niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez wciacia 05 lip 2009, 20:20
nie boję się zajścia w ciążę. jakbym była to ok,przyjmę to. ale świadomie się nie zdecyduję. zabezpieczamy się,bo mąż nie chce dziecka bardziej niż ja i chyba to jest większy problem. był taki czas,że chciałam dziecko a on nie. wtedy w ogóle trudno było mi się z nim kochać. ale przeszła mi ta chętka na dziecko a kochać dalej mi się nie chce.
wciacia
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Anuśka 05 sie 2009, 16:14
Oj, seks, seks. Temat rzeka.
Jak jeszcze byłam panienką, to był zakazany owoc i smakował. A teraz? W noc poślubną udawałam taką zmęczoną...
A potem było już tylko gorzej.
Właśnie mija rok od ostatniego razu. I nie umiem sobie pomóc. Po prostu jestem całkowicie zablokowana. Mąż już odpuścił, nawet się nie dopomina. Być może ma zastępstwo? Nie wiem.
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez wciacia 05 sie 2009, 21:33
Anuśka. no co jest z nami? przecież ogólnie nie jesteśmy zimne. potrzebujemy miłości,uczucia,przytulania itd. a ten seks coś nic... w marzeniach jestem namiętną kochanką ale jak mam się za to zabrać to już mi się nie chce.
wciacia
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Anuśka 05 sie 2009, 23:16
Nie wiem wciacia, naprawdę nie wiem. Ale zazdroszczę Ci. Wnioskuję, że nie masz problemów z okazywaniem uczuć, typu całusek, przytulanie. Tylko poważniejsze sprawy Cię blokują. Dobrze wnioskuję?
U mnie to wygląda tak, że cierpnie mi skóra, blokują mi się mięśnie gdy tylko mąż zbliży się bardziej niż na pół ramienia. I stoję jak kołek lub próbuje się wyrwać. Już nawet nie pamiętam kiedy dostał buziaka, czy kiedy szliśmy za rękę. Chyba w pierwszym roku małżeństwa.
Czasami marzę sobie, że coś takiego się dzieje, a potem pot mnie zimny oblewa.
O seksie nie wspomnę, nawet nie jestem w stanie sobie tego wyobrażać. Nawet wtedy mam blokady.

Pewnie seksuolog by pomógł, ale kto mnie do niego na siłę zaciągnie??

A przy okazji, był ktoś u seksuologa?
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Lili-ana 05 sie 2009, 23:18
wydaje mi się, że wasi mężowie mało robią w tym kierunku żeby sprawić by się wam zachciało, może nie starają się?
Najlepsza na to jest szczera rozmowa o wszystkich obawach, uprzedzeniach związanych z seksem, nie można niczego ukrywać, przecież seks to odkrywanie całego siebie nie tylko fizyczne ale psychicznie przede wszystkim.

[Dodane po edycji:]

ja też miałam blokady w tym temacie, nie potrafiłam mojego faceta przytulić czy pocałować kiedy tego chciałam i było mi z tym bardzo źle, były jakieś blokady i nie mogłam się przełamać ale po jakimś czasie zaczęłam z mężem szczerze rozmawiać, powiedziałam mu o wszystkim i teraz jest dobrze. Już nie boję się do niego przytulić ani zachęcić do seksu jak mam chęć. Po prostu potrzebowałam się do niego zbliżyć, zaufać w pełni, poczuć tą bliskość i zrozumienie z jego strony - dzięki temu się otworzyłam i teraz mogę cieszyć się seksem. Mam 29 lat i dopiero teraz czuję że w tej sferze rozkwitam :D
Lili-ana
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Anuśka 06 sie 2009, 10:17
Hej Lilianna
Gratuluję zaufania, zrozumienia, rozkwitania. To bardzo ważne i potrzebne...
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez wciacia 06 sie 2009, 21:22
Lilianna napisał(a):wydaje mi się, że wasi mężowie mało robią w tym kierunku żeby sprawić by się wam zachciało, może nie starają się?
Najlepsza na to jest szczera rozmowa o wszystkich obawach, uprzedzeniach związanych z seksem, nie można niczego ukrywać, przecież seks to odkrywanie całego siebie nie tylko fizyczne ale psychicznie przede wszystkim.

[Dodane po edycji:]

ja też miałam blokady w tym temacie, nie potrafiłam mojego faceta przytulić czy pocałować kiedy tego chciałam i było mi z tym bardzo źle, były jakieś blokady i nie mogłam się przełamać ale po jakimś czasie zaczęłam z mężem szczerze rozmawiać, powiedziałam mu o wszystkim i teraz jest dobrze. Już nie boję się do niego przytulić ani zachęcić do seksu jak mam chęć. Po prostu potrzebowałam się do niego zbliżyć, zaufać w pełni, poczuć tą bliskość i zrozumienie z jego strony - dzięki temu się otworzyłam i teraz mogę cieszyć się seksem. Mam 29 lat i dopiero teraz czuję że w tej sferze rozkwitam :D

kochana Lilianko!żeby to jedna szczera rozmowa była... było ich mnóstwo. mnóstwo przeczytanych książek-razem i osobno. afirmacje książki-"TANTRA-SZTUKA ŚWIADOMEGO KOCHANIA".
długa praca przez długie lata. a ja nie mam potrzeb i już. mam czasem potrzebę zaraz po okresie-tylko raz a potem przez cały miesiąc mogę nic. przytulam się swobodnie do mojego męża,co chwilę. jest między nami dużo ciepła i miłości. ale coś ten seks nic.

[Dodane po edycji:]

Lilianna napisał(a):wydaje mi się, że wasi mężowie mało robią w tym kierunku żeby sprawić by się wam zachciało, może nie starają się?
Najlepsza na to jest szczera rozmowa o wszystkich obawach, uprzedzeniach związanych z seksem, nie można niczego ukrywać, przecież seks to odkrywanie całego siebie nie tylko fizyczne ale psychicznie przede wszystkim.

[Dodane po edycji:]

ja też miałam blokady w tym temacie, nie potrafiłam mojego faceta przytulić czy pocałować kiedy tego chciałam i było mi z tym bardzo źle, były jakieś blokady i nie mogłam się przełamać ale po jakimś czasie zaczęłam z mężem szczerze rozmawiać, powiedziałam mu o wszystkim i teraz jest dobrze. Już nie boję się do niego przytulić ani zachęcić do seksu jak mam chęć. Po prostu potrzebowałam się do niego zbliżyć, zaufać w pełni, poczuć tą bliskość i zrozumienie z jego strony - dzięki temu się otworzyłam i teraz mogę cieszyć się seksem. Mam 29 lat i dopiero teraz czuję że w tej sferze rozkwitam :D

kochana Lilianko!żeby to jedna szczera rozmowa była... było ich mnóstwo. mnóstwo przeczytanych książek-razem i osobno. afirmacje książki-"TANTRA-SZTUKA ŚWIADOMEGO KOCHANIA".
długa praca przez długie lata. a ja nie mam potrzeb i już. mam czasem potrzebę zaraz po okresie-tylko raz a potem przez cały miesiąc mogę nic. przytulam się swobodnie do mojego męża,co chwilę. jest między nami dużo ciepła i miłości. ale coś ten seks nic.
wciacia
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Anuśka 06 sie 2009, 22:25
citi napisał(a):Poczekam jak mi pojdzie leczenie nerwicy i depresji, potem zajmę się tą sferą.


A może trzeba na raz? depresja jest przez problemy z seksem, a problemy się wzmagają przez depresję...
Efekt błędnego koła...
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Lili-ana 06 sie 2009, 23:54
Anuśka napisał(a):
citi napisał(a):Poczekam jak mi pojdzie leczenie nerwicy i depresji, potem zajmę się tą sferą.


A może trzeba na raz? depresja jest przez problemy z seksem, a problemy się wzmagają przez depresję...
Efekt błędnego koła...

dokładnie, ja tak miałam. Depresja wywoływała problemy z seksem, problemy z seksem wywoływała depresja
Lili-ana
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez wciacia 13 sie 2009, 21:37
Lili-ana-już pisałam w tym temacie ale coś się nie zapisało. nie wiem czemu. pisałam,że przeprowadziłam z mężem mnóstwo szczerych rozmów. razem czytaliśmy książki np. Tantra-sztuka świadomego kochania-polecam. pisałam i wmawiałam sobie afirmacje tygodniami. pomogło na jakiś czas. ale minęło parę lat i znowu jest problem. może powinnam wrócić do tych afirmacji. ale chyba po prostu znudziło mi się takie ciągłe nakręcanie. chciałabym,żeby przychodziło mi to samo-naturalnie i spontanicznie.
chyba jednak muszę zejść na ziemię i zacząć pracować nad swoim umysłem.
aha. i mój mąż zawsze dbał i dba o to ,żebym miała przyjemność. dużo nad tym pracowaliśmy od samego początku. nauczyłam się mieć wielokrotne orgazmy-od2-5. i zawsze mam przyjemność a i tak mnie nie ciągnie.
wciacia
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez Anuśka 15 sie 2009, 11:33
Mój wraca dzisiaj po dwutygodniowych wakacjach. Aż mnie brzuch boli, jest mi niedobrze, mdli mnie, jak pomyślę, że będzie chciał.

Wciacia, zazdroszczę Ci. Nawet nie wiesz jak bardzo...
Od zawsze chyba było coś ze mną nie tak. Mimo słusznego już stażu małżeńskiego i kilku latek wcześniej od pierwszego razu - nie wiem co to takiego ten orgazm. Podobno fajne, ale ja nie potrafię się na ten temat wypowiedzieć...
Starszy 2004
Młodsza 2009
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:29

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez erWin 17 paź 2009, 21:12
rozumiem was doskonale, chociaż u mnie jest deczko inny problem. nie mam ochoty na sex, jestem od roku sama i jest mi z tym dobrze, natomiast będąc w związku nie lubię sexu i sex nie sprawia mi przyjemności. Żadnej, leże jak kłoda, a facet robi swoje, nawet czasem jak widzę a wlaściwie czuję że on juz dochodzi to się odwracam plecami.
erWin
Offline

Re: niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez edd 17 paź 2009, 21:42
od kilku miesiecy rowniez nie mam ochoty na seks. co ciekawe, ze moje sny sa czesto erotyczne i zupelnie 'zdrowe' :lol: wydaje mi sie, ze w moim przypadku powod tkwil w zwiazku w jakim juz nie jestem. po ktoryms naszym rozstaniu i powrocie cos sie zmienilo. i tak jak wczesniej bylo ze mna wszystko 'ok' , to zupelnie mnie partner przestal podniecac. bylo milo - owszem ale nic wiecej. wolalam robic kazda inna rzecz uczyc sie, gotowac, robic cos na kompuetrze byle do niczego nie doszlo, a nawet nie mialam ochoty sie z nim calowac ani przytulac. dla mnie (wiem ze to nierozsadne i niedojrzale) to byl jeden z powodw rozstania. bo uwazalm, ze jest cos nie tak. wiedzialam, ze potrzebuje psychologa, izolacji od chlopaka itd.
przede mna czwarte spotkanie z psychologiem i staram sie zebrac w sobie, zeby porozmawiac z nim o tym wlasnie problemie, ale nie wiem czy moge tak do psychologa, czy od tego nie jest seksuolog. no i troche sie krepuje.
edd
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
17 paź 2009, 20:02
Lokalizacja
Toruń

niechęć do seksu-jak temu zaradzić?

przez betty_boo 20 lip 2011, 21:55
[quote][/quote][i]Najlepsza na to jest szczera rozmowa o wszystkich obawach, uprzedzeniach związanych z seksem, nie można niczego ukrywać, przecież seks to odkrywanie całego siebie nie tylko fizyczne ale psychicznie przede wszystkim[/i]

Lilinana wynalazlam stary temat ktory nie interesuje i twojego posta. dzięki za to co w nim napisałas, to szczera prawda. jak zwiazek jest do niczego to seks tym bardziej i odwrotnie tez.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do