Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez NN_Boy 02 mar 2009, 17:43
Witam. Podejrzewam, że jestem chory na depresję. Niedawno zarejestrowałem się w UP, tylko po to żeby być ubezpieczonym. Jutro mam termin do UP. Nie myślę na razie aby iść do psychologa. Nie jestem gotowy. Jak ja mam się tłumaczyć w tym UP, jeśli będą mi oferować pracę czy coś? :( Ja taki jestem, nie umiem się wygadać, spławią mnie i odbiorą status bezrobotnego = brak ubezpieczenia.. :( Choć... jestem otyły. Jeśli będą mieć jaką ofertę pracy, to powinienem powiedzieć że "fizycznie" nie dam rady?
Anafranil 250 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
28 gru 2006, 03:17
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

przez iwka73 02 mar 2009, 17:49
No niestety nie możesz odmówić pracy , jedynie Cię ratuje zwolnienie od lekarza- tak jak zwolnienie do pracy , czyli zwykłe L-4.
Urząd Pracy je honoruje.
iwka73
Offline

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 03 mar 2009, 04:48
Nie martw się o oferty pracy :smile: . Szanse, że ktoś Cię przyjmie do pracy są nikłe. Zwykle o ile nie ma w pracy totalnego syfu albo nie są potrzebne jakieś specjalne zdolności, na jedno miejsce pracy przypada około 20-500 osób :smile: .
Jak szukałem pracy w UP, to nawet z dostaniem się na staże były ogromne problemy. Udało mi się znaleźć pracę dopiero z ogłoszenia i to była syfiata, kiepsko płatna praca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 03 mar 2009, 08:21
NN_Boy, dostałam kiedyś ofertę pracy z UP i odmówiłam jej przyjęcia ;) Jeśli nie uzasadnisz czemu jej nie możesz przyjąć faktycznie możesz utracić status bezrobotnego a to wiąże się z pozbyciem ubezpieczenia :? Powiedziałam wprost że choruje na nerwice lękową i nie jestem w stanie podjąć zatrudnienia :mrgreen: musiałam tylko donieść im zaświadczenie od psychiatry że tak faktycznie jest ;) A tak w ogóle aby teraz zdobyć pracę jeszcze podczas tego nieszczęsnego kryzysu to raczej niemożliwe także nie masz czym się przejmować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez berlioz 04 mar 2009, 18:34
a czy na nerwicę przysługuje renta? :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

przez Ridllic 04 mar 2009, 18:43
berlioz, pewnie i to prezydencka :mrgreen: a tak poważnie zdarzają się przypadki ale to w bardzo zaostrzonych stanach
Ridllic
Offline

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez Mart73 05 mar 2009, 11:49
Renta? Co ty. Nie wiesz jak dziala zus? Oni nawet ludziom z przeszczepami nerek nie daja renty. Kobiecie z amputowana reka dali rente tymczasowa - chyba mysleli ze reka jej odrosnie. To sa wielkie zlosliwe kutaf.ony. Wystarczy poczytac troche w prasie co z ludzmi robia.
Chociaz podobno latwiej daja wlasnie na choroby psychiczne niz na fizyczne. Jesli chodzi o depresje to slyszalem ze trzeba sie przemeczyc miesiac w szpitalu psych. i dostac odpowiedni opis od swojego psychiatry na druczku n9 i jest duza szansa. ALe to i tak wtedy jest tymczasowo wiec za nastepnym razem znowu szpital i tak w kolko.

Jak bym mogl to bym te suki z zusu rozszarpal.
Mialem rente dozywotnio ale wynalazly ze na wniosku sprzed 20 lat nie ma... pieczatki! i mi ja k... zabraly.
Tacy sa.
Pierwszym i ostatnim pytaniem wypowiadanym przez każdą istotę ludzką jest: "Dlaczego?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 lut 2009, 23:19

Re: Urząd Pracy - jak się tłumaczyć?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 mar 2009, 13:16
Mart73 napisał(a):Jak bym mogl to bym te suki z zusu rozszarpal.
Mialem rente dozywotnio ale wynalazly ze na wniosku sprzed 20 lat nie ma... pieczatki! i mi ja k... zabraly.
Tacy sa.

Ano. Nie mówiąc już o okradaniu rodzin. Moja babcia zmarła w wieku 50ileś lat no i całe pieniądze, które wpłacała do ZUSu "przepadły".

Przydałoby się coś z tymi draniami zrobić. Może organizację koordynującą akcje protestacyjne przeciwko działaniom ZUSU?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do