Co mi dolega ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 11 maja 2009, 22:36
Od dłuższego czasu zmagam się z wielkimi wahaniami nastroju.
Jako że jestem dość młodą osobą (17 lat) zdaję sobie sprawę z tego, że owe wahania mogą być spowodowane tym że przechodzę obecnie stan dojrzewania. Obserwuję jednak moich rówieśników i widzę że nawet jeśli przeżywają jakiś kryzys, nie dotyka ich on tak mocno żeby ukrywali się przezeń w domu.
Mam za sobą kilkuletnie doświadczenie z narkotykami oraz spotkania z psychologiem, który miał mi z tym problemem pomóc. Kiedyś moje podejście do tego było bardzo ekshibicjonistyczne, ale obecnie staram się z tym kryć, tak więc w domu nikt nie podejrzewa że dalej biorę. Piszę o tym, gdyż to właśnie narkotyki mogły wywołać stany o których zaraz postaram się napisać. Z drugiej strony, może też być tak że miały one pomóc w ucieczce od wszystkiego co mnie spotyka. Nie pamiętam już okresu w którym zacząłem to robić, lecz drugiej tezy nie można wykluczyć.
Moje zainteresowania od zawszę były dość odmienne od tych, które zajmowały moich rówieśników. Potrafię się jednocześnie bawić, będąc w pewien sposób nieobecny - choć zajmuję mnie także literatura, filozofia. Zawszę byłem otwarty na wszystko co dotyka innych ludzi, mimo tego że na problemy najbliższych jestem zupełnie niewrażliwy. Jest to pewna wewnętrzna sprzeczność i kojarzyła mi się od zawsze, z ludźmi inteligentnymi. Francuscy humaniści którzy tworzyli zmyślne teorie, jednocześnie uciekając od teraźniejszości wtłaczając w siebie tony haszyszu, opium i alkoholu. Jest to pewna główna figura, przesycająca mnie w momentach kryzysu. Gdy dopada mnie smutek, swój niepokój związany z egzystencją świadomie pogłębiam rozważając coraz to nowsze problemy, czy też zaczytując się w pesymistycznej poezji.
Moje kontakty z ludźmi ograniczają się raczej do pojedyńczych sytuacji, w których przez przypadek znajduje się w większej grupie. Często zdarza mi się jednak, że staje się gadatliwy i poznawanie ludzi przychodzi mi z łatwością, niezależnie od tego czy są to znajomi znajomych, czy też ludzie obcy. Czasami mam wielką ochotę z kimś porozmawiać, zdarzało się kilka razy że obsypywałem kogoś uczuciami, lecz po chwili mój stosunek do owej osoby radykalnie się odwracał. Nie robi mi to żadnej różnicy, chociaż czasami przepełniają mnie myśli mówiące: "Co Ty robisz ? Przecież tak naprawdę nie chcesz jej/jego stracić". Zaraz później zostają one stłamszone, przez inne - odwrotne. Czuję że moja egzystencja nie ma najmniejszego sensu; nawet jeśli osiągnę pewien szczyt to i tak będzie to tylko i wyłącznie góra materialnego chłamu, nie wzbogacę w tym świecie swojego ducha.
Posiadanie ciała, to najgorsze co mogło mnie spotkać. Żałuje, że nie mogę wybierać pomiędzy sferą duchową, a sferą cielesną.
Nie raz umawiałem się z psychiatrą, jednak w momencie w którym miałem się do niego wybrać, czułem się już lepiej i nie czułem potrzeby zwierzania się obcej osobie.
Wiem że zdiagnozowanie jakiejkolwiek choroby, albo i nie choroby jest trudne.
Jednak proszę Was o pomoc i z góry dziękuje.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez Donkey 12 maja 2009, 10:52
Może jednak warto byłoby skonsultować się z psychologiem bądz psychiatrą. W końcu są oni specjalistami i pomogą Tobie uporać się z twoimi problemami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 12 maja 2009, 18:18
Mogę jeszcze dodać, że bardzo często czuje się obserwowany.
Najczęściej w miejscach w których przebywa dużo ludzi, czasami jednak gdy idę sam - nawet jeśli mało kto znajduje się wokół mnie czuje się niczym w jakimś telewizyjnym show. Siedząc w autobusie, mam wrażenie że ludzie się ode mnie odsuwają, a nawet rozmawiają na mój temat.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 18:22
Eh, my tu za bardzo diagnozy nie postawimy....radziłabym szybką konsultację u psychiatry i rozpoczęcie na nowo terapi u psychologa...........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 12 maja 2009, 18:27
Chciałbym się jednak dowiedzieć, czy Wy przechodząc okres dojrzewania czuliście się podobnie ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 18:51
Nie, ale ja nie brałam narkotyków.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 19:03
maugoha napisał(a):A co ty zażywasz?
To od zioła jest tak, ze się ludziom wydaje, że wszyscy ich obserwują i wiedzą

Hmm pierwsze slysze.......znam pare osób i żadna z nich nie ma jazd tego typu a popalają....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 12 maja 2009, 19:58
Co ?
Wszystko, od wszelakich psychodelicznych research chemicals typu 2ci, przez syntetyczne opioidy, aż po różne stymulanty. Podawane rektalnie, dożylnie, domięśniowo, oralnie, donosowo. W dobie internetu, sklepów w których można kupić chociażby niedawno wpisane na listę substancji nielegalnych jwh-018 i masę innych substancji *oczywiście dopalaczy (?!) w to nie wliczam*, załatwienie czegokolwiek nie jest problemem.

Palę bardzo często, gdy jestem pod wpływem nie mam takich problemów. Staję się spokojny, opanowany i bardzo wesoły, otwarty, czasem szalony, czasem stateczny. Różnie to bywa, lecz powyższy problem mnie nie dotyka.
Ostatnio edytowano 12 maja 2009, 20:06 przez anonimowyuser, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 20:03
Powyższy problem jest więc skutkiem uzależnienia........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 12 maja 2009, 20:14
Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.
To że wypróbowałem tak szeroką gamę substancji, nie oznacza że jestem uzależniony.

*W internecie najwspanialsze jest to, że mogę z Wami polemizować, jednocześnie zachowując pełną anonimowość. Nie potrafiłbym tak otwarcie, rozmawiać z lekarzem.*
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 20:44
anonimowyuser napisał(a):Nie jestem uzależniony fizycznie, od jakiejkolwiek substancji poza nikotyną i kofeiną.

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 12 maja 2009, 21:40
Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........

Tak więc możesz się skłonić ku tezie, że może to być HPPD lub zmiany w strukturze mózgu spowodowane substancjami psychoaktywnymi, które mogły wywołać utrudnienie odbioru rzeczywistości ?
Czy też chodzi Ci o to, że pragnienie skierowane na branie narkotyków, a co za tym idzie częste, cykliczne ich branie => bycie pod ich wpływem 24h/d, co powoduje objawy przytoczone przeze mnie na początku ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Re: Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez linka 12 maja 2009, 21:53
anonimowyuser, ja nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc diagnozy nie postawię.
Mogę domniemywać, że jesteś odsobą bardzo wrażliwą, w jakiś sposób nie mogłęs się odnaleźć i sięgnąłeś po narkotyki, te substancje mogłu być katalizatorem zaburzeń układu nerwowego i powodować te objawy.
Moim zdaniem powinieneś iść do psychiatry po diagnozę i rozpocząć terapię.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Co mi dolega ?

przez anonimowyuser 14 maja 2009, 22:32
Cytuj:
Piszesz, ze palisz bo się wtedy luzujesz.

Naprawdę ? Proszę o przytoczenie cytatu.

Really ? Please QUOTATION my citation.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
11 maja 2009, 22:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do