Nie wiem co sie ze mna dzieję...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co sie ze mna dzieję...

przez RezerwowA 15 lut 2009, 19:05
Witam! Chcę zaznaczyć na początku że jestem tu nowa i założyłam to konto po to by podzielić się z wami moim problemem...i by ktoś mi pomógł i wytłumaczył parę rzeczy.
Chodzi o to, że jestem z chłopakiem od 2 lat. Wszystko się układa... przez okres naszego związku byłam szczęśliwą, wesołą pewną siebie dziewczyną... lecz ostatnio od tygodnia coś się diametralnie zmieniło we mnie. Ponieważ jestem nie szczęśliwa... codziennie chce mi się płakać, nie mam ochoty na nic! Zaczęłam mieć kompleksy swojego wyglądu, na każdą dziewczynę na którą spojrzę to widzę że jestem gorsza, brzydsza. Ciężko jest mi patrzeć w lustro, nie mam ochoty pokazywać się ludziom. A najgorsze jest to że ciągle siedzi mi w głowie to że mój facet którego kocham, znajdzie sobie ładniejszą ode mnie, i mnie zostawi. To mnie tez przybija, zaczęłam być o niego zazdrosna, lecz mu o tym nie mówiłam. Mimo tego że on prawi mi komplementy to czuje się tylko wtedy nieco lepiej, chodź gdy inni mi mówią to twierdzę że kłamią by nie sprawić mi przykrości... na prawdę nie wiem co mi jest. Czuje się olewana i nie potrzebna... Nie chce by tak było :(... Pierwszy raz spotykam się z czymś takim.
Proszę pomóżcie mi :( :cry: Wyjaśnijcie mi jak mogę z tym skończyć

Pozdrawiam RezerwowA :*
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lut 2009, 18:52

Re: Nie wiem co sie ze mna dzieję...

Avatar użytkownika
przez LucidMan 16 lut 2009, 14:32
Proszę pomóżcie mi :( :cry: Wyjaśnijcie mi jak mogę z tym skończyć

Uzależniłaś się od Twojego chłopaka. Im bardziej jesteś z nim związana tym większy lęk, że go utracisz. To z kolei powoduje wyrzuty sumienia, nadmierną zazdrość oraz ciągłe obniżanie swojej wartości:
Zaczęłam mieć kompleksy swojego wyglądu, na każdą dziewczynę na którą spojrzę to widzę że jestem gorsza, brzydsza

Powstaje błędne koło napędzane lękiem, że Cię porzuci, zostawi, że będziesz samotna.
Mogę Ci teraz powróżyć na dwa sposoby:
    a) Lęk rozrośnie się do olbrzymich rozmiarów i nie będziesz w stanie nad nim panować. Pojawi się depresja lub co gorsze nerwica lękowa. Popadniesz w objawy. Twój chłopak nie będzie mógł już tego znieść i zostawi Cię. To z kolei, wpędzi Cię w jeszcze gorsze poczucie winy, wyrzuty sumienia i skończy się bardzo bardzo źle
    b) Przerwiesz błędne koło. Przestaniesz się tak bać, że go stracisz. Jak nie on, to kto inny. Życie to ciągłe zmiany. Nic jest stałe. Uzależnianie się od kogoś przynosi tylko cierpienie. Jesteś z nim, jesteś szczęśliwa - jest OK, nie będziesz z nim, będziesz sama lub z kimś innym - też ma być OK

Mam nadzieję, że uda Ci się przerwać błędne koło strachu. Pamiętaj, nigdy nie uważaj się za gorszą od innych, zwłaszcza od tych których nie znasz. Przecież to Ty jesteś z tym chłopakiem, a nie inne :smile: Jeśli naprawdę chcesz z nim być i nie chcesz go stracić, przestań myśleć, że go stracisz !

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie wiem co sie ze mna dzieję...

przez RezerwowA 17 lut 2009, 19:28
Dziękuję... tylko jak mam przerwać te "błędne koło" to wcale nie jest łatwe, nie wiem jak mam to zrobić... chce ale nie potrafię, szczerze, to teraz mam ochotę umrzeć... :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lut 2009, 18:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem co sie ze mna dzieję...

Avatar użytkownika
przez LucidMan 17 lut 2009, 19:33
RezerwowA napisał(a):Dziękuję... tylko jak mam przerwać te "błędne koło" to wcale nie jest łatwe, nie wiem jak mam to zrobić... chce ale nie potrafię, szczerze, to teraz mam ochotę umrzeć... :(

Tego nie potrafię Ci powiedzieć. Nikt tego nie potrafi. Odpowiedź jest w Tobie.
Jeśli nie będziesz już sobie z tym radzić, polecam wizytę u psychologa. Kilka rozmów może Cię uświadomić, a wtedy bardzo szybko znajdziesz rozwiązanie.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nie wiem co sie ze mna dzieję...

przez RezerwowA 17 lut 2009, 20:32
Nie chcę iść do psychologa, bo to chyba nie jest nic poważnego, prawda? Chciałabym sobie sama z tym poradzić, tylko nie wiem jak, nie potrafię sobie powiedzieć "Eee tam, będzie dobrze" i iść z uśmiechem na twarzy.

[*EDIT*]

Bardzo dziękuje za pomoc :). Moja mama zabrała mnie do specjalisty :) Gdzie powiedziano mi że mam początki depresji. Dostałam ziołowe tabletki antydepresyjne i może jakoś będzie lepiej. :) Dziękuje za poświęcenie uwagi i pozdrawiam :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 lut 2009, 18:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paramparam i 15 gości

Przeskocz do