Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez slawex 23 mar 2009, 20:29
Witam
Mam wielki problem jestem mlody 24 lata niedawno sie ozenilem mamy dziecko , kocham moja zona a raczej staram sie, slub byl z tzw. wpady wiec nie mialem wyboru zbytniego. Do slubu jeszcze jakos bylo teraz jest tragicznie od roku tylko sie klucimy o wszystko praktycznie, w dodatku mieszkalismy u jej rodzicow oni mnie nie lubia i licza ze im ,,kokosow,, naznosze a ze zona bedzie ksiezniczka. tak czy inaczej niby ja mam robic na nia i na dziecko a problem ze nie pracuje, mam pieniadze z innego zrodla ale to sa niezbyt duze dochody... Z zona nie mieszkam juz od 2 miesiecy po klutni z jej rodzicami w ktorej ona stanela po ich stronie a poszlo jak zwykle o pieniadze, moja wina moze i tez jest bo chcialem dziecko do zlobka wyslac a zone do pracy i wynajac mieszkanie zeby sie usamodzielnic. Nie zgodzili sie. Przez te dwa miesiace przezywam pieklo jestem kompletnie zalamany nie potrafie myslec normalnie, odechciewa mi sie zycia i zastanawiam sie czy swiad nie lepszy bylby bezemnie ;( o samobujstwie jednak narazie nie mysle ale czuje ze moje zycie traci ses;( Zupelnie nie wiem co robic i jak sobie radzic z takim zalamaniem i z ta sytulacja ;(
pawel
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
23 mar 2009, 20:04

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez bincia 26 mar 2009, 12:19
Cześć! Po pierwsze - świat nie będzie lepszy bez Ciebie, pamiętaj, że masz dziecko, które potrzebuje ojca!!!! Po drugie - żłóbek to nie jest zbyt dobry pomysł wg mnie, ale uważam, że oboje Rodzice powinni pracować na utrzymanie dziecka a nie tylko ojciec!!! Czy Twoi Teściowie nie mogą się zająć dzieckiem, żebyście oboje pracowali???? Uważam, że powinieneś jak najszybciej się zjawić u żony, bo ta rozłąka tylko Was od siebie oddala!!! Porozmawiajcie, weźcie dziecko na spacer jeśli nie chcesz świadków tego!!! Zapewniam Cię, że im dłużej zwlekasz tym gorzej dla Ciebie!!!! Praca się zawsze jakaś znajdzie!!! Pomyśl o dziecku i żonie! Szkoda, że jest takie głupie myślenie, że jak dziecko to i Ślub!!! Mogliście poczekać, ale może ktoś na Tobie wymusił taką decyzję, oki, Twoja sprawa!!! Ale teraz wróć do żony i próbuj ratować co się da!!!! Ustalcie czego od siebie oczekujecie!!!! Na spokojnie, bez kłótni i krzyków!!! Powodzenia!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
12 lut 2009, 22:08

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez Moonlightsonata 26 mar 2009, 21:36
więź między kobieta a męzczyzna powinan byc większa niż miedzy kobieta a jej rodzicami, lub męzczyzn i jego rodzicami - inaczej sie posypie związek
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez bincia 27 mar 2009, 10:20
Zgadzam się, choćby nie wiem co mąż powinien być za żoną i na odwrót!!! Rodzice mogą ewentualnie dać radę ale to wszystko!!! Nie rozumiem dlaczego każdy prawie Rodzic chce mieć wpływ na życie dziecka, które ma już swoją pociechę i partnera!!! A teraz tylko rozmowa i rozmowa i jeszcze raz rozmowa przed Wami!!! Codziennie, o wszystkim!!!
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
12 lut 2009, 22:08

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez Queen Of Darkness 27 mar 2009, 10:22
Nie wiem dlaczego ludzie pobierają się z wpadek... dziecko to nie jest moim zdaniem wystarczający powód do ślubu... Postaraj się o żonę i dziecko... Postaraj się aby Twoje dziecko miało szczęśliwe dzieciństwo, ale nic na siłę...
Życzę siły i wiary w siebie.
Posty
19
Dołączył(a)
02 sty 2009, 16:06
Lokalizacja
Zawisła w czasoprzestrzeni...

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez wciacia 27 mar 2009, 16:47
napisałeś ,że nie zgodzili się na wasze usamodzielnienie.
to chore.
małżeństwo POWINNO mieszkać osobno.
Jesteś mężczyzną.Jesteś odpowiedzialny za swoje dziecko a w tej chwili również za żonę, którą sobie wybrałeś.
Rzeczywiście porozmawiaj z żoną.Ona musi sobie uświadomić,że tworzycie nową rodzinę-niezależną i odrębną od rodziców.
Może poszukaj wsparcia u jakiegoś psychologa,który prowadzi też terapie małżeńskie.Działaj szybko. Bo jak problemy narosną to będzie jeszcze trudniej.
Jestem mężatką od 11 lat.Miałam problemy małżeńskie od samego początku. trwały 9 lat. w końcu nabawiłam się głębokiej depresji,z której nie mogę wyjść już 2 lata. w międzyczasie postarałam się o separacje prawną. Udało się. mąż wrócił do mnie i zupełnie się zmienił.
Teraz żałuję tylko,że nie działałam od razu.
Twoja sytuacja jest zupełnie inna. ale chcę Cię zachęcić do szybkiego działania i poszukania wsparcia specjalistów. Taka pomoc jest naprawdę fajna. My z mężem skorzystaliśmy z pomocy psychologa. ja muszę korzystać nadal bo depresja wraca po odstawieniu leków.
DZIAŁAJ CHŁOPIE.Nie zaprzepaść swojej rodziny.
I poszukaj normalnej pracy.
wciacia
Offline

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 mar 2009, 21:40
Witam z powrotem :smile: .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez wyludniacz 27 mar 2009, 22:26
Napisałeś że żona staje po stronie rodziców, nic w tym dziwnego. Co ma robić, przyznać rację tobie i zepsuć swoje relacje rodzicami, którzy przynajmniej w tym momencie zapewniają jej i dziecku dach nad głową. Ona z tego nie zrezygnuje tak łatwo. Tylko nie mów mi o miłości, która wszystko przetrwa. Musisz jej udowodnić (a chyba przede wszystkim jej rodzicom) że potrafisz zadbać o swoją rodzinę.
Choćbym szedł ciemną doliną..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2009, 21:28

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Avatar użytkownika
przez isj 27 mar 2009, 23:13
Tutaj nic nie mogło się udać

24 lata - czas nauki życia, odmienianie przez przypadki taki słów jak "odpowiedzialność", "szczerość", "zobowiązanie". Ale dopiero jej początek, kresu tej nauki nie zna nikt. Tymczasem Wy na skutek chwili szaleństwa zostaliście wtrąceni w wir czasu, który powinien Was na osi czasu wyrzucić za 5-10 lat. Lat uzyskiwania stabiliziacji, zazębiania relacji międzypartnerskich i zwykłego poznawania życia.

Małżeństwo od samego początku powinno mieszkać samodzielnie, choć Wasza sytuacja jest nieco inna i teoria nie pomoże tu nic. Różnica gustów, różnica pokoleń, metod wychowania oraz robienia kariery są na dystansie ćwierćwiecza (a więc jednego pokolenia nie do nadrobienia). Musisz poddawać swoją żonę dalszym środkom perswazji w zakresie opuszczenia domu rodziców lub postawić jej alternatywę z kim ma wiązać swoje dalsze plany; z Tobą, czy dalej żyć z rodzicami, gdyż tak jest wygodniej. Nienaturalna atmosfera w domu i kłotnie jej towarzyszące odcięły Cię od dziecka, co będzie stanowić dla teściów wodę na młyn, będą twierdzić, że ojciec się nie starał, nie interesował, nie partycypował "a dzieciak rósł".

Musisz jak najszybciej zabrać stamtąd żonę, bo sytuacja jest toksyczna, zaś nieudane małżeństwo w tak młodym okresie życia będzie rzutowało na jego reszte. Wg mnie powinno stać się tak, jak w Twoich planach. Żona wyprowadza się od rodziców, dziecko idzie do żłobka, pracujecie obydwoje i utrzymujecie mieszkanie.

Ostatnia uwaga. Choćbyś nie myślał jak podłe jest życie i jak skomplikowane przeszkody stawia, nie wolno Ci realizować planów samobójczych (na szczęście nie sygnalizujesz pojawienia się ich). Dziecku nikt nie zastąpi ojca, rozmów z nim, przekazania ponadczasowych informacji i jeszcze wielu innych rzeczy. Dziecko zasługuje na miłość obydwojga tak samo, jak Wy na miłość zasługujecie (tj. Ty i Twoja żona), bez względu na jej skutki.

Pozdrawiam, życzę wyjścia z matni
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 mar 2009, 23:22
100% zgody z ISJ........
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Avatar użytkownika
przez isj 27 mar 2009, 23:25
No, chociaż raz ;)
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez Korba 27 mar 2009, 23:35
isj napisał(a):No, chociaż raz ;)


Wojtek, no co Ty, 3 słowa tylko? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

PS - dobra wiem, złosliwa jestem i wredna wredna, wiem, wiem wiem :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

Avatar użytkownika
przez isj 27 mar 2009, 23:50
Korba napisał(a):PS - dobra wiem, złosliwa jestem i wredna wredna, wiem, wiem wiem :mrgreen:
Bertrand Russell wmawiał sobie, że nie jest poligamistą, Mariusz Łapiński b. członek SLD wmówił sobie książkę pt. "Jak walczyłem z sitwą", Karol Strasburger wmówił sobie poczucie humoru, a Enrico Fermi rzekł do siebie "ta bomba może nikomu nie zrobi krzywdy".
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Prosze o przeczytanie to dla mnie bardzo wazne;(

przez Korba 27 mar 2009, 23:53
Ekhm, jeśli sobie coś wmówiłam to z góry przepraszam (haha), ale czy to nie czasem Ty nazwałeś mnie "Wasza kąśliwość"..........?
Korba
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do