Osoba którą kocham...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Osoba którą kocham...

przez atb89 11 maja 2009, 20:37
Xerus_Ona napisał(a):
nikt89 napisał(a):jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..
co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edkujacji..


Och, słucham ? Uważasz, że dziewczyna jest niedojrzała, bo chce iść do dobrego liceum a potem zdać na studia? Wg mnie wręcz przeciwnie. To oznacza, że myśli o przyszłości. W jej wieku miałam podobnie. Przeżywałam wszystkie sprawdziany i martwiłam się ocenami, chociaż wiedziałam, że do szkoły się dostanę, a przez innych uważana byłam nie za osobę niedojrzałą a nazbyt poważną jak na swój wiek. To co napisałeś jest dla mnie bezpodstawne.

[/quote]

linka656 napisał(a):
nikt89 napisał(a):jak dla mnie to ona jest niedojrzala a nie chora..
co za roznica do jakiego liceum sie dostanie? to naprawde jest malo wazne w dzisiejszej edukacji..


Hmm a skąd taka diagnoza?
Wyobraź sobie, ze są ludzie dla których ważna jest edukacja, wiążą ją ze swoją przyszłością o którą się obawiają, w im lepszej jesteś szkole średniej tym masz większe możłiwości nauki, lepsza kadrę, łatwiej zdajesz maturę i dostajesz się na lepsze studia.......jeśłi to jest objaw braku dojrzałości to czym w takim raze ona jest?


akurat jesli ktos chce isc na dobre studia to male znaczenie ma czy liceum w ktorym sie uczy jest dobre czy nie. wszedzie jest taki sam pogram, repetytoria sa dla wszystkich takie same. ale nie o to mi chodzi. po prostu jesli nie chce sie stresowac to musi sie nauczyc tego i nie dramatyzowac jesli dostanie 4+ zamiast 5. w poscie jest mowa o tym ze denerwuje sie nawet jak sie nauczy, ale to ma wiele osob i to wcale nie jest zwiazane z jakas choroba psychiczna!
i prosze cie linka daruj sobie zlosliwosci typu 'wyobraz sobie ze' bo nie sa nikomu do niczego potrzebne :(
atb89
Offline

Re: Osoba którą kocham...

Avatar użytkownika
przez linka 11 maja 2009, 21:02
nikt89, dla ciebie to nie ma znaczenia czy w szkole są lepsi nauczicele? Lepiej przygodtują do matury? Szkoła ma większe możliwości?
Jka chcesz się uczyć z repetytoriów to twoja sprawa można nawet iść do liceum zaocznego - bo jeden program. Owszem stresowanie się ocenami jest normalne, ale jak ktoś wpada po raz setny w histerię z tego powodu, że dostał 4 a nie 5 to już nie jest normalne.
Owszem - nie koniecznie jest to choroba, może zwykła nadwrażliwość, która jeśłi nie zostanie ukierunkowana przez psychologa tylko zbagatelizowana przerodzi się właśnie w nerwicę?

Mało przykładów na forum......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Osoba którą kocham...

przez atb89 11 maja 2009, 21:10
linka656 napisał(a):nikt89, dla ciebie to nie ma znaczenia czy w szkole są lepsi nauczicele? Lepiej przygodtują do matury? Szkoła ma większe możliwości?
Jka chcesz się uczyć z repetytoriów to twoja sprawa można nawet iść do liceum zaocznego - bo jeden program. Owszem stresowanie się ocenami jest normalne, ale jak ktoś wpada po raz setny w histerię z tego powodu, że dostał 4 a nie 5 to już nie jest normalne.
Owszem - nie koniecznie jest to choroba, może zwykła nadwrażliwość, która jeśłi nie zostanie ukierunkowana przez psychologa tylko zbagatelizowana przerodzi się właśnie w nerwicę?

Mało przykładów na forum......


ja juz mam etap liceow za soba. szczerze nie wierze w nauczycieli, to uczen musi sie nauczyc i jak chce to zrobi wszystko a przynajmniej tak mi sie zawsze wydawalo.
ogolnie macie racje, sorry za moje poglady na ktore nie jestem w stanie znalezc argumentow aby cos wniesc do tematu
atb89
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Osoba którą kocham...

Avatar użytkownika
przez linka 11 maja 2009, 21:32
nikt89 napisał(a): szczerze nie wierze w nauczycieli, to uczen musi sie nauczyc i jak chce to zrobi wszystko a przynajmniej tak mi sie zawsze wydawalo.



Jak się trafia na beznadziejnych nauczycieli niestety tak to jest, ja np miałam to szczęście mieć kilku nauczycieli z powołania - i jestem tego pewna na 100% to bardzo dużo daje w nauce.


Co nei zmienia faktu, ze jak ta dziewczyna dostanie się do bardzo dobrej szkoły może nie dać rady presji.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Osoba którą kocham...

przez Palker 27 maja 2009, 16:25
Przepraszam że dopiero odpowiadam ale jakoś tak miałem problemy z netem i sam ze szkołą... Ale ja wierze ze zawsze sobie dam rade.. Ogolnie dzięki wam za to że piszecie co myślicie i wogóle... nie zlekcewarzyliście tego... A co do jej rodziców. Ona by chciała żeby tak było- żeby rodzice nią się przejmowali ... Wyobraźcie sobie taką sytuację że rodzice mają raczej gdzieś to jak się uczycie a wam na tym zależy...( a tata wogóle ma Cie w dupie bo gdy miałeś 9 lat znalazł sobie kochankę i teraz wychowuje i opłaca jej dzieci kupuje nowe telewizory a was często nie stać na korepetycje)... Matka jest nawet ok ale żadko się zapyta jak było w szkole, jak poszedł ważny sprawdzian... Eh.. Jest ciężko...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 maja 2009, 23:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do