unikanie niewygodnych osób

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

unikanie niewygodnych osób

przez betty_boo 12 maja 2009, 17:55
czy tez tak działacie, kiedy nie chcecie spotkac kogos kogo sie obawiacie i kto kojarzy wam sie z nieprzyjemnymi sytuacjami? czy to jest dobry sposób czy powinnam jednak robic cos innego?

i jak daleko jestescie sie w stanie posunąc w tym unikaniu?

czy to jest normalne?:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 maja 2009, 18:14
Ja unikam konfrontacji z innymi osobami<pośrednio>, i sam jestem unikany przez to,że z nikim nie gadam i głupio wyglądam :P , w środowisku uchodze za dziwaka<dlatego że mało się odzywam,że nie jestem taki jak inni,boje się ludzi,>
Sam też często unikam ludzi których się boje z powodu mojej fobii,najbardziej boje sie osób nieśmiałych,nadmiernie otwartych-mogących bez problemu przy mnie powiedzieć,ze jestem idiotą itp.<wiem że to nie to samo unikanie o którym piszesz betty boono ale jednak w jakiś sposób unikam>
Myśle,że unikanie ludzi jest normalnym procesem społecznym:)
Ostatnio edytowano 12 maja 2009, 18:19 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 18:16
betty_boo, moja pani psycholog dała kiedyś zadanie domowe - wypisać wszystkie osoby z którymi często się stykam, a nie muszę i w jakiś sposób one na mnie wpływają toksycznie.
Okazało się, że faktycznie kilka osób w moim otoczeniu sprawiała, że czułam się źle, zestresowana.....i poprostu zaczełam się od nich odcinać...wiadomo, ze od sytuacji nie da się uciec, ale od osób można się odciąć, zmienić towarzystwo. Nie uważam, żeby to było coś strasznego.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez Donkey 12 maja 2009, 19:37
Ja jak na razie unikam wszystkich -nie jestem gotowa opowiadać o mojej chorobie. Ten kto tego nie doświadczył to niestety ale nie zrozumie mnie ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 maja 2009, 19:40
Ja nie unikam, wychodze do ludzi bo najgorzej to na wlasne zyczenie zamknac sie w domu i jeczec.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: unikanie niewygodnych osób

przez betty_boo 12 maja 2009, 19:44
a mi chodzi o osobe z ktora niby nie musze rozmawiac ale musze byc dla niej kurtuzacyjnie uprzejma, udawac sie ze ciesze sie ze ja widze itd. podczas gdy w srodku czuje ze to nie fair ze musze udawac, ze ona ma nade mna władze a ja mam przez nią gębe jak u gombrowicza
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 19:59
betty_boo, jeśli to nie jest twoja przełożona, szef - olej to i tyle.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: unikanie niewygodnych osób

przez betty_boo 12 maja 2009, 21:32
nie, nie jest, ale to członek rodziny mojego męża...
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: unikanie niewygodnych osób

Avatar użytkownika
przez kolorowa 12 maja 2009, 21:41
ja staram się zawsze unikać osób które w danym czasie jakoś nieprzyjemnie się do mnie odnosiły, jakieś konflikty itp. ale jak na złość bardzo często je spotykam przypadkiem, na ulicy, na uczelni, gdziekolwiek... w najmniej spodziewanych momentach, często jakby przywołuje je myślami. A na co dzień w ogóle staram się unikać ludzi, zatłoczonych miejsc i osób których nie lubię.
Zacząć jest łatwo, wytrwać jest sztuką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 18:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do