Masturbacja a pogłębienie depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Roberrrto 28 lip 2010, 20:41
Ależ to niesprawiedliwe :? ;)
Roberrrto
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 28 lip 2010, 22:02
linka napisał(a):No a najlepsze z tego wszystkiego jest to, że w Biblii była mowa o grzechu Onana (stąd onanizm) Według Pisma Św. Onan obcując z kobietą wylewał swoje nasienie na ziemię, aby nie mieć potomstwa. Dlatego pierwotnie onanizm był pojęcie określającym stosunek przerywany. Dlaczego obecnie oznacza on akt masturbowania się, tego nie wiadomo. Należy jednak zaznaczyć, że ani jeden wers Biblii nie jest poświęcony bezpośrednio masturbacji.
Co wy na to? ;)

No, prawda. Też nie widziałem tam nic na ten temat. Onanizm w takim razie to byłyby ogólnie rzecz biorąc wszelkie formy antykoncepcji.
Zresztą tam nawet nie ma oceny tego. Nigdzie nie jest napisane, że Bóg kazał zabić Onana, tylko, że jego bratu się to nie spodobało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Roberrrto 28 lip 2010, 22:08
To czemu się wszyscy tak tym bratem Onana przejęli, włącznie z księżmi??????
Roberrrto
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 28 lip 2010, 23:01
moze to nieprawdopodobne ale kobieca sexualnosc byla taką tajemnicą ze dopiero niedawno odkryto u nich łechtaczke - jest to organ wiekszy od penisa(!!!), to ze jajniki produkuja ejakulat, mokrosc pochwy prawdopodobnie nie byla kojarzona z sexualnoscia, stan wiedzy ze jest to poprostu odpowiednik spermy jest na porazająco niskim poziomie, to wszystko malo, nawet malo kto wie jaką nazwe ma ta kobieca przezroczysta ciecz, niektorzy nazywaja to lubrykant - poprostu substancja pozligowa, w wierszach mozna spotkac nazwy jak soki milosci, jedynie we wloszech powstala nazwa lubricatio, czyli na polski lubrikat, ale wpisujac do wyszukiwarki mamy raptem z dwa wyrazy oznaczające wlasciwa nazwe! w sredniowieczu myslano ze kobiety sie niepodniecaja, bo nawet nikt niezdolal pomyslec ze kobieta jest jednym wielkim organem sexualnym i nic pozatym!, zyla zawsze w dostatku sexualnym, jej sexualnosc zostawala oslaniana meska sexualnoscia, mogla nawet szydzic z meskiej sexualnosci uprawiajac sex, a objawy sexualne mogla tlumaczyc ze sluza sprawianiu przyjemnosci ukochanemu (!!!..)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lip 2010, 23:06
onev, jakie przesłanie mają te Twoje wywody ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 28 lip 2010, 23:35
Że cały czas coś jest dziwnie nie tak ze stosunkami międzypłciowymi :P .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 28 lip 2010, 23:53
ze poprostu Wy zylyscie jako płec myslaca o milosci a My bylismy zgnojeni sexualnoscia, a to wszystko nieprawda bo Wy odczuwałyscie kazdego dnia na ziemi extazy sexualne okupione w szaty milosci za ktore My musielismy płacic, nawet wasze soki zostaly porownane do milosci a meska sperma do obrzydlistwa!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 lip 2010, 00:46
No właśnie. W sytuacji gdzie jeden podmiot jest postrzegany jako robiący coś dla przyjemności a drugi jako wykonujący usługę dla pierwszego podmiotu kontrakt społeczny będzie zupełnie inny niż w sytuacji gdzie oba podmioty są postrzegane jako współpracujące dla wspólnej przyjemności.

Pozostało zbyt wiele zwyczajów i przekonań z czasów ciemnoty i ignorancji, które się utrwaliły jako tradycje i oczekiwania, które służą tworzeniu nowej opresji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 lip 2010, 00:51
onev, uogólniasz bardzo.
Masz awersję do kobiet i taka jest prawda.
Powiedz na terapii,że masz z tym problem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez linka 29 lip 2010, 05:59
onev, znowu ? Ogarnij się......................... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 01 sie 2010, 02:03
Masturbacja nie jest dla mnie normalna, tylko jest zastepstwem, pomijajac przypadki gdy ktos to robi z przyjemnosci np woli sie pomasturbowac niz zrobic to z dziewczyna/chlopakiem, tak dla odmiany. Ja robie to od 12lat z podniecenia i dla zapominania - ucieczki od przygnebijajacych mysli i jako zastepstwo prawdziwego stosunku sexualnego, poprostu latwo sie podniecam, wpadlem w jakies obsesje sexualne i jestem dla dziewczyn zboczony, np mysle o ich dupach albo wyobrazam sobie sexistowskie usmiechy dziewczyn i kazda mowi mi spadaj (w internecie) co poglebilo moj stan, w tej chwili mam zaawansowana nerwice sexualna z ktorej juz chyba nigdy nie wyjde, dodam ze to powazna sprawa - uniemozliwia zycie: sexualne, uczuciowe, relacje z ludzmi, czasem nie jest mozliwe zajecie sie drobną czynnoscią.

Przy okazji. Popatrzylem na inne tematy na tym forum i widze ze strasznie duzo cierpienia jest wsrod ludzi i wspolczuje wszystkim.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 sie 2010, 18:41
onev, dlaczego nie wybierzesz się na psychoterapię? Sam siebie skazujesz na cierpienie, nie chcesz dać sobie pomóc?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 02 sie 2010, 11:13
a ty bys sie wybierała na terapie jesli bys chciala sexu z mezczyzna ale kazdy by ci mowil spadaj ? leczylabys sie na to ze masz problem ze podniecasz sie? - pewnie nie, bo jestes kobietą wiec mozesz sie zaspokoic a ja mam penisa wiec mam zakaz na sex. Nie popadlabys w nerwice jesli plec meska by ci kazala udowadniac ze jestes kobieta usmiechajac sie ze jesli sie postarasz to dostaniesz nagrode jak sex? niewpadlabys w nerwice sexualna?
ja siebie skazuje na cierpienie czy płec kobieca jest taka ze nawet nie mozna zobaczyc biustu za kase i jedyne pozostaja dziwki? myslisz ze gdybym mial mozliwosc sexu raz na 2tygodnie/jako płec meska mialbym przynajmiej prawo do darmowego sexu to bym cierpiał? mozliwe ze moglbym zaczac zyc ale jako płec meska nie mam prawa do niczego, jesli jestem niesmialy lub smutny. Za to dziewczyny robią co chcą od najmlodszego wieku
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez paradoksy 02 sie 2010, 11:24
o boooooże, znowu on, zabierzcie to :roll: na którymś ze stu poprzednich nicków miał bana.

ps. od kiedy posiadanie penisa = "zakaz na sex"? :lol:
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do