Depresja po raz milion któryś

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja po raz milion któryś

przez mike_myers 05 maja 2009, 15:53
Nienawidzę swojego życia - zacznijmy od tego...

Wpadłem po uszy tym razem. Cholera, co się ze mną stało? Czytam to forum od jakiegoś czasu i widzę, że większość użytkowników od dłuższego czasu zmaga się z depresją/problemami psychicznymi. Podczas gdy ja za czasów liceum byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.

Nie wiem co się stało ale nagle moje życie zaczęło mi się wydawać nic nie warte. Głównym powodem jest brak partnertki. W dodatku spowodowany tylko moim własnym debilizmem. Nie umiem tego wytłumaczyć ale mimo tego, że jestem bardzo towarzyski i nieraz podobałem się kobietom (kilkukrotnie bywały nawet natarczywe) to nigdy nie miałem dziewczyny. Mam w psychice coś takiego co KAŻE mi sabotować każdy potencjalny związek. Gdy dziewczyna okazuje mi zainteresowanie ja niemal automatycznie zaczynam traktować ją jak powietrze (to jest silniejsze ode mnie). Potem tego żałuję, bo co zabawne zdarzało mi się w ten sposób traktować dziewczyny w których byłem zakochany po uszy...

Teraz mam 21 lat, jestem ciągle sam i doszły do tego inne problemy. Przez pewien czas miałem wrażenie, że jestem homoseksualistą (zresztą pisałem o tym w innym temacie tutaj na forum) ale teraz wiem, że moim problemem jest uzależnienie od masturbacji (w realnym życiu nigdy nie ciągnęło mnie do mężczyzn, za to do kobiet BARDZO). Co za tym idzie nie potrafię już myśleć o seksie tak jak kiedyś. Staram się wyobrazić sobie miłość, seks podyktowany uczuciem (co kiedyś przychodziło mi łatwo) ale zamiast tego jedyna myśl to wykorzystanie drugiej osoby do zaspokojenia swoich potrzeb. Taka masturbacja przy użyciu kobiety (jeśli chodzi o myśli homoseksualne to nadal są ale zrozumiałem, że to wina ciągłego oglądania pornografii i szukania nowych wrażeń. W moim przypadku świat fantazji i pornografii jest zupełnie oddzielony od realnego). Przerażająca jest myśl, że już nigdy mi to nie przejdzie, że nie będę potrafił kochać (co kiedyś było dla mnie najważniejsze). Boję się seksu bo wydaje mi się, że może być dla mnie jedynym ratunkiem i gdy nie pomoże to stracę całą nadzieję...

Do tego dochodzi uzależnienie od alkoholu które pielęgnowałem w sobie od 3 klasy gimnazjum oraz silne uzależnienie od narkotyków (na szczęście nie tykałem się opiatów). To z kolei spowodowało, że zniszczyłem relacje z rodzicami (warto zaznaczyć, że ciężko o bardziej kochających i wyrozumiałych rodziców).

Nie chce mi się żyć, jestem apatyczny, ciągle zmęczony i nie mam nadziei na poprawę. Mam wrażenie, że jest coraz gorzej a w dodatku moje problemy są tak intymne, że jedyny sposób na podzielenie się nimi z kimkolwiek to anonimowe forum.

Co mam robić? Gdzie szukać pomocy? Czy gdy przestanę się masturbować/pić/ćpać ten stan przejdzie? Czy może gdy znajdę sobie w końcu kogoś? Może te myśli to tylko wytwór mojego chorego umysłu i tak naprawdę potrafiłbym pokochać? Jestem zagubiony, mam miliony pytań, nie wiem co robić...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 mar 2009, 22:12

Re: Depresja po raz milion któryś

Avatar użytkownika
przez Radison 10 maja 2009, 00:38
mike_myers, moim skromnym zdaniem trudno o lepiej rokujący post niż ten, który napisałeś powyżej! Wykładasz swoje problemy na dłoni, nazywasz je po imieniu - to bardzo ważne i nieraz cholernie trudne.

Zgadzam się z Amon_Rah'em co do tego, że powinieneś udać się do psychoterapeuty. To bardzo dobry krok na początek, z nim ustalicie też pewnie co dalej.

Życzę Ci sukcesów w walce z problemami!
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

Re: Depresja po raz milion któryś

przez Mahadevi 10 maja 2009, 15:42
Cześć!

Myślę, że Twój problem nie jest taki straszny, nawet jeśli tobie sie tak wydaje. Samemu trudno ci będzie sobie pomóc, ale jesli zdobędziesz się na zasiegniecie pomocy u specjalisty (psycholog / seksuolog) to napewno oni wskazą Ci drogę do szczęliwszego zycia.
Swego czasu sama chodziłam do seksuologa. Oni od tego są żeby nam pomóc w sprawach intymnych. Nie ma się czego wstydzić, jeśli ja sie przełamałam - najbardziej wstydliwa osoba na świcie, to każdy da radę, Ty również ;-)
Powodzenia!
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do