Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez bee84 31 gru 2008, 23:46
Ja jestem na 5 roku studiów dziennych ... jest na prawdę kiepsko ... dojeżdżam codziennie 50 km z Wejherowa do Gdańska ... na nerwicę choruję od dawna ... więc wychodzę z założenia, że jak tyle czasu już sobie radzę ... to uda mi się skończyć studia ... z resztą to musowe - nie mam wyboru ... to dla mnie priorytet ...
W sumie mnie szkoła trzyma przy życiu ... nie chce tam jeździć ... boję się ..... ale wiem, że muszę ... i tylko dlatego wychodzę z domu, zmuszam się do jazdy pociągiem co mnie cholernie dużo kosztuje ... ale to dobra terapia ... grunt to się nie zasiedzieć ...

---- EDIT ----

P.S. .... co to w ogóle za pomysły, że przez nerwice mogą nie przyjąć na studia ... pierwszy raz słyszę ... to nie ma nic do rzeczy ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sty 2009, 04:29
Jestem pełen podziwu dla osób mjących nerwice i inne choroby które są na studiach dziennych....ja bym tak nie umiał chyba....dlatego wybrałem zaoczne
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 01 sty 2009, 04:53
A jak Ci idzie na tych studiach Darku? :) Dawno nie gadalismy:)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez muriel 01 sty 2009, 13:39
człowiek nerwica napisał(a):Jestem pełen podziwu dla osób mjących nerwice i inne choroby które są na studiach dziennych....ja bym tak nie umiał chyba....dlatego wybrałem zaoczne


a ja uważam przeciwnie, im częściej się wychodzi, tym jest łatwiej, to wpada trochę w rutynę, masz mniej czasu nad tym, zeby się zastanawiać, jak strasznie nie masz ochoty tam jechać. ja skończyłam dzienne. im mniej miałam zajęć w tygodniu, tym było gorzej się do tego zmusić (najgorszy paradoksalnie ostatni semestr, gdy tylko seminarium + spotkania z promotorem). póki jeździłam do szkoły codziennie było łatwiej...
Dodam, że dojeżdżałam około 1,5 godziny (pociąg + tramwaj i metro), ok 35 km.
Najgorsze rzeczywiście jest zasiedzenie, bo przez 2 miesiące po studiach, gdy poszukiwałam pracy, wyjście gdzieś "konkretnie" (tzn nie do sklepu za rogiem itp. :D ) to było nie lada przeżycie i wysiłek.

tak z mojego punktu widzenia. wszystko zapewne zależy od człowieka i od stopnia lęku lub zaburzeń :roll:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez linka 01 sty 2009, 18:41
Zgadzam się z muriel, ja też codziennie dojeżdżam ok 1h 25km, i jest dokładnie tak jak to opisuje, im częściej trzeba chodzić do szkoły tym łatwiej, pewnie, że na początku nie jest łatwo, ale wpada się w pewien ciąg wydarzeń, plan dnia jest mniej więcej taki sam i człowiek w pewnym momencie zaczyna się czuć bezpieczniej........a gdybym miała dwa tygodnie siedzieć w domu a potem wyjechać to byłoby mi faktycznie ciężko...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 01 sty 2009, 21:57
Czyli w takim razie żle myślałem....myślałem,że trudniej jest osobom chorym na różne zaburzenia na dziennych,
W takim razie ja jestem jakimś wyjątkiem :D .Mnie chyba byloby bardzo trudno...czasami wystarczają mi te trzy dni na uczelni i już jestem zdołowany...<inna sprawa,że dlatego jestem zdołowany bo ludzie mnie olewają,ale przyznam szczerze,że to również moja wina.....bo nie umialem się do nich dopasować,nie umiem jeszcze rozmawiać tak jak oni umieją między sobą rozmawiać...od następnego razu postaram się częściej odzywać w grupie...ale do tego jest mi potrzebne ich dobre nastawienie do mnie.....A zresztą pieprze to co o mnie myślą.....mam nadzieje,ze kiedyś będe potrafił zachowywać się jak człowiek normalnie funkcjonujący wśród ludzi ......nie robie sobie zludzeń,że to od razu nastąpi na następnym zjeżdzie,ale kiedys napewno...Nie moge wsród ludzi zachowywać się tak jak do tej pory(bać się ludzi,mieć trudności z odzywaniem się,stać gdzieś samemu pomiędzy zajeciami..,,no niestety ludzie sami nie wyciagną do mnie ręki...to ja sam musze się do nich zbliżyc..nawet pomimo tego że już nie raz slyszałem różne rzeczy o mnie i czułem jak mną gardzą...po prostu musze dać siępoznać z innej strony>

---- EDIT ----
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

przez July1985 03 sty 2009, 02:28
Ja teś studiuję, dwa kierunki (5 roki i 1) zaocznie + praca, ale rezygnuję z tych drugich, jestem zbyt tępa, żeby to pogodzić ze soba, porażka kompletna :(((
Poza tym mam fobię społeczną i depresję... :( i wsyzscy mnie mają dość :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 sty 2009, 00:13
Lokalizacja
małopolskie

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez muriel 03 sty 2009, 15:28
Człowiek Nerwica, może i jesteś wyjątkiem, a może po prostu tak ci się wydaje :mrgreen: :mrgreen: że byłoby gorzej na dziennych (tzn chodzi mi o to że nie masz porównania) :?: :idea:
ze mną w każdym razie wszystko było w miarę ok, dopóki miałam zajęcia 4-5 razy w tydodniu, przez całe dnie, w weekendy pracowałam. Problemy lekike(np z depresją i w ogóle niechęcią do ludzi) zaczęły się jak miałam obronę inzyniera i potem ze 3 tygodnie wolnego. potem niby mi przeszło, ale ogólnie już nie było to samo. No a na 5-tym roku wróciło z 3-krotną siłą - niechęć do czegokolwiek, a najbardziej do siebie. i myślę, że miała na to wpływ min. mniejsza ilość zajęć :?
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez Matilde 03 sty 2009, 19:16
ja podziwiam tych, którzy dojeżdżają codziennie tyle km. Ja ledwo wytrzymuję w miejskich autobusach, a co dopiero jakieś busy, pociagi itp.

gdyby nie studia dzienne to nigdzie bym się nie ruszała tak przynajmniej wychodzę do ludzi i nie "dziczeję" do reszty. :D Pokonuję lęki, zwalczam niechęć do ludzi, lepiej mi ze świadomością że ludzie z roku widzą mnie na codzien i choć zachowuję się dziwnie to są do tego w miarę przyzwyczajeni. Ja też jestem do nich przyzwyczajona, tak samo jak do różnych sytuacji i czuję się zwykle dość swobodnie w szkole w porównaniu z innymi miejscami. Szkoła to po prostu częśc mojego dnia taki rytuał: lęk przed wyjściem z domu, lęk przed ludżmi na przystanku, lęki w autobusie, Lęk po wejściu do szkoły, później trochę spokoju, i to samo w odwrotnej kolejności. Powtarza się to codziennie ale wiem że wczoraj też było mi cięzko ale przeżyłam. Dom i szkoła to obiektywnie rzecz biorąc dwa "najbezpieczniejsze" miejsca co nie znaczy że zawsze czuję się w nich dobrze i że w obu miejscach tak samo dobrze
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

przez vercettivicecity1 03 mar 2009, 18:09
Witam

Podziwiam osoby dojeżdżające na uczelnie pociagami, itp. Jak ja miełem nerwicę lękową to raczej chodziłem na uczelnie bo do autobusu nie wsiadłem, gdyż zdawało mi się że umrę. I tak się męczyłem przez 3 lata od pierwszego roku studiów aż do grudnia 2006. Grudzień 2006 to piękny okres, poszedłem wtedy do psychiatry, ponieważ doszedłem już do takiego stanu, w którym wyjście na balkon było czymś tak przerażąjącym jak np. egzamin maturalny albo coś podobnego. Brałem lek 1,5 roku. Nerwica przeszła. Mogę już wychodzić na zewnątrz, mogę jeździć pojazdami i jest nawet dobrze, ale teraz nie chce mi się nic robić, jak musze gdzieś wyjść to tylko wtedy kiedy musze, i to mnie przeraża. Oczywiście nie mam przyjaciół, znajomych, kolegów, dziewczyny, żony, dzieci, itd. Chyba tak ma być. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
vercettivicecity1
Offline

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez acetyloCoA 20 kwi 2009, 23:45
2 rok lekarskiego i to jest... koszmar...
Gdy mam ataki nic nie wchodzi mi do głowy, a wiedzy ogrom i terminy gonią i takie błędne koło, bo wtedy jeszcze bardziej się nakręcam. Poza tym brak zrozumienia ze strony większości innych studentów. Wyścig szczurów. Może przez chorobę widzę to w taki pesymistyczny sposób, może, gdy będzie poprawa zacznie mi się tu podobać. W każdym razie nikogo nie obchodzi, dlaczego się nie nauczyłeś, albo czy jesteś na coś chory. Słabsi odpadają. Smutne, ale prawdziwe. W moim przypadku studia pogłębiły nerwicę.
pozdrawiam
Kobieta musi wyglądać tak mądrze, by jej głupota była miłą niespodzianką.
Karl Kraus
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
31 mar 2009, 00:56

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez kolorowa 22 kwi 2009, 23:09
Hej ja jestem na 1 roku, wieczorowych, mam zajęcia codziennie, ale nie zawsze chodzę. Praktycznie tylko wtedy gdy muszę, bo jest sprawdzana obecność. Nie umiem wysiedzieć na sali wykładowej, która jest cała zatłoczona, duszę się tam, podryguje co chwile nogą, nie umiem się skupić... Praktycznie najchętniej siedziałabym cały czas w domu, nie lubię ludzi ze swojego roku, najchętniej w ogóle bym ich nie widziała...
Zacząć jest łatwo, wytrwać jest sztuką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
18 kwi 2009, 18:20

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez lila00 01 maja 2009, 11:57
Ja kończę już studia, ale tak naprawdę ich nie skończę, bo nie mam już siły, ostatnie wysiłki, dokończenie pracy mgr, obrona, a ja nie dam rady tego zrobić. Wcześniej lubiłam chodzić na zajęcia, można było pogadać, pośmiać się, coś się działo, pomagało mi to, no może na chwilę, ale jednak. Teraz nie mam siły, szczególnie, że jak widzę i słyszę, że ludzie układają już sobie życie, mają jakąś pracę na oku, wychodzą za mąż-te rozmowy o ślubach, przeglądanie katalogów z sukniami dobija mnie. Bo ja stoję w miejscu :(
"nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
23 mar 2009, 23:13

Re: Kto z was studiuje i ma depresje, nerwice itp. ?

Avatar użytkownika
przez scrat 01 maja 2009, 12:50
Skup wszystkie swoje siły, leki, żeby jednak skończyć te studia. Magisterka, obrona, to już tak niewiele, tyle sesji przecież przeżyłaś... A tymi ślubami się nie przejmuj, też tak mam. W sensie że wszyscy dookoła jakieś dzieci, śluby, masakra. To nie dla mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do