Pomocy wazna sprawa!:(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

Avatar użytkownika
przez scrat 26 mar 2009, 18:39
Co cię nie zabije to cię okrad...tzn. wzmocni... Nie mówię że takie nadmierne zainteresowanie kolesiem (tym bardziej że jak sam piszesz jest bardziej alfa od ciebie) musi oznaczać koniec, ale to może być sygnał ostrzegawczy - że czegoś jej jednak nie dajesz, czego ona oczekuje.

Klatki, zakazy, "wybieraj - on albo ja" absolutnie odpadają, wielu już to przed tobą sprawdziło i wielu sprawdzi. To kopanie sobie grobu.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:08
ale tu nie chodzi ze on jej sie spodobalczy cos i ona jestwobec niego obojetna tylkoo to ze kurcze tak naprawde mnie zbluzgal a ona i tak mu cos tam odpisala chodzi o to upokorzenie... a co do zabicia to to jest takie ogolne co jakis czas tak mam ale nigdy jeszcze nie robilem tak ze planuje dokladnie jakbym to zrobil;( chodzi o to, szkola przemecza , ta szara polska i woogle :(. ona sie nim zbytnio nie interesuje, tylko on sie stara do niej dostawic ale ona tego nie zauwaza a ja jestem facetem i jakos potrafie wyciagac w nioski...nie wiem jak tak mysle bo jestesmy juz ponad 2 lata to jednak wiem ze z nikim innym nie byloby mi tak dobrze w zyciu jak z nia...malo tego kiedys bylem zazdrosnikiem i ona pomimo zwatpienia we mnie i tak zostala przy mnie...wierz mi ze jak chciala mnie zostawic to czulem jakbym umarl...i to chciala to zrobic bo bylem tak naprawde potworem;/ ale juz sie zmienilem...niby jest mi juz troche lepiej ale i tak czuje sie beznadziejnie;( albo np mam 17 lat chce zostac programista a umiem dopiero czesciow pg w Pascalu a jakis 7 letni gowniaz w Tokyo juz pisze programy do iPhona to jest naprawde frustrujace
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez Moonlightsonata 26 mar 2009, 19:16
to nie wiem już o co Tobie chodzi ;) wyluzuj, każdy samiec jak stara się o samice to używa różnych opcji ;) taka natura. Ale nie martw się, potraktuj to jako nauke, życie całe przez Toba i nie raz będziesz miał dziwne sytuacje i nie raz poczujesz sie obrazony. To on i jego sposoby zarywania, byc może skuteczne - dlatego ich uzywa, kto wie ;) hehehe
Nie mozesz sie tak załamywac, że ktos Cie zbluzgał - zbluzga nie raz i nie raz zagra not fair w stosunku do Ciebie. A to, że ona mimo wszystko chce z nim utrzymywac kontakt, no cóż, pewnie rajcuje ją koleś i nic na to nie poradzisz; młoda jest i sie światem fascynuje i nowości ją kręcą, a z doświaczenia wiem, że "niegrzeczni chłopcy" potrafia zawrócic w głowie kobiecie ;)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

Avatar użytkownika
przez scrat 26 mar 2009, 19:24
kill_zone napisał(a):tylko on sie stara do niej dostawic ale ona tego nie zauwaza a ja jestem facetem i jakos potrafie wyciagac w nioski...

Dziewczyny nie są głupie - to że o czymś nie mówi nie znaczy że tego nie zauważa.

albo np mam 17 lat chce zostac programista a umiem dopiero czesciow pg w Pascalu a jakis 7 letni gowniaz w Tokyo juz pisze programy do iPhona to jest naprawde frustrujace

Do tego jest tylko jedna droga - pasja. Zajęcia związane z tworzeniem muszą być pasją, inaczej w ogóle można dać sobie spokój.

Równie ważna jest też teoria, inżynieria oprogramowania itd. Ale to temat na osobne forum...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:25
nie no taka to ona nie jest...nie jest z typu dziewczyn ktore sie czyms takim rajcuja poprostu ona nie dostrzega zagrozen jakie oni niosa ze soba...i przynjamniej jak mu juz odpisala to zrobila to w sposob zniechecajacy tak jakby ja gowno obchodzil. a co do bluzganie ja wiem tylko chodzi o to ze pomimo ze on mnie zbluzgal to ona mu odp...a co do ze nie wiesz o co chodzi no prosta sprawa odechcialo misie zyc juz totalnie...szkola, dom i jeszcze ta sprawa, i ten szary zimny kraj...i w jej glowce mysle ze nie zawrocil bo ona jest inna, z taka dziewczyna jeszcze sie nie spotkalem...ona nie pozwla sobie zeby ja ktos dotknal czy cos oprocz mnie...a jakby tak pomyslec to ona jest mloda i moze jej sie wszystko jeszcze zmienic no a mi pozostaje ufac ze jednak bedzie moja kobietka a nie dziwka i abrdzo w nia wierze...
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

Avatar użytkownika
przez scrat 26 mar 2009, 19:29
kill_zone napisał(a):poprostu ona nie dostrzega zagrozen jakie oni niosa ze soba...

Może musi sama odrobić tą bolesną lekcję.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:34
No ja sie boje ze ktos ja zgw albo cos;/ ale tylko ktos by ja tknal to moze byc nie wiem kim a i tak go zabije...a niestety polskie prawo daje takim kary ze smiech warte...
podsumowujac czesc mowi zebym nie robil jej klatki ale tego nie robie...
jedna twierdzi ze moze ona sie nim zafascynowala, i ze raczej przez te 2 lata nie wytworzylo sie miedzy nia a mna cos co mozna nazwac miloscia
wiec co mam robic??mysle ze pozostaje czekac i ufac...
Ostatnio edytowano 26 mar 2009, 19:35 przez kill_zone, łącznie edytowano 1 raz
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez Moonlightsonata 26 mar 2009, 19:34
albo bedzie Twoja kobietka albo dziwka? hahaha, ostry wniosek :) wyluzuj z ta chorobliwą zazdrością bo to do niczego nie prowadzi, serio. Weź zimny prychol. To normalne, że człowiek lubi próbować nowości. Nie wychodz z założenia, że ona jest inna - jest fajna dla Cie i dobrze, ale nie możesz zakładać za kogoś - a jak się rozczarujesz to co? nie możesz zakładać za kogoś, że jest taki lub taki - ona jest taka w Twoich oczach i ty sam chcesz żeby taka była. Ty sam siebie nie znasz, nie wiesz co będzie za X czasu ;) Zluzuj. Jesli jest wam dobrze to spoko; Ty zamiast siedziec tu i sobie pisac wez ja lepiej gdzies wyrwij do kina czy gdzies :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:40
Po pierwsze tak czuje a o dziwo jeszcze moje uczucia mnie nigdy nie zmylily. Znam ja co prawdenie doskonale nawet nie dobrze ale znam ja czesciowo i starm sie poznawac ale chyba sie tylko uzbroju w cierpliwosc. a jak sie rozczaruje no coz... bede staral sie wszystko robic zeby o tym zapomniec i zmienic sie calkowicie ale wiem ze milosci w moim sercu juz raczej by nie bylo. a co do zazdrosci to nie jestem zazdrosny tylko tak jest jezeli dziewczyna z kims jest a potem pusci go ztorebka to wniosek nasowa sie jasny, chesz probowac to badz free, bez partnera. a co do siebie to znam sie doskonale ale jednego nie znam do konca moich emocji...kurcze az mi troce lepiej...teraz beda najwazniejsze dni ktore zawaza na tym co bedzie dalej... Ona jest teraz na angolu, a ja sie ucze...szkola wykancza;/
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

Avatar użytkownika
przez LucidMan 26 mar 2009, 19:42
kill_zone, rwij lachona! rwij !
Żarty na bok. Moonlightsonata ma rację. Za dużo myślisz, za mało działasz.
Mówią: Zanim mądry pomyśli, głupi zrobi.
Nie daj się temu napakowanemu wagonikowemu, rzepowemu poecie. Olać go..

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:47
Lucid man jestes wieeelki, korcze nie dosc ze mnie rozbawiles tym rwij lachona to masz racje przejde do ofensywy, najpierw z nia pogadam a jak bedzie juz wszystko ok i jak sie szybko doprowadze do normalnego stanu to pokaze jej co znaczy miec mnie ;] a paker niech sobie lepiej na silke pojdzie i dorzucie jeszcze troche 8)
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez Moonlightsonata 26 mar 2009, 19:52
Ej, no niespójny jestes strasznie - miotasz się, sam sobie zaprzeczasz czasem :) np. w kwestii zazdrości - raz piszesz tak a raz inaczej. Naturalne jest, ze kazdy lubi nowości, czasme bywa tak, ze partner od nas odchodzi - niestety, często jest tak, ze jedna strona nie jest gotowa na związek. Ale, prawda jest taka, że nie mozna nazywać partnera, którego kochaliśmy/ kochamy jakoś mniej czule hihi - takie sytuacje się przytrafiają. A to, że kobieta puszcza faceta z torbami - nie znaczy, ze jest dziwka - miłośc czasem sie wypala, kończy sie fascynacja i po co sie kisić w związku, który nam nie odpowiada, rozstania są bolesne - nie są łatwe, wiadomo. Małżeństwa się nawet czasem rozpadają - i zapewniam Ciebie, że każdy mówi sobie, że już nigdy nie pokocha - to sa przypadki podręcznikowe.

[*EDIT*]

facet jestes, wiec o kobiete walcz ;) baby lubia adoracje :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez kill_zone 26 mar 2009, 19:58
Taak zaprzeczam sobie a czemu bo mi sie to wszystko tak wacha a w moich slowach nie wyczowam zazdrosci... Generalnie do przodu no i do przodu... oj zrobie tak ze rozkocham ja w sobie na nowo tak ajkos ekspresyjniej juz sie kiedys udalo...mysle z emnie noe zostawi, ja w to wierze a jezeli jednak cos by nie tak to jej strata. Podejme sie odpowiednich dzialan 8)
a co do tych "kobiet" to mi chodzilo glownie o to ze pusci nas z toreba czyli ze nas bedzie zdradzala i dopiero odejdzie zamiast odrazu pow sluchaj jest tak i tak i tyle. czesc piesni radzieckiej...kurcze czasem niektorzy potrafia dac takiego powera :mrgreen:

Wyjde dzisiaj po nia na przystanek, tak sie odstrzele ze mnie nie pozna :D
8)
Jestem sangwinikiem nawet jak mam dola i mam zaraz umrzec to i tak sie usmiecham a wszyscy mysla ze jest ok... //Zadany cios musi byc na tyle dotkliwy aby odebrac mozliwosci zemsty inaczej koszty beda wysokie\\
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
26 mar 2009, 08:51

Re: Pomocy wazna sprawa!:(

przez Moonlightsonata 26 mar 2009, 20:14
w koncu dobrze gadasz :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do