Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez alien 10 sie 2009, 08:49
Dziekuję.. ciagle to sobie powtarzam. Wiem, że potrzeba czasu bo 4 miesiące to niewiele, by zapomnieć i na nowo poukładać sobie życie zwłaszcza, że dopada Cię coś takiego co to utrudnia.
Mam nadzieje, że sesje pomogą, nastepna w czwartek.
Pozdrawiam i życzę dziś dobrych emocji.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 sie 2009, 10:23

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 21 sie 2009, 23:13
witam:) ja tak samo jak wy odczuwam kompletny zanik emocji i uczuc. Taka anhedonia i apatia. ani dobrze ani zle. jak narazie leki mi nie pomagaja ani psycholog. Podobno za ten stan odpowiada niedobor dopaminy w mozgu , dlatego bede bral lek ktory odzialywauje na ten hormon. PZDR
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez Red 05 paź 2009, 14:01
Dopamina niestety też za bardzo nie pomaga. Przynajmniej mnie. Jeśli jest ktoś kto z tego wyszedł, to niech napisze co mu pomogło. Dla mnie szokiem jest to ole osób znajduje się w takim stanie. Myślałem, że tylko ze mną jest coś nie tak i że przeżywam jakiś wyjątkowy kryzys.
Red
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2009, 10:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 05 paź 2009, 19:37
faktycznie lek na dopamine nie pomogl. odstawiam juz go. ide niedlugo do androloga zeby ustalic czy moze niski poziom testosteronu odpowiada za ta apatie.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez joanna5 07 paź 2009, 08:02
wedlug mnie podswiadomie czujesz sie odrzucona przez ludzi i to pozniej projektujez na innych,"porzucone dziecko" miewa takie objawy jak ty,ja tez kiedys czulam sie porzucona i ciagle szukalam milosci od innych,nauczycielki,terapeutki,wiem bo cale zycie szukalam i znalazlam tylko po co tyle lat cierpienia az z wnioskiem,ze nie powinnam tu byc i odejsc,,
joanna5
Offline

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez Topie-lica 08 paź 2009, 10:34
Nie jest to po prostu nasz mechanizm obronny? Może za mocno czuliśmy i w końcu nasza podświadomość "stwierdziła", że lepiej będzie dla nas jak przestaniemy czuć, przynajmniej będzie spokój? Ja właśnie odstawiam kolejne antydepresanty, oczywiście nie pomogły mi. Psychiatra podejrzewa, że to depresja psychogenna, na którą leki nie pomagają. Pozdrawiam
"Och, jakąż zagadką jest człowiek! (...) I właśnie dlatego pewien myślący jegomość powiedział, że lepiej go jebać niż usiłować zrozumieć."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
02 paź 2009, 20:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez snowwhite 08 paź 2009, 14:28
A co na nią pomaga? :shock: Może ja też to mam :shock: :shock: :shock:
Kto życia swojego nie ceni, nie wart go
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 paź 2009, 14:15
Lokalizacja
wawa

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez Red 08 paź 2009, 16:12
Topie-lica napisał(a):Nie jest to po prostu nasz mechanizm obronny? Może za mocno czuliśmy i w końcu nasza podświadomość "stwierdziła", że lepiej będzie dla nas jak przestaniemy czuć, przynajmniej będzie spokój? Ja właśnie odstawiam kolejne antydepresanty, oczywiście nie pomogły mi. Psychiatra podejrzewa, że to depresja psychogenna, na którą leki nie pomagają. Pozdrawiam

Mnie się też wydaję, że to działa na tej zasadzie. Coś nas męczyło, więc organizm się tego pozbył, ale nie wybiórczo, tylko zawiesił cały system. Pytanie tylko jak go włączyć ponownie. Też odstawiam leki. Dzięki nim łatwiej się to znosi, ale na sedno sprawy nie pomagają. Zobaczymy co da terapia. Pozdrawiam.
Red
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2009, 10:40

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 09 paź 2009, 09:15
ja juz mam wylączenie od przynajmniej 3 lat. mam nadzieje ze to da sie odwrocic. bycie soba to najwieksze moje dązenie odkad choruje...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez Red 09 paź 2009, 11:49
Od trzech lat to niedługo i długo za razem biorąc pod uwagę jak ciężko tak żyć. Myślę, że im krócej to trwa, tym łatwiej jest to naprawić. Ja po trzech latach miałem okresy wyraźnej poprawy, niestety potem to wszystko zawalałem i męczę się tak już lat 13.
Trzymaj się.
Red
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2009, 10:40

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 09 paź 2009, 13:25
jakie polaczenie lekow twoim zdaniem jest najlepsze na anhedonie i lęk zarazem?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez Red 09 paź 2009, 14:33
Nie jestem jakimś specem w tym temacie, więc napiszę Ci tylko co ja biorę. Mianowicie leki na serotoninę i dopaminę. Podobno to połączenie jest dobre i wiele osób je chwali. Mnie natomiast męczą te wszystkie leki. Mają oczywiście swoje plusy, ale na anhedonię, czyli mój główny problem niewiele pomagają, więc na razie zamierzam je odstawić, choć zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później będę musiał do nich wrócić.
Wydaje mi się, że z lękami łatwiej sobie poradzić. Na to leki chyba nieźle pomagają. Mnie przeszły dosyć szybko (od podjęcia kuracji), ale system się kompletnie zawiesił :smile: i nie mam pojęcia jak z tego wyjść.
Red
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2009, 10:40

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

Avatar użytkownika
przez sebastian86 09 paź 2009, 17:19
ja tez szukam roznych opcji . czytam o lekach i polaczeniach , probuje dojsc do tego jaki zestaw lekow by mogl mi pomoc bo psychiatra ciagle gada o wyslaniu mnie na oddzial. bede musial sam podsunac jakis pomysl z lekami mojej dr. ostatnio namowilem ją zeby mi przepisala wellbutrin ale niestety miala racje ze ten lek niewiele daje.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Chyba dziwny problem... (nie odczuwam emocji)

przez Red 12 paź 2009, 12:24
Dokładnie, Welbutrin niewiele daje i też go odstawiam, choć nie dałem mu za bardzo czasu do rozwinięcia skrzydeł. Nie mam już pomysłów, co jeszcze zrobić żeby odczuć poprawę.
Red
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 paź 2009, 10:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do