moja głupia historia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: moja głupia historia

Avatar użytkownika
przez Berishia 12 kwi 2009, 23:19
Jak znowu coś będę miała to chętnie ponownie zwale się na głowę :D

No dzięki temu, że napisałam tutaj nie pomyślałabym się przyznać, pisząc mu na gg, że nie wiem jak odbierać to co on robi, że sama jestem zagubiona w tym wszystkim.
Jeśli nawet nie pogadamy sobie to na pewno nie będzie już gorzej :)
I pewnie będzie to sprawa, którą się "rozwiąże" w wyniku przedawnienia czy jak to się mówi ;)
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Re: moja głupia historia

przez nutka_ok 13 kwi 2009, 10:30
Berishia napisał(a):
Chłop ma przeze mnie przewalone :lol: I strasznie się obwinia przez to jeszcze :-|


ten aspekt jestem w stanie zrozumiec i wyjasnic. w przypływie świadomości tak mam, normalnie obwiniam tylko siebie. mój ex - po wszystkim - teraz tez jest taki dobryi chce zarówki wkrecac i wogóle jakis taki pomocny i ciagle, że onjest zły... a w rzeczywistosci mam wrazenie, że chce abym go rozgrzeszyła... mysle, że ten Twój ma podobnie. przeciez on tez nie zachował sie super przykładnie. kto po udanym seksie zaczyna oglądać wiedźmina! obwiniasz siebie bo wiem z doswiadczenia tak robia zranione osoby. chciałabym przetłumaczyć Ci jakos, że to nie Twoja wina, że tak sie wydarzyło, że ogólnie to niczyja wina. sadze, że do tego ganiania za nim sie przyzwyczaiłas... najgorsze co mozna zrobic, bo tym jak serce pęknie to szukać kontaktu z tą osobą, która Cie zranila. To jest jak masochizm! ja juz tego doswiadczyłam i doswiadczam. Nie zapomnisz o kims skoro widujesz tą osobe. Mysle ze to jest pewna forma uzaleznienia. Ja tez tak miałam. Wiedziałam, że nie powinnam go widziec, a jednak jak była tylko okazja to nie mogłam jej przegapic. I przy nim sie jeszcze w miare trzymałam. Ale potem! masakara. Dwa dni wyjete z zycia, przepłakane... jestem z Tobą i rozumiem Cie... bardzo... ale nie krzywdź siebie i na poczatek po prostu nie szukaj z nim kontaktu. bedzie ciężko, nie ukrywam, ale tylko przez krótki okres, moze przez 2 tyg. potem bedzie tylko lepiej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 kwi 2009, 09:58

Re: moja głupia historia

Avatar użytkownika
przez Berishia 13 kwi 2009, 12:21
Jak już napisałam.. On nie potrafi przebywać w jednym korytarzu gdzie ja... i właściwie rzadko Go widuję i się już trochę przyzwyczaiłam.

Może i prawda, że próbuję Go usprawiedliwiać.
Zarówno On jak i ja nie zachowaliśmy się w porządku wobec siebie.
Nie usprawiedliwiam Go za to, że nie dotrzymał słowa i zrobił to.
Nie usprawiedliwiam też siebie. Nie opisałam dokładnie jak ja się wtedy zachowałam, ale swoje zachowanie oceniłam już wtedy. Wiedziałam, że zrobiłam z siebie dziwkę - prowokowałam faceta.
I chodziaż cudownie było z Nim się kochać i chciałam tego, to jednak uczucie, że zrobiłam z siebie dziwkę kazało mi wyjść.
I zostawiłam przybitego chłopa, który nie wiedział o co chodzi... ja wyszłam, bo resztki godności kazały mi to uczynić.

Dlatego też za to co się stało nie mam do Niego żalu, do siebie też nie. Jedynie mam do siebie mały żal, że wyszłam bez słowa.

Po prostu źle mi jest jak obecnie i przez to przeżywam to co się stało i tego już nie odwrócę.

Jak to się zaczęło... ja tak sobie postanowiłam, że nie będę za nim łazić, jak nie będzie chciał to mu nie będę tłumaczyła szczegółowo o co chodzi.
Jakby nie zaczął mnie unikać od początku roku znowu to pewnie nie uderzyło by mnie to co się kiedyś stało tak mocno.
Faceta całkiem nie rozumiem, dlaczego zaczął znowu mnie unikać.
Napisałam mu na gg, dzień przed rozmową, że pogada ze mną i da mu spokój... Może nie uwierzył i dlatego...
Próbowałam Go potem przez dłuższy czas w dziwny na pewno dla Niego sposób przekonać Go, że nie będę za Nim chodziła...
Zapewne z tego co pisałam mu na początku za wiele nie zrozumiał... ja to strasznie przeżywałam i zamiast prosto przekazać co chcę to jeszcze naznaczyłam szerokim opisem jak ja się z tym wszystkim czuję.
moja głupia historia

Świat jest jak pudełko ciastek, a ludzie są tylko marnymi okruszkami, natomiast ja jestem rodzynkiem -Garfield-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 kwi 2009, 11:40
Lokalizacja
Rzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do