jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 20 lip 2009, 15:16
Witajcie
Zaczne od początku
jesteśmy z Marcienem prawie 7lat od czterech mieszkamy u jego Mamy na 36m2 my mamy 6m2 pokoik a ona 20m2. Mama Marcinajest straszna- udaje chorą na depresje po wypadkową- wypwdek okolo 20 lat temu. chodzi do lekarza ale nie bierze leków bo mówi że są jej nie potrzebne... Mamy podzielone rachunki na troje oraz na jedzenie gdyż jak było wspolne ona wyrzucala je do kosza mówiąc wczorajszego obiadu jeść nie będę...
odkąd mamy rozdzielność wszystko nam ginie ale spodziewałam sie tego... Ona jest na rencie i ma swoje pieniądze ale woli wydawać je na zbędne rzeczy, nie umie osczędzać a potem wyjada nam jedzenie, ale nie tylko to nam ginie- mi kosmetyli i ciuchy- Marcinowi pieniadze, wiele razy o tym rozmawialismy z nią ale ona zawsze sie wypiera ze to nie ona albo mówi że jest u siebie i jej wolno, w domu niec nie robi, nie sprzata, nie pierze, nie gotuje, nawet nie wychodzi z wlasnym psem na spacer, my mamy te obowiązki...ciagle narzeka ze my jej nie szanujemy bo powinien Marcin coś jej kupywać codziennnie bo u nij mieszkamy, gdy padło hasło ze moge być w ciaży stwierdziała ze mamy sobie pod sufitem zawiesic albo w przedpokoju szafe sie zlikwiduje i tam łóżeczko sie w stawi o zamianie na pokoje nie ma mowy więc chcemy sie wyprowadzić a ona w histerie w padła że pradzej ona doprowadzi do tego ze Marcin mnie zostawi niz pozwoli sie Mu wyprowadzić, wiec sukalismy innego rozwiazania np. że to mieszkanie się sprzeda a kupi sie wieksze lub sie pobudujemy gdzieś na wsi ale Mama Marcina sie nie zgadza wiec lipa, Marcin zaczoł się starać o kredyt hipoteczny iznów wróciła jej histeria teraz mówi że się zabije- ja niechce iec takiego obciążenia na sumieniu i niewiem co robić. Nie chce Marcina zostawić ale i tu mieszkać dalej nie moge- Marcin znów mówi że jak ja się wyprowadze to i On i znów koło się zamyka. Ja sama zaczełam się lleczyc na depresje i ztego powodu co wyżej opiisałam jak i zpowodu choroby mojej podstawowej ZZSK.. Mama Marcina mi w niczym nie pomaga a ja juz sił nie mam dalej tak zyć prosze o pomoc
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez shadow_no 20 lip 2009, 15:28
Wyprowadźcie się. Odejdzie Wam 99% problemów, odetchniecie i będziecie żyć normalnie. Myślcie o sobie!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 20 lip 2009, 15:35
Boję się że ktos z rodziny powie nam że to nasza wina, że Mama Marcina popełniła samobujstwo- dziadkowie już tak mówia że wyklną Marcina
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 20 lip 2009, 19:03
Maluda nie obraz sie za to co napsize, ale mi sie wydaje ze Ty nie chcesz sie wyprowadzic, nie wydaje mi sie zebyscie tez byli dorosli. Doroslosc polega na tym ze jest sie niezaleznemu, a Wy niezalezni nie jestescie. Matka Marcina Was szantazuje a Ci to odpowiada, bardzo malo prawdopodobne jest to ze ona popelni samobojswo, mowi tak by Was zatrzymac, a jezeli mawet to i tak nie bedzie Wasza wina, wiec albo dorosnijcie i sie wyprowadzcie albo nadal zyjcie jak Wam kaze matka Marcina bo Wam tak wygodniej.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 21 lip 2009, 17:51
nie jestesmy dorośli??? tak nam dobrze ze szok... fakt mam sie nie obrażać a ciekawi mnie tylko to czy i ty bys sie nie obraziła jak ja bym ci to napisala..
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez qwas 21 lip 2009, 18:23
Po pierwsze trzeba być naiwnym sądząc, że szczęsliwe życie można prowadzić z osobą, które rodzice nas nie znoszą. To jest raz. A dwa - dorosła osoba nie zastanawiałaby się co robić i po prostu wyprowadziła, bo atmosfera tego mieszkania nie wpływa źle tylko na Was, ale w przyszłości również na Wasze dziecko. Jak chcecie wychować dzieciaka na jakąś patologię to jest to najlepsza droga.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Lili-ana 21 lip 2009, 20:32
boisz że ktoś coś tam powie że to wasza wina że matka się zabiła... a co Cię to obchodzi co ktoś coś powie?? I właśnie to jest oznaka niedorosłości, że przejmujesz się czyimś zdaniem zamiast mysleć o sobie i swoim, waszym szczęściu.
Pomyśl co jest dla Ciebie najważniejsze? Waszes szczęście i spokój, czy jego matki? Oznaką dorosłości i normalności jest odcięcie się od rodziców właśnie.
Musicie się z nią rozstać, odejść od niej, ona mówiąc że się zabije to was szantażuje - w ten sposób próbuje was zatrzymać. Bardzo wątpliwe że to zrobi, "krowa która dużo ryczy, mało mleka daje".
Lili-ana
Offline

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

Avatar użytkownika
przez StahuPL 21 lip 2009, 20:43
Boję się że ktos z rodziny powie nam że to nasza wina
i przez takie irracjonalne obawy, które i tak pewnie sie nie spełnią, chcesz skazywać siebie na takie męki z ta osobą?
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
21 cze 2009, 21:18

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez qwas 21 lip 2009, 22:17
Generalnie radzę porozmawiać z facetem o tej sytuacji i myśleć priorytetem dziecka. Dziecko nie może wychowywać się w takich warunkach i musi mieć normalny dom, więc albo matka idzie się leczyć i bierze lekarstwa, chodzi na psychoterapię, albo wychodzicie. Jasne postawienie problemu na pewno pomoże. Wydaje mi się w ogóle, że jeśli obawa odebrania sobie życia jest realna to należy gdzieś to zgłosić i trafi przymusowo do lekarza na czas rekonesansu medycznego.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 lip 2009, 06:34

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 22 lip 2009, 13:00
Witajcie
Mama Marcina chodzi do lekarza psych... ale jak ona to mówi ona wie lepiej jakie leki ma przyjmowac- zenada
Jesli chodzi oprzeciecie "pępowiny" to My juz dawno bysmy byli na "swoim" ale obiecanki Mamy Marcina nas poprostu omamiły- to był błąd, oboje o tym wiemy i nieliczymy już na nia tylko na siebie.Ja z mojego domu wyprowadziłam się w sumie w wieku 15lat"internat"- to była prawdziwa szkoła życia, żeby chodzić do szkoły musiałam ciężko pracować , żeby miec co jeść i gdzie spać musiałam pracować nie miałam kolorowego życia- nigdy, zawsze musiałam liczyc tylko na siebie- Mam starszą siostre Ewe-oczko w głowie Mamusi ona zawsze miało to co chciała a ja nie i tak jest do tej pory ale właśnie to że moja Mama tak zrobiła nauczyło mnie życia i nie cackania się z sobą samą... Cinek chce wziąść kredyt na mieszanie i wyniść sie z tąd ale boi sie, bo MM juz raz zadlużyła mieszkanie- nie płacąc za nie a on musiał to spłacić, nie raz już tak było że nie płaciła za prad czy gas- bo stwierdzała że brakło jej na to kasy... czujemy że znów tak będzie boimy sie- i to nie jest dowód tego że nie jestesmy własciwie dorosli... bo co oznacza dorosłość??? dojżałość nie oznacza że wszytko jest fajne i super i znamy na wszytko odpowiedzi, dojżałość polega na tym żeby probować znaleść na nie odpowiedz i umieć rozwiązać problemy...
gdybym nie chciała jak najlepiej dla mojego dziecka to już dawno miala bym 2 lub 3 bo przeciez w moim wieku juz dzieci powinno sie mieć.. a my jednak zwlekamy, żeby "Jemu" zyło sie lepiej niz nam...

Dojżałość to dopowiedziałność za swoje czyny.

Za wszystkie czyny dobre i złe a szczegulnie za te złe, tak przejmuje sie tym co dziadkowie Marcina powiedza bo mam do nich szacunek.. chodź oni do mnie go nie mają...
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 lip 2009, 15:15
No to wszyscy Wam napisali ze sie wyprowadzcie, ja akurat uwazam ze ok, omamily Was obiecanki jednak Marcin znajac swoja matke mogl to przewidziec, napisalas tez ze sie staraliscie o kredyt widocznie nic nie wyszlo z tego starania skoro go nie otrzymaliscie, wiec nawet jezeli wam nie chca dac kredytu to malo zarabiacie, =nie wiadomo czy was bedzie stac na oplacenie Waszego mieszkania. Ja sie wyprowadzilam z domu w wieku 18 lat ale nigdy bym sie nie pakowala z facetem do mieszkania jego matki znajac jej sytuacje, teraz ponosicie konsekwencje, i jak napisalam albo robcie co wam kaze bo to jej dom i placcie za nia rachunki albo czas sie wyprowadizc, wynajac pokoj za 300 zł -chyba na to was stac bedzie i zaczac zyc na wlasny rachunek. Nie pisze tego zlosliwie, tylko trzeba przed kazdym wyborem zyciowym sytuacje przemyslec, i zanalizowac zeby pozniej nie bylo problemow.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 23 lip 2009, 20:00
Napisałam że Cieniek chce sie starać o kredyt a nie że sie starał i nie dostał... czytaj uważniej:))) A co do MM to chodziło mi oto że dopuki dawaliśmy jej pieniądze bylo ok i chciała na nas przepisac mieszanie. od kiedy Marcin zwrócił jej uwage że żaduzo kasy wydaje i że by nas nie "okradała" zaczął sie horror...
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez wciacia 24 lip 2009, 09:14
Maluua!
nie chodzi tu o dysputę o dojrzałość ale o Wasze życie i szczęście.
KAŻDY PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE DECYZJE I WYBORY. Wy za swoje a inni za swoje.
to znaczy,że jeżeli matka Marcina nie będzie płacić za mieszkanie ,gaz,prąd-to jest jej problem a nie wasz. jeżeli popełni samobójswo-jest to jej wybór a nie wasz. jeżeli dziadkowie będą mieć do was o to pretensje-jest to też ich problem a nie wasz.
myślę,że po prostu musisz zobaczyć,że TWOJE ŻYCIE -TO TWOJE ŻYCIE. Leczysz się na depresję... dlaczego? pewnie na skutek tych właśnie przeżyć. skoro dana sytuacja tak wpływa na twoje zdrowie psychiczne-to nigdy się z niej nie wyleczysz,jeżeli nie przerwiesz tego ,co ją wywołuje.
pora się usamodzielnić.
nawet w Biblii pisze,że "opuści mąż matkę i ojca a przylgnie do swej żony". to zaleca sam Stwórca człowieka. może warto Go posłuchać...
wciacia
Offline

Re: jestesm nowa i bardzo potrzebuje pomocy

przez Maluua 24 lip 2009, 11:51
Też tak wałśnie uważam... i będę do tego dążyć:))
Maluuda- znów zjadłam literke
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 lip 2009, 13:39
Lokalizacja
Bydgoszcz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do