Masturbacja a pogłębienie depresji

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 lip 2010, 17:15
onev napisał(a):jesli juz to by trzeba mnie nazwac malczynista, z tym ze tez nim nie jestem, pozatym jesli istnieje feminizm powinien istniec malczynizm, nie potrafie zyc w swiecie braku rownouprawnien.

Na szczęście już istnieją ruchy mające na celu obronę praw mężczyzn.
http://en.wikipedia.org/wiki/Men%27s_rights
http://en.wikipedia.org/wiki/Masculism

Brak równouprawnienia jest bardzo dużym problemem. Rzeczy takie jak nadreprezentacja mężczyzn w niebezpiecznych zawodach, kierowanie meżczyzn w firmach do niebezpieczniejszych i nieprzyjemniejszych prac (np. jak pracowałem jako sprzątacz w fabryce, to mężczyźni sprzątali w halach przy bardzo wysokim poziomie hałasu i przy użyciu trocin - jak człowiek kończył pracę, to miał trociny w ubraniu, był brudny z oleju, itd. normalnie ludzie mieli potem koszmary o oleju i maszynach podczas gdy kobiety sprzątały biura i kible - za tą samą cenę - nie było żadnej rekompensaty za cięższe warunki pracy dla mężczyzn. W tamtej firmie mężczyznom nie pozwalano sprzątać w hotelach ani wykonywać żadnej innej "lekkiej" pracy, itd. - jawna dyskryminacja), zjawiska takie jak rozwód bez winy żadnej ze stron gdzie odbiera się mężczyznom dzieci i zmusza do płacenia zawyżonych alimentów (USA), dużo mniejsza szansa na pomoc w wypadku bycia ofiarą molestowania, gwałtu i przemocy domowej, itd.

Teoretycznie rzecz biorąc, jest dużo ruchów na rzecz równouprawnienia, ale w rzeczywistości często nie zajmują się one równouprawnieniem, tylko prawami kobiet, czasami z pogwałceniem praw mężczyzn, czyli są wręcz przeciwko równouprawnieniu.

onev napisał(a):darmowe wycieczki sex kasa - mialem jeszcze dodac: bajera, zdolnosci, ale niewiedzialem ze to bedzie potrzebne, ale ty sam to dodales, czyli ze mezczyzna ma byc tancerzem lub zigolakiem, umiec uwodzic, a to aby byc pieknie zbudowanym juz mogles tego niepisac, ogladalem reakcje kobiet i mezczyzn - mezczyzni ogladali piekne kobiety, kobiety nie ogladaly pieknych mezczyzn a wrecz przeciwnie, są przyrownywani do gejow, a miesnie sa najczesciej uwazane za ble i szybko sie pojawia dopisek ze liczy sie mozg.

Racja. Chociaż tak w zasadzie, to nie powiedziałbym, że mężczyzna o gejowskim wyglądzie jest piękny.

onev napisał(a):To samo dotyczy mozliwosci bycia utrzymankiem - jest pelno ogloszen w ktorych mezczyzni wysuwaja liczne propozycje, malo jest ofert kobiet

Przypuszczam, że utrzymankowie nie zostają utrzymankami przez ogłoszenia.

onev napisał(a):wszedzie jest pelno tematow jak poderwac kobiete, wszystko jest zwrocone ku kobietom itd

No, ale są różne techniki uwodzenia. Są także takie, które są zwrócone na mężczyznę i sprawiają, że to kobiety postrzegają go jako tak atrakcyjnego, że same próbują go poderwać.

Tak swoją drogą, to duża część problemów z tymi sprawami bierze się z kulturalnych pozostałości systemu patriarchalnego, gdzie duża część działań mężczyzny była skierowana na uzyskanie aprobaty rodziców dziewczyny/kobiety a w szczególności jej ojca i gdzie w młodym wieku zawierano małżeństwa i kobiety zajmowały się rodziną i domem. Albo wynikają z jakichś innych W dzisiejszych czasach te działania są nieskuteczne a wręcz szkodliwe, ponieważ dobija się "targu" z kobietą a nie jej ojcem.

No i są też zachowania, które obniżają postrzeganą wartość mężczyzny. Np. zapraszanie do restauracji i kupowanie prezentów. W ten sposób mężczyzna stawia się w roli dostarczyciela dóbr, który się płaszczy by tylko kobieta go zechciała zamiast oczekiwać, że kobieta będzie się cieszyć, że jest z mężczyzną.
Kiedyś zdarzyło mi się mieć w znajomą, która miała w zwyczaju zapraszać mnie na obiady, gofry, itd. i też miała zwyczaj kupowania znajomym z grupy w której byliśmy różnych batoników, itd.
Było to dość przykre doświadczenie, bo do takiej osoby bardzo szybko traci się szacunek - nawet jak jest atrakcyjna, to sprawia wrażenie, jakby czuła, że musi kupić czyjeś towarzystwo, no i człowiek zaczyna oczekiwać, że zawsze będzie coś dawać. Bardzo niezdrowe.

Co do podrywania - to jest po prostu najłatwiejszy sposób zawarcia znajomości - druga strona jeśli jest zainteresowana i tak najprawdopodobniej będzie się bała spróbować, więc większe prawdopodobieństwo sukcesu jest jak się weźmie sprawy w swoje ręce.
Tak swoją drogą, to dziewczynom/kobietom też zdaża się nieumiejętnie podrywać i nie uzyskać porządanych efektów.

onev napisał(a):no wlasnie, wszystko jest w stylu "Dla kobiet", wszedzie hasla "Zdrowie uroda kobieta, wszedzie wizerunki kobiet, jedna wielka propaganda kobieca - i ktos to jeszcze nazywa czyimis przekonaniami jak wystarczy wejsc na pierwsza lepsza strone, lub dokonac pierwszych oberwacji zycia.

Weź pod uwagę, że spora część tego nie jest "dla kobiet" tylko jest częścia systemu opresji, który ma wmówić kobietom nieadekwatność i sprawić, że będą kupowały towary, które mają tą adekwatność zapewnić.
Sugerują, że jeśli kobieta nie kupi danego towaru to nie będzie sobą, nie będzie prawdziwą kobietą, itd.
Chodzi o kasę. Kasę, kasę i jeszcze raz kasę. Grubą kasę.

Reklama służy tworzeniu popytu. Manipuluje się językiem, wyobrażeniami tak by doprowadzić do zwiększenia liczby klientów. Kiedyś zdarzyło mi się widzieć dość gruby magazyn "dla kobiet" który kosztował parę złotych. Dlaczego tak mało? Dlatego, że reklamy w nim zawarte przynoszą tyle zysku, że fundują pismo.
Zresztą magazyny "dla mężczyzn" tak samo próbują urabiać mężczyzn. Dlatego przestałem je kupować. Ludzie, którym zależy na tym by sprzedać towar często potrafią się posunąć do słownej agresji - np. zaczynają określać osoby które nie kupują ich produktu jako "jaskiniowców", "zacofanych", "babochłopy", "feministki", itd.
Jeśli osoba jest na tyle podatna na wpływy, że kupi produkt pod wpływem reklamy, równie dobrze może sama może przyjąć przestawianą w reklamie/"sponsorowanym" przez nią artykule wizję ludzi, którzy tego produktu nie kupują.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 26 lip 2010, 18:00
- ale kim jest ten mezczyzna ktorego probuja kobiety poderwac, przeciesz nie ladnym chlopakiem, tylko czyms w rodzaju "Prawdziwego faceta", nie cytuje co oznacza slowo "Facet". ale wynika jasno ze chlopiecosc jest potepiona, jedynie pozostaje elementem ktory ma np dorosnac, w relacjach z plcia kobieca napotyka na wystajace kolce, aby isc do przodu musi je mijac, dostosowywac sie aby niekuły, wtedy tez zaczyna zdobywac uznanie ze jest bardziej meski. W starciu z kobieta jest robiony na prymitywa poddawany osadowi ze do mezczyzny mu duzo brakuje, musi zaczynac sie bronic aby zachowywac swoja godnosc. To wszystko sie dzieje pod taka zartobliwa oslonką. Czego efektem jest, wypaczona plec, oschla o nazwie facet z duzymi dawkami agresji, gwalty nienawisc sa oczywistymi nastepstwami, ale sa bardzo sprytnie uzywane przeciwko mezczyznom, są nastepstwem zla wyrzadzanego plci meskiej a traktowane sa jako powod do nienawidzenia mezczyzn.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 lip 2010, 19:32
onev napisał(a):- ale kim jest ten mezczyzna ktorego probuja kobiety poderwac, przeciesz nie ladnym chlopakiem, tylko czyms w rodzaju "Prawdziwego faceta", nie cytuje co oznacza slowo "Facet". ale wynika jasno ze chlopiecosc jest potepiona, jedynie pozostaje elementem ktory ma np dorosnac, w relacjach z plcia kobieca napotyka na wystajace kolce, aby isc do przodu musi je mijac, dostosowywac sie aby niekuły, wtedy tez zaczyna zdobywac uznanie ze jest bardziej meski.

Tyle, że bycie "prawdziwym facetem" nie oznacza bycie brutalem tylko głównie to, że się nie jest zdesperowanym. Sporo "ładnych chłopaczków" nie ma problemów ze zdobyciem dziewczyny, dlatego, że wiedzą, że atrakcyjnie wyglądają i w związku z tym są pewniejsi siebie jeśli chodzi o podryw i podświadomie prezentują się jako osoby o wysokiej wartości.

onev napisał(a):W starciu z kobieta jest robiony na prymitywa poddawany osadowi ze do mezczyzny mu duzo brakuje, musi zaczynac sie bronic aby zachowywac swoja godnosc. To wszystko sie dzieje pod taka zartobliwa oslonką.

Nie powiedziałbym żeby to było charakterystyczne dla starcia z kobietą. Generalnie robienie z opozycji prymitywów, idiotów, nieudaczników, itd. jest dość typowe dla starć w ogóle. Można się z takimi zachowaniami spotkać na różnych forach dotyczących chociażby gier komputerowych, gdzie można się dowiedzieć o sobie fascynujących rzeczy, np. że się jest noobem, pedałem, mieszkańcem piwnicy, idiotą, kretynem, upośledzonym umysłowo, aspołecznym, głopojebcem, dupokapelusznikiem, itp. itd.

onev napisał(a):Czego efektem jest, wypaczona plec, oschla o nazwie facet z duzymi dawkami agresji, gwalty nienawisc sa oczywistymi nastepstwami, ale sa bardzo sprytnie uzywane przeciwko mezczyznom, są nastepstwem zla wyrzadzanego plci meskiej a traktowane sa jako powod do nienawidzenia mezczyzn.

No nie wiem. Spora część gości, którzy dokonują gwałtów jest raczej socjopatami niż pokrzywdzonymi mężczyznami - ci raczej mają tendencje do auto-destrukcji w dobrym stylu - tzn. pójścia na tzw. "Killing Spree".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Interiek 26 lip 2010, 20:08
Korba napisał(a):mi ksiądz powiedział, że masturbacja to grzech śmiertelny.
to ja się dziwie, że jeszcze nie trafił we mnie żaden piorun eh...
ja to traktuje jako naturalną rzecz, nigdy nie rozważałam czy ma i jaki ma wpływ na depresję... chyba nie ma sensu w to za bardzo wnikać, to potrzeba, taka jak inne i tyle...

I ja się zgadzam z twoją opinią.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lip 2010, 19:26

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 26 lip 2010, 20:18
@Sorrow piszesz tak abym lepiej ubral w slowa to co chce przekazac, (zawarl to w jakis czytelny krotki tekst ktory zawiera wszystko w sobie) czy naprawde niewidac tego co wylania sie z postow ktore napisalem
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 lip 2010, 22:30
A co się wyłania?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez onev 27 lip 2010, 01:52
ze zaprzedalismy im zycie a one nam powiedzialy ze je wykorzystujemy ranimy i tak wiele dla nas robia - strojąc sie
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 lip 2010, 00:18

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 lip 2010, 03:10
Nom, w sumie. Ja się dość mocno zniechęciłem do idei związków międzypłciowych jak doszedłem do parę lat temu do podobnego wniosku. Nie warto się zaprzedawać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez zlasu 28 lip 2010, 20:08
Korba napisał(a):mi ksiądz powiedział, że masturbacja to grzech śmiertelny.
to ja się dziwie, że jeszcze nie trafił we mnie żaden piorun eh...
ja to traktuje jako naturalną rzecz, nigdy nie rozważałam czy ma i jaki ma wpływ na depresję... chyba nie ma sensu w to za bardzo wnikać, to potrzeba, taka jak inne i tyle...

A mi kiedyś pewien ksiądz powiedział, że Bóg nie ma obsesji na punkcie seksu i jeśli masz problem z samogwałtem, to On jest zawsze po Twojej stronie.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 mar 2010, 15:51

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Roberrrto 28 lip 2010, 20:18
zlasu napisał(a):Bóg nie ma obsesji na punkcie seksu

Bardzo mądre! To my, ludzie mamy obsesje, i nie wiedzieć czemu zwalamy to na Boga.
Ale nazywanie masturbacji ''samogwałtem''... Cóż... :?
Roberrrto
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez linka 28 lip 2010, 20:24
No a najlepsze z tego wszystkiego jest to, że w Biblii była mowa o grzechu Onana (stąd onanizm) Według Pisma Św. Onan obcując z kobietą wylewał swoje nasienie na ziemię, aby nie mieć potomstwa. Dlatego pierwotnie onanizm był pojęcie określającym stosunek przerywany. Dlaczego obecnie oznacza on akt masturbowania się, tego nie wiadomo. Należy jednak zaznaczyć, że ani jeden wers Biblii nie jest poświęcony bezpośrednio masturbacji.
Co wy na to? ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2010, 20:32
Masturbacja jest zła,przez nią traci sie tylko czas,jest ból...XDDD fizyczny i psychiczny,człowiek wpada w coraz większą depresję...xd(żart)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

przez Roberrrto 28 lip 2010, 20:35
Poza tym, skoro masturbacja jest grzeszna, bo mężczyzna, jak biblijny Onan, marnuje nasienie, to co z kobietami? Ich ten grzech jak rozumiem nie dotyczy? Chyba, że się nie znam na kobiecej masturbacji.. No nie znam się w sumie... :mrgreen: Chodzi mi o to, że to troszku jakby nielogiczne.
Roberrrto
Offline

Re: Masturbacja a pogłębienie depresji

Avatar użytkownika
przez linka 28 lip 2010, 20:36
Roberrrto, :P my mamy lepiej, bo nic nie marnujemy :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do