problemy z porannym wstawaniem

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: problemy z porannym wstawaniem

przez madzia26 26 wrz 2008, 18:57
ja mam taki moj sposob nastawiam sobie budzik i jak tylko zadzwoni zbieram wszystkie sily i odrazu wstaje bo jak pozwalam sobie a jeszcze 5 minut itp.to masakra hehe
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: problemy z porannym wstawaniem

przez yeti 26 wrz 2008, 23:21
wróbelek Elemelek napisał(a): póki co wstawanie dalej zajmuje mi godzine :P


to i tak rewelacyjny czas ;)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

Re: problemy z porannym wstawaniem

przez SZAv 27 wrz 2008, 14:53
Witam
Ja staram się wstawać szybko - to oczywiście pojecie bardzo subiektywne bo czasami szybko oznacza 2 godziny ale staram się wstawać po 20 minutach.

---- EDIT ----

Chyba poprawny polski mi się włączył :D
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 wrz 2008, 15:33
to mój 150 post, jubileuszowy ;) i żeby troche namieszać napiszę, że dziś wstałam o 15.00 myśląc, że jakieś wczesne godziny dopiero :) tak zwichrowane poczucie czasu wybija z wszelkiego rytmu....ehhhh
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 28 wrz 2008, 21:33
Ojej. To musi być dołujące - miał być dzień - a okazuje się, że zniknął.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 29 wrz 2008, 01:52
ja wstałem o wpół do czternastej...
ale wróciłem do domu przed szóstą rano, więc wszystko ok :P
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez gabriel 29 wrz 2008, 08:20
No to jest się czym chwalić :mrgreen: Mnie by się nudziło tak całą noc się włóczyć bez celu :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez whisper 29 wrz 2008, 10:08
Eh... już nie wytrzymuję sama ze sobą, wstanie o godzinie, o której sobie zaplanowałam graniczy z cudem. Tak np. dziś wstałam dwie godziny po czasie pierwotnie zaplanowanym. A wstawanie jest tak bolesne, że nie mogę... I to obiecywanie sobie, że jeszcze tylko 5 minut no może 10... :roll: Zawsze miałam problemy z porannym wstawaniem, ale teraz to już przechodzę samą siebie i żaden mus mnie nie zwleka z łóżka. A d tego doszły jeszcze problemy z zasypianiem przez tą cholerną szkołę, do której i tak nie chodze :-|
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: problemy z porannym wstawaniem

przez SZAv 29 wrz 2008, 11:31
Siemka
W depresji nie należy stawiać sobie celów ponad własne siły - więc po co się katować myślami, ze się dzisiaj wstało 2 godziny po ustalonej porze, pamiętaj, ze to ty sobie zakładasz ten cel - więc tez możesz go zmienić. Jutro wstań po 1 godzinie i 55 minutach i to już jest sukces, wstałaś nie tylko 5 minut wcześniej - a wstałaś wcześniej !!! - to się liczy!!! :D :D :D
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez namiestnik 29 wrz 2008, 15:29
Wiesz mój wujek wczoraj powiedział coś takiego... jak boli Cię lewa noga - to myśl o prawej! I to jest świetna myśl!

Pomyśl, że wstałaś TYLKO 2 godziny po czasie. Są tacy co planują wstać o 8 a wstają o 12 (jak ja). Są też tacy co wcale nie wstają.

I znajdź inne rzeczy które cieszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 29 wrz 2008, 15:45
gabriel, w niedzielę wstałem późno, bo do 5 rano byłem w pracy.
Dziś nie spóźniłem się na umówione spotkanie. Świetne uczucie. Z łóżka pomogła mi wstać świadomość, że szybko odfajkuję obowiązek i wracam do domciu. Jutro zrobię tak samo. Pojutrze też.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 29 wrz 2008, 21:45
10 h?
W jaki sposób szybko odfajkujesz obowiązek?
Ja tam się jutro, ani w środę nie zamierzam przemęczać, do południa i tyle.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 29 wrz 2008, 22:13
a co będziesz ciekawego robiła przez tyle czasu?
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: problemy z porannym wstawaniem

Avatar użytkownika
przez Coltrane 29 wrz 2008, 22:19
Serio???
Nocami, ze dwa razy w tygodniu przyrządzam hotdogi i hamburgery.
Ostatnio 6 godzin bez chwili przerwy, jakieś 150 kanapek zrobiłem.

edit: Bethi//
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do