NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

przez lauruniamadziunia 25 maja 2009, 04:07
WITAM bedzie to torche dł€ga wypowiedz....wiec mam 20 lat 1,5 roku temu urodzilam moja coreczke laure a moje problemy zaczely sie w 8 miesiacu zycia .wiec zaczelam nie sypiac po nocach.leki straszne lęki najpeirw strach przed sepsa wkrecalam sobie objawy potem goz mozgu bo bol glowy podklesle ze przez cala ciaze bralam diphergan na wymioty nie wiem czy to nie to to spowodowalo po porodzie malej bylo jeszcze gorzej .wyszlam ze spzitala zaczelam widziec wszystko jak przez szklo jakby nierealne gdy tylk owstawalam mylam mala ubieralam jak laleczke i caly dzien lezalam kolo niej plakalam albo lezalam nic ze soboa nie robilam poszlam do psychiatry przepisal mi leki zaczelam je brac bralam 4 dni bo mialam gorsze objawy po ich braniu po jakims czasie wyjechalam do mojego clhopaka do niemiec codziennie co inengo mnie bolalo to lgowa rto noga i zakdzym razem panika ze umre wszystko mnie bolal o przeprowadizloismy sie na nowe mieskzanie i tu sie wszystko zaczelo nap oczotku spalam na materacu bo nic nie mielismy nawet ntelewizora moj chlopak pracuje po 12 godzin katowalam sie strasznie caly dizen sama z dziekciem w odmu nei wychodzilam z lozka masakra zaczelam sie klocic z moim strasznie kazde jego lsowo zmuszalo mnie do placzu potem zaczelo siem oje natrectwo co do sprzatania sprzatam 3 razy dziennie mieszkanie 1 strach przed wyjsciem na dwor strach przed tym ze jestem nienormalna jak sie zdenerwuje cala sie telpei xala latam moja corica ma 2,5 vrokku a ldam nie wyjscie z nia na dwor jest koszmarem wstaje slonce na zewnatrz a mi to wisi nie mam problemow ze sprzxataniem choc nie raz plakalam i to robilam nie jem nic praktycznie czasem nawet przez dwa tyg albo zjem i zy6gam bo boje sie ze sie otruje albo nzowu jem strasznie duzo albo mam smak w ustach plynu do naczyn i jem udzo by to zabic nie spie po nmocahc albo spie caly dzien mysli samobojcze boje sie kapac boje sie kapac moja kochana coreczke kloce sie z moim chlopakiem nie raz mnei uderzyl dobilam zejest gruba brzydka i wogule matka powiedizla ze chocbym mieskzala na ulicy nie wezmie mnie widze wszystko prawie przez caly czas jak przez szybe spie przy lwonczonym telewizorze nie umiem sie nad niczym skupic salbo patrze slepo w cos i nie mysle nad tym odsunelam sie od ludzi jestem drazliwa strasznie ostatnio nawet wczoraj moj chlopak sobie zarzartowal z czegos a ja sie zdnerwowal i zaczelam walic glowoa o sciane prosze poMOZCIE MI BLAGAM POWEIDZCIE CO MO JEST NA POCZOTK UTEZ BYLY BOLE SERCA ZAWROTY LGOWY JESTEM sklepie poce sie jakbym miala wszystko wymieniac nie skonczylo by sie ot na poscie ale na ksiazce obje sie naprawde nie chcej uz byc z moim chlopakiem nie kocham go zniszczyl mi z zycie ale nie mam dokad pojsc mieszkam w niemczech a grozi mi ze jak odejde to mi zabvbierze dziecko bo jestem nienormalna ze ma swiadkow na to i ze nie mam szans miec moejj coreczki moja laurken igdy nie skrzywdzilam nigdy nic nei zrobilam zawsze jest czysciutka ladnie uczesana ubrana nakarmiona nie mam gdizep ojsc nie mam szkoly nic nie mam proszep omozcie mi doradzice czekam naprawde na rady... 4 noc nie spie prosze:(
Posty
9
Dołączył(a)
19 maja 2009, 13:43

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez godless 25 maja 2009, 05:15
To będzie mój pierwszy post tutaj. Nie mam doświadczenia w stawianiu diagnoz, ale wiem na pewno, że:

1. Potrzebna jest Ci pomoc psychiatry.
2. Faceta zostaw jak najszybciej. Będziesz miała trudniej w walce o dziecko z uwagi na problemy psychiczne, ale nic nie jest przesądzone. (to chłopak czy mąż?)

Nie szukaj diagnozy tutaj. Musisz się udać do lekarza. To zbyt poważna sprawa, żeby z tym zwlekać. I nie daj się zastraszyć, że odbierze Ci dziecko.

Jezu... w co Wy się dziewczyny pakujecie czasami... Przykro mi, że coś takiego przechodzisz. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak musisz tam być samotna... A może masz kogoś bliskiego w Polsce, kto mógłby zabrać stamtąd Ciebie i dziecko i zapewnić Wam opiekę przez jakiś czas?

...

Cholera... pewnie nie masz :/ Trzeci raz czytam Twoja wiadomość i łzy się cisną do oczu. Bezradność wobec takich sytuacji jest okropna. Moje problemy są niczym... Trzymaj się, dziewczyno! I idź do lekarza!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
25 maja 2009, 02:17
Lokalizacja
Czeladź/Sosnowiec/Katowice

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 25 maja 2009, 11:47
Myślę że jak najszybciej wracaj do polski,może masz jakiś znajomych u których mogłabyś się zatrzymać,jak nie to idż do domu samotnych matek, do opieki społeczne gdzieś ci muszą pomóc , jak już będziesz miała gdzie mieszkać, to idż do psychiatry koniecznie , masz dla kogo się zebrać w garść i zrobić to co będzie najlepsze dla ciebie i twojej córeczki, a może byś miała gdzie się zatrzymać w polsce ale nie masz za co wrócić,
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 maja 2009, 12:19
Masz coreczke i dla niej musisz byc silna. Czym predzej zostaw tego chlopaka, wroc do krakju i udaj sie do lekarza. Trzymam mocno kciuki za Ciebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

przez lauruniamadziunia 25 maja 2009, 14:26
dziekuje za wsparcie same vwidzicie jaka moja sytuacja jest beznadziejna naprawde bardzo dziekuej wam dziewczynki mam nadzieje ze bedziecie czaqsem zaglodaly tutaj czasem bede wam pisala na bierzoca mam



mam deopiero 20 lat a tyle cdierpieni tyle trosk....
Posty
9
Dołączył(a)
19 maja 2009, 13:43

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez godless 25 maja 2009, 15:52
Nie tylko dziewczynki Cię wspierają. Ja jestem facetem (23 lata).

I mnie też wydaje mi się, że powinnaś szukać sposobu na powrót do kraju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
25 maja 2009, 02:17
Lokalizacja
Czeladź/Sosnowiec/Katowice

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 25 maja 2009, 17:16
Nie piszesz z jakiego jesteś miasta w Niemczech . Mam bliska rodzinę w Hanowerze, to siostra mojego męża, pracuje w opiece społecznej, zna niemieckie przepisy i prawo. Pomaga Polakom w trudnych sytuacjach. Napisz czy chcesz się z nią skontaktować. Nie czekaj az cos złego sie wydarzy. Szukaj pomocy u lekarza rodzinnego, on cie pokieruje. Twoja mała ma napewno pediatrę, pogadaj z nim. Nie jesteś sama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez Donkey 25 maja 2009, 19:28
Jeszcze całe życie przed Tobą - zobaczysz ze wszytsko się ułoży!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez godless 30 maja 2009, 03:50
lauruniamadziunia, napisz jak tam sytuacja. Jak się czujesz? Masz już jakiś plan?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
25 maja 2009, 02:17
Lokalizacja
Czeladź/Sosnowiec/Katowice

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

przez lauruniamadziunia 01 cze 2009, 00:23
hej witam was dzis jade do polski bo musze pozalatwiac pare spraw dziekuje wam wszystkim za wsparcie
a co do tej pomocy to mieszka mniedaleko hanoveru to nei bylo by glupie
a opowiem wam cos ja juz nie daje rady psychicznie wchodze na portale o guzu mozgu moze to dla was smiesznie ale praktycznie wszysktie objawy mamn...
® lęk
® depresja
® zobojętnienie
® często nadmierna pobudliwość
® upośledzenie pamięci
- zaburzenia w polu widzenia (uszkodzenie promienistości wzrokowej)
te objawy mi towarzysza przez caly czas wpadlam w totalny dolek jestem w ciazy terazp ojde na tomoggrafei ryzykuje zycie mojego maluszka ale nie moge juz sie tak meczyc psychicznie ja wiem ze cos mi dolega nie mam tsak jak niektorzy w depresji ze nie chce mi sie nic robic wlasnie na dowrot csaly czas bym cos robila nie spie po nocach to fakt placze azle szczerze to mi lez brakuje mam stany lekowe ale nie mowie ze jestem beznadziejna albo do du...
choc nikogo nie krytykuje bo rozumeim ta choraba jaka jest depresja ale naprawde sie boje ze deolegami cosgrozniejszego boje sie jak cholera piszac ten post placze jak dziecko bo jestem tak bezradna co do mojego zaje.... zycia
nie mam sil mecze sie tak bardzo ze nie umiem tego opisac
nie chce zostawic mojej coreczki a mam zleprzeczucia
naprawde nie mgoe byc zdrowa to tak niewiele a jednak bardzo duzo....
dziekuje wam w polsce nie mam neta
jak wroce powie mwam jaka byla diagnoza albo nie wroce ///

[Dodane po edycji:]

czesto jest tak ze3 depresja to tylko maska jakiejs grozniejszej choroby jak urodzilam laurke strasznie seplenilam strasznie
nie pamietam co robilam 10 min temu czy to normalne...
cale zycie do dupy
moj ocjec bil moja mame gwalcil ja tego sluchalam za sciana jak plakala i nie chciala tego wlokl ja przez cale mieszkanie za wlosy
lamal jej rece
bil mojego malego braciszka najlpeisze ze byl ttrzezwy odc 7 roku zyciam usialam dorosnac mialam 7 lat jak opiekowalam sie 3 miesiecznym braciszkiem wie mze ot brmzi nie wiarygodnie ale tak bylo
potewm mialam 12 lat i zapalenie opon mozgowych
mialam moze 20 procent szans ze przezyje skutek nie widze na jedno oko ...
caly czas ise zawodze nA moim zdrowiu co jeszcze mnie czeka...boje sie zadawac tego pytania boje sie ob ja chce zyc tylko tego zyc i dac moim maluszkom to co najlepsze czyli szczesliwa mame....troszke smuce
ale nie umiemi juz inaczej....
dziekuje wam naprawde za to ze sluchacie mnie...
nikt mi nie moze pomoc a ja sie tak boje tomografi...nie wiem czmeuboje sie...jak sie dowiem ze cos mi jest chyba serce mi peknie z zalu ja mam malenkie dziecko w domu i drugie w drodze...
po takich przejsciach po tak zjeba.... zyciu nalezy mi sie hcyba odrobinka szczescia...
Posty
9
Dołączył(a)
19 maja 2009, 13:43

Re: NIE DAJE RADY PROSZE POMÓŻCIE MI PROSZE..MOGE STRACIC DZIECK

Avatar użytkownika
przez isj 02 cze 2009, 19:13
Doraźnie - skorzystaj z rady Honey_lady i ureguluj swoją sytuację w Niemczech.

Docelowo wracaj do Polski z córką, skontaktuj się z opieką społeczną w sprawie poszukiwania pracy, z najbliższą rodziną, by opiekowała się Tobą. Wystąp względem swojego chłopaka na drogę prawną, jeśli chcesz, by nie partycypował w wychowywaniu córki, a jego udział w tym procesie mógłby być wedle Ciebie szkodliwy.

Jak najszybciej porób wszelkie badania. Mnie tylko ostry dyżur ortopedyczny uratował od kalectwa. Nie zwlekaj i nie bój się.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do