Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez ESTER 27 sie 2008, 18:01
bethi napisał(a):midzi11, masz rację - niedobry pomysł, żeby nie napisać głupi... Nic nie rozwiąże i przysporzy więcej problemów do tego sam stanie się taki, jak jego 'oprawcy'.



Zgadzam się z bethi i midzi11. Faceci opanujcie się, niech was przestanie nosić agresja i chęć zemsty :!:
ESTER
Offline

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez Pstryk 27 sie 2008, 19:14
Szlomo, poniekąd masz rację ale uważam, że taka opcja powinna wystąpić jedynie w razie konieczności samoobrony - najbardziej podoba mi się opcja wykrzyczenia wszystkiego takiemu zbirowi, aby wiedział jak skrzywdził. Sądzę jednak, że większość z nich rozumie swoje błędy - ludzie się zmieniają a życie zawsze wraca wyrządzone krzywdy. Nie można pogrążać się w chęci zemsty.
Pstryk
Offline

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez midzi11 27 sie 2008, 20:24
nie no zlego słowa uzylam "pozabijalabym" w przenosni oczywiscie.ja tez mysle ze ci ludzie pozmieniali sie(choc niekoniecznie)od czasu kiedy byli w podstawowce i gimnazjum,ale powiedzcie czy mozna wybaczyc komus kto spaprał nam zycie?jakbym spotkala takiego to wygarnelabym mu wszystko jak leci nie cackałabym sie z nim tak jak on nie cackał sie ze mną choc byl tylko dzieckiem(ale nie bezrozumnym!!!!)za błedy sie płaci niestety...
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez Pstryk 28 sie 2008, 15:02
Hmm, nie zawsze mamy sposobność wygarnięcia tego, co Nam leży na sercu. Jest wiele sposobów na poradzenie sobie z zalegającymi żalami - mi ogromnie pomogła psychodrama. Poprowadzona przez dobrego specjalistę często zastępuje konieczność bezpośredniej konfrontacji. Więc tak midzi11, można wybaczyć - mi się to udało i w dodatku dużo zyskałam - gdybym inaczej załatwiła sprawę, nie miałabym dzisiaj kochających rodziców - moja rodzina na pewno by się rozpadła.
Pstryk
Offline

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 28 sie 2008, 16:42
bethi napisał(a):Nic nie rozwiąże i przysporzy więcej problemów do tego sam stanie się taki, jak jego 'oprawcy'.

Tysiące drżących owiec tak to sobie tłumaczy...
bethi napisał(a):Sądzę jednak, że większość z nich rozumie swoje błędy - ludzie się zmieniają a życie zawsze wraca wyrządzone krzywdy

:mrgreen: (no comment)
bethi napisał(a):Nie można pogrążać się w chęci zemsty.
Tak. Kolega bomuk z pewnością siedzi teraz i liczy naboje. Jeśli nie wzbudziłoby w Tobie żadnego gniewu ujrzenie kogoś kto Cię poniżał przez parę lat to gratuluje.
bethi napisał(a):Poprowadzona przez dobrego specjalistę często zastępuje konieczność bezpośredniej konfrontacji.

Stosunek płciowy też można czymś zastąpić....
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez Pstryk 28 sie 2008, 18:24
Zagubiony148 żałosne...
Pstryk
Offline

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 28 sie 2008, 19:13
Ta, jak większość moich wypowiedzi... (no i sam ich autor)
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez ashley 28 sie 2008, 19:43
Zagubiony148 napisał(a):Ta, jak większość moich wypowiedzi... (no i sam ich autor)

Nie przesadzaj Zagubiony;)

Albert coś się nie pojawiasz na forum, my tu piszemy piszemy a Ty nic :smile:
PS wyslalam Ci wiadomość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez scrat 29 sie 2008, 02:40
W środku jest konflikt i trzeba go rozwiązać, bo sam się nie rozwiąże. Wybaczyć - pewnie, jeżeli potrafisz. Ja bym nie potrafił. Możesz dać w mordę i zniszczyć życie oprawcom, ale to tylko iluzja rozwiązania problemu. Jedyne co na tym zyskasz to poczucie sprawiedliwości - może kusząca perspektywa, ale twoje problemy będą w tobie dalej. Bo tu nie chodzi o to, jak im się żyje, ani czy dasz radę ich zniszczyć, tylko o twoje podejście do siebie samego.

Wszyscy mamy w sobie jakieś przekonania, założenia, które nabywamy w dzieciństwie i nie wyobrażamy sobie, jak moglibyśmy myśleć inaczej. To są dla nas oczywiste rzeczy, o których nawet nie myślimy, ale one wpływają na nasze myśli i emocje. Problem w tym, że w twoim przypadku kreowanie tych założeń zostało zaburzone. Nadal jesteś małym wystraszonym chłopcem. Możesz tworzyć maski, które pomogą ci przetrwać, ale to tylko plastry na niegojące się rany. Odpowiednia terapia jest nieunikniona, jeżeli chcesz nauczyć się jakoś funkcjonować.

Powodzenia.

Ps. bethi vs zagubiony148 - oboje macie rację, oboje z zupełnie innego punktu widzenia i mówienie w tym kontekście czyje posty są żałosne jest raczej bez sensu. Tam gdzie wchodzą w grę emocje nie ma jednego rozwiązania. Pewnie, gdyby się dało tak, jak pisze bethi, świat byłby piękny. Tyle że czasami to bardzo trudne i gdybym zobaczył na ulicy oprawcę z dzieciństwa, to wątpię, żeby pojawił się we mnie jakikolwiek altruizm...

Co wcle nie znaczy że tkwienie w żądzy zemsty jest zdrowe. Ale czasami bardzo trudno jest wyjść z tego kręgu nienawiści.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez Pstryk 29 sie 2008, 08:16
Napisałam, że mi się udało - dlaczego z góry twierdzicie, że innym się nie uda :?: Są różne drogi - jedną z możliwości podałam. Wybaczenie nie wiąże się z zapomnieniem - pewien żal będzie się pojawiał w życiu w zależności od sytuacji, w której się znajdujemy. Wiem, że ta metoda, o której wspominam pomogła wielu ludziom - widziałam to na własne oczy - psychodramy molestowanej przez brata i wujka dziewczyny, której udało się ułożyć sobie życie mimo traumatycznych przeżyć. Czy nie warto spróbować :?:

Zagubiony148, Twój szantaż emocjonalny mnie nie chwyta. I nie pisałam: żałosne o Tobie, a o tym, co napisałeś. Parę lat temu, gdy poniewierały mną chęć zemsty na ojcu nawet własnym kosztem [próbowałam się parokrotnie zabić] gdyby mi ktoś coś takiego powiedział, pewnie zareagowałabym podobnie. Ale nie uważasz, że przesadziłeś :?: Wszystko przed Tobą - fakt, że masz w sobie tyle złości i nienawiści niszczy jak na razie wyłącznie Ciebie samego. Nie uważasz :?: Na pewno nie jest Ci z tym dobrze pomimo kompletnego braku wiary z Twojej strony, że mogłoby być inaczej. Pomyśl o tym a dopiero potem mnie wyśmiewaj.
Pstryk
Offline

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 29 sie 2008, 13:16
Dziwię sie: skoro wszyscy wypowiadający się tutaj zgodnie stwierdzili, że oprawcy Alberta Stexa postąpili źle, to dlaczego część z nich chętnie sama zostałaby oprawcami poprzez mszczenie się w ten sam sposób ? Nie czulibyście wtedy, że nadal ci oprawcy wygywają nad Wami, bo postąpiliście tak jak oni ?

Nie sądzicie, że to zdumiewające, że po tylu latach oprawcy nadal mają władzę nad "ofiarami", pomimo tego, że od dawna nie mają ze sobą najmniejszego kontaktu ? A mają taka władzę wyłącznie w umysłach osób poszkodowanych, a skoro w umysłach, to jak najbardziej można ich jak najbardziej stamtąd przegonić ;)
Rozumiem, że dla wielu byłoby bardzo trudne wybaczenie, jednak sądzę, że to jedyna droga, by poczuć ulgę, by czuć się wreszcie wolnym/wolną od przeszłości i od własnych oprawców.

Bethi, gratuluję tego, że potrafiłaś wybaczyć ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez midzi11 29 sie 2008, 18:36
moim zdaniem wybaczenie nie wiąże sie z zapomnieniem bo zapomniec nie mozna ale wybaczyc znaczy-zrozumiec.ja niestety nie jestem w stanie zrozumiec

bethi jesli naprawde udało ci sie to chyle czoła.ja wiele razy w zyciu myslałam ze wybaczylam dopoki nie miałam kontaktu ze swoim oprawcą-wtedy fala wspomnien uderzala z podwojną mocą i czułam taka sama nienawisc jak wtedy.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

Avatar użytkownika
przez Zagubiony148 30 sie 2008, 12:59
bethi napisał(a): Twój szantaż emocjonalny mnie nie chwyta

Ja to pisałem na serio.
bethi napisał(a):Pomyśl o tym a dopiero potem mnie wyśmiewaj.

Nie wiem ale jakoś mnie nie rozbawiło szczególnie mówienie o tym że nie należy wszystkiego wybaczać. Można zapomnieć, ale kiedy staniesz w twrzą w twarz z oprawcą nie wolna obojętnie przejść. I nie mówię tu katowaniu kogoś. Ale może rzeczywiście lepiej się z tym pogodzić...
Po co nosić maskę, gdy nie ma się już twarzy?
Emil Cioran

Bo jest to znakomitym mężom nie honor, jak niewolnikom ślęczeć godzinami przy obliczeniach.
Gottfried Wilhelm Leibniz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
29 gru 2007, 22:58

Re: Przemoc w dzieciństwie ... jak przezwyciężyć?

przez Pstryk 01 wrz 2008, 19:08
Zagubiony148 napisał(a):
bethi napisał(a):Pomyśl o tym a dopiero potem mnie wyśmiewaj.

Nie wiem ale jakoś mnie nie rozbawiło szczególnie mówienie o tym że nie należy wszystkiego wybaczać.


Nie rozumie o co Ci chodzi w tym zdaniu :shock:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do