mały szantażysta

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: mały szantażysta

przez Pstryk 02 wrz 2008, 09:59
Mój ex chwytał za takie sztuczki i wybiegi, że można mu pogratulować wszystkiego - wyobraźni, pomysłowości, desperacji i nawet chamstwa... Na gg musiałam go nawet zablokować - nic co mówiłam do niego nie docierało - moje postępowanie było bardzo radykalne i konsekwentne - on długo nie wierzył, że stać mnie na coś takiego, ponieważ wcześniej, przed definitywnym rozstaniem, parę razy już próbowałam odejść ale zawsze udawało mu się mnie przekonać - to łzami, to groźbami, to grą psychologiczną... sama go tak wyszkoliłam... Czasami zastanawiam się, czy on kiedykolwiek doceni mój trud i to, co przeszłam, gdy on szarżował, świrował... bo Nasz związek ewidentnie był toksyczny - dla Nas obu a miłość była chora. Nie omieszkał mi nawet pewnego razu napisać, że miał romans z żonatą kobietą, która z nim zaszła w ciążę i postanowiła ją usunąć... napisał mi to bo 'nie miał z kim o tym pogadać' ale tak naprawdę to był cios poniżej wszelkich moich wyobrażeń - wiedział bowiem, że straciłam kiedyś dziecko, jak bardzo bardzo ciężko mi było i że do dziś nie mogę tego przeboleć i wiedział jak ogromnie pragnęłam dziecka...
Pstryk
Offline

Re: mały szantażysta

przez midzi11 02 wrz 2008, 11:22
bethi moj kiedy sie z nim klociłam wyzywał mnie od szmat dzi...k co to jak sie troche napiją to rozkładają nogi przed kazdym,poczym blokował mnie na gadu nie odbierał telefonow a potem błagał o przebaczenie.ja tez straciłam dziecko(przez niego)-wiem jaki to bol i tez bardzo ale to bardzo pragnełam miec następne(co gorsza z nim!)a on potrafił mi mowic ze bardzo chce miec ze mną dziecko po czym po paru dniach mowił ze jednak nie,tak samo było ze wszystkim,koleś robił takie numery ze powinien trafic do księgi guinessa serio.jego przyjaciolka z ktora zastałam go kiedys na jednym(!)fotelu pod jedną kołderką(potem tłumaczył ze to przeciez nic takiego :? ) mogłabym wyliczac bez konca-oczy by ci wyszły ze zdziwienia jakie człowiek potrafi robic rzeczy podobno ukochanej osobie.moj związek był na maxa toksyczny mogłabym spokojnie napisac o tym książke.i tak jak tobie wciąż brakowało mi sił aby uwolnic sie od niego do momentu az wylądowałam z tego wszystkiego w psychiatryku.wtedy podziękowałam.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

przez Pstryk 05 wrz 2008, 11:49
Heh, lepiej późno niż wcale - to takie szczęście w nieszczęściu [można powiedzieć], że pomimo chęci nie ma dziecka i nie musi patrzeć na to wszystko... chociaż serce się kroi... Bardzo mnie rozbawiło hasło tego Twojego kolesia, gdy przyłapałaś go z tą... na 'fotelu' - nic takiego :lol: Wybacz, że się śmieję, ale z perspektywy czasu, po przejściach podobnych do Twoich już tylko śmiać mi się chce na wspomnienie takich sytuacji - a śmieję się ze szczęścia, że mam to już za sobą :!:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: mały szantażysta

przez Misiek 05 wrz 2008, 13:19
Podobno to jest tak że jak ktoś naprawde chce się zabić to robi to pocichu w tajemnicy przed wszystkimi a nie grozi / wymusza coś w ten sposób...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: mały szantażysta

przez midzi11 05 wrz 2008, 13:21
tak smiej sie bo to jest smieszne chciarz mi do smiechu jeszcze daleko.ciągle na wspomnienie miedzy innymi tej sytuacji budzi sie we mnie agresor.ale za to smiac mi sie chce z innej rzeczy a mianowicie z tego jak go wtedy sprałam(do dzis zastanawiam sie skąd wzielam tyle siły)w takim amoku i szale jak wtedy nie bylam nigdy.ja tez sie ciesze ze nie udało mi sie zajsc w ciąże drugi raz chyba Ten u gory nademną czuwał.na dzien dzisiejszy moj ex wymysla takie niestworzone rzeczy zebym tylko do niego wrocila ze chyba naprawde zgłosze go do księgi rekordow.a teraz zaczelam studia i mam mnostwo fajnych kolesi na roku( :mrgreen: )w koncu moge z czystym sumieniem sobie zagaić :P

misiek no oczywiscie ze tak jest,ale jednak są czasem odstępstwa od reguły( na własnym przykładzie)i poprostu zwyczajnie sie boje.nikt nie chcialby chyba miec nikogo na sumieniu...
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

przez Pstryk 05 wrz 2008, 13:35
Na samobójców nie ma reguły. Ale faktycznie, większość historii, które znam zakończonych śmiercią odbyły się 'po cichu', natomiast jest jeszcze kwestia 'wypadków' podczas prób... ehhh, nieprzyjemny temat :? A Ty midzi11, rozpoczynasz nowy rozdział w swoim życiu - koncentruj się głównie na tym, a nie na wyczynach kogoś, kto pozostał w poprzednim rozdziale.
Pstryk
Offline

Re: mały szantażysta

przez midzi11 05 wrz 2008, 15:58
i tak wlasnie robie :D
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 wrz 2008, 00:34
ja bym nie mogla komus napisac" to zrob to a nie straszysz"

dziwnie bym sie z tym czula anyway
szantaz emocjonalny i znecanie sie psychiczne jest karalne ,moglabym mu zrobic sprawe sadowa na otrzezwienie...;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: mały szantażysta

przez midzi11 08 wrz 2008, 18:42
jaaa jakby cie ktos męczył tak jak mnie to podejrzewam ze predzej czy pozniej tez by ci sie "wypsnoł" taki text.narazie sie zastanawiam nad zgłoszeniem tego na policje i prawdopodobnie tak zrobie.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 wrz 2008, 21:25
hmm nie wiem co by bylo gdyby ;)

ale podejrzewam ze prze zmoja nerwice natrectw nie wypsnal by sie;) mniejsza o to
idz na policje- dobry pomysl

nie moze cie psychicznie wykaczac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: mały szantażysta

przez midzi11 09 wrz 2008, 09:40
tak nad tym tez myslałam ale dlaczego mam zmieniac nr tel i gg przez jakiegos dupka??wkurza mnie to.pozatym ten sam nr tel mam od 3 lat i szkoda mi zmieniac.ehh :evil:
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

przez Pstryk 09 wrz 2008, 09:47
Na gg możesz go zablokować a numer tel. cóż - jedynie zmienić - wierz mi, warto. Też musiałam podjąć ten krok i było warto.
Pstryk
Offline

Re: mały szantażysta

przez midzi11 10 wrz 2008, 09:35
tak wiem juz go blokowałam kilkaset razy ;) narazie jest spokoj od 2 dni zobaczymy jak bedzie mnie dalej dręczył to zmienie.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: mały szantażysta

przez Pstryk 10 wrz 2008, 10:06
Hm, pewnie dlatego nie daje Ci spokoju - jesteś trochę niekonsekwentna w swoim działaniu - dajesz mu sygnały, że nie jesteś pewna swojej decyzji. Widzę jednak, że w końcu dociera do niego fakt Twojej decyzji, skoro te kontakty są coraz rzadsze.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do