LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez kazia_z8 09 sie 2008, 22:47
Zadne nie pisze ile macie lat, a o naszych problemach dyskutujecie,jak byscie przezyli przynajmniej polowe mojego zycia.Nie jestem lekarzem ani psychologiem.Ale Skala nie masz racji ze gdy odejdzie nasz pupil ,to nie trzeba lykac niczego.Wlasnie odejscie naszego zwierzaka ujawnia nasza chorobe i uzmyslawia ze jestesmy chorzy.Na depresje pracujemy od wielu lat,zle zywienie zle nawyki wyniesione z domu,niepotrzebna agresja ktora rodzi dalsza agresje.Jak myslicie co ja tu robie?Szukam pomocy,strach przed wszystkim co mnie otacza,ludzie,, otoczenie, chalas, pajaki, duchy, zmory,praca,oddychanie......Czy mam jeszcze cos dodac? Itak od dziecka,na terapi przypomnialam sobie jak chowalam glowe pod poduszke bo mnie potwor zje,w nocy do ubikacji mama szla ze mna nawet gdy mialam 16 lat.Balam sie ze mnie zadusi wielkimi lapami.Z pajakami bylo i jest bardzo trudno,lubie chodzic do lasu na grzyby,mam dzialke i tam pelno pajakow,omijam je z daleka, te najwieksze.Bo z tymi malymi, radze sobie gdy obejzalam film o nich i troche je poznalam.Najtrudniej poradzic sobie z ludzmi,boje sie odrzucenia,krytyki.Z domu wychodze bo musze rodzine nakarmic,zakupy.Jak ide ulica mam trudnosci z oddychaniem boje sie ze ktos do mnie cos powie i bede musiala odpowiedziec.Wglowie mi sie kreci,nogi sie placza juz mi dano do zrozumienia ze zaczynam nasladowac mojego bylego meza,jest alkoholikiem.Cale zycie slyszalam ze jestem do niczego,raczej trudno uwierzyc w siebie nagle w tym wieku.Ciezko mi zrozumiec siebie choc czasem umiem doradzic innym.Zanim zrozumialam co mi jest i poszlam do lekarza,stracilam dach nad glowa,prace i zostalam sama ze soba.Po pewnym czasie chcialam sciany gryzc,zachowywalam sie jak sparalizowana,zmuszali mnie do wstawania,do zycia a mi sie nie chcialo nic.Tak jest do tej pory,troche leki pomagaja,mysli samobojcze juz nie wracaja z taka sila, ale nadal sa, nie chca mnie zostawic.Ostatnio znalazlam sobie zajecie przyblakal mi sie maly 2 tygodniowy chory kociak,wyleczylam ja i jest moja przyszywana corka bo ta prawdziwa jest dorosla i to ona sie mna opiekuje.Tak wiele sie w moim zyciu zdazylo strasznych rzeczy z ktorymi sobie radzilam,bylam silna,umialam sie postawic do tego bydlaka bylego meza.Juz trzeci raz zaczynam moje zycie od podstaw,od lyzki i widelca,bo stracilam wszystko,jak po porzaze.I zlamalam sie nie wytrzymalam,czuje sie stara zmeczona walka o jutro, o dzien,o zycie,o siebie,mam dosc bo nie widze sensu.Mam chorego syna do konca moich dni jest skazany na mnie a ja na niego.Gdy nadchodzi pusty samotny wieczor siedze i zastanawiam sie co ja tu robie i po co.Dla siebie juz nic nie musze,wybaczcie poruszylam bolesna strune i znow sie uzalam nad soba ze jestem do dupy.Bo nie umiem nie przejmowac sie minionym dniem swoim zachowaniem.I ta moja glowa,nie chce mnie sluchac wszystko sie tam poprzestawialo.Nie chce tak.To jak myslisz strata domu, spokoju,stabilizacji,a ostatnio matki to nie powod do depresji na ktora zebralo sie duzo roznych spraw.O depresji moga powiedziec dzieci alkoholikow,bo nie znaja innego zycia,maja straszne zycie .Ja tak nie mialam, ale mieszkalam w takim bloku z takimi rodzinami pod jednym dachem i widzialam to i slyszalam jak one zyja jak uciekaja sa zabierane do domu dziecka.Tak duzo dla tak malych istot.To boli nawet patrzec na ich zycie.Czy to nie jest pierwszy krok do depresji?
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez mimi1982 10 sie 2008, 21:00
nikt nie powinien nikogo oceniać po kilku zdaniach które tu napisał zwłaszcza że nie jest specjalistą kieruje to do Ciebie Eligojot...Twoje porównanie do straty zwierzaka tez uważam za głupie bo sama kiedyś przed laty straciłam kota za którym płakałam miesiąc a wiesz dlaczego??? bo był kimś kto zawsze był przy mnie i nie czułam się samotna...każdy ma problemy i to że trafił na to forum to znaczy że szuka jakiegoś rozwiązania,wytłumaczenia,pomocy...choćby dobrego słowa a bzdury które wypisujesz są żałosne,myślisz że kogokolwiek to bawi??? myślisz że fajnie jest mieć depresje??? wiesz co ?? wygląda na to że Ty jej własnie nie masz ...
mimi1982
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez cadarxx 11 sie 2008, 02:45
asiula82 napisał(a):nikt nie powinien nikogo oceniać po kilku zdaniach które tu napisał zwłaszcza że nie jest specjalistą kieruje to do Ciebie Eligojot...Twoje porównanie do straty zwierzaka tez uważam za głupie


A ja stanę po stronie eligojota, bo bardzo mądrze to opisał.
Efektem nieszczęścia typu śmierć kogoś bliskiego zazwyczaj nie jest depresja, a załamanie nerwowe. To, że jesteśmy wtedy przybici, nic nam się nie chce nie jest absolutnie żadną oznaką choroby, bo kto normalny po takim nieszczęściu będzie chodził wesoły? Nikt. W takim przypadku leki na depresję mogą tylko zaszkodzić, bo nie leczy się na chorobę, której się nie ma. Z innmi chorobami jest podobnie. Niektórzy kichną kilka razy i już domagają się antybiotyków, a potem się dziwią, że ciągle chorują... zero naturalnej odporności i tyle.

Najgorsi są jednak lekarze, że tego nie rozumieją i od razu przepisują leki na depresje(pewnie mają w tym swój zysk).

Kiedy wiadomo, że ma się depresję? To wiadomo wówczas, gdy życie nam się układa, a mimo to jesteśmy załamani. Podejrzewam, że spora część tego forum nagle by cudownie uzdrowiała, jakby im się życie ułożyło...

Ja uważam, że życie jest beznadziejne, mam myśli samobójcze, kiedyś miałem już nawet ułożony plan samobójczy którego o mało co nie zrealizowałem, jakby moi rodzice umarli, to ja zaraz po tym jakbym ich pochował, sam bym się zabił(bo żyję póki co tylko dla nich). Czy to oznacza, że mam depresję? Nie mam depresji. Ja po prostu zdaję sobie sprawę z beznadziejności i tyle. Wystarczyłoby jednak, jakby na moim koncie pojawiła się suma 200 tysięcy złotych. Wówczas sporo by się zmieniło, mógłbym żyć tak jak chcę, mógłbym realizować swoje marzenia, zycie nabrałoby sensu.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 11 sie 2008, 07:01
asiula82 napisał(a):a bzdury które wypisujesz są żałosne,myślisz że kogokolwiek to bawi???

Przykre jest to, że nie potrafisz skonstruować krytycznej notatki w odpowiedzi na posta, bez uciekania się do obrażania dyskutanta, który może mieć odmienne zdanie. To tylko świadczy o poziomie, jaki reprezentujesz.

Samo-zdiagnozowana "Depresja" jest bardzo wygodną wymówką, na całe zło tego świata, co zwalnia nas od czynnego stawiania czoła codziennym sytuacjom. To tylko chciałem powiedzieć - uwaga do tych, co nie umieją czytać ze zrozumieniem.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez kazia_z8 12 sie 2008, 14:24
eligojot co bys zrobił gdyby Cie blokował taki strach irracjonalny którego nie rozumiesz.Jak sobie wyobrażasz czynne stawianie czoła codziennym sytuacjom,jak pokonac kogoś kogo sie nie widzi i nie masz wpływu na to co się z Tobą dzieje.Ja mam swoje lata i dzis byłam na rozmowie kwalifikacyjnej własnie wstałam,spałam 2 godz.jak myślisz dlaczego?Zaraz jade na drugą mam trudności z oddychaniem dusze sie i boli każdy wdech i wydech w głowie sie kreci i bardzo sie boje.Czy myślisz ze to takie proste?Depresja to nie wymówka,tylko brak odwagi aby żyć i oddychać,choć nie tylko.Zastanów sie,podejżewam ze chcesz nas zrozumieć ale nie wiesz jak bo nie znasz tego potwora .To nie świat jest winien naszej chorobie tylko niektórzy ludzie nie chcą nas zaakceptować,zrozumieć ze dobroć i wrazliwość na zło tego świata jeszcze istnieje wśrod nas z depresją.Niestety tak już jest.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 12 sie 2008, 15:04
Kto zrozumiał o co mi chodzi, to zrozumiał. Nie będę po raz n-ty tłumaczyć.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 13 sie 2008, 11:00
JA RÓWNIEŻ OPOWIADAM SIE ZA TYM CO NAPISAŁ eligojot i nie będę tu tłumaczył nikomu dlaczego tak jest.Jeśli ktoś umie czytać ze zrozumieniem to dobrze będzie wiedział o co mu chodziło, nie będzie prowadził niepotrzebnych dyskusji i zmuszał go do kolejnego tłumaczenia treści swojego postu :!: :!: :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez Ewa* 13 sie 2008, 11:53
Jestem daleko od ocen, kazdy inaczej odczuwa, bo kazdy z nas ma inna wrazliwosc, owszem zgodze sie ze nie kazde niepowodzenie jest depresja, ale o tym szanowni panstwo oc jest czym decyduje lekarz!!! i skoro kto kto mocno zwiazany byłze swoim zwierzakiem sprawiło ze taka osoba pomaga pomocy lekarza uwazam za bezdyskusyjne, nie jest na miejscu ocenianie wirtualne postaw, objawów itp. i do Eljota sie zwrócę po prostu po ludzku, nalezy pamietaz za nasza wrazsliwosc jest inna i byc moze własnie utrata zwierzaka powoduje nagły stan depresyjny który przeciewz mógl sie kumulowac latami, badzcie ostrozni kochani w ocenach - wiem co mówie bo nie mam juz nascie lat i za soba wiele :kłód" w zyciu i prosze takze o wyrozumiałosc bo wiek takze nie upowaznia do mówienia "co ty wiesz o zyciu" - my ludzie bajrdzuej dojrzali wiekowo z pewnoscia mamy inne doswiadczenia i inne drogi za soba, ale dla jednego depresje spowoduje zdrada meza, dla innego zawalona sesja a jeszcze dla innego to ze chłopak rzucil, nie mozna ocenia ramoeo szablonowo, ta choroba nie jest od- do bo u kazdego indywidulanie jej podłoze jest zdecydowanie inne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 sie 2008, 11:49
Lokalizacja
Łódź

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Pstryk 13 sie 2008, 12:37
Nie da się zaprzeczyć, że w obecnych czasach istnieje tendencja - żeby nie powiedzieć już - moda, na depresję... O czym to świadczy :?: ...
Pstryk
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez kazia_z8 13 sie 2008, 18:36
Ciekawe czy ktokolwiek potrafi tak określić że to moda,nie uważasz że to obrażliwe,dla nas ludzi chorych? Ciężko nam czytać takie słowa.Depresja jest ucieczka od siebie nas, ludzi.A przecierz potrzebujemy siebie, ciepla,uczuc milosci dobra.Czesto odnajdujemy je u zwierzat ktore nas kochaja takich jacy jestesmy,bo ludzie nas nie akceptuja.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
21 cze 2008, 22:10

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 14 sie 2008, 09:45
Z tą modą to już faktycznie przesada-jak może być moda na depresję.....
A co do oceny to faktycznie tym powinien zająć się lekarz.Wcale nie twierdze ,ze po stracie ukochanego pupila(zwierzaka) nie mozna popaść w depresję -to oczywiście możliwe.Ale chodzi o to ,że nie każde tego typu zdarzenie wywołuje depresję ,więc musimy być ostrożni w ocenie sytuacji.
Może sie pojawić początek depresji ale wcale nie musi(może to być też poprostu załamanie nerwowe)-i o to właśnie chodziło eligojotowi


Kazia_z8 ma racje to trochę nie w porządku w stosunku do nas ,ludzi chorych ,że ktoś mówi o modzie.Trzeba sobie uświadomić to,że niektórzy naprawdę cierpią i ta choroba ich dosłownie "zżera"....a może są i tacy,którym poprostu wydaje się ,że mają depresję a dolega im zupełnie co innego albo są całkowicie zdrowi!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Pstryk 14 sie 2008, 09:54
No to jak to nazwiecie :?: Skoro słowo 'moda' tak Was oburza? W swoich postach tymczasem sami zwracacie uwagę, że nadużycia się zdarzają.... Czy te 'nadużycia' Was nie irytują :?: Bo mnie tak, szczególnie gdy ktoś zupełnie 'zdrowy' gra na emocjach aby coś wymusić. Stąd też bierze się później ignorancja wobec osób naprawdę potrzebujących pomocy i ogólnospołeczna opinia n/t ludzi naprawdę cierpiących.
Pstryk
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 15 sie 2008, 12:27
Kazia czy Ty nadal nie zdajesz sobie sprawy, że ten wątek nie jest o Tobie i Twojej sytuacji? Jest o ludziach, którzy wmawiają sobie depresję, schorzenia psychiczne myląc je ze zwykłymi zwichrowaniami równowagi psychicznej, gorszego ogólnego radzenia sobie w życiu, chwilowego obniżenia standardu życia zarówno emocjonalnego jak i fizycznego. Przecież życie to ciągłe wahania, raz na wozie raz pod wozem. To co opisałem w swoim PIERWSZYM KONTROWERSYJNYM poście Ty za jakiś czas powtórzyłaś swoimi słowami. Nie rozumiem w czym problem.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Pstryk 15 sie 2008, 16:48
Amen ;)
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do