ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez zabawny 26 kwi 2009, 20:39
http://www.psychologowie.info/byc-slepy ... eksytymia/

Nie widzialem jeszcze tego na forum.. (moze raz przewinelo sie slowo aleksytymia)

U mnie zaczelo sie od atakow paniki i natretnych mysli jakies 5 lat temu. Obecnie to minelo i pozostala tylko pustka.. Przed moim zalamaniem nerwowym bylem wrazliwa i empatyczna osoba (przy czym troche strachliwa i wstydliwa). Teraz brakuje mi uczuc.. nawet strach i lek juz jest rzadko, a i to wbrew pozorom bylo dla mnie czyms w porownaniu z ta nicoscia jaka czuje. Czy ma ktos podobnie ? Probuje to jakos pokonac, ale ciezko.. Wierze, ze da sie chociaz jakos polepszyc moj stan, probuje wylapywac strzepki moich uczuc, ktore sie zdarzaja rzadko bo rzadko ale potem i tak nie jestem pewien co czulem. Czesciej od leku czuje napiecie wewnetrze, i nie potrafie zidentyfikowac jego zrodla i co je wywolalo... Jezeli powinnienem byc na kogos zly to jestem przewaznie spokojny chociaz chcialbym byc zly, ale nie potrafie. JAK Z TYM WALCZYC ? chce w zyciu kierowac sie emocjami, a nie tylko rozumem.

Na tym forum tez musi byc ktos kto ma podobnie. Wypowiedzicie sie prosze... Aleksytymia czesto jeest powiazana z:
-Autyzmem i zespolem Aspergera
-zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi
-zaburzeniami odzywiania
-PTSD
-zaburzeniami osobowosci
-nerwicami i depresja
-zaburzeniami psychosomatycznymi
-uzaleznieniami od uzywek
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 cze 2007, 21:35

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez alija_s 26 kwi 2009, 23:12
Witaj
Twoje objawy są mi bardzoo bliskie. Jednak Twoje uczucia są w Tobie tylko bardzo usilnie tłumione, tak bardzo , że nawet nie masz pojęcia , że je w sobie masz.
Wiem, że jest potrzebna psychoterapia, ale nie mogę sie na nią zdecydować, ciągle brakuje mi czasu lub pieniędzy.
A czuję, ze jest ze mna coraz gorzej z wrażliwego czlowieka stałam sie poprostu obojętna :(.

[Dodane po edycji:]

Chcialąm Ci jeszcze dodac że mam problemy z uzależnniami, nerwica tez mi obca nie jest i co gorsza czuje ze mam zaburzenia osobowosci. Wszystko to w lekkim stopniu- a jednak :(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
17 mar 2008, 22:18
Lokalizacja
opole

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez zabawny 26 kwi 2009, 23:28
Czujesz, ze masz zaburzenia osobowosci ? Tez tak czulem, jednak lekarz profesjonalista powiedzial, ze tak nie jest. Powiedzial tez, ze moim problemem jest to ze sam patrze na siebie jako odstepstwo od normy i to jest moj najwiekszy problem. Mysle, ze tez podobnie moze byc u Ciebie.. A uzaleznienia to jakie masz na mysli ? Ja mialem problem z alko, ale juz jest OK..

Co do tej obojetnosci to hmm, lekarz mowi ze sa we mnie uczucia tylko nie zdaje sobie sprawy.. ale naprawde mimo szczerych checi nie potrafie ich w sobie odblokowac.. O psychoterapii myslalem, ale troche mam opory, poza tym chyba nei wierze do konca ze moze mi to pomoc.. Poki co zamowilem sobie w empiku ksiazke o aleksytymii http://emotionallydumbalexithymia.blogspot.com/ moze cos mi sie rozjasni po jej przeczytaniu..
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
10 cze 2007, 21:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez Grzebyk 21 maja 2010, 14:27
Wrocę do starego tematu:
Jestem z swoją dziewczyną od kilku lat, jednak ona nigdy nie wie co czuje, czy to miłość, czy przywiązanie, nie potrafi nazwać tego co czuje przez co relacje robią sie niezdrowe.
W pierwszym okresie związku potrafila powiedzieć kocham, bardzo sporadycznie ale jednak, poźniej to już tylko okres nieustannych wachań, błądzenia i osądzania wszystkiego na podstawie "skoro jest niepewność- znaczy ze to nie miłość" odtrącając mnie co chwile jakąs reakcją lub słowem a jednak wciąż przy mnie jest. Pan psycholog określił ją jako osobę kompulsywno obsesyjną z lękiem przed bliskością, jednak skończylo się tylko na kilku wizytach i dziewczyna nie chce sie dalej leczyc, uważa ze nie jest wariatką. Chce by dostrzegla co w niej siedzi, uczucia albo ich brak.

Myślicie ze to aleksytymia? Jak wygląda leczenie? ile trwa? jak z taką osobą postępować?
Jeśli ktos zetknął się z tym problemem chętnie przeczytam opinię.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
15 maja 2010, 16:30

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez mlodakobieta 26 cze 2010, 15:15
Grzebyk mam nadzieję że tu zaglądasz. Rozumiem TWOJĄ DZIEWCZYNĘ JEDNAK JA CHCĘ SIĘ LECZYĆ. Kilka lat temu miłość mnie przepełniała bo dawała mi silę do walki z innymi sprawami,teraz gdy tych innych spraw nie ma i nie mam powodu do stresu jestem pusta w środku. Nie potrafię nazwać tego co czuję bo w sumie nic nie czuję. Twoja dziewczyna może Cię kochać tylko jest zagubiona. Musiałbyś napisać coś więcej o niej i jej sytuacji.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
20 cze 2010, 01:14

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

Avatar użytkownika
przez Korat 22 lip 2010, 21:20
Mam zdiagnozowaną osobowość schizoidalną, jednak już dwa lata temu w szpitalu napomniałem lekarzom , że byc może mam aleksytymie, jeśli nie tylko , to bynajmniej także. Oni jednak w ogóle tego nie wzięli pod uwagę, trochę mnie to zniechęciło do zajęcia się tym tematem i w końcu przestałem dociekać. Teraz jednak ten temat dla mnie powraca, bo przy zmęczeniu psychicznym nie mam ochoty na wysilanie się do wnikania co mogę odczuwać. Za każdym razem jak ktoś mnie pyta co czuję, to chwilę się zastanawiam, widzę pustkę w głowie i mówię że nie wiem. Kiedy jestem w lepszej formie psychicznej, to potrafię rozpoznać sytuację i po oznakach zewnętrznych poprawnie nazwać co być może "czuję jeśli czuję". Pewnie jakieś nieświadome procesy odpowiadają u mnie za odczuwanie emocji, albo jest jakaś przerwa w obwodach w mózgu i informacja o odczuciach związanych z emocjami nie dociera do mojej świadomości. Powróciłem do rozważań nad aleksytymią, ponieważ ewidentnie widzę u siebie zewnętrzne spontaniczne oznaki mające na celu ekspresję uczuć, jak np. uśmiech. Po prostu w środku tam gdzie świadomość, nie ma o tym żadnej informacji jakoby to miała być emocja. Dlatego to mi wygląda na aleksytymię , faktycznie zdaję się być ślepy na emocje. Gdyby to miała być ściśle osobowość schizoidalna , to również i zewnętrzna ekspresja emocji powinna być u mnie stłumiona, a u mnie chyba ekspresja nie jest jakoś drastycznie obniżona względem normy. Także nie wiem i jestem ciekaw co na to powiedzą mi lekarze.
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez Shadowmere 22 lip 2010, 21:23
Aleksytymia to nie choroba tylko objaw,podobnie jak derealizacja czy lęk.I również się z tym zmagam.
Shadowmere
Offline

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 25 lip 2010, 01:24
Chyba mogę sobie odhaczyć, bo opis idealnie się pokrywa z tym co chojrakowa reprezentuje...
shadowmere - jak to objaw? CZEGO?
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7301
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

Avatar użytkownika
przez Korat 25 lip 2010, 12:02
Przeczytałem od ostatniej mojej wypowiedzi w tym wątku nieco artykułów na temat aleksytymii i muszę się wstrzymać od stwierdzenia czy aleksytymia jest objawem czy wręcz przyczyną i czynnikiem predysponującym do wielu zaburzeń. Wiele kwestii w tej sprawie jak się okazuje nawet współczesna nauka jeszcze nie wyjaśniła.
Na przykład w książce Andrzeja Jakubika pt. "Zaburzenia osobowości" aleksytymia rozważana jest jako zaburzona osobowość i łączy się z szeregiem objawów, takich jak np.:
1. Niedorozwój poznawczej reprezentacji emocji.
2. Brak umiejętności rozpoznawania swoich różnych stanów emocjonalnych.
3. Trudności w odczuwaniu, przeżywaniu, rozumieniu, rozróżnianiu i werbalizacji własnych uczuć i emocji oraz niezdolność odróżniania emocji od zmian fizjologicznych organizmu (np.objawów wegetatywnych), co w sumie oznacza zmniejszoną samoświadomość stanów uczuciowo- emocjonalnych.
4. Niezdolność modulacji emocji przez procesy poznawcze.
5. Wysokie natężenie emocji negatywnych, a niskie- pozytywnych.
6. Koncentracja na doznaniach somatycznych.
7. Odreagowywanie napięcia psychicznego jedynie poprzez zachowanie nawykowe (np. objadanie się lub głodzenie, nadużywanie alkoholu, leków bądź środków psychoaktywnych).
8. Brak zdolności marzeń i fantazji (uboga wyobraźnia).
9. Nadmiernie operacyjny (konkretny) sposób myślenia.
10. Ekstrawertyczny styl poznawczy.
11. Tendencja do nastroju depresyjnego i lęku.
12. Unikanie sytuacji trudnych za pomocą uruchamiania różnych nieadekwatnych ("pozorujących") zachowań.
13. Niezdolność radzenia sobie ze stresem przy jednoczesnym braku motywacji do szukania i korzystania ze wsparcia innych osób.

Do tego już mniejsza z tym , że w tej książce już samo istnienie aleksytymii jest poddawane pod wątpliwość :D
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Re: ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez zawilinski 25 lip 2010, 22:28
ktorymi lekami leczyć aleksytymie? ja mam zdiagnozowana schizofrenie prosta z objawami depresyjnymi. gorzej juz byc nie moglo. jakie leki mam brac zeby sie od tej swinskiej choroby uwolnic? problem mam taki, ze czasami jestem tak nakrecony i wkurzony, nie wiem dlaczego, ale wiem ze mnie nosi i po tym ze mnie nosi wnioskuje ze jestem wkurzony, ale tego nie czuje emocjonalnie. po prostu nie jestem swiadomy swoich emocji. ale moja psychiatra mowi mi ze ja mam niskie natezenie emocji. ludzie jakie natezenie. ja ich w ogole nie czuje, a nie ze ich nie ma. nie mam do nich dostepu i to jest najbardziej denerwujace, frustrujace. no i jak ja mam sie zakochac, zalozyc rodzine i takie tam. teraz jestem na etapie aleksytymii, ale przedtem mialem aleksytymie i zahamowanie psychoruchowe czego nikomu nie zycze, bo siedziec caly dzien w lozku zmeczonym to wcale nie takie przyjemne. ja biore wellbutrin xr 300mg rano i solian 300mg wieczorem. po welllbutrinie xr mam energie do dzialania, a solian na objawy negatywne w dawce do 300mg. czy tu trzeba zwiekszyc poziom dopaminy w mozgu? czego brakuje w chemii mozgu zeby moj leb mogl wreszcie normalnie funkcjonowac? czy aleksytymie da sie w ogole wyleczyc tzn. czy jest mozliwa remisja taka , zeby czuc emocje, bo tylko taka remisja mnie interesuje? doradzcie cos.
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
11 lip 2009, 13:50

ALEKSYTYMIA - dlaczego nikt o tym nie pisze ?

przez prym-prym 29 cze 2011, 10:11
moi drodzy,
chcialabym kupic ksiazke osobie, ktora prawdopodobnie ma syndrom aleksytymii. tak, zeby przeczytala co i jak, zeby zrozumiala co z nia jest nie tak. prosze o malo skomplikowane pozycje- zainteresowana osoba jest umyslem scislym i nie sadze, zeby dlugo wytrzymala, tak to okresli "psychologiczne gadanie o niczym"

wazne! prosze o pomoc...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 cze 2011, 10:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do