Masturbacja a pogłębienie depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Kaseina 23 lis 2009, 02:38
tomy 1939, masz CHAD ?
Dawna ESTER :)

"I mówię do Was: wstań,nie skupiaj się na słabościach i wątpliwościach,wyprostuj się...Wstań i idż". (Jan Paweł II, 1986)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
18 lis 2009, 20:43
Lokalizacja
Warszawa

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez depresyjny098 26 lis 2009, 14:46
COś w tym jest że po m.. zmniejsza się pewnośc siebie.., takie delikatne spowolnienie..można powiedziec że ludzie lękliwi odczówają to bardziej, ale na pewno nie można dopatrywac się w tym przyczyny wszystkich objawów i obwiniac się....ale w sumie to napięcie które nie jest wyrzucane na zewnątrz nie jest zdrowe..więc trzeba opracowac taką strategię,.... robic to wtedy gdy to napięcie jest wielkie..bo nie prowadzi ono do niczego dobrego..ale też nie za często..oczywiście idealną opcją było by sobie kogoś znaleźc, ale wiadomo jak to jest między nami chorymi.....ale załóżmy że przy 1 razie w tygodniu zagrożen nie ma żadnych...
Oczywiście pojawia się problem gdy mowa o uzależnieniu...

[Dodane po edycji:]

..wiecie co ..ja wiem po sobie...to jest takie przyzwyczajenie organizmu...trzeba go stopniowo odzwyczajac...tak jak się fajki rzuca...najpierw raz dzennie..jak ktos startuję od kilku razy..i tak stopniowo w górę...i trzeba ustawic sobie ten zegar..to da radę zrobic...1-2 w tyg. to już jesteśmy w domu..
depresyjny098
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Majster 17 gru 2009, 10:04
pajak napisał(a):Ja powiem skrajnie tak, że widzę tutaj- większość uważa że masturbacja jest ok, nio i mają do tego prawo. Tylko jeśli ktoś uważa inaczej to znaczy że źle uważa i musi albo zmienić system moralny żeby to zaakceptować...
tak samo możemy postępować w przypadku morderstwa. Popełniamy morderstwo i czujemy się z tym źle bo jest to niezgodnę z naszymi przekonaniami i normami moralnymi oraz społecznymi ...
Idziemy normalnie zrobić zakupy, jedynie w momencie gdy nie możemy sobie na to pozwolić, niektórzy decydują się na kradzież, ale też nie wszyscy. Tak samo moim zdaniem jest z masturbacją...


Conajmniej zastanawiajace porownania .. Zabraklo chyba tylko ludobójstwa i obgryzania paznokci..
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Gringo 17 gru 2009, 23:34
Masturbacja jest calkowicie naturalna, skad ten wniosek? Onanizuja sie juz dzieci w wieku 10-12 lat, skad wiem? Bo mialem 10-12 lat : ) Religia moze doprowadzic do tego, ze zaczynamy uwazac m. jako cos zlego, skad to wiem? Bo tak mialem : ) Kiedy zaczniemy na sile ograniczac naturalny pociag do m., wtedy moze sie to zamienic w nalog, skad mam ta informacje? z autopsji : ) Kiedy przestajemy robic z tego problem, problem znika.

Nie wszyscy ludzie sie masturbuja, nie wszycy maja potrzebe. Niektorzy robia to rzadziej, inni czesciej. Kultura(religia) w jakiej zyjemy przez setki(?) lat tlumila sfere seksualnosci i zamienila ja w tabu, o ktorym sie nie mowilo, ostanie lata i rewolucja kulturowa spowodowana rozwojem internetu i mediow w ogole sprawia, ze tematy do niedawna bedace tabu przestaja nimi byc..... i dobrze.

Kiedys bylem szczerze przekonany, ze m. to cos zlego, ze to grzech, uwazalem, ze skoro religia zabrania mi tego robic musze porzucic ten niecny proceder.... dzis juz tak nie uwazam, porzucilem religie (oczywiscie nie z tego powodu).
Gringo
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Amy Lee 17 gru 2009, 23:54
A mnie się wydaje, że nawet ludzie, którzy nie są religijni uważają robienie sobie dobrze za coś wstydliwego, co się robi czasem, ale nie cały czas i z dumnie podniesionym czołem. I nie chcieliby, żeby ktoś ich zobaczył w takiej sytuacji. Przecież człowiek czasem sam się wstydzi jak zeżre tabliczkę czekolady, albo się upije. Bo mamy wobec siebie jakieś oczekiwania.

I nie ma masturbacja samych dobrych konsekwencji (np. ulżenie sobie, poznanie własnego ciała), bo ma też negatywne (m.in. nieumiejętność dogrania się w seksie z drugim człowiekiem) i od początku zgadzam się z przypuszczeniem, że osoba depresyjna o niskiej samoocenie może czuć się w związku z masturbacją źle, a jeśli się czuje źle, to powinna móc to ograniczyć, a nie racjonalizować sobie, że to jest super dobre i naturalne.
Amy Lee
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Gringo 18 gru 2009, 00:13
Przecież człowiek czasem sam się wstydzi jak zeżre tabliczkę czekolady, albo się upije.

No to ja tak nie mam :), czekolady pozeram nalogowo i nie upijam sie do nieprzytomnosci.

że osoba depresyjna o niskiej samoocenie może czuć się w związku z masturbacją źle, a jeśli się czuje źle, to powinna móc to ograniczyć, a nie racjonalizować sobie, że to jest super dobre i naturalne.

Nie mowie, ze nalezy to robic, bo jest nautralne i wogole super, tylko, ze robienie z tego problemu jest nienaturalne. Pytanie, dlaczego ta osoba czuje sie zle. Anorektyczki na przyklad czuja sie zle, gdy jedza, wiec co, powinny to ograniczyc, a nie racjonalizowac, ze od niejedzenia sie umiera? Jesli ktos unika masturbacji na tle religijnym, czy innym i walczy sam ze soba (chociaz mu to nie wychodzi), wtedy to nie jest zbyt zdrowa sytuacja. Walka ze soba samym nigdy do niczego dobrego nie doprowadzi, spowoduje tylko wiecej lekow i ograniczen.
Gringo
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Amy Lee 18 gru 2009, 13:03
Gringo napisał(a):robienie z tego problemu jest nienaturalne.

Jeżeli ktoś jest uzależniony od czynności a raczej od chwilowego uczucia przyjemności (nic innego go nie cieszy) i siedzi cały dzień sam w domu i trzepie, albo musi wybiegać do toalety w pracy czy w szkole (jak ktoś tu nadmienił), to zdecydowanie ma problem.
Amy Lee
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez linka 18 gru 2009, 13:08
Gringo, no my tu nie mówimy, o onanizacji typu ktoś sobie dobrze zrobi raz na 2-3 dni, bo jakby nie patrzeć patologią nie jest....ale tak jak pisze Amy Lee z którą się w zupełności zgadzam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez polakita 18 gru 2009, 13:47
Amy Lee, zgadzam się z tobą. A ty Gringo, porzuciłeś religię i teraz propagujesz hasło "piekło jest w nas" ? O co chodzi?
polakita
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Gringo 18 gru 2009, 16:10
Zgadzam sie z wami.

Amy Lee, zgadzam się z tobą. A ty Gringo, porzuciłeś religię i teraz propagujesz hasło "piekło jest w nas" ? O co chodzi?
Chodzi o to, ze pieklo to metafora cierpienia, czesto sie mowi, ze ktos przeszedl przez pieklo. Nerwica jest pieklem, mniejszym, lub wiekszym. Jezeli uwazasz, ze moja sygnaturka jest nie na miejscu ;) , moge ja zmienic.
Gringo
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez polakita 18 gru 2009, 16:30
Nie no, każdy ma swoją sygnaturkę która myślę że po prostu oddaje nasze wnętrze w jakis sposób tylko twoja mnie trochę przeraża ;)
polakita
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Amy Lee 18 gru 2009, 17:24
A mnie się wydaje, że całkiem słusznie, nie powinniśmy się bać tego co na zewnątrz/przed nami/w innym świecie tylko tego co w nas.

Fajny offtop :twisted:
Amy Lee
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez amfce 21 gru 2009, 07:57
przeczytalem ten dzial o masturbacji i zauwazylem podobne posty do moiej sytuacji czyli ze masturbowanie sie przedluza czasem do kilku godzin, jest bardzo: wykanczajace niewspominajac o oddawaniu spermy ktora jest istnym oddawaniem energii, upokarzajace - wyobrazam sobie usmiechy dziewczyn ktore maja zabawe z tego ze pragne z nimi sexu ale je mezczyzna jedynie bawi a nie podnieca. Masturbuje sie srednio 2-3razy na dzien z 10lat i polega to na wyszukiwaniu fantazji erotycznych, ktorych zrodlem sa sceny w ktorych upokarzany jest mezczyzna sexualnie przez kobiety, lub widoki i zachowania erotyczne kobiet, najczesciej sa to upakarzajace mysli ze kobieta jest czyms w rodzaju Bogini Sexu a mezczyzna jest zalosnym penisem z dwoma jadrami - silne jest rownoczesnie upokorzenie jak i podniecenie ktore powoduje silny stres i brak mozliwosci przezycia orgazmu ktory powodowal by ulge ukojenie przyjemnosc organizmowi i objawia sie w duzym stopniu wytryskiem wewnetrznym przez co nie moge sie pozbyc spermy - nie udalo mi sie to jeszcze nigdy, poprostu mecze sie jak w sexualnej klatce nad ktora pastwia sie rozebrane kobiety, praktycznie kazdej nocy niedaja mi spac ich usmiechy. Podczas kazdej masturbacji probuje dostac orgazmu ktory sprawi ze pozbede sie wiekszej ilosci nasienia przez co doznam ulge ale stres trzyma cale cialo w napieciu, wyszukuje coraz to bardziej podniecajace sceny aby poczuc sie jakbym naprawde to robil i dzieki temu mogl dostac satysfakcjonujacy orgazm ale zdaje sobie szybko sprawe ze to niedzieje sie naprawde i ze jestem sam ze swoja reka i czasem cala sperma prawie zostaje we mnie. Pamietam kiedys mi sie przysnil sen erotyczny, bylo to wtedy gdy jakby to okreslic przyjaznilem sie z taka dziewczyna i nasze relacje latwo przechodzily do dotykania sie chociaz ona byla smiala i czulem sie zawstydzony gdy mialo dalej dojsc, dzieki relacji z nia mialem lepsze samopoczucie moglem zasnac jak po spelnionym dniu majac przyjemne mysli i wtedy mi tez przysnil sie ten sen w ktorym dostalem dosyc obfity orgazm z powodu ktorego sie obudzilem (musze dodac ze gdy sie obudzilem pojawily sie jakies mysli/stres ktore przychamowaly ten orgazm, jednak i tak byl udany) Gram czesto w ulubione gry aby oderwac umysl od mysli erotycznych aby odpoczelo cialo, ale to z kolei oczy wkoncu zaczynaja bolec. Podsumowujac sama masturbacja raczej nie moze miec nic wspolnego z poglebianiem depresji, a doznania ze swiatem, kontakty relacje szczegolnie z plcia przeciwna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
21 gru 2009, 07:03

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez polakita 21 gru 2009, 11:01
amfce, amfce, a może po prostu poszukaj sobie kogoś bliskiego, jakiejś dziewczyny? W sumie to są sprawy które raczej dzieją się między ludźmi, tak jesteśmy stowrzeni. Jeżeli nie jesteś nadmiernie nieśmiały to tak byłoby najlepiej, problem mają ci którzy mają nerwicę i boją się zbliżyć do drugiej osoby, nie potrafią stworzyć związku.
polakita
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 17 gości

Przeskocz do