Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie...

przez karyka 28 cze 2009, 00:29
dotyczące mojej osoby. Nawet nie wiem od czego zacząc pisanie. Moż ewyda się Wam to głupie, może iuznacie, ż eniepotrzebnie zasmiecam to forum ale naprawdę bardzo zalezy mi na Waszym zdaniu. Zacznę od tego, że 3 lata temu zostałam mamą- wtedy zaczęły się moje problemy. Do momentu zajscia w ciążę byłam calkiem normalną osobą, lubiąca się pobawić, potańczyć, przebywać w knajpach, wstawać do pracy o 5.00 nad ranem. Wszystko było ok. Byłam po prostu normalna. Ciąża była dla mnie bardzo ciężkim okresem, cała spędzona w łóżku z miską przy boku, calutnie 9 miesięcy, wymioty o każdej porze dnia i nocy. Ciąża minęła, dziecko ma prawie 3 lata a ja...szkoda słów. Najbardziej uciązliwe są moje mdłości, głównie w godzinach porannych i juz teraz szczególnie jeli jakies stresujące zadanie przede mną, kiedys bez wzgledu na stres. Jesli wlasnie dochodzi cos stresujacego ale w cale nie w duzym stopniu, choc np. wizyta z dzieckiem do lekarza czy w ogole cokolwiek co wiaze sie z wyjsciem z domu w godz. poranych - zawsze konczy sie wymiotami. Poza tym nabylam w ciazy mega chorobe lokomocyjną, trwa do teraz. Najgorzej w autobusie i metrze - nie ma opcji żebym jechala dluzej niz 5 minut lub nawety tyle czasu w zatloczonym autobusie. Poza tym wiecznie jest mi gorąco, duszno, poce się, mam wrazenie, z enie ma czym oddychac, z epowietrze jest gęste, bardzo przeszkadza mi słonce i temp. powyzej 20 stopni są dla mnie masakrą! DO tego dochodzi mycie zębów (nerwica natręctw?) non stop. Tzn. teraz jest juz calkiem ok bo tylko przed kazdym wyjsciem z domu (za to pasta musi byc nalozona 2 razy), w nocy przy kazdej wizycie w wc no i czasami w ciagu dnia (np. po jedzeniu czy zapaleniu papierosa), kiedys mylam doskownie co kilka-, kilkanascie minut; poza tym nie ma opcji zebym zjadla cos "na mieście" czy zapalila papierosa poza domem. Te czynnosci moga byc wykonane tylko w domu i antychmaist po tym musz eumyc zeby, nie lubie jesc w towarzystwie obcych osob, staram si eteog nie robi bo to juz dla mnie stres, nie jestem w stanie nic przelknac. Przez moje samopoczucie nadak jestem na urlopie wychowawczym bo po prostu nie jestem w stanie dojechac do pracy. Moje funkcjonowanie zaczyna sie kolo poludnia, po solidnym sniadaniu, odpoczynku po snie (jakkolwiek glupio to brzmi) ale tez tylko pod warunkiem, że nie czeka mnie nic stresującego. NIe nadaje sie do zycia, naprawde:( Nie spotykam si eze znajomymi z knajpach bo jest tam za glosno, za duszno, za duzo ludzi, wszystko mi przeszkadza, w gre wchodza tlyko spotkania w domu lub na spacerach. Tak sie nie da zyc tylko co ja mam z tym zrobic? Czy tylko psycholog mi zostal czy jestem w stanie pomoc sobie jakos sama? A moze ktos z Was ma podobnie? Proszę, odpiszcie. Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2009, 00:12

Re: Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie...

Avatar użytkownika
przez agusiaww 28 cze 2009, 12:31
Na pewno ciaza byla dla Ciebie stresujacym przezyciem i byc moze dlatego nabawilas sie pozniej objawow stresowych. Koniecznie zacznij od wizyty u psychologa - powinno choc troche pomoc, sama raczej niewiele zdzialasz tym bardziej ze to trwa tak dlugo.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie...

przez karyka 01 lip 2009, 17:40
Tak myślałam, że samej będzie mi cięzko, choć mam wrażenie,że im wiecej mija czasu tym jest ze mną lepiej. A czy ktoś z Was miał takie objawy? Jak jest teraz? co pomogło? Poza tym co opisałam wyżej jestem całkiem normalną osobą;-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 cze 2009, 00:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Bardzo chciałabym poznać Wasze zdanie...

przez bincia 03 lip 2009, 17:59
Hej, ja nie jestem w ciąży, nie urodziłam dziecka ale Twoje objawy idealnie pasują do moich! Lekarz stwierdził u mnie nerwicę - złożyło się na to kilka zdarzeń! Podobnie jak Ty wymiotowałam praktycznie zawsze! Pierwszy posiłek jest dla mnie najgorszy! Obecnie cztery dni już nie zwracam jedzenia! Nie jestem zwolenniczką brania leków, ale w tej chwili bardzo mi one pomagają! Biorę leki na wyciszenie się, i takie które pomagają mi nie wymiotować! Też każda czynność była dla mnie jak z kosmosu! Ale ja bardzo nie chcę czuć się źle! Lekarz mi pomaga! Co tydzień chodzę na wizytę i ustalamy co dalej! Spróbuj powalczyć o siebie, żeby dziecko nie pamiętało tylko smutnej Mamy! Powodzenia
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
12 lut 2009, 22:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MSNbot Media i 9 gości

Przeskocz do