Masturbacja a pogłębienie depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez irbis20 12 paź 2010, 10:26
Brak miłość i poczucia bezpieczeństwa( np Zimna matka, brak ojca) w dzieciństwie> dziecko szuka ciepła i miłość w genitaliach>nerwica,depresja,adhd,fobia. A to wszystko przez pieprzony kawałek skórki na flecie.

[Dodane po edycji:]

Masz rację Milutki Masturbacja może pogłębić istniejące już zaburzenia.Mówiąc prościej dalsze trzepanie Lorda zamieni nastrój depresyjny w nastrój schizofreniczny.Wcześniej nerwice w depresje.Oczywiście najpierw człowiek staje się rozkojarzony.
A wszystko to przez nałogową masturbację( pewnie w okresie dojrzewania) która powoduje złą pracę mózgu co za tym idzie złe samopoczucie.

[Dodane po edycji:]

Brak miłości jest przyczyną masturbacji>masturbacja przyczyną depresji, nerwicy i innych.De Facto wychodzi że Brak miłości jest też przyczyną depresji, nerwicy i innych paskudztw.Ale tak jest tylko po części.Gdy jest brak miłości a nie ma masturbacji to nie zachorujesz na depresję.Co najwyżej będziesz się męczyć ale to nie będzie choroba.Depresja to chory mózg.A mózg choruje z nadmiaru seksu i masturbacji.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
08 paź 2010, 16:23

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez paradoksy 12 paź 2010, 14:41
irbis20 napisał(a):Brak miłości jest przyczyną masturbacji>masturbacja przyczyną depresji, nerwicy i innych.De Facto wychodzi że Brak miłości jest też przyczyną depresji, nerwicy i innych paskudztw.Ale tak jest tylko po części.Gdy jest brak miłości a nie ma masturbacji to nie zachorujesz na depresję.Co najwyżej będziesz się męczyć ale to nie będzie choroba.Depresja to chory mózg.A mózg choruje z nadmiaru seksu i masturbacji.

pierdolłam :mrgreen:
paradoksy
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez linka 12 paź 2010, 16:52
I ja też doksy :lol: ....nie mam nadmiaru a nawet mam brak...bo nie wiem czy kumasz czaczę, irbis, ale jednym z objawów depresji/nerwicy jest totalny brak zainteresowania seksem ( tak wiem, że ciężko w to uwierzyć osobie opętanej fobią onanizmu) i jakoś cierpię na tą chorobę dalej...jak to możliwe :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Milutki 12 paź 2010, 17:22
No nie Irbis, przesadzasz,
może nie będę aż tak dosadny jak "Paradoksy" ;)
w każdym razie przedstawiasz zbytnie uproszczenia i zbyt daleko idące wnioski...

Masturbacja to nie sedno życia; dla większości ludzi to tylko niewielki fragment życia, i to wcale nie ten najistotniejszy...

Masturbacja jest tylko jednym z czynników oddziałujących na nasze samopoczucie i - ewentualnie - różne dolegliwości.
Na pewno może wzmagać objawy już istniejących(!) zaburzeń, ale relatywnie rzadko (raczej tylko w ekstremalnych przypadkach) może być bezpośrednią przyczyną nerwicy, depresji czy innych.

Natomiast niewątpliwie brak miłości MOŻE być przyczyną masturbacji.
W końcu człowiek ma naturalną potrzebę kochania kogoś, a masturbacja jest wypaczoną próbą realizacji tej potrzeby, jest raczej wołaniem o prawdziwą miłość. Ten sposób realizacji jest skrzywiony dlatego, bo jest skierowany nie na zewnątrz, do drugiej żywej osoby, ale zamykający nasze pragnienia i potrzeby w naszym własnym wnętrzu. O tym już pisałem poprzednio.

A chciałbym tu jeszcze zdecydowanie podkreślić, że wbrew temu, co niektórzy pisali, problem masturbacji wcale nie dotyczy wszystkich!! Niektórzy mogą mieć np. słabe libido i po prostu nie potrzebują się rozładowywać (znam takie osoby :P ), inni kolei (np. ja) po prostu nie mają czasu na takie pierdoły... :twisted:
To, że w fachowej literaturze pisze się, że masturbuje się 90% mężczyzn i 50% kobiet, to pewnie jest prawda, ale to nie znaczy, że cały ten procent ludzi robi to: 1) nadal, 2) stale i 3) często ... Dla znacznej części ludzi jest to już tylko dawna przeszłość, jakiś miniony epizod w życiu.

Aby uzyskać obiektywne i wiarygodne dane o skali masturbacji i jej ewentualnych skutków (jeżeli nawet ograniczymy się do ludzi z forum), to trzeba by zebrać informacje od reprezentatywnej próbki spośród WSZYSTKICH osób, a nie tylko spośród tych, którzy chętnie wypowiadają się w tym temacie, i których zdecydowana większość - jak widać - przyznaje się do masturbacji, ale to wcale nie świadczy o tym, że w skali globalnej tyle ludzi to robi. Dla znacznej części ten problem po prostu nie istnieje i nie uważają za konieczne nawet zabieranie głosu w tym temacie...
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez marcja 12 paź 2010, 20:49
Milutki napisał(a):no tak, mamy tu całą kaskadę przyczyn i skutków...
brak partnera -> brak miłości -> przymus masturbacji -> skutki mniej lub bardziej dotkliwe

ale może ten "brak partnera" czy "brak miłości" też ma jakąś przyczynę ??
wychowanie, rodzice, dawne zdarzenia i choroby...

wydaje mi się, że jednak w którymś miejscu tego ciągu przyczynowo-skutkowego trzeba zrobić CIACH!
i dalej już będzie tylko dobrze... :D

problem oczywiście w tym, że każdy musi sam znaleźć to miejsce
i jeszcze wiedzieć jak je ciachnąć... :bezradny:


No masz racje ale ludzie przewaznie wiedza, gdzie ciac: "Czuje sie samotny", "Chcialbym miec kobiete/rodzine", "Nie mam nikogo"- widze glownie takie komentarze na tym forum-wypowiadane wprost lub niebezposrednio (ale latwe do zinterpretowania wlasnie w ten sposob). Kazdy wie, ze taki stan-samotnosc rozumiana jako brak partnera, a nie przyjaciol/znajomych-ma swoje przyczyny i ma tez skutki. Ale kazdy potrafi tez wybrac to, co najistotniejsze w tym calym kotle. Ludzie cierpia, bo nie w ich zyciu milosci i to jest tu watkiem glownym, a wokol niego tlocza sie watki poboczne, jak onanizm. Chyba, ze ktos jest nalogowym onanista-wtedy onanizm bedzie watkiem glownym;)

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):I ja też doksy :lol: ....nie mam nadmiaru a nawet mam brak...bo nie wiem czy kumasz czaczę, irbis, ale jednym z objawów depresji/nerwicy jest totalny brak zainteresowania seksem :lol:


W nerwicy niekoniecznie pojawia sie brak zainteresowania seksem:)

[Dodane po edycji:]

Milutki napisał(a):
Niektórzy mogą mieć np. słabe libido i po prostu nie potrzebują się rozładowywać (znam takie osoby :P ), inni kolei (np. ja) po prostu nie mają czasu na takie pierdoły... :twisted:



No co Ty, to tylko 5 minut ;)


Milutki napisał(a):Aby uzyskać obiektywne i wiarygodne dane o skali masturbacji i jej ewentualnych skutków (jeżeli nawet ograniczymy się do ludzi z forum), to trzeba by zebrać informacje od reprezentatywnej próbki spośród WSZYSTKICH osób, a nie tylko spośród tych, którzy chętnie wypowiadają się w tym temacie, i których zdecydowana większość - jak widać - przyznaje się do masturbacji, ale to wcale nie świadczy o tym, że w skali globalnej tyle ludzi to robi. Dla znacznej części ten problem po prostu nie istnieje i nie uważają za konieczne nawet zabieranie głosu w tym temacie...


Ja mysle, ze sprawa dotyczy wielu ludzi;) Zobacz, ile wyswietlen ma ten watek;) Po prostu ludzie wola czytac i milczec, bo po pierwsze niektorzy maja tu zamieszczone swoje foty i nie zycza sobie, by ktos mieszal sie w intymne szczegoly jego zycia, inni znaja tu wiele osob osobiscie i glupio im sie wypowiadac na taki temat, jak masturbacja. Po drugie niektorym zwyczajnie brak odwagi, bo nadal w PL to temat tabu, szczegolnie jesli chodzi o kobiety;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez marcja 12 paź 2010, 21:53
niemądry napisał(a):
marcja napisał(a):No co Ty, to tylko 5 minut ;)

Ty chyba nie znasz fizjologii mężczyzny. Czasami wystarczy kilka sekund ;)



Chyba naturalne, ze nie znam- mezczyzna nie jestem- pisalam tylko o sobie;)

Tym bardziej nie wiem, co Milutki mial wobec tego na mysli, piszac o braku czasu...;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Milutki 13 paź 2010, 13:38
marcja napisał(a):
niemądry napisał(a):
marcja napisał(a):No co Ty, to tylko 5 minut ;)

Ty chyba nie znasz fizjologii mężczyzny. Czasami wystarczy kilka sekund ;)

Chyba naturalne, ze nie znam- mezczyzna nie jestem- pisalam tylko o sobie;)
Tym bardziej nie wiem, co Milutki mial wobec tego na mysli, piszac o braku czasu...;)

no cóż, niemądry, tylko pogratulować takiej sprawności ;)

ja chyba stary już jestem... :why: :why:

kurcze, że też musieliście z tym wyskoczyć... :evil:
obiecywałem sobie już nie pisać w tym temacie, no ale OK

chodziło mi o poświęcanie temu czasu, może bardziej w sensie -> poświęcanie uwagi, którą codziennie zaprząta tyle innych rzeczy...
ale faktycznie, to czysto indywidualna sprawa - jak ktoś jest wystarczająco "naładowany", to nie będzie to od niego wymagało poświęcania ani czasu ani uwagi, przekonaliście mnie :evil:
po prostu - mały (i poniekąd przyjemny) przerywnik w codziennych czynnościach :time:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Piorunka 13 paź 2010, 14:23
Milutki rozbawiłeś mnie hahahahaha

"mały (i poniekad przyjemny ) przerywnik w codziennych czynnościach"


poniekąd XD
Piorunka
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Milutki 14 paź 2010, 15:41
Piorunka napisał(a):Milutki rozbawiłeś mnie hahahahaha

"mały (i poniekad przyjemny ) przerywnik w codziennych czynnościach"

poniekąd XD

No tak, zabrzmiało zabawnie :P

ale faktem jest, że jak wcześniej czytałem,
nie wszyscy robią to z czystej "przyjemności"
niektórzy z przykrego przymusu... :-|
( ==> pierwsze posty tego wątku )
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez inny 14 kwi 2011, 11:35
Ja to robię często bo nie mam z kim. Znaczy teoretycznie mam ale nie lubię. A masturbację uprawiam od przedszkola :P
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez wodnik79 01 maja 2011, 18:49
Sorry ale pogląd, że mastrubacja jest autoagresją hmm... a mi się zawsze kojarzyło to z czymś przyjemnym ;) Pewnie, że nie zastąpi to drugiego człowieka to chyba nie podlega dyskusji ale pogląd im więcej masturbacji tym gorsza depresja kojarzy mi się z wierzeniami, że jak będziesz się masturbować to Ci włosy na wewnętrznej stronie dłoni wyrosną ;)
Poza tym jak mam doła to raczej nie myślę o seksie, nie masturbuję się idąc tym tokiem myślenia nie ma mi się co pogłębiać ;)
Choć ostatnio dostałem Cital i mimo, że nastrój mi się nie poprawia za bardzo to chodzę bardzo nakręcony ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 maja 2011, 17:00

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Amy Lee 01 maja 2011, 19:48
Chyba różnice poglądów w tych sprawach biorą się z tego, że seksualność człowieka jest zagadnieniem bardzo złożonym.
W związku z masturbacją spotkałam się z poglądami, tak zabawnymi jak to, że się penis jak banan w lewo zakrzywi (nie mieliśmy wychowania seksualnego w szkole, to są słowa wychowawczyni z liceum :lol: ) albo skrajnymi niby-nowoczesnymi, że masturbację trzeba uprawiać, nawet jak się jest w związku, bo niby to kobieta lepiej się przecież zaspokoi sama niż z pomocą męża :roll:

Ja wymyśliłam tak i może ktoś się zgodzi:
masturbacja -> świadomość robienia czegoś wstydliwego + smutek związany z brakiem partnera -> niska samoocena = ważny składnik depresji
poza tym, masturbacja służąca raczej wyładowaniu frustracji niż popędu też jest problemem emocjonalnym (tu już bliżej do wspomnianej autoagresji), a za nią masturbacja kompulsywna czy nałogowa.
Więc wierzę, że masturbacja i problemy emocjonalne wpływają na siebie na wzajem.

marcja napisał(a):Zeby byla jasnosc- kiedy pozostawalam w stalym zwiazku mialam takie same nawroty nerwicy z towarzyszaca jej wtornie depresja, jak i teraz, kiedy jestem sama.

Tak, bo samo bycie w związku nie leczy depresji. W to wierzą tylko ludzie z depresją, który jeszcze nigdy nie byli w związku i smuci ich samotność. (Doznałam olśnienia! c.d. w dziale "twórczość" :105: )
Amy Lee
Offline

Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez wodnik79 01 maja 2011, 22:12
Zgodzę się że coś w tym stylu co napisała Amy Lee. Mastrubacja z przeświadczeniem, że jest to coś wstydliwego, niewłaściwego, zboczonego plus niska samoocena plus samotność mogą prowadzić do depresji. Ale nie demonizujmy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 maja 2011, 17:00

Masturbacja a pogłębienie depresji

przez megdat 03 maja 2011, 11:57
'pogląd, że mastrubacja jest autoagresją hmm...' - niesamowite co ludzie wymyslaja, pozatym jest to tekst rzucony na sucho, przy okazji podziwiam wysoki poziom rozmow na forum:).

Sex jest podstawowym zagadnieniem zycia, problemy ludzi niebiora sie znikąd, zastanawiajac sie glebiej dochodzi sie do jegnego, mozna np łatwo zauwazyc ze malo kiedy osoby atrakcyjne cierpia na depresje.

Miedzy kobieta a mezczyzna jest sex wynikajacy z roznic w budowie ciala, w ktorych kobieta ma korzystną sexualnie budowe, dlatego tez pieknieje, moze skupiac sie na manipulacji(bo tak naprawde karmi sie pożądaniem), np na wywyższaniu siebie nazywajac mezczyzne wykorzystywaczem jesli niechce sie postarac bedac romantyczny czy kreatywny, (pytanie do czego ma prowadzic romantycznosc, kreatywnosc? ..)jednoczesnie nadajac wielkiego znaczenia tym slowom, tymczasem siłą napedową jest nic innego jak sex. Kobieta majac poczucie dostatku sexualnego niepopada w sexualne doły, natomiast mezczyzni ustawieni na tych myslacych o sexie, nie majacy wolnosci sexualnej, ktora niezaspokojona szczegolnie w mlodych latach odciksa pietno, popadaja w dewjacie, czesto sa to masturbacje całodzienne. (pedofilia gwałty)
Ostatnio edytowano 06 maja 2011, 12:41 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: omfg...............znowu Ty................
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 maja 2011, 08:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do