Samopoczucie w czasie brania leków..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Samopoczucie w czasie brania leków..

Avatar użytkownika
przez Lena88 17 cze 2009, 01:06
Nie wiem, czy jestem wyjątkiem, czy ktoś z Was też to przechodził - otóż mój psychiatra często zmieniał mi leki, bo na wszystkie fatalnie reagowałam - głównie to były nudności, bóle głowy, raz chudnięcie, raz tycie, nogi tak niespokojne, że zasnąć się nie dało, problmey z przełykaniem - ale nie to było najgorsze. Najgorsze chyba było to, że każde tabletki po kolei tylko pogłębiały mój stan(wtedy fatalna depresja). Sama się prosiłam o zmiany leków, bo czułam, że dłużej sie dam rady opierać sie tym demonom, kóre skłaniały mnie do samójstwa + do tego napady paniki, które wcześniej się nie zdarzały. Od paru miesięcy biorę MIrzaten (10kg więcej do kochania?nienawidzenia?) - jedyny lek, który nie dawał skutków ubocznych oprócz tycia(ale też nie leczył), sama go sobie odstawiam. Jutro wizyta u psychiatry - znowu pewnie nowa diagnoza, żeby było śmieszniej to będzie już piąta w tym roku i z dziesiąte leki :)
Heh a samopoczucie-po okresie manii spaaaaaadaaaaa szybko w dół. Hmm biorę czy nie biorę leków jestem tak samo popieprzona - niereformowalna
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Samopoczucie w czasie brania leków..

przez Paulinabp 17 cze 2009, 01:20
Droga Leno,
trochę mnie niepokoi to, co piszesz. Ja jestem na samym początku terapii lekami. I czuje się fatalnie. Przede wszystkim niepokoi mnie fakt, że dostałam końską dawkę na samym początku. Żadnego okresu adaptacyjnego dla organizmu. No i oczywiście mam cały zestaw skutków ubocznych, zresztą bardzo podobnych do opisywanych przez Ciebie. Nie wiem, czy poprosić o zmianę leków i liczyć, że w końcu trafię na odpowiedni dla mnie? Nie wiem, czy jest w ogóle sens. Nie czuje sie az tak fatalnie (bywało gorzej i obywałam się bez leków), żebym musiała to wszytko znosić. Z kolei sama sobie tych tableteczek ot tak nie odstawię. Lekarz powiedział, że powinnam to przeczekać, że w końcu zadziała tak, jak powino. Powoli tracę zaufanie do tej metody leczenia i do tego lekarza. Co za różnica...czuć się źle po lekach, czy czuć się źle po prostu... jak zwykle.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 cze 2009, 19:28

Re: Samopoczucie w czasie brania leków..

Avatar użytkownika
przez Lena88 17 cze 2009, 02:12
Cóż, dziś wydaje mi się, że zarówno ja, jak i mój lekarz robiliśmy źle zmieniając co chwilę leki. Niektórych może wzięłam 3, 4 tabletki i koniec i dawaj następne. Te mieszanki na pewno nie były dla mnie dobre. Teraz myślę, że trzeba było przeczekać ten okres "próbny" chociaż dwóch tygodni, dać sobie szansę na ustabilizowanie sytuacji i ewentualnie zmienić lek na inny. No, ale ja jestem uparta jak osioł i wtedy myślałam, że tak dla mnie lepiej. Efektem końcowym było wylądowanie w szpitalu psychiatrycznym na miesiąc.

P.S. Co do szpitala to właśnie w dużej mierze źle dobierane leki mnie tam zagnały(poza wiadomymi wcześniejszymi problemami). Po prostu nieźle mi się pomieszało wtedy, pod wpływem niektórych w ogóle nie byłam sobą(np.zaczęłam się ciąć, myślałam tylko o tym, żeby się zabić)
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samopoczucie w czasie brania leków..

przez Kropeczka423 17 cze 2009, 15:07
Musi być lepiej.To prawda ze nie moze być inaczej.
Ja musze powiedziec ze czuje sie o niebo lepiej,i w koncu wyspana,noi moge normalnie pracować.Cieszy mnie to niezmiernie.W końcu problemy owszem są ale inaczej wygladają w mojej głowie.Czekam na jeszcze lepsze efekty leczenia,i robie to z przyjemnością.
Niektórzy mówia że te leki zamulają że człowiek sie nie nadaje do niczego.Gdyby nie one to niewiem co bym zrobiła.Oj było by kiepsko.
Pracuje normalnie zajmuje sie domem.Wspomne ze mam odpowiedzialną prace i musze realnie myśleć.Moje leki mi w tym pomagają.Życze Wam dużo radosci,i by leki pomogły Wam stanąć na nogi.Dużo dużo również samozaparcia i bedzie dobrze.
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 sty 2009, 22:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do