Depresja i?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja i?

przez Boniania 01 cze 2009, 23:22
Moj temat raczej nie nadaje sie do wspolnego.

Otoz mam taki problem.

Po 1. jestem dzieckiem alkoholika (od 13 lat niepijacego), przez co zbudowalam wokol siebie otoczke szczesliwego czlowieka, bez problemow
Po 2. od dziecka bylam szykanowana z roznych powodow, ogolny brak akceptacji w grupie, przez co powiekszylam swoja ww. otoczke, chyba po to, zeby ludzie mi zazdroscili.

mam duzo znajomych, jestem lubiana

Po 3. od dziecka towarzyszy mi caly czas poczucie winy, ktorego nie potrafie sie wyzbyc. Za wszystko sie winie, nawet za nieszczescie bliskich, ktore w zadnym stopniu nie jest zwiazane z moja osoba - np. cos negatywnego stalo sie w zyciu mojego brata; i w dodatku powstaje ono samoczynnie i towarzyszy mi caly czas; to jest chyba najgorsze z tego wszystkiego


Po 4. Mam obsesje na punkcie swojego wygladu, nie jestem gruba, okragla tu i tam, ale wiem, ze gdybym jak anorektyczka nawet wygladala to bym nie byla zadowolona ze swojego wygladu.

Po 5. Od kiedy pamietam mam wrazenie, ze nie zasluguje na szczescie.

Po 6. Od kilku miesiecy nie opuszcza mnie smutek i inne objawy depresji, wiec chyba ja mam, ale postaram sie sobie sama poradzic, mialam tak kilka lat temu, nieszczescie towarzyszy mi caly czas, moze w mniejszych dawkach, lecz kilka miesiecy powrocilo, a ja w tej swojej otoczce udaje, ze jest ok, choc ostatnio przestalam, od 2,5 miesiaca placze jak cos mi nie wyjdzie i nie kryje sie przed rodzina.


Chodzilam do psychologa 2 lata temu czy rok temu - dokladnie nie pamietam, ale nic mi to nie dalo - pani psycholog kazala mi zapisywac wszystko, co mnie negatywnie dotknie, by wyrzucic to z siebie, ale nie pomaga mi cos takiego, bo ja tym bardziej to analizuje i to, co wtedy zapisywalam pamietam do teraz.
Kiedy konczylam spotkania z pania psycholog udalam (!) ze juz ze mna lepiej, ale to jak zwykle moja warstwa ochronna, bo jest mi naprawde ciezko przyznac sie przed kims, ze sobie nie radze.
Teraz mysle, ze rowniez przydaloby mi sie wybrac do niej, ale nie pojde, bo wiem, ze nie umiem sie przyznac, ze znow sobie nie radze, wlasnie z tego wzgledu, ze kazdy postrzega mnie jako silna psychicznie.
Nawet tu mi jest ciezko to napisac.

Co radzicie?
Boniania
Offline

Re: Depresja i?

przez BlackRose 18 cze 2009, 11:40
Mam dość podobne problemy więc napisze to, co sama chciałabym usłyszeć. KAŻDY zasługuje na szczęście! Nie jesteś winna nieszczęść tego świata! Nie jesteś gorsza od innych bo wszyscy ludzie są sobie równi! Jeśli ktoś nie akceptuje Cię z jakiegoś powodu to znaczy że to on ma problem! A co do smutku jaki Ci towarzyszy...
"(...) akceptowanie świata bez zadawania zbędnych pytań to za mało- należy jeszcze dostrzec jego piękno." /Orhan Pamuk "Stambuł"/
Kiedy ja uparcie szukałam "piękna" wokół siebie, łatwiej było mi żyć. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego :D
BlackRose
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do