LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez skała 08 sie 2008, 13:44
Cześć,

Problemy z chłopakiem to nie depresja, wiem coś o tym bo sam ją przeszedłem - pół roku brania cilonu i jakoś z tego wyszedłem.

Jeżeli bliska wam osoba:
- czuje się gorzej rano, wieczorem lepiej,
- potrzebuje ciągle leżeć w łóżku
- ma "suchość w ustach"
- ma momenty, że czuje się słabo, tak jakby zaraz miała zemdleć,
- ma niespokojny sen - np. trzy godziny snu w nocy, potem 2 godziny nie śpi i potem snowu zasypia na 2 godziny.
- ma lęki,
- wszystko poprzedzone silnymi nerwami np. w pracy,

to to jest najprawdopodobniej depresja, szczególnie gorsze samopoczucie rano, lepsze wieczorem - ten objaw jest bardzo charakterystyczny.

A teraz kilka rad jak takiej osobie pomóc: przede wszystkim NIE PRóBUJCIE JEJ WMAWIAć, żeby wstała z łóżka i wzięła się w garść. Trzeba zaakceptować ten stan i zwrócić się o pomoc do specjalisty, nie ma sensu zwlekać i się męczyć. Ja tak zrobiłem. Lekarz zapisał mi cilon i pomogło juz po około 10 dniach (minimalną poprawę odczuwałem).

Co się działo przed depresją? U mnie silny sters w pracy przez ok. trzy tygodnie non stop. Potem ogólne osłabienie aż do uczucia "na granicy omdlenia".

Dobra rada dla wszystkich: nie kekceważcie uczuć innych osób. Wasze zachowanie ma wływ na ich uczucia. Uczucie te mogą być silne, nawet, jeżeli wy tak nie uważacie. To co dla ciebie jest błachostką, inną osobę może bardzo dotknąć.

A teraz trochę o Cilonie - nie ma się czego bać, lek dobry (dla mnie, nie wiem jak u innych), po odstawieniu trochę trudności z akomodacją wzroku - takie uderzenia czujesz w głowie, ogólnie nic groźnego. Na początku brania trochę niespokojny sen, ale nie wiem czy to wina cilonu?

Ludzie chorzy na depresję - jestem z wami, z tego się wychodzi, skontaktujcie się tylko ze sopecjalistą, bo naprawdę nie ma sensu się męczyć, a będzie ok.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 sie 2008, 12:56

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sie 2008, 17:38
Również zauważyłem taką tendencję, aby niepotrzebnie i nieadekwatnie przypisywać sobie różnego rodzaju balasty psychiczne. Trzeba rozróżnić co jest problemem psychologicznym, zaburzeniem psychicznym, a co chorobą psychiczną. Jeżeli ktoś nie potrafi dogadać się z matką, to nie znaczy, że ma nerwice czy depresję. To tylko problem do omówienia z psychologiem. Tak samo może być z niechęcią np. do chodzenia do szkoły. Jest to jedynie niechęć, a nie niemożność. Zaburzenie to fobia, nieuzasadniony lęk przed zwyczajnymi sytuacjami, a choroba psychiczna to cały zespół fobii, lęk uniemożliwiający samodzielne funcjonowanie, albo takie wycofanie z życia, że prawie się nie istnieje.

Prosze wybaczyć, ale żal po stracie ukochanego pupila nie jest depresją i na to nie trzeba brać leków. Depresja to niechęć, niemożność robienie czegokolwiek, niechęć do obudzenia się nawet i sztuczne przedłużanie stanu, w którym po obudzeniu ma się poprostu zamknięte oczy, bo rzeczywistość jest zbyt brutalna. Depresją to lęk, że obudziłeś/aś się rankiem, a przed tobą cały dzień do przeżycia.
Depresja to niemożność przeczytania choćby jednej strony z książki albo 5 minutowe zastanawianie się czy schylić się po upadły długopis. To niepotrzeba zaspakajania wszelakich potrzeb duchowych, a w skrajnościach również fizjologicznych, bo ogólnie nic nie ma sensu, nic się nie uda, i tak jest się spisanym na porażkę, mimo wszystko.

Skąd wiem to wszystko? Bo sam przeszedłem i może jeszcze trochę nadal przechodzę depresję. Poza tym po próbie samobójczej spędziłem 3 miesiące w szpitalu psychiatrycznym (na wspomnienie, którego właśnie ci z samo-zdiagnozowanymi depresjami reagują jak na "Apage Satanus") i na własne oczy widziałem ciężkie przypadki chorób psychicznych - wędrując z toksykologii, poprzez oddział obserwacyjny (zamknięty), aż na oddział zaburzeń depresyjnych i nerwicowych.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Mirek82 08 sie 2008, 19:31
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 lut 2008, 09:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez cadarxx 08 sie 2008, 20:19
Podejrzewam, że większość ludzi z tego forum bierze leki mimo, iż są zdrowi(wydaje im się, że są chorzy).... Trzeba umieć odróżnić depresję od załamania nerwowego i poczucia beznadziejności życia.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Krasnooka 08 sie 2008, 20:40
Mimo wszystko byłabym ostrożna w mówieniu komuś kogo się na oczy nie widziało ,czego potrzebuje i w stawianiu 'diagnoz' przez internet. ;)
Krasnooka
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sie 2008, 21:00
Krasnooka napisał(a):
Mimo wszystko byłabym ostrożna w mówieniu komuś kogo się na oczy nie widziało ,czego potrzebuje i w stawianiu 'diagnoz' przez internet. ;)


W takim razie to całe forum nie ma racji bytu.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Krasnooka 08 sie 2008, 21:16
Ja umiem odróżnić radę,od pisania prawd objawionych ;).
Krasnooka
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 08 sie 2008, 21:30
Co uważasz za prawdę objawioną? Że każdy jęk, "źle mi w życiu", "wszystko idzie nie tak" to nie depresja? Jak każda choroba, jest ona dokładnie opisana w ICD, ma swój numer i konkretne objawy. Natomiast walczyć należy z tendencją, że jeżeli powie się sobie ze ma sie depresje, to jakby zwolnić się z odpowiedzialności za siebie i swoje życie. W generalnie jeżeli ma się tę chorobę to leki + psychoterapia pomaga. Ale jeżeli komuś wszystko jest "zle i niedobrze" to nawet zastrzyki z Prozacu nie pomogą.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Krasnooka 08 sie 2008, 23:02
Wierzę,że każdy pisze tu tylko część prawdy,bo siłą rzeczy nie da się opisać wszystkiego i to nie ja jestem od stwierdzania,czy ktoś ma problem czy nie.I jeśli ktoś twierdzi,że go ma to wolę przyjąć ,że tak jest ,niż stawiać tezy ,na które nie ma żadnych dowodów.
Krasnooka
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez mimi1982 09 sie 2008, 08:59
Krasnooka napisał(a):Wierzę,że każdy pisze tu tylko część prawdy,bo siłą rzeczy nie da się opisać wszystkiego i to nie ja jestem od stwierdzania,czy ktoś ma problem czy nie.I jeśli ktoś twierdzi,że go ma to wolę przyjąć ,że tak jest ,niż stawiać tezy ,na które nie ma żadnych dowodów.

podpisuje się pod tym...żadne słowa nie są w stanie wyrazić to co naprawde czuje człowiek chory..to że mozna choć trochę wyrzucic z siebie na tym forum bardzo pomaga(przynajmniej mi)
mimi1982
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Migdala 09 sie 2008, 10:11
tak się zastanawiam nad tym tematem.
skała i eligojot - czy osoba która bierze od 1,5 roku leki i była 1,5 miesiąca w szpitalu i mimo ciągłych wizyt u psychologa i psychiatry stan jest niezadawalający ma prawo uważać się za osobę chorą bądź zaburzoną czy osobę która niepotrzebnie bierze leki? wiecie
wydaje mi się że ten temat to jakas wielka pomylka
kto skala i eligojot dal Wam prawo do określania kto jest chory a kto nie?
Skała pół roku brania cilonu? 3 tygodnie stresu??
a jak ktoś przeżywa stres rok lub dwa ?
czuje sie troche urazona bo moze jestes ten ktos kto sie bardziej postaral i wyszedl a ja ta ktora specjalnie choruje?
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
27 mar 2007, 15:36
Lokalizacja
Łódź

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 09 sie 2008, 10:19
Wiecie co, odkręcacie kota ogonem i to jeszcze w najbardziej perfidny sposób z możliwych. Nie umiecie czytać ze zrozumieniem czy co? Ja w swoim pierwszym poście wyraźnie podałem przykład, że żal po stracie psa nie jest depresją i nie trzeba brać na to leków. Problemy z dziewczyną/chłopakiem nie są depresją. Dopiero uogólniona reakcja na całokształt życia może być nazwana chorobą. Wiem, co to jest depresja, bo ją leczę ponad rok wraz z 3 miesięcznym pobytem w szpitalu.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

przez Krasnooka 09 sie 2008, 12:20
Po pierwsze,zmień ton.Nie życzę sobie,byś zwracał się do mnie w taki sposób.
Po drugie,ktoś tu pisał 'Mam depresję,bo pies mi zdechł?",albo "Mam depresję,bo dziewczyna mnie zostawiła"?Czy raczej opisywał jeden ze swoich problemów?
Po trzecie żadne Twoje doświadczenia nie dają Ci prawa do oceniania doświadczeń innych.
Krasnooka
Offline

Re: LUDZIE - nie wszystko co tu piszecie jest depresją!!!

Avatar użytkownika
przez eligojot 09 sie 2008, 14:24
Że niby jakim tonem? Skoro nie potrafisz znieść krytyki, to po zabierać głos? Jeden problem z głowy. Przypominam, że forum jest do wyrażania opinii, dyskusji a nie gaszenia innych i mówienia, że napewno nie mają racji, bo ja (Ja!) wiem lepiej. Więc trochę wyluzuj.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do