Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez midzi11 19 sie 2008, 18:34
mam nadzieje ze nie wpłyne jakos negatywnie na twoje przemyslenia :smile: w kazdym razie ja czekałam czekałam czekałam i czekałam...i trwałam w kryzysach...i zadreczałam sie.coz u mnie tych kryzysow i ciagłych pytan bez odpowiedzi było bez liku.ehh na szczescie mam to juz za sobą choć do dzis jak wspomne tamte czasy to włącza mi sie agresor wrrrr
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez blazej84 26 sie 2008, 12:53
midzi11 napisał(a):mam nadzieje ze nie wpłyne jakos negatywnie na twoje przemyslenia :smile: w kazdym razie ja czekałam czekałam czekałam i czekałam...i trwałam w kryzysach...i zadreczałam sie.coz u mnie tych kryzysow i ciagłych pytan bez odpowiedzi było bez liku.ehh na szczescie mam to juz za sobą choć do dzis jak wspomne tamte czasy to włącza mi sie agresor wrrrr



No i spotkałam się z nim....jest lepiej między nami...on twierdzi, że nie chce się rozstawać....
ale teraz ja nie wiem czego chcę ...

koło się zamyka. mam już dość :roll:
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 sie 2008, 14:37
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez midzi11 26 sie 2008, 14:41
no i ok.nic sie nie dzieje widocznie teraz ty potrzebujesz czasu.więc albo znowu zrobcie sobie przerwe albo mimo wszystko spotykajcie sie dalej-to juz musisz ustalic sama.predzej czy pozniej wszystko sie wyjasni.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez insua 26 sie 2008, 18:44
wracałam dziś z pracy i idąc ulicą w każdym widzę jego ,tęsknie ..o boże jak bardzo... jak ja sie męczę ..czuje taką pustke jakby ktoś umarł ,nie wiem jak to określić .. boże niech ten czas wyjątkowo teraz szybko leci... niech to minie :(
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez midzi11 26 sie 2008, 19:11
insua mi nie musisz tłumaczyc co czujesz bo ja to znam i to aż za dobrze niestety.ja jak sie rozstawałam(poraz setny) z moim byłym to dosłownie wariowałam.tego bolu nie da sie opisac w najgorszych słowach.marzysz zeby sie gdzies schowac i to przespac-znam to wszystko.mnie to wszystko zaprowadziło do psychiatryka-bo głupia idiotka chciałam sobie zycie odebrac.ale mineło.mija i ja jestem na to kolejnym dowodem choc byłam pewne ze nie przezyje tego rozstania.insua trzymaj sie stara ;) i czekam z niecierpliwoscią na dzien w ktorym napiszesz-mineło :D
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez insua 26 sie 2008, 19:36
jesteś super!!! dzięki wielkie nawet nie wiesz ile mi to daje!!! nawet wiecej niz psycholog!!!!!!! to najlepsze co teraz mam to forum.. dzięki wszystkim.to czytanie waszych postów daje mi najwiecej dobrego!!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez midzi11 26 sie 2008, 21:44
dzięki :oops: :D
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez blazej84 27 sie 2008, 09:19
Hej insua....ja też wiem co to znaczy.....uwierz mi....a trwanie w takiej sytuacji jeszcze bardziej mnie dręczy.....................jeszcze bardziej. Też za nim bardzo tęsknię, ale honor nie pozwala mi sie z nim kontaktować....jeśli on nie chce to ja się z tym z CZASEM pogodzę.

Tylko kur....ja nie wiem czego on chce i czego ja chcę....TO JEST NAJGORSZE. Trwam w zawieszeniu :(

Czuję, ze jemu pasuje jak jest.....mam wrażenie że zachowuje się jak pies ogrodnika"sam nie chce a drugiemu nie da":(

Ja postanowiłam wyjść do ludzi...wychodzić gdzieś ......zapomnieć...pomaga naprawdę.

Buziaki ;)***************8888
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 sie 2008, 14:37
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez blazej84 27 sie 2008, 09:20
midzi11 jesteś świetnym "przykładem" tego, ze czas pomaga i da się z tego wyjść........

PODZIWIAM:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 sie 2008, 14:37
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez insua 27 sie 2008, 10:14
midzi11 , błażej84 !

otóż nie otrzącnęłam sie jeszcze po jednym..a pojawił sie drugi,niespodziewnie bagle,myślę ,że braki małżenskie spowodowały ,że w nim chcialam coś znależc ale chyba sie przeloczyłam ,wystarczyło jedna słodka rozmowa zaproszenie ..a już poczułam to coś ..pewnie tą adorację ,ktorej latami nie miałam ubzdurałam sobie coś nierealnego!! przychodził, słodził,zapraszał a ja brnęłam .wydaje mi sie , a raczej napewno wykorzystał ,wyczuł moje potrzeby od początku dużo mi sie w nim cech noie podobało ale jednak..... zawsze to złe przyciąga.. niby mądry poukładany ale szybko wyczułam tylko wyzysk a jednak topiłam sie .po kilku miesiącach nie wiadomo czego?? bo ciężko to nazwać nagle zaczął zmniejszać racje esem.spotkań ,aż pewniego dnia usłyszałam przypadkiem ,że widziano go z inną...... a ja wciąż zerkalam na komórkę zresztą tak jest do dziś.czuje sie wykorzystana,jak śmieć:-( a jednak poczułam coś .dałam sie nabrać jak dziecko! potraktował mnie jak przedmiot ,każdą kolejną ofiarę. czy ja komuś jeszcze zaufam??? po co dawał nadzieję????? zapowiadało się tak uroczo:-( tak bardzo tego chciałam:-( było mi tak cudownie w końcu poczułam coś a tu porażka ,poniżenie czuję sie do niczego,pozbawiona klasy ,honoru godności. nikt tak jeszcze nie zadrwił ze mnie .aż tak!!! wciąż myślę o tych chwilach jak było mi dobrze..a najbardziej boli ,że on noc nie poczuł bawi sie dalej z inną kolejną...... piszcie proszę jak wy byście się zachowały co robić jak sie zachować w takiej sytuacji
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez blazej84 27 sie 2008, 16:07
to koniec...rozstałam się z nim....KONIEC...teraz pozostaje mi beczeć do poduszki
:(:(:(
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
13 sie 2008, 14:37
Lokalizacja
Łódź

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez insua 27 sie 2008, 18:10
błażej wiem co teraz czujesz jeszcze mi nie przeszło,mogę tylko współczu ,bo wiem jak wielkie to cierpienie!!!!! trzymaj sie jestem z tobą!!!!! przynajmniej myślami.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
01 lip 2008, 10:41

Re: Depresja po rozstaniu (utrata najlepszego przyjaciela)

przez midzi11 27 sie 2008, 20:16
wiecie co..ja tez podjełam decyzje o rozstaniu tyle ze nie z moich facetem a byłym facetem.ja rozstalam sie z nim juz pare miesięcy temu ale spotykałam sie z nim sama nie wiem po co...chyba z nudow.ale nic miedzy nami nie bylo przynajmniej z mojej strony zadnych uczuc no nic zupełnie.za to on prawie za kazdym razem błagał mnie zebym do niego wrocila przekonywał ze sie zmienił ze dojrzał zmądrzał itd.ale co z tego jak ja w to wszystko juz nie wierze i nie potrafie wykrzesac z siebie zadnego uczucia po tym wszystkim co mi zrobił.jest mi go szczerze żal bo widze ze naprawde bardzo sie stara ale to BARDZO naprawde.widze jak płacze,jak poniża sie błagając o przebaczenie...ale ja juz dawno zrozumialam ze ja nigdy nie bede w stanie do niego wrocic.dlatego daje sobie spokoj bo nie chce robic mu nadzieji.tez jest mi ciężko nawet bardzo ale musze.wiem ze czas wyleczy jego rany i moje tez-bo przy nim nie jestem w stanie zapomniec o krzywdach jakie mi wydządził.czasem jest mi smutno czasem nawet sobie popłacze...ale wiem ze droga jaką wybrałam jest właściwa i mam nadzieje ze wytrzymam w tym postanowieniu(z moją słaba wolą).trzymajcie sie dziewczynki cieplutko
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do