nielubienie siebie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nielubienie siebie

przez chlorchlor 25 gru 2008, 02:11
nienawidze swojej osoby. wielu ludzi mowi ze jestem ladna, ale ja widze siebie jako dluga, krosciata, bezksztaltna maszkare z ktorej nalezy sie smiac. niecierpie swojego sposobu mowienia, chodzenia, spojrzenia, glosu, mam na siebie alergie. a przeciez musze ze soba byc 24h!!!

ludzie w zdecydowanej wiekszosci mnie nie lubia i mowia ze jstem dziwna. nawet jak nic dziwnego nie robie i nie mowie tylko poprostu sie usmiechne, czy cos o dupie maryni rozmawiamy:/zawsze bylam uwazana za dziwactwo, choc ubieram sie i zachowuje normalnie.

moje pytania sa takie:
-czy mozna z wiekiem sie zmienic, czy za parenascie lat jest szansa ze sie samoistnie zmienie??(mam 20+)czy to znaczy ze jak bylam kozlem ofiarnym w szkole to to juz zawsze w zyciu tak bedzie??
-czy cos pomoze jesli bede sztywno sie zachowywala, kontrolowala, zeby tylko nikt nie zauwazyl ze jestem dziwactwem, starala sie jak najmniej odzywac, poprostu kazdy ruch wykonywala swiadomie, zero luzu...
-czy jest jakis patent zeby przestac czuc obrzydzenie patrzac w lustro, nienawidzic swojej mordy i oblesnej reszty??


jedyne patenty jakie slyszalam od mojej psycholozki to zmiana fyzury, kupno ciuszka, ale na litosc boska!!!!to nie jest lekastwo na tak glboko zakorzeniona nienawisc do swojej osoby.

prosze o pomoc, porade, moze podzielicie sie swoimi odczuciami na temat swojej osoby??moze ktos ma podobny problem-chetnie nawiaaze kontakt.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 lis 2008, 00:14

Re: nielubienie siebie

przez painkiller 25 gru 2008, 19:26
Temat wprost dla mnie ;) Osobą, którą najbardziej nienawidze jestem ja sama. Tak naprawde to nie musze juz nic pisać, bo prawie wszystko co napisałaś, chlorchlor, pasuje do mnie (tyle że mi nikt nie mówi że jestem ładna :lol: ) Na Twoje pytania sama szukam odpowiedzi, wiem tylko że co do punktu 2. jeśli zaczniesz się tak zachowywać wezmą Cię za jeszcze wiekszego dziwaka, sprawdzone na mojej własnej osobie.
A z tą osobowościa zmieniająca sie co 7 lat to słabo, bo u mnie to dopiero poczatek kolejnego siedmiolecia :roll: Najbliższe lata zapowiadają się niefajnie ;)
Life
Is full of surprises
It advertises
Nothing
Nothing
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 gru 2008, 21:21

Re: nielubienie siebie

przez gohai 25 gru 2008, 21:16
1. ja w gimie i lo czułam się jak nikt jak dziwadło ja nikogo nie lubiłam i nikt mnie nie lubił teraz skończyłam szkołę zaczęłam prace nowe towarzystwo zaczęłam być sobą w jakimś stopniu odzyskałam kontrolę nad swoim życiem na jednym z wyjazdów poznałam chłopaka byłam z nim 3 miechy poznałam jego przyjaciół zaprzyjaźniliśmy się potem zaczęłam studia i musiałam rzucić prace ale na studiach też poznałam wspaniałych ludzi więc moja samoocena wzrosła niesamowicie no ale sielanka nie trwała długo i od jakiego miecha jest coraz gorzej chłopak mnie rzucił, niektórzy przyjaciele zaczęli zawodzić a ja powoli trace panowanie nad życiem ale nie czuje się kozłem ofiarnym już, często zmiana środowiska bardzo pomaga

2 sztywniactwo jest złe całe gim i lo miałam ludzi na dystans i to było złe trza sie wyluzować zacząć sporo rzeczy olewać nie jest to łatwe ale powoli powoli człowiek zaczyna być wolny

3 oczywiście :D wyrzuć lustro :D bo w końcu po co komu lustro ja go używam tylko po to by się malować ;] ale zanim wyrzucić siądź i obserwuj długo swoją twarz tak długo aż nie stwierdzisz ze przynajmniej jedna rzecz ci się podoba cokolwiek pieprzyk, oczy, rzęsy brwi może być to drobiazg cokolwiek a co do 'całej całej obleśnej reszty' to np ćwiczenia ja robie brzuszki dziś zrobiłam np 315 mój rekord ;] stwierdziłam że jak wszyscy się obżerają to przynajmniej ja nie będę wyglądać potem jak spaślak ;] znaczy jem bo jem ale przynajmniej nie przytyje ;]
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
25 gru 2008, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nielubienie siebie

przez chadwao 26 gru 2008, 14:22
Pewnie jedyną osobą, która uważa Ciebie za dziwną jesteś ty sama. Nie ma na świecie człowieka, który byłby lubiany przez wszystkich, być może za bardzo skupiasz się na tych, z którymi ci nie po drodze.
Nie, nigdy nie zmienisz się - zawsze będziesz tylko sobą, każda próba zmiany w kogoś innego będzie powodowała wycie Twojej duszy za Tobą, tęsknota za samą sobą jest największą i najbardziej bolesną - dać sobie prawo bycia sobą, to coś najpiękniejszego i uwalniającego od wszelkich nerwic, depresji itp.
Być sobą to prawdziwa wolność.
Punkt drugi odpada - sprawdziłam - koszmarne znerwicowanie i narastająca frustracja i coraz większa niechęć do siebie - to po prostu nieludzkie - jakby założyć potwornie niewygodną zbroję, która nie pozwala oddychać i wmawiać sobie, że tak jest dobrze.
Może stanąć obok siebie i popatrzeć na tę osobę, którą się jest z dystansu? Czy gdybyś spotkała tą osobę, jaką jesteś czy uważałabyś ją za dziwną i wstrętną?
Czy odebrałabyś jej prawo do bycia taką, jaką jest?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
19 gru 2008, 17:17

Re: nielubienie siebie

przez chadwao 28 gru 2008, 01:46
Pokaż mi kogoś, kto pod żadnym względem nie jest dziwny dla nikogo. Kogoś niezaburzonego oczywiście.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
19 gru 2008, 17:17

Re: nielubienie siebie

przez sorensen 28 gru 2008, 12:12
Obawiam się że to niekoniecznie musi minąć z wiekiem. W moim przypadku nie minęło, nawet bym powiedział że się pogłębiło, nawarstwiło i dojechałem do etapu kiedy zupełnie nie wiadomo co zrobić.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 19 gości

Przeskocz do