję swoją przeszłość i postępowanie. Może tam jest wina. To i siebie obwiniam.
Staram się dawać więcej siebie dla ludzi.ale boję się,że zostanę bezwzględnie wykorzystany. Boję się własnej naiwności.
pozdrówka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez verdemia 24 lip 2009, 18:38
tez mam ogromny problem ze zloscia. Czesto zloszcze sie tak ze az boli mnie glowa i faktycznie na wszystko, antydepresanty ktore kiedys bralam lekko stlumily ta zlosc ale teraz zaczyna powaracac. Okropne uczucie. Prawda jest taka ze sobie nei radze, pewnie powinnam czasem sobie poplakac ale wlasnie jak jestem taka mocno zla to albo nie moge albo okolicznosci ssa niesprzyjajace. Kiedys mi terapueta powiedzial, ze taka nienawisc do ludzi i swiata wynika z braku pozytywnych uczuc z mojej strony. gdybym zaczela byc mila dla ludzi, uczynna, pozytywnie nastawiona wszystko by sie zmienilo, bo mam w sobie poklady pozytywnej enegrii ale przykryte zloscia. trzeba je odkryc.
verdemia
Offline

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez ewaryst7 24 lip 2009, 19:35
To prawda kochani. Swiat jest zly , pełen zlych ludzi.Ale my , nie musimy tacy być. Codziennie staram się komuś pomoc.I jeśli mi się to uda , isłyszę mile slowa , jestem szczęsliwa. to nadaje memu życiu sens.w moim przypadku to , naprawdę dziala. A złość/ Też czasami sie zloszczę. Idę wtedy do piwnicy i .... rąbię dzrzewo.A czsami nawet wyobrażam sobie , że odrąbuję coniektóre glowy ludziom , ktorzy mnie wkurzają. I pomaga:) szukajcie sposobu.I postarajcie sie polubić siebie.Choć trochę.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez pepik 25 lip 2009, 14:48
Ja bym przy takim rąbaniu pewnie dostał od razu jakiejś schizy i lęku, że faktycznie mógłbym coś komuś zrobić...Analizuję każdą swoją nawet najgłupszą myśl. Ciężko powiedzieć, co jest realne, a co nie. Staram się przesiewać przez sito. Ale złość często wypływa, może to gdzieś zakodowane głębiej, że mam uraz do danej osoby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez ewaryst7 25 lip 2009, 16:42
Powtórzę jak papuga. problem jest w tobie.Nie wiem.. może wyobraż sobie , że osoba (ta ktorą nie trawisz) też ma jakieś problemy? Bo wiesz? Wszyscy je mamy.Ja jeśli kogoś nie lubię ,to unikam spotkań , a już na pewno rozmow.A jeśli chodzi o analizowanie wszystkiego , to też tak mam:)Moja lepetyna , pracuje na pelnych obrotach 365 dni w roku.:) zastanawiam się ciągle , co powiedzialam , JAK powiedzialam , co zrobilam , jak zrobilam ,czy dobrze zrobiłam , czy żle zrobilam , i tak na okręte:)Fajnie.No nie?:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez pepik 25 lip 2009, 18:54
Fajnie;) Ja mam ostatnio identycznie i dochodzi do tego jakiś napęd, niepokój, od razu, jak otworzę oczy rano.
Problem siedzi, siedzi w środku. Otoczona grubą warstwą egoizmu od wielu lat. Czuję,że będzie potrzeba wiele czasu i sił, żeby wyrwać to z korzeniami :twisted:
Dobrym sposobem, o którym gdzieś przeczytałem jest patrzenie na świat przez odwróconą lornetkę.Wtedy można zobaczyć więcej i z większym dystansem. Ale tego muszę się jeszcze nauczyć. Dopiero początek drogi. Nigdy w ten sposób nie rozważałem świata. Zasuwałem do przodu, nie bardzo się oglądając. 3maj się , Ewa. Udanego wieczoru!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez verdemia 25 lip 2009, 22:35
to nie jest egoizm. Absolutnnie nie. To jest sukpienie sie na niewlasciwych uczuciach.
Jesli chodzi o lornetke to proponuje zaczac wychowywac jakies dziecko. Najlepsze lusterko pod sloncem:)
verdemia
Offline

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez ewaryst7 26 lip 2009, 07:35
He he ale z nas "myśliciele".szkoda tylko , że NIC dobrego z tego myślenia nie wynika:)Prócz kolatan serducha i bólów wszelakich i dolow:)
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

przez verdemia 26 lip 2009, 11:12
wlasnie...problem w tym ze za duzo myslimy;)
verdemia
Offline

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez pepik 26 lip 2009, 22:31
Oj za dużo i nie do końca wiemy, jak myśleć o wielu sprawach ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 lip 2009, 05:01
Nie no, jak mnie ktoś naprawdę wkurzy, to portrafi mi to zepsuć nastrój nawet na parę tygodni. Nie wiem co z tym zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Złość, niechęć do ludzi, jak sobie radzicie?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 lip 2009, 14:52
No, ale naczynia kosztują. I poza tym można się kiedyś zranić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do